Co jakiś czas pojawiają się książki, które kuszą czytelnika
swoimi okładkami. Z jednej strony nie są to grafiki, które robią ogromne
wrażenie, ale jest w nich coś, co przyciąga wzrok. Do tego mają chwytliwy tytuł
i opis, który zwiastuje intrygującą historię. Skoro są już te trzy punkty, to
przyszedł czas na konfrontację z taką lekturą. Pojawiają się pierwsze bardzo
pozytywne opinie, a twoja chęć do czytania rośnie… czujność została uśpiona,
dzwoneczki alarmowe w twojej głowie milczą, więc nic nie stoi na przeszkodzie
zapoznania się z kolejną taką pozycją. Wydaje się, że wszystko jest wręcz
idealne. Czy coś mogło pójść nie tak? Czy zwykła historia o złych chłopcach
może być zła?
Ucieczka z rodzinnego miasta, czasami jest ostatecznym
wyjściem – szansą na oderwanie się od przykrych wspomnień.
Liliana Wilson właśnie rozpoczyna studia, daleko od domu, od
przyjaciół i nadopiekuńczej matki. Jednak nowi współlokatorzy zaczynają
krzyżować jej ambitne plany na przyszłość. Pierwszy z nich Evan jest niczym
starszy brat, lecz ten drugi Cameron jest wrogo do niej nastawiony…
Co jakiś czas, w środku nocy, nowi współlokatorzy wracają
zakrwawieni… Lili czuje, że dzieje się coś złego. Narastający niepokój sprawia,
że zaczyna grzebać w ich życiu.
Złość i niepokój przeradza się w troskę. Studia schodzą na
boczny plan, kiedy pojawiają się uczucia… Co tak naprawdę ukrywają przed nią
współlokatorzy?