Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytam dzieciom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czytam dzieciom. Pokaż wszystkie posty

czerwca 20, 2017

Somato - Kuro

Somato - Kuro
„Kuro” to najnowsza propozycja od Wydawnictwa Waneko. Manga dla dzieci z nutą grozy. Pewnie w tym momencie zastanawiacie się, co mnie skłoniło do sięgnięcia po taki tytuł… musicie pamiętać, że jestem otwarta na wszelkie nowości i nie ograniczam się w tym, co czytam (to tak dla przypomnienia, albo dla osób, które trafiły tutaj po raz pierwszy). Nieważne, dla jakiej grupy odbiorczej, jest dana pozycja. Jeśli ma ciekawy opis, to się z nią zapoznam. Tym bardziej, jeśli zostanie przez kogoś polecony. I tak właśnie jest z „Kuro”. Teraz tylko pozostało pytanie, czy komiks jest faktycznie godny uwagi. Jak myślicie?

W ogromnej posiadłości żyje samotna mała dziewczynka wraz ze swoim kotem.
Wspólne dni mijają spokojnie i radośnie, ale wbrew pozorom, gdzieś tam na zewnątrz czai się groza, której dziewczynka nie dostrzega.
W mieście, którym mieszka, jest tylko jedna zasada, nikomu nie wolno schodzić ze ścieżki…
Dlaczego?
Co się stanie, kiedy ktoś z niej zboczy lub postanowi świadomie ją opuścić?
Oto Koko i Kuro, i ich niesamowita historia…

maja 29, 2017

Rebecca Stead - Kłamca i szpieg

Rebecca Stead - Kłamca i szpieg
„Kłamca i szpieg” to kolejna propozycja od Wydawnictwa IUVI, która zapowiadała się na zabawną i lekką historię. Zastanawiałam się tylko, dla której grupy wiekowej przeznaczona jest ta lektura. Bo po samym opisie nie mogłam tego stwierdzić, pozostało mi tylko osobiście to sprawdzić. Zaufałam wydawcy, bo do tej pory wszystkie książki, które miałam przyjemność czytać, były wręcz genialne. Dlatego bez żadnych oporów ani obaw, sięgnęłam po ten tytuł. Czułam, że może to być kolejna świetna pozycja, która zabierze mnie w bardzo przyjemną podróż.

Trzynastoletni Georges wraz z rodzicami przeprowadza się do mieszkania w bloku na Brooklynie. Tam poznaje Safera – odludka, wielbiciela kawy i… szpiega.
Georges szybko zaprzyjaźnię się z nowym kolegą. Spędzając z nim swój wolny czas, szybko zapomina o wszystkich problemach swojej rodziny: że tata stracił pracę, musieli się przeprowadzić, a mama zaczęła brać dodatkowe dyżury w szpitalu.
W szkole też nie jest łatwo. Chłopak znalazł się na celowniku szkolnego popularnego rozrabiaki – Dallasa.
Georges i Safer mają swoją pierwszą misję – tropienie tajemniczego Iksa. W miarę postępu śledztwa, kiedy Safer stawia, coraz to nowsze wymagania, Georges zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co nie, i co to jest za gra…
A on sam, w co gra?

marca 03, 2017

Mamoru Hosoda, Yu - Wilcze dzieci

Mamoru Hosoda, Yu - Wilcze dzieci
Kogo bym się nie zapytała spośród moich znajomych, wszystkie mangi kojarzą im się z przemocą lub „napompowanymi lalami”. Jakże złudne pojęcia mają o tej części rynku wydawniczego. Ile razy od nich usłyszałam, że to tylko dobre dla dzieci, a nie dla dorosłej kobiety. Czasami już wolę przemilczeć pewne sprawy, bo ignorantów wcale nie brakuje, ale „Wilcze dzieci” pokazują, jak bardzo się mylą. Ich zdanie, ich sprawa, ale może choć niektórzy zmienią swój punkt postrzegania pewnych rzeczy. W końcu trzeba być otwartym na nowości w naszym życiu.

Historia niczym z bajki, studentka Hana poznaje chłopaka, który skrywa w sobie pewną tajemnicę. Chłopak jest potomkiem japońskiego wilka, ale ona nie ucieka z krzykiem. Para zakochuje się w sobie, a także powiększa im się rodzina. Na świat przychodzi dwoje dzieci – Yuki, Ame.
Czy ta historia ma szczęśliwe zakończenie?
Przecież los tak bardzo lubi płatać figle…

stycznia 26, 2017

Sara Pennypacker - Pax

Sara Pennypacker - Pax
„Pax” to książka, o której było i jest, bardzo głośno. I chyba tylko dlatego się na nią skusiłam. Musiałam dowiedzieć się, czym tak zachwycają się inni blogerzy, jakoś nie mogłam zrozumieć fenomenu tej pozycji. Gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach, wydała mi się taka nijaka, niczym dla mnie się nie wyróżniała, a tym bardziej nie przemawiała do mnie. Ale po tak wielu pozytywnych recenzjach, wiedziałam, że muszę się z nią zapoznać. Obawiałam się tylko, że może okazać się dla mnie zwykłą lekturą, niewartą mojego czasu. A jakie mam dzisiaj o niej zdanie, kiedy już ją przeczytałam?

Pax i Peter są nierozłączni, do czasu, kiedy chłopiec musi przeprowadzić się do swojego dziadka, bo jego ojciec idzie do wojska. W dzień przeprowadzki musi zrobić coś, czego nigdy z własnej woli by nie zrobił, porzuca swojego liska w lesie…
Już pierwszej nocy w domu dziadka, Peter wymyka się w nocy i wyrusza w miejsce, gdzie pozostawił Paxa tylko, że jest ono oddalone o pięćset kilometrów. Przed nim ciężka droga, czy uda mu się dotrzeć na miejsce?
W tym samym czasie lisek musi nauczyć się jak przetrwać w lesie, ale nie traci nadziei, że Peter po niego wróci…
Czy mimo dzielących ich kilometrów, chłopiec wróci po swojego przyjaciela?
Czy liskowi uda się przetrwać w lesie?

września 29, 2016

Suzanne Collins - Gregor i Kod Pazura

Suzanne Collins - Gregor i Kod Pazura
Kiedy do moich rąk trafił „Gregor i Kod Pazura” uświadomiłam sobie, że nadszedł czas, aby pożegnać się z Kronikami Podziemia. Niestety, ale wszystko, co dobre szybko się kończy. Dlatego też z oporami zabierałam się za czytanie ostatniego tomu. Nie chciałam, żeby ta przygoda się kończyła, bo będzie mi brakowało tego walecznego chłopca i całego Podziemia. Obawiałam się także ostatniej przepowiedni i jej konsekwencji wobec Gregora. Przecież coś strasznego było zapisane w słowach Sandwicha. Choć miałam też cichą nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Ale żeby o tym się przekonać, nie było innego rozwiązania, jak tylko zacząć czytać…

Do tej pory wszyscy w Podziemiu ukrywali przed Gregorem prawdę o ostatniej przepowiedni. Chłopiec domyślał się, że skrywa ona coś strasznego, ale nie domyślał się, że może to być śmierć wojownika. Teraz już nie ma czasu, aby się nad tym zastanawiać. Do bram Regalii zbliża się armia szczurów. Lada moment zacznie się wojna, a Gregor musi wypełnić swoje przeznaczenie. Oprócz tego musi zadbać o bezpieczeństwo tych, których kocha. W Podziemiu jest jego mama i siostra, a on musi bezpiecznie odprowadzić ich do domu. Ale zdarzy się jeszcze coś, czego nie mógł przewidzieć…
Kod Pazura musi zostać złamany i tylko księżniczka może tego dokonać. Los Podziemia zależy od wojownika. A Gregor walczy nie tylko ze szczurami, ale także sam ze sobą…
Jak zakończy się wojna?
Czy Gregor wyjdzie z niej zwycięsko, a może jednak polegnie?
I najważniejsze, czy uda mu się przeżyć?

lipca 14, 2016

Suzanne Collins - Gregor i tajemne znaki

Suzanne Collins - Gregor i tajemne znaki
Niektóre serie potrafią ciągnąć się w nieskończoność, są pisane na siłę, wyłącznie dla zysku. Sama znam kilka takich tasiemców, które powinny zakończyć się po góra trzech tytułach. A w moich rękach właśnie leżał czwarty tom przygód Gregora. Możecie się tylko domyślać, ile myśli krążyło w mojej głowie. Byłam pełna obaw, tylko dlatego, że w bardzo prosty sposób autorka mogła zniszczyć czytelnikowi radość z czytania, naciąganiem tej historii, po to, tylko aby coś napisać. Jednak nie mogłam oceniać lektury, przez pryzmat wcześniejszych niepowodzeń z innymi powieściami. Musiałam dać jej szansę. A jaki był tego rezultat?

Kilka miesięcy temu Gregor i Botka wrócili z Podziemia, teraz wracają tam tylko po to, aby odwiedzać chorą mamę i przyjaciół. Nie ma żadnej przepowiedni, można cieszyć się wolnością. Ale…
Jeden znak, korona Luksy, zaburza ten spokój. Wygląda na to, że chrupacze potrzebują pomocy. Zwiadowcza wyprawa pod przykrywką pikniku przeradza się w dramat. A dziecięca piosenka, okazuje się kolejnym proroctwem. Po raz kolejny Gregor i przyjaciele z Podziemia muszą walczyć o życie.
Jaki los czeka chrupaczy, a może także i ludzi? Kto jest winowajcą całego zamieszania?
Gdzie został popełniony błąd i dlaczego każdy unika odpowiedzi na pytania Gregora?

stycznia 12, 2016

Przedpremierowo: Suzanne Collins - Gregor i Klątwa Stałocieplnych

Przedpremierowo: Suzanne Collins - Gregor i Klątwa Stałocieplnych
Nowy rok wita nas wieloma ciekawymi premierami. Pojawiają się nowe serie, które od samego początku kuszą czytelników, ale te najbardziej wyczekiwane to kontynuacje naszych ulubionych serii. Wśród styczniowych nowości wydawniczych pojawił się „Gregor i Klątwa Stałocieplnych” A to już moje trzecie spotkanie z nim i jego przygodami w Podziemiu. Nie powiem, czekałam na tę książkę, mimo że to lektura dla młodszych czytelników. Dlatego, kiedy trafiła w moje ręce, nie czekałam ani chwili i od razu zabrałam się za czytanie. Po ciężkim dniu chwila relaksu z przyjemną lekturą to coś, czego było mi trzeba. Czy moje trzecie spotkanie z Gregorem i Podziemiem było tym, czego oczekiwałam?

Gregor i Botka muszą znów wrócić do Podziemia i uratować mieszkańców od zarazy. Tylko tutaj pojawia się pewien problem… Gregor nie chcę tam wracać, a jego mama nie chce ich puścić na kolejną wyprawę. Chyba że pójdzie razem z nimi…
Podziemie nie jest już tak przyjazne, jak było kiedyś, a kiedy zaraza dopada najbliższe mu osoby, Gregor musi postanowić, jak pokierować swoim losem. Poddać się woli najbliższych, czy wypełnić Przepowiednię Krwi.
Nieznana dotąd choroba zbiera swoje żniwo w Podziemiu.
Czy chłopiec zdoła uratować bliskich?


września 07, 2015

Przedpremierowo: Suzanne Collins - Gregor i Przepowiednia Zagłady

Przedpremierowo: Suzanne Collins - Gregor i Przepowiednia Zagłady
W tym miesiącu na naszym rynku wydawniczym, pojawia się wiele ciekawych książek. Wśród nich znalazła się taka pozycja jak „Gregor i Przepowiednia Zagłady”. Z pierwszym tomem tej historii, miałam okazję zapoznać się w kwietniu (recenzja tutaj), dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie przeczytania o dalszych losach młodziutkiego Gregora. Oczywiście, zastanawiałam się także, czy autorka jest w stanie zaskoczyć swojego czytelnika, a może jednak będzie to bardzo naciągana kontynuacja, która pozostawi po sobie niesmak.

Minęło kilka miesięcy odkąd Gregorowi i Botce udało uratować się ojca i szczęśliwie wrócić do domu. Gregor postanowił więcej nie wracać do podziemi, a co więcej przejście w jego pralni zostało zabezpieczone, tak aby nikt więcej nie wpadł do tunelu. Ale Podziemni potrzebują jego pomocy, czas wypełnić kolejną przepowiednię. Żeby ściągnąć Gregora do swojej krainy, mieszkańcy podziemia porywają Botke…
Kolejna przepowiednia to kolejna niebezpieczna przygoda. Mortifer, morderczy biały szczur, już czeka na chłopca. Teraz Gregor będzie musiał podjąć trudne decyzje o życiu i śmierci, a od nich będzie zależeć los Podziemia.

czerwca 04, 2015

Christianna Brand - Niania

Christianna Brand - Niania
Literatura dziecięca, jak sama nazwa mówi jest przeznaczona dla konkretnej grupy wiekowej. Nic bardziej mylnego! Gdyby nie moje kochane urwisy, sama nie wiedziałabym, co ciekawego tracę. Każda kolejna lektura wywołuje u nas salwy śmiechu. Uśmiech gwarantowany i nie ma miejsca na smutek. Tak w skrócie wyglądają nasze wspólne czytelnicze wrażenia. Tym razem pod lupę wzięliśmy „Nianię”. A co z tego wyszło sami się przekonajcie…

„Kto zapanuje nad nieznośną gromadką dzieci pana Brown? Tylko jedna jedyna osoba jest w stanie z nimi wytrzymać – niania Matylda. Włosy ma upięte z tyłu głowy w kok sterczący jak uchwyt czajniczka, nos do złudzenia przypomina dwa ziemniaki, a z przodu wystaje jej jeden ogromny ząb. Wygląda jak prawdziwa czarownica. Jak poradzi sobie z niesfornymi dzieciakami? Czy niani uda się je zaczarować?
Na podstawie opowieści o niani Matyldzie powstały dwa uwielbiane przez dzieci i rodziców filmy "Niania" oraz "Niania i wielkie bum".”

maja 03, 2015

Przedpremierowo: James Patterson & Chris Grabenstein - Treasure Hunters. Łowcy skarbów

Przedpremierowo: James Patterson & Chris Grabenstein - Treasure Hunters. Łowcy skarbów
Literatura dziecięca jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Tak samo jak bajki, które nadawane są w telewizji na kanałach dziecięcych. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania „Treasure Hunters. Łowcy skarbów”, nie zastanawiałam się długo i praktycznie od razu się zgodziłam. Książka skojarzyła mi się z animacją „Scooby Doo”, którą po dziś dzień oglądam wraz ze swoimi pociechami, to przeważyło szalę, przez co z niecierpliwością oczekiwałam przesyłki.

Życie poszukiwaczy skarbów może być fascynujące. Niestety, ale niesie za sobą też ryzyko. Przekonało się o tym rodzeństwo Kiddów. Najpierw na Cyprze zaginęła ich mama, a teraz podczas sztormu zniknął tata. Zostali sami, ale nie zamierzają się poddać, na własną rękę postanawiają utrzymać rodzinny interes. Plan jest prosty, dokończyć to, co zaczął ojciec. Naprawić statek i zdobyć fundusze na zapasy, a później dalej poszukiwać skarbów na dnie morza. Ale ten plan ciągle ulega zmianie, nie brak też przeróżnych komplikacji. Rodzeństwo z każdej strony jest atakowane, muszą rozpoznać kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Piraci również nie dają im spokoju, z każdej strony ktoś na nich czyha, nie ważne czy są na lądzie, czy na morzu… Jak poradzą sobie z przeciwnościami? I najważniejsze, czy odnajdą rodziców?

kwietnia 24, 2015

Suzanne Collins - Gregor i Niedokończona Przepowiednia

Suzanne Collins - Gregor i Niedokończona Przepowiednia
Autorkę Suzanne Collins poznaliśmy dzięki trylogii „Igrzyska śmierci”. Każdy kto czytał tę serię wie, że jest ona w pewnym sensie mroczna i bardzo krwista. Dlatego kiedy zobaczyłam, książka dla dzieci z pod pióra pisarki, chciałam zobaczyć, jak poradziła sobie z tak odmiennym gatunkiem. Szukałam możliwości, aby zapoznać się z tą książką, a gdy miałam już lekturę w ręku, długo się nie zastanawiałam, tylko od razu zabrałam się za czytanie. Czym tym razem zaskakuje nas Suzanne Collins?

Gregor opiekując się swoją dwuletnią siostrzyczką Botką, przez przypadek trafia do szybu wentylacyjnego, który zaprowadził ich do dziwnej krainy. Tam odkrywają podziemne miasto, zamieszkane przez ludzi, a także przez różne gatunki zwierząt. Podziemni wierzą, że jest chłopcem z przepowiedni i musi wypełnić swój los. Żadne tłumaczenia nie mają sensu, aby wrócić do domu, musi wziąć udział w wyprawie i odnaleźć zaginionego ojca. Mała iskierka nadziei, która tli się w sercu chłopca, daje mu szanse na niezwykłą przygodę, ale także bardzo niebezpieczną. Jaką decyzję podejmie Gregor? Czy uratuje ojca i wrócą razem do domu?

marca 10, 2015

Maria Boukef - Historyjki saharyjskie i rymowanki dla wnuka

Maria Boukef - Historyjki saharyjskie i rymowanki dla wnuka
Bardzo dużo czytam swoim dzieciom, staram się, aby urozmaicać im czas wieczorami. Każda książeczka to nowa przygoda, tak samo jak nowy wierszyk i nowe kolorowe obrazki, które to cieszą się największym zainteresowaniem. Na efekty nie trzeba było długo czekać, już teraz bardzo chętnie sami sięgają po bajeczki, a z każdej nowej ogromnie się cieszą. Rosną kolejne małe mole książkowe!

„Historyjki saharyjskie i rymowanki dla wnuka”, to zbiór ciekawych historyjek, opowiadanych wierszem. Każda z nich opowiada o innym zwierzątku, które nie występują w Polsce, choć znajdą się i takie, co możemy znaleźć u nas w lasach lub w ziemi. Dzięki temu dzieci mogą poznać nowe zwierzątka i coś się o nich dowiedzieć. Ciekawa przygoda dla małych odkrywców, urozmaicona obrazkami zwierząt, dla rozbudzenia wyobraźni.

stycznia 14, 2015

Chwyć bajeczkę! Auta i Minnie

Chwyć bajeczkę! Auta i Minnie



Mimo że moje dzieciaczki, nie umieją jeszcze czytać, to od małego próbuje zarazić je miłością do książek. Przy każdej możliwej okazji, staram się aby do ich małych rączek, trafiła jakaś książeczka. Oczywiście wybieram pozycję, pod ich obecne zainteresowania. Takim to sposobem, na Mikołaja, w ich rączki trafiły dwie bajeczki, serii „Chwyć bajeczkę”. Córcia dostała „Chwyć bajeczkę. Minnie”, a synuś „Chwyć bajeczkę. Auta”

sierpnia 06, 2014

Henryka Hensz - Wierszyki babci Henryki. Majsterklepka

Henryka Hensz - Wierszyki babci Henryki. Majsterklepka
Dzisiaj miła odmiana, bo właśnie dziś, pierwsza recenzja z cyklu „Czytam dzieciom”. To właśnie w tym cyklu będę przedstawiała recenzję literatury dziecięcej, także tych najbardziej znanych nam bajek, które pamiętamy z dzieciństwa. Jednak to nie wszystko, co jakiś czas będzie pojawiał się wpis na temat „Dlaczego warto czytać dzieciom”. Mam nadzieję, że cały cykl wam się spodoba.

Do tej pory nie miałam przyjemności recenzować literatury skierowanej do tych najmłodszych dzieci. Dlatego jest to pewne wyzwanie dla mnie. Na pewno będę musiała podszkolić swoje umiejętności recenzowania bajek, jednak mam nadzieję, że podołam temu zadaniu. W końcu trzeba się rozwijać i spróbować wszystkiego.

„Wierszyki babci Henryki”, to zbiór krótkich wierszyków dla maluchów. Każdy wierszyk jest o czymś innym, przeważają w nich zwierzęta, ale także znajdziemy wierszyk o babci i dziadku, o psotnych dzieciach, a nawet o rozbrykanych narzędziach.

Copyright © 2016 Recenzje Mystic , Blogger