W moich rękach pojawiła się kolejna nowelka z uniwersum
Tokyo Ghoul, o ile pierwsza przypadła mi do gustu, to nad drugą ciągle się
zastanawiałam, gdyż internet milczał… brak pojawiających się opinii to jeszcze
nie powód do zmartwień, ale mimo wszystko zapala w głowie lampkę ostrzegawczą.
Pozostaje jeszcze tylko kwestia tego, że ja rzadko sugeruję się opiniami
innych, jeśli chodzi o moje ulubione serie, a zdecydowanie Tokyo Ghoul do nich
należy… więc nie mam pojęcia, skąd nagle pojawiło się w mojej głowie tyle obaw.
Czy były one słuszne? Czyżby moje przeczucie przed czymś mnie ostrzegało?
Po ataku na Cochlę, więzienie dla ghuli, we wszystkich
dwudziestu trzech dzielnicach, BSG wzmogło czujność. Mimo to część ghuli
zaczęło sprawiać kłopoty, w szczególności ci z ósmej dzielnicy. Kolejne
incydenty napędzają wzajemną spiralę zemsty między ludźmi a ghulami! Czy te
błędne koło kiedyś się zakończy?
Pół roku to szmat czasu, w takim okresie mogło się wiele
wydarzyć… nie tylko w BSG, ale również w środowisku ghuli! Co przez ten czas
działo się z Kanekim i jego przyjaciółmi?