poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Przedpremierowo: Marcin Legawiec - Przepraszam za krzywdę

Z twórczością autora spotkałam się już wcześniej, a była to książka „Dream” (recenzja tutaj). Dlatego kiedy zaproponował mi objęcie patronatem swojego najnowszego dzieła, nie wahałam się ani chwili. Wiedziałam, że będzie to kolejna pozycja, która wywoła we mnie wielkie emocje i to nie tylko ze względu na tematykę, ale także dzięki samemu autorowi. „Przepraszam za krzywdę” to tytuł, którego od samego początku, obawiałam się. Nie wiedziałam czy słusznie, po prostu, podświadomie czułam, że będzie to coś mocnego…

Michał jest dzieckiem, którego jego ojciec nigdy nie chciał mieć, a jego matka zmarła przy porodzie. Mimo wszystko Tadeusz zapewnił mu szczęśliwe dzieciństwo, aż do pewnego dnia. W tedy coś się w nim zmieniło, przestał z czymś walczyć. Zrobił niewyobrażalną rzecz dla normalnego człowieka. Z wesołego i szczęśliwego dziecka, Michał zmienił się w przerażający obraz skrzywdzonej, bezbronnej istoty. Ból i cierpienie były nieodłącznym elementem jego nowej egzystencji. Jak po czymś takim się pozbierać, jak dalej żyć? Dlaczego musiało do tego dojść?

niedziela, 26 kwietnia 2015

Już 30 kwietnia!!



Już 30 kwietnia premiera książki pod moim patronatem medialnym. "Przepraszam za krzywdę" to książka, o której nie łatwo zapomnieć. Dzisiaj będziecie mieli możliwość przeczytania fragmentu z lektury, a jutro zapoznacie się z moją recenzją.

piątek, 24 kwietnia 2015

Suzanne Collins - Gregor i Niedokończona Przepowiednia

Autorkę Suzanne Collins poznaliśmy dzięki trylogii „Igrzyska śmierci”. Każdy kto czytał tę serię wie, że jest ona w pewnym sensie mroczna i bardzo krwista. Dlatego kiedy zobaczyłam, książka dla dzieci z pod pióra pisarki, chciałam zobaczyć, jak poradziła sobie z tak odmiennym gatunkiem. Szukałam możliwości, aby zapoznać się z tą książką, a gdy miałam już lekturę w ręku, długo się nie zastanawiałam, tylko od razu zabrałam się za czytanie. Czym tym razem zaskakuje nas Suzanne Collins?

Gregor opiekując się swoją dwuletnią siostrzyczką Botką, przez przypadek trafia do szybu wentylacyjnego, który zaprowadził ich do dziwnej krainy. Tam odkrywają podziemne miasto, zamieszkane przez ludzi, a także przez różne gatunki zwierząt. Podziemni wierzą, że jest chłopcem z przepowiedni i musi wypełnić swój los. Żadne tłumaczenia nie mają sensu, aby wrócić do domu, musi wziąć udział w wyprawie i odnaleźć zaginionego ojca. Mała iskierka nadziei, która tli się w sercu chłopca, daje mu szanse na niezwykłą przygodę, ale także bardzo niebezpieczną. Jaką decyzję podejmie Gregor? Czy uratuje ojca i wrócą razem do domu?

środa, 22 kwietnia 2015

Wiosenny Konkurs z Wydawnictwem Feeria Young



Dzisiaj swoja premierę ma książka "Ród" (recenzja tutaj), która jest pod moim patronatem medialnym. Z tej okazji mam do rozdania, aż dwa egzemplarze tej książki. W dodatku konkurs jest bardzo prosty, wystarczy odpowiedzieć na jedno pytanie i "Ród" może być Twój. Żeby było sprawiedliwie, zwycięzcy zostaną wybrani poprzez losowanie, tak żeby każdy miał szansę, przecież nie każdy potrafi się obszernie rozpisać. 
UWAGA!!! Przed zgłoszeniem się do konkursu, zapoznaj się z regulaminem !!!

A pytanie konkursowe brzmi tak:

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka - Namiętność niejedno ma imię

To już moje drugie spotkanie z twórczością Pani Stefani Jagielnicką – Kamieniecką. Pierwsza książka autorki w moim odczuciu była dobra (recenzja tutaj). Zaś jeżeli chodzi o drugą myślałam, że będzie na równym poziomie, co pierwsza, a może nawet i lepszym. Pamiętając w jakim gatunku pisała autorka, spodziewałam się podobnej historii, a to mogło tylko zwiastować bardzo ciekawą lekturę.  A jakie odczucia towarzyszyły mi w trakcie czytania – przekonajcie się sami…

„Powieść stanowi, między innymi, frapujące studium różnych rodzajów namiętności. Jej duchowych odmian, lecz również tych, wynikających z biologiczno-chemicznej burzy hormonów, czy też z perwersyjnych fantazji. Te cielesne prowadzą do tragicznych konsekwencji. Duchowe – niekoniecznie, a przy tym przedstawione są w porywający sposób.
Główna bohaterka Martyna jest zahukana, melancholijna i skryta, gdyż nigdy nie zaznała matczynej czułości i w ogóle nie zna swego ojca. Jedyny sposób na złagodzenie poczucia wyobcowania stanowi dla niej akt seksualny. Gdy poznaje jakiegoś mężczyznę, od razu idzie z nim do łóżka i zakochuje się nieprzytomnie. Niestety, zawsze bez wzajemności, na co ma też wpływ pewna jej wstydliwa, intymna ułomność. W poszukiwaniu swego rodziciela naraża się na upokarzający seks z dwoma lowelasami, w tragikomiczny sposób odgrywającymi role jej ojca i wujka. Inny mężczyzna okazuje się zboczeńcem, który ją oszałamia kokainą, więzi i maltretuje, co doprowadza dziewczynę do psychozy i pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Jej matkę namiętne pragnienie kupna drogich skrzypiec doprowadza do prostytucji. Zakochany w Martynie młody muzyk uwikłany jest w homoseksualny stosunek z krytykiem muzycznym, który zostaje zamordowany przez jednego z przypadkowych kochanków.
Jednak najbardziej ekscytujące są karty powieści przedstawiające namiętną, romantyczną miłość, jako związek dwóch dusz, skutych nierozerwalnym, zapisanym w gwiazdach, łańcuchem przeznaczenia.
Jest to niezwykła opowieść. Dramatyczna, nabrzmiała emocjami. Jej ułomni bohaterowie wzbudzają naszą empatię, gdyż autorka sięga w głąb kobiecej duszy i serca wrażliwego młodzieńca. Świetna, wciągająca i poruszająca lektura”

sobota, 18 kwietnia 2015

Stosik 4/2015



Kwiecień zbliża się wielkimi krokami ku końcowi, a ty jeszcze stosu nie było. W tym miesiącu trochę nie było mnie w domu i stąd mam pewne opóźnienia w dodawaniu postów na bloga. Ale nie martwcie się, wszystko nadrobimy, a trochę rzeczy mam jeszcze dla was przygotowanych. Tym razem przyszedł czas na pochwalenie się książkami, które wzbogaciły moje półki w marcu. Jest ich całkiem sporo. :)  I niestety, ciągle brak czasu aby zabrać się za ich lekturę...


A stos prezentuje się tak:


czwartek, 16 kwietnia 2015

Rebecca Donovan - "Biorąc oddech"

„Biorąc oddech” to już ostatnie spotkanie z Emmą i jej poruszającą historią. Nie mogłam doczekać się kiedy zapoznam się z lekturą, ale tak naprawdę dopiero trzymając w ręku książkę, uświadomiłam sobie, że to już jest koniec. Mimo wszystko nie wahałam się ani chwili, zabrałam się za czytanie. Musiałam wiedzieć, co tym razem przygotowała dla nas autorka i czy po dwóch bardzo emocjonalnych częściach, utrzymała poziom oraz czym tym razem zaskakuje czytelnika…

Życie Emmy nie należy do najłatwiejszych. Mimo że właśnie rozpoczyna drugi rok studiów, demony przeszłości wciąż powracają. Dotąd trwała w odrętwieniu, ale „puszka Pandory” została otwarta, wszystko powróciło i nie daje już o sobie zapomnieć. Teraz potrzeba mocniejszych wrażeń. Dla Emmy alkohol i imprezy wydają się odskocznią, a ramiona innych mężczyzn wydają się bardzo kuszące. Co tym razem musi się wydarzyć, aby Emma zrozumiała, że tak dalej być nie może, a błędy które popełniła zrujnowały nie tylko jej życie, a także innym…
Kto tym razem uratuje dziewczynę? A może jest już za późno na ratunek…
Rebecca Donovan stworzyła niesamowitą serię książek, która poruszyła serca czytelników. Dwie poprzednie części, bardzo mocno doświadczały główną bohaterkę, nie jedna osoba nie poradziłaby sobie z takim ciężarem. Niestety, pamięć minionych wydarzeń nie ułatwia „nowego startu”.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Anna Todd - After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem

Pierwsza część After (recenzja tutaj), wywołała we mnie skrajne emocje, przez co nie mogłam się doczekać kolejnego tomu. Gdy w końcu nadeszła ta chwila i lektura trafiła w moje ręce, byłam podekscytowana jak małe dziecko. Rzuciłam wszystko i zabrałam się za czytanie. Tak długo wyczekiwany moment, w końcu nastąpił. Znów mogłam się delektować tą historią, która podbiła moje serce swoją oryginalnością. Ale czy moje oczekiwania zostały zaspokojone?

Świństwo jakiego dopuścił się Hardin, jest niewybaczalne. Tessa próbuje się pozbierać po upokorzeniu jakiego doświadczyła, a Hardin jej tego nie ułatwia. Nęka ją telefonami i wiadomościami, wszędzie gdzie próbuje się ukryć, on ją tam znajduje. Oboje cierpią i wydaje się, że nie mogą żyć bez siebie. Ale czy Tessa jest w stanie wybaczyć Hardinowi, a on zmienić się dla niej? A może dziewczyna wpadnie w ramiona Zeda, który cały czas kręci się wokół niej? To właśnie Zed wydaje się być tym właściwym facetem, takim jakiego Tessa chciała zawsze mieć i widziała go w Hardinie…  Ale jest jeszcze Trevor, on także nie jest obojętny na wdzięki dziewczyny. Kogo wybierze i jakie będą tego konsekwencje?

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Zapowiedzi 4/2015


Nie będę was okłamywać. Przygotowując te zapowiedzi, nóż mi się otwierał w kieszeni, a portfel gdzieś się przede mną ukrył. Wydawnictwa nic, a nic nas nie oszczędzają, serwując nam wysyp nowości. Wiem, że wielkimi krokami się zbliża wiosna, ale zwykły czytelnik może przez to zostać bankrutem. Chyba trzeba zacząć grać w lottka, może uda się wygrać trochę pieniędzy na książkowe cudeńka, a może przy okazji nowy regał kupiłoby się... Dość tych marzeń! Czas pokazać jakie premiery kuszą nas w tym miesiącu! :)


A oto i one: 

piątek, 3 kwietnia 2015

Joanna Plasota - Księżniczka i książęta, czyli polowanie na tego jedynego

Wybierając do czytania tę książkę, spodziewałam się obszernej powieści o poszukiwaniu miłości. Oczywiście, musiałam nie doczytać opisu. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy to okazało się, że lektura mija się z moim wyobrażeniem. Zaskoczyłam samą siebie! Powinnam mniej bujać w obłokach w szczególności podczas wybierania książek. Mogłam naprawdę źle trafić i dopiero w tedy bym zgrzytała zębami oraz rwała włosy z głowy. A jak było w przypadku tej lektury?

„Opowieść warszawskiej pisarki, Joanny Plasoty „Księżniczka i książęta, czyli polowanie na tego jedynego”, to głęboka prawda o ludzkim niedojrzałym życiu i infantylnie dokonywanych wyborach. Autorka na kanwie własnej historii, w której jest ogrom przeżytych bolesnych doświadczeń, ale przede wszystkim dzięki nowej świadomości, nabytej podczas długotrwałej terapii psychologicznej, podejmuje arcytrudny temat społeczny - wybór życiowego partnera – mężczyzny.”

środa, 1 kwietnia 2015

Podsumowanie 3/2015


Marzec już za nami, niestety, nie przyniósł nam on wiosny, tak jak miał to zrobić. Pogoda za oknem smętna, zamiast słoneczka deszcz ze śniegiem i wichury. Niby idealna pogoda do czytania książek, ale gdy patrzy się za okno wszystkiego się odechciewa... Nie mniej jednak marzec był wspaniałym miesiącem pod względem czytelniczym. Obfitował wspaniałe statystyki, a także w książkowe zbiory, ale o tym się przekonacie jak będę prezentować stosik :) Żeby dłużej was nie zanudzać, zaczynamy:


A statystyki prezentują się tak: