piątek, 30 października 2015

Przedpremierowo: Sabaa Tahir - Ember in the Ashes. Imperium Ognia

Na naszym rynku wydawniczym pojawia się wiele powieści fantasy. Żeby znaleźć pośród nich jakieś perełki, trzeba przebrnąć przez wiele książek, różnych autorów. Ale czasami jest tak, że jak tylko zobaczy się jakąś lekturę, od razu się czuje, że to właśnie ta powieść, która wzbudzi w nas wiele emocji i będzie jedną z naszych ulubionych powieści. Tak miałam w przypadku „Ember in the Ashes. Imperium Ognia.” Nie mogłam przejść koło niej obojętnie. Musiałam poznać historię, która skrywa się na jej stronach. A przede wszystkim chciałam wiedzieć, czy moje przeczucia wobec niej są słuszne.

Życie w Imperium dla Scholarów, nie jest łatwe. Jako jedyna kasta, nie maja żadnych przywilejów. Ciągle są prześladowani i inwigilowani. Codziennie Scholarowie, giną na szubienicy. Laia jest Scholarką, a nocny nalot na jej dom kończy się tragedią. Dziadkowie nie żyją, brat został zamknięty w więzieniu, a ona sama uciekła. Tylko ruch oporu może jej pomóc uwolnić brata. Ale w zamian musi się poświęcić i zrobić też coś dla nich. Jako niewolnica rusza do Czarnego Klifu, Akademii szkolącej najbardziej bezwzględnych żołnierzy. Musi zostać szpiegiem, a to misja samobójcza.
Wśród studentów jest Elias. Jeden z najlepszych uczniów, a jednak ma wątpliwości, czy faktycznie chce zostać bezwzględnym mordercą. Może uciec, zostać dezerterem, ale jedyna prawdziwa wolność jaka mu przysługuje to śmierć.
Dwoje młodych ludzi i ich przypadkowe spotkanie. Dwie różne grupy społeczne. Wrogowie, aż po grób. Od tej pory nic już nie będzie takie samo…

środa, 28 października 2015

Przedpremierowo: Marta Grzebuła - Dotyk przeznaczenia

Za każdym razem, kiedy sięgam po powieść Pani Marty, nie wiem czego mogę się po niej spodziewać. Każda kolejna książka, zawsze mnie zaskakuje, w dodatku pokazuje różne aspekty życia, a nawet fantazji. Autorka przelewa na papier kawałki swojej dusza, a także oddaje całe serce temu, co pisze. Po tylu pozycjach, które do tej pory czytałam, widzę jej indywidualny styl, rozpoznałabym go nawet jeżeli wydałaby swoje dzieło pod pseudonimem. „Dotyk przeznaczenia” to kolejna historia, która jest podróżą przez życie…

Helena, oddana matka i żona. Znosi wszelkie upokorzenia ze strony męża, a nawet jego niewierność. Jej życie to rutyna, codziennie wszystko tak samo się odbywa. Nie ma żadnych zmian, te same czynności, te same powiedzenia i oczekiwania wobec jej osoby. Jest jeszcze sekret, skrywany od lat. Ma bardzo destrukcyjną moc, konsekwencje mogą być ogromne. A wszystko to, przez dotyk przeznaczenia…
Ile można trwać w takim letargu? Czy jest szansa na jakąś zmianę? Potrzeba odwagi i siły, aby coś zmienić w swoim życiu.

sobota, 24 października 2015

Estelle Maskame - Czy wspominałam, że Cię kocham?

Wydawnictwo Feeria Young ostatnimi czasami rozpieszcza swoich czytelników. Każda kolejna ich książka, to niesamowita dawka emocji. Nic więc dziwnego, że nie mogłam się doczekać, kiedy zapuka do mnie kurier z moją kolejną przesyłką. Tym razem w paczce znalazłam „Czy wspominałam, że Cię kocham?”. Powieść, dzięki której, choć na chwilę można zapomnieć o szarej jesiennej rzeczywistości za oknem i przenieść się w sam środek upalnego lata. Brzmi całkiem obiecująco, ale jak było naprawdę? Co kryje się na stronach tej lektury?

Po trzech latach zerowych kontaktów z ojcem, Eden ma spędzić u niego całe wakacje. Ale to nie chęć pojednania się z nim przekonała ją do tego, tylko Los Angeles. Miasto Aniołów, kto nie marzy aby spędzić tam swoje wakacje. Oprócz ojca, będzie musiała znosić jego nową rodzinę – żonę i jej trzech synów. Te wakacje będą dla niej nie zapomniane. Czeka ją całkiem inne życie, jakiego do tej pory nie miała. Szalone imprezy, łamanie zasad, alkohol i nowa miłość. Zakazana miłość do Tylera, przyrodniego brata. To nie powinno się wydarzyć, a jednak tak się stało, co gorsza, trzeba coś z nią zrobić….
Co wydarzy się podczas gorących wakacji w Kalifornii?


poniedziałek, 19 października 2015

Kathrin Lange - Serce ze szkła

„Serce ze szkła” to tytuł, który nie od razu wpadł mi w oko. A jednak cały czas gdzieś mi się pojawiał przed oczami. W końcu mu uległam, choć podchodziłam do niego z dystansem. Niby jedna książka, taka sama jak wiele innych, a towarzyszyły mi mieszana uczucia. Sama do końca nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Opis często nie odzwierciedla tego, co możemy znaleźć w środku. Tak samo jak okładka, choć w tym przypadku jest piękna, magnetyzująca i przyciąga uwagę, to nie zawsze przekłada się to na jakość historii pod nią skrywanej.

Juli na prośbę swojego ojca, jedzie wraz z nim do jego wydawcy, aby tam spędzić przerwę świąteczną. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ma dotrzymać towarzystwa jego synowi, który obecnie próbuje poradzić sobie ze stratą narzeczonej. Charlie, niedawno popełniła samobójstwo, skacząc z klifu, a chłopak się za to obwinia. Zafascynowana Davidem, Juli, dzień po dniu, stara się do niego zbliżyć, a przy okazji odkryć, co tak naprawdę wydarzyło się na klifach. Ale zamiast odpowiedzi pojawia się, co raz więcej pytań. Pojawia się tajemnicza klątwa i dziwne szepty. Ktoś próbuje zwabić ją na skraj urwiska…
Czy to tylko wytwór jej wyobraźni?
Kto próbuje doprowadzić Juli do obłędu?
Jaka jest prawda o Charlie?

piątek, 16 października 2015

Stosik 8/2015



Stosik, stosik, stosik... No tak, pewnie wszyscy są ciekawi, co przywędrowało do mnie na półki we wrześniu. Muszę was zmartwić, bo tym razem wiele tego nie ma. Tylko, a może aż cztery nowe tytuły pojawiły się na mojej półce. Skromnie, ale mnie bardzo cieszy taka ilość. Każda nowa książka to powód do wielkiej radości dla książkoholika, takiego jak ja. A zatem nie będę przedłużać, tylko zapraszam do obejrzenia mojego stosiku.

A oto i on:


wtorek, 13 października 2015

C.C. Hunter - Odrodzona

„Odrodzona” to początek nowej serii, w której powracamy do Wodospadów Cienia. I właśnie teraz pojawia się wiele pytań. Przede wszystkim, czy autorka ma jeszcze ciekawe pomysły, aby dalej wracać w to samo miejsce. Jest to bardzo odważny pomysł, w szczególności, że kolejna seria oparta na tych samych bohaterach, może być zwykłym przeciąganiem czegoś, co powinno być już zakończone. Albo okaże się to totalną porażką, albo strzałem w dziesiątkę. Nic więc dziwnego, że za nim zabrałam się za czytania miałam wiele obaw. Modliłam się w duchu, żebym tylko nie musiała rzucać książką o ścianę. A jak było faktycznie?

Od kiedy Della przeszła przemianę, jej życie stało się nie do zniesienia. Już nic się nie układało. Trafiła do obozu dla trudnej młodzieży, przynajmniej tak myśleli jej rodzice. To właśnie tam znowu poczuła, że żyje. Znalazła przyjaciółki i nowy dom. Rozpoczęła treningi, aby pracować dla JBF. Niby wszystko zaczęło się układać, a jednak zawsze coś jest nie tak…
Gdyby tylko mogła przestać myśleć o Steve. Zapomnieć o nim i zająć się swoimi priorytetami. I ten przeklęty nowy wampir Chase. Nie wiadomo skąd się pojawił, a co gorsza Della pamięta jego zapach. Skądś go zna, tylko nie pamięta, gdzie się spotkali…
Pozostaje jeszcze sprawa tajemnic rodzinnych, która przypadkowo ujrzała światło dzienne…
Czy Delli uda się rozwiązać problemy?
Kim jest Chase?
I co z JBF?

sobota, 10 października 2015

Lauren Miller - Aplikacja

„Aplikacja” to powieść która podbija serca swoich czytelników, odkąd tylko pojawiła się w jesiennych zapowiedziach Wydawnictwa Feeria Young. Co dziwniejsze, w dobie dzisiejszej technologii, po raz pierwszy spotykam się z taką tematyką w książce. Nie wiem czy jest to moje niedopatrzenie, przecież mogłam przeoczyć taką lekturę, a może po prostu nikt jeszcze nie wpadł na taki pomysł. Niby ten aspekt jest zaletą, a mimo wszystko miałam obawy. Bałam się o wykonanie tego pomysłu. W końcu to coś nowego, a jednak gdzieś pojawiała się iskierka Zwątpienia…

Wyobraź sobie bycie szczęśliwym posiadaczem aplikacji Lux. Nie wiesz co zjeść, w co się ubrać, ani o której wyjść z domu? Lux cię wyręczy we wszystkim. Zajmuje się prostymi sprawami, a także tymi trudnymi. Już nie musisz być zdany sam na siebie, w końcu masz kogoś kto dokona za ciebie tych niewyobrażalnie trudnych wyborów…
Pamiętaj.  Zwątpienie doprowadzi cię do zguby…
W świecie szesnastoletniej Rory, aplikacja Lux jest narzędziem absolutnie niezbędnym. Nie wyobraża sobie, że ktoś mógłby być bez niej szczęśliwy. I tylko nieliczni outsiderzy z niej nie korzystają. Jednak jej przyjęcie do elitarnej Akademii Theden, zmienia jej pogląd na rzeczywistość. Nagle dostrzega to, co było niewidoczne.
Co odkryje Rory? Kim naprawdę była jej mama i dlaczego umarła? Czym tak naprawdę jest Zwątpienie?

czwartek, 8 października 2015

Zapowiedzi 10/2015



Jak ten czas szybko leci. Nic dziwnego, że ciągle mi go brakuje. Co chwile pojawiają się kolejne perełki na rynku wydawniczym, a ja nie mam kiedy zapoznać się z tymi wszystkimi cudeńkami. A jeszcze w tym miesiącu Krakowskie Targi Książki. Nic więc dziwnego, że w tym miesiącu nowości jest dwa razy więcej, jak nie trzy, niż zwykle. A co proponują nam wydawcy w tym miesiącu? Sami się przekonajcie!


A oto kilka wybranych przeze mnie ksiażek, które sama bardzo bym chciała mieć na półce:

sobota, 3 października 2015

Ilona Andrews - Na krawędzi

Pod pseudonimem Ilona Andrews, kryje się małżeństwo, które podbiło moje czytelnicze serce. Moje pierwsze spotkanie z ich twórczością, odbyło się dzięki książce „Magia Kąsa”. Potem pochłonęłam dalsze części cyklu przygód Kate Daniels. Nic więc dziwnego, że „Na krawędzi” trafiło na moją listę „MUST HAVE”. Niestety, musiałam długo czekać na moment, kiedy pozycja trafiła w moje ręce. Na szczęście, podczas zakupów w jednej z większych sieci handlowych, dziwnym zrządzeniem losu, w koszach z tania książką, znalazłam swoją zdobycz – „Na krawędzi”.

Rose Dryton żyje na Rubieży, pomiędzy dwoma światami, gdzie w jednym magia jest tylko bajką, a w drugim jest wybawieniem. Pewnego dnia na granicy jej ziemi, pojawia się błękitno krwisty szlachcic z Dziwoziemia. Nie on pierwszy przywędrował z tak dalekich stron. Szybki układ, który miał zapewnić jej bezpieczeństwo i spokój, przeradza się w ciężką wojnę…
W tym samym czasie Rubieży grozi niebezpieczeństwo… Jedyną szansą na ocalenie jest Declan i jego magia, a również Rose… Oboje muszą zjednoczyć siły i stawić czoło zagrożeniu…
Jaki jest prawdziwy powód przybycia Declana, a może to on niesie zagładę dla Rubieży?
Co wyniknie z układu między Rose i Declanem?

czwartek, 1 października 2015

Podsumowanie 9/2015



O boże! To już październik. Jak ten czas szybko leci... No cóż... Mamy już jesień, wielkimi krokami zbliżamy się do zimy. Ponoć to czas, który najbardziej sprzyja czytaniu. Co innego robić w długie i ciemne wieczory? Tylko czytać! Z tego powodu, to nawet się cieszę, że będę miała więcej czasu na lektury zalegające u mnie na półce. Zaś z drugiej, choróbska, zimno, ciemno, ponuro, tak się na da żyć... O tak jestem zmarzluchem i o wiele bardziej wole lato, kocham słoneczko i ciepełko. Ale dość narzekania, czas zobaczyć, co dobrego przyniósł wrzesień. :)

Kilka cyferek dla was: