„Zostań, jeśli kochasz” to książka, o której ostatnimi
czasami jest dosyć głośno. Swoja premierę miała w 2010 roku, ale rozgłos wokół
tej pozycji pojawił się dopiero w zeszłym roku, za sprawą ekranizacji powieści.
Od tamtej pory cały czas pojawiają się kolejne recenzje blogerów. Po wielu
pozytywnych opiniach, mój apetyt ciągle wzrastał na tę lekturę. I dzięki
wymianie książkowej po przez portal Lubimy Czytać, pozycja trafiła także w moje
ręce. W końcu przyszedł ten moment abym sama się przekonała, czy pozycja jest
warta swego rozgłosu.
Jeden dzień, a może zmienić wszystko. Wystarczy tylko kilka
sekund nieuwagi i nagle wszystko się zmienia. Mia przekonała się o tym na
własnej skórze. Rodzinna wycieczka zamieniła się w koszmar, a ona sama została
zawieszona między dwoma światami. Trwając w dziwnym i niezrozumiałym stanie,
musi podjąć najważniejszą z możliwych decyzji. Zostać czy odejść? Tylko co
wybrać, gdy jest się już sierotą, a serce jest rozdarte na pół? Czy jest
jeszcze jakiś powód by żyć?