Na co dzień, dobieram sobie bardzo starannie książki, które
mam zamiar przeczytać. Jednym z powodów takiego zachowania jest oczywiście,
chęć spędzenia czasu przy dobrej lekturze, po której nie będę musiała pisać
negatywnej opinii lub co gorsza, nie skończyłabym czytania, a tak też się
czasami zdarza. Aby uniknąć takich sytuacji, bardzo długo zastanawiam się nad
daną pozycją, którą mam wybrać, o ile jest taka możliwość. Tak było w przypadku
„Królewskiej klątwy”. Po kilku chwilach wahania, ostatecznie po nią sięgnęłam.
„Czy można osiągnąć
wszystko? Nie, i o tym przekona się jeden z najbogatszych ludzi na ziemi.
Rzucona na niego klątwa przeniesie go w samo centrum wydarzeń
postapokaliptycznego świata. Wojna pomiędzy władcą demonów a ludźmi trwa, i on
zdecyduje kto zwycięży.”