sobota, 28 marca 2015

Przedpremierowo: J.D. Horn - Ród

„Ród” to książka, której pożądałam, a jeszcze bardziej chciałam aby była pod moim patronatem medialnym. Nie mogłam doczekać się premiery. Nawet nie wiecie jak się zawiodłam, kiedy dowiedziałam się, że premiera jest przełożona na koniec kwietnia. A tu nagle taka niespodzianka od Wydawnictwa Feeria, lektura trafiła w moje ręce już na miesiąc przed swoją premierą! Rzuciłam dosłownie wszystko, zaprzestałam czytania innej książki (a byłam już w połowie), czego nigdy nie robię i od razu zabrałam się za czytanie. Nic więcej się dla mnie nie liczyło...

W gorącej Savannah, Mercy Teylor zajmuje się oprowadzeniem turystów po mieście. Wycieczka Kłamców, jest jej sposobem na życie. Właśnie podczas jednej z nich wszystko zaczyna się zmieniać w jej życiu. Na cmentarzu wraz z grupą, którą oprowadza, spotyka Matkę Jilo, parającą się magią hoodoo. Ten zbieg okoliczności, powoduje, że dziewczyna udaje się do niej po zaklęcie miłosne. Sama wywodzi się z rodziny najpotężniejszych czarownic, ale magia ją pominęła, nie obdarzając jej swoją siłą. Nie ma żadnych mocy, a jej to nie przeszkadza. Kiedy następnego dnia Mercy znajduje swoją cioteczną babkę martwą, wszystko staje na głowie. Czyżby miała coś wspólnego ze śmiercią ciotki? A może to cena jaka musiała zapłacić za swoje zaklęcie?

wtorek, 24 marca 2015

Przedpremierowo: C.C. Hunter - Szepty o wschodzie książyca

To już czwarta część Wodospadów Cienia. Fakt faktem, nie mogłam się doczekać, kiedy trafi w moje ręce. Po bardzo emocjonującym zakończeniu poprzedniego tomu (recenzja tutaj), pojawiło się mnóstwo pytań i liczyłam na to, że w końcu poznam odpowiedzi na nie, a moja ciekawość zostanie zaspokojona. Choć znając pióro autorki z poprzednich części wiedziałam, że może pojawić się jeszcze więcej pytań i zagadek. A jak było faktycznie?

„Jesteśmy kameleonami.” Te słowa cały czas rozbrzmiewają w głowie Kylie. Niestety, wiele jej to nie mówi, a porównanie do jakiejś jaszczurki, wręcz ją obrzydza. Dodatkowo żadne z przyjaciół nie chce wierzyć w to, co powiedział jej ojciec. Każdy uważa, że jest to nie możliwe i na pewno jest inne wyjaśnienie. Jedynie dziadek dziewczyny może dostarczyć jej informacji, ale kontakt z nim nagle się urwał… Nie tylko to jest problemem Kylie, pojawił się kolejny duch i ma twarz osoby, która żyje. Nie wspominając już o tym wyznaniu Dereka… Życie dziewczyny stało się jeszcze bardziej poplątane, niż dotychczas.

sobota, 21 marca 2015

Stosik 3/2015


Dziś pierwszy dzień wiosny, a ja się dopiero zorientowałam, że jeszcze w tym miesiącu nie prezentowałam wam zdobyczy książkowych, które wzbogaciły moje półki w lutym. Dużo ich nie było, dzięki czemu miałam trochę czasu na nadrobienie zaległości. Za to stosik marcowy, a raczej stos, będzie bardzo pokaźny. Nie będę was dłużej zanudzać i pokaże wam moje cudeńka :)

A stosik prezentuje się tak:

środa, 18 marca 2015

K.A. Tucker - Dziesięć płytkich oddechów

„Dziesięć płytkich oddechów”, książka, po którą już dawno chciałam sięgnąć. Zawsze coś mi stało na przeszkodzie, najpierw nie było jej w bibliotece, później ciągle była wypożyczona albo stos książek leżących na mojej półce, wołał - przeczytaj mnie! Kiedy w końcu po nią sięgnęłam, szum wokół książki już ucichł, większość już ją przeczytała, a ja mogłam na spokojnie zapoznać się z lekturą, delektując się każdą jej stroną.

Kacey, w jedną noc straciła ojca, matkę, chłopaka i najlepszą przyjaciółkę. Sama ledwo przeżyła ten tragiczny wypadek. Po czterech latach od tego wydarzenia, wraz z siostrą musi rozpocząć nowe życie. Z daleka od traumatycznych wspomnień oraz obleśnego wujka. Zamknięta w sobie, nie zdolna do jakichkolwiek uczuć Kacey, spotyka ludzi, którzy potrafią dotrzeć do wnętrza jej skorupy. Powoli wszystkie mury i tarcze obronne, które wokół siebie zbudowała, zaczynają się kruszyć. Nawet sąsiad z mieszkania 1D, porywa jej serce i sprawia, że znów zaczyna się uśmiechać. Nie wie tylko, że tajemniczy Trent, ukrywa swoją przeszłość, która jest równie tragiczna jak jej i nie możliwa do wyjawienia…

sobota, 14 marca 2015

Przedpremierowa: Morgan Rice: Przeznaczenie Bohaterów

„Przeznaczenie bohaterów” jest pod moim patronatem medialnym. Długo czekałam na możliwość przeczytania tej książki, gdyż początkowe miała mieć swoją premierę w lutym. Kiedy odwiedził mnie kurier z przesyłką, porzuciłam wszelkie zajęcia i od razu zabrałam się za czytanie. Musiałam się przekonać czy lektura faktycznie była warta mojego zachodu. Mimo wszystko przecież mogło się okazać, że ta pozycja to totalna porażka…

Thorgrin ma tylko jedno marzenie – chce dołączyć do szeregów wojsk króla, a nadchodzący pobór może mu to umożliwić. Legendarni Srebrni pilnują kanion, broniąc Królewski Krąg. Kiedy ginie owca z jego stada, rusza jej śladem trafiając do lasu nieopodal jego wioski. Nikt nie zapuszcza się w jego gęstwinę, ale on nie zamierza porzucić bezbronnej owcy. Spotyka tam nadwornego druida, który prowadzi z nim zagadkową rozmowę. W głowie chłopca pojawia się jeszcze więcej pytań, niż odpowiedzi. Dzięki niemu podejmuje decyzję i rusza w podróż, jego celem jest zostać przyjętym do legionu, choć nie został wybrany przez żołnierzy…
Jego przeznaczenie zaczyna się wypełniać, a on sam odkrywa, że nie jest zwykłym chłopcem…

czwartek, 12 marca 2015

Przedpremierowo: Irena Dobosiewicz - Na przekór

Kiedy zobaczyłam tę pozycję wiedziałam, że nie będzie ona zwykłą lekturą. Sam jej opis utwierdził mnie w tym przekonaniu. Czułam, że pozostawi ślad w mojej pamięci na bardzo długo. I nie mogłam się doczekać momentu, w którym zagłębie się w lekturę. Czasami takie wrażenie jest przelotne, przez co później nadchodzą wątpliwości.  W tym przypadku ani chwili się nie wahałam. Ale czy faktycznie książka jest warta aby zawracać sobie nią głowę?

Dotąd poukładane życie Agaty, zmienia się w istny koszmar. Zaczyna się niewinnie, dzień jak każdy inny. Tylko zamiast pracować jako pielęgniarka w szpitalu, nagle sama staje się jego pacjentem. Od tego momentu wszystkie możliwe nieszczęścia lgną do niej, jak mrówki do cukru. Co chwilę pojawiają się złe wiadomości, kobieta nie ma chwili na odpoczynek, a co najgorsze musi jakoś się z tym wszystkim oswoić.  Na przekór wiszącemu nad nią fatum, walczy z przeciwnościami losu. Ale ile można znieść jedna bezbronna kobieta, która nie może się obronić? Czy przetrwa wszystko, co ją spotka, a może stchórzy i ucieknie od problemów?

wtorek, 10 marca 2015

Maria Boukef - Historyjki saharyjskie i rymowanki dla wnuka

Bardzo dużo czytam swoim dzieciom, staram się, aby urozmaicać im czas wieczorami. Każda książeczka to nowa przygoda, tak samo jak nowy wierszyk i nowe kolorowe obrazki, które to cieszą się największym zainteresowaniem. Na efekty nie trzeba było długo czekać, już teraz bardzo chętnie sami sięgają po bajeczki, a z każdej nowej ogromnie się cieszą. Rosną kolejne małe mole książkowe!

„Historyjki saharyjskie i rymowanki dla wnuka”, to zbiór ciekawych historyjek, opowiadanych wierszem. Każda z nich opowiada o innym zwierzątku, które nie występują w Polsce, choć znajdą się i takie, co możemy znaleźć u nas w lasach lub w ziemi. Dzięki temu dzieci mogą poznać nowe zwierzątka i coś się o nich dowiedzieć. Ciekawa przygoda dla małych odkrywców, urozmaicona obrazkami zwierząt, dla rozbudzenia wyobraźni.

niedziela, 8 marca 2015

Przedpremierowo: Michał Krupa - Maślana. Czas pokoju

To już moje trzecie spotkanie z twórczością Michała Krupy. „Maślana – Czas pokoju”, to już nie komedia, tak jak w przypadku dwóch poprzednich książek autora, które miałam przyjemność czytać. Tym razem jest dużo poważniej, choć i śmiesznych momentów nie brakuje. Jedyne, co się nie zmieniło to podobieństwo profesji bohaterów. Mają broń, jest ona bardziej wyszukana, ale to jest niezmienny czynnik.

Maślana jest płatnym zabójcą. Zabija ludzi, dostaje za to pieniądze i obie strony są zadowolone. Jego kolejne zlecenie, trochę się różni od poprzednich. Ma siedzieć na leśnej drodze i nie przepuszczać nikogo, a co za tym idzie, zabić intruzów. Robota prosta i jak dla niego, mało wyczerpująca. Ale to dopiero początek, tego co go czeka. Po udanym zakończeniu fuchy, ma być ochroniarzem swojego zleceniodawcy. Pakuje się w duże bagno, choć sam nie do końca wie w jakie dokładnie, mimo to podejmuje się kolejnego zlecenia, w końcu, w grę wchodzą duże pieniądze. Kto by się nie pokusił na taką sumę, kiedy konto puste…

czwartek, 5 marca 2015

Zapowiedzi 3/2015


Pierwszy kwartał tego roku obfituje w przeróżne premiery. Niestety, przez to nasze portfele cierpią katusze, a rodzina od nas ucieka, bo o niczym innym nie mówimy tylko o kolejnych książkach. W tym miesiącu upatrzyłam sobie osiem pozycji, które chce wam pokazać i według mnie są warte przeczytania. Trzy z nich znajdą się u mnie na-pewno, resztę trzeba będzie zdobyć innymi sposobami, choć łatwo nie będzie. A wy co sobie upatrzyliście w tym miesiącu?

wtorek, 3 marca 2015

Victoria Aveyard - Czerwona Królowa

Ostatnio nasz rynek wydawniczy zalewają książki pokazujące nasz świat w przyszłości. „Czerwona królowa”, to kolejna taka pozycja, wokół której bardzo dużo szumu. Większość blogerów nie może doczekać się, kiedy to będą mogli ją przeczytać. Przez przypadek trafiła także w moje ręce, choć nie przeczę, chciałam się z nią zapoznać i nie zastanawiałam się długo, kiedy taka okazja się nadarzyła. Teraz pozostaje pytanie, czy pozycja jest warta swojego rozgłosu…

Mare ma siedemnaście lat, a już niedługo, wraz ze swoimi następnymi urodzinami trafi na wojnę. W  świecie podzielonym na Srebrnych i Czerwonych, nie ma litości. Srebrni mają wszystko i rządzą tymi drugimi, a wszystko to z powodu koloru krwi i umiejętności, które się z tym wiążą. Los dziewczyny odmienia się wraz z kolejną próbą kradzieży, kiedy zostaje przyłapana przez niedoszłego pokrzywdzonego. Już na drugi dzień okazuje się, że trafia do zamku, gdzie ma być służącą, ale to nie wszystko, co czeka ja tego dnia. Drzemie w niej niebywały talent, nie jest świadoma jego istnienia, jednak on się ujawnia na oczach tysięcy widzów…

niedziela, 1 marca 2015

Podsumowanie 2/2015


To niewiarygodne, mamy już marzec! Luty minął, nawet nie wiadomo kiedy. Wiosna coraz bliżej, słoneczko już dłużej świeci na dworze. W końcu minie ta parodia zimy! Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę. Trzeba przyznać, że luty był bardzo obfitym miesiącem, choć jest najkrótszym miesiącem w roku, aż się dziwie temu zjawisku. Ale o tym w dalszej części tego postu. Na sam początek, tak jak zwykle pokaże wam kilka cyferek.

A statystyki prezentują się tak: