listopada 18, 2013

Lisa McMann - Mgła

Lisa McMann - Mgła
Druga część trylogia, zawiera najwięcej akcji i napięcia z nią związanego. Nie raz chciałam odłożyć książkę lub walnąć Janie…

Janie przyzwyczaja się do pracy tajnego agenta. Jest szczęśliwa że może być z Cablem, choć jeszcze nie mogą być ze sobą oficjalnie do końca sprawy, którą prowadził chłopak.
Sielanka jednak nie trwa długo. Oboje dostają zadanie, które ma na celu wykrycie kto jest autorem dwóch anonimowych telefonów i jakie przestępstwo ktoś chciał zgłosić. Całe śledztwo opiera się na przypuszczeniach. Najprawdopodobniej jeden z nauczycieli jest zboczeńcem, który gwałci uczennice. Janie jest wystawiona jako przynęta. Kiedy przypuszczalnie wie, który to nauczyciel, jedzie razem z grupką uczniów na konkurs. Tam dowiaduje się, podczas snów, że jedna z dziewczyn potencjalnie została zgwałcona na jednej z tych imprez.

Cabel ledwo sobie radzi z cała sytuacją nie chce, żeby dziewczyna się narażała ale tylko ona może rozwikłać całą zagadkę Kłótnie między nią a chłopakiem  tylko jej to utrudniają. Dziewczyna również dowiaduje się prawdy na temat swojego daru, a być może przekleństwa. Odnajduje również notes pani Stubin ale boi się go przeczytać. Również sama autorka notesu przed tym ostrzega. Kobieta ukazuje się w snach Janie i pomaga jej zrozumieć  na czym polegają jej umiejętności.

Podczas imprezy u nauczyciela, wszyscy zaproszeni dziwnie się zachowują są pijani i naćpani. Dodatkowo w całą sprawę jest zamieszanych trzech nauczycieli. Dziewczyna próbuje zachować trzeźwy umysł, nie pije niczego z niewiadomą zawartością, pije jedynie piwo wyciągnięte z lodówki, które jest najbezpieczniejsze, Również zabiera się za jedzenie przekąsek przygotowanych na przyjęcie. Niestety mimo jej ostrożności coś się zaczyna z nią dziać. Nie może sobie przypomnieć co miała zrobić i dlaczego się tam znajduje… Nauczyciele wykorzystują całą sytuację. Dziewczyna ma poważne problemy jeśli nie uda jej się jakoś uwolnić wszystko może się skończyć tragicznie…

Po całym tym wydarzeniu Cabel, zrywa z dziewczyną i jej unika… Czy jest szansa, że związek między nimi przetrwa?

Świetnie napisana akcja, która trzyma w napięciu do samego końca… jak już wspominałam na samym początku w niektórych momentach miałam chęć albo rzucić książką albo walnąć dziewczynę. Jednak jedno i drugie było nie możliwe. Nie mogłam oderwać się od książki, choć nie wiem jak bym chciała, było to niemożliwe.  Lektura dostarcza masę uczuć takich jak złość, radość, śmiech, współczucie, powagę i grozę sytuacji, a także wiele innych, co tylko urozmaica nam czytanie. Jest to moja ulubiona i najlepsza część całej trylogii.

Moja ocena 10/10
Tłumaczenie: Karolina Post-Paśko
Tytuł oryginału: Fade
Seria/cykl wydawniczy: Sen tom 2
Wydawnictwo: AMBER
Data wydania: 20 sierpnia 2009
Liczba stron: 256



listopada 18, 2013

Lisa McMann - Sen

Lisa McMann - Sen

Jest to pierwsza część trylogii opowiadających o Janie, która jest wciągana w sny innych.  Kilka pierwszych kartek niezbyt mnie wciągnęło. Ale czytając dalej cała historia nabiera tępa i zaczyna wciągać, tak jak Janie zostaje wciągana w sny…

Kiedy Janie miała osiem lat, po raz pierwszy została wciągnięta w sen, przypadkowej osoby… Od tamtej pory jak ktoś zasypia w obecności dziewczyny ta od razu zostaje w ciągnięta w sen tej osoby.

Janie z pozoru normalna nastolatka. Chodzi do liceum, ma jedną przyjaciółkę  Carrie, która mieszka w domu obok oraz pracuje w miejscowym domu opieki. Jej matka jest alkoholiczką, nie pracuje i całymi dniami pije. Dziewczyna zajmuje się domem, szkołą, matką i swoją pracą.

Pewnego dnia w domu opieki nawiązuje kontakt podczas snu z  jedną z pensjonariuszek panią Stubin. Gdy kobieta umiera, zostawia jej czek na pięć tysięcy dolarów i odręcznie napisaną karteczkę w której napisała dziewczynie, że nie jest jedyną  „poławiaczką snów”. 

Dziewczyna zaprzyjaźnia się z Cabel’em . Podczas jednej ze wspólnych lekcji, chłopak zasypia. Dziewczyna zostaje wciągnięta w sen chłopaka, który po części jest koszmarem. W tym śnie chłopak całuje się z Janie…

Podczas szkolnej wycieczki chłopak siada z dziewczyną. Niestety, większość osób w autobusie zasypia. Dziewczyna mówi Cabel’owi, żeby się nie przejmował, gdyż nic jej nie będzie, a wytłumaczy mu wszystko po powrocie do domu. Chłopak podczas całe wycieczki opiekuje się nią, ale gdy po powrocie dowiaduje się całej prawdy o niej. Nie pojawia się już więcej u niej. Janie czuje się zraniona. Chłopak stara się z nią porozmawiać i wszystko jej wytłumaczyć, ale ta nie chce go słuchać…

Po przeczytaniu tej książki czułam się trochę rozbita i nie wiedziałam co mam o niej myśleć. Ot taka banalna historia, niby prosta, a bardzo wciągająca. Dziewczyna poławiaczka snów zakochana w chłopaku, chłopak diler narkotyków, ugania się za bogatą cizią.. Ale czy tak faktycznie jest, tego wam nie zdradzę.  Bardzo tajemnicza i pełna zagadek lektura, wciągnie każdego miłośnika książek. Powieść idealna na długie zimowe wieczory, przy której można się odprężyć. 

Moja ocena 8/10
Tłumaczenie: Agnieszka Kabala
Tytuł oryginału: Wake
Seria/cykl wydawniczy: Sen tom 1
Wydawnictwo: AMBER
Data wydania: 26 stycznia 2010
Liczba stron: 240

listopada 17, 2013

NOMINACJA :)

                                        Zostałam nominowana do Liebster Blog Awards

  Nominowała mnie: monia monika za co bardzo jej dziękuję ;*

                                                             Zasady:


Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

                                                 
                                                   Pytania do mnie:


                                                     
1. Jaki sport lubisz?                                            -       KSW
2. Twój idol ?                                                    -       Moja mama
3. Ulubiony kolor?                                             -       Czerwony
4. Co myślisz o Demi Lovato ?                           -       Ładna jest
5. Czego nienawidzisz?                                       -      Myć naczyń
6. Co byś zrobiła jakbyś miała zaraz zniknąć ?    -       Znikła bym ;)
7. Lubisz Pizze?                                                 -       Tak
8. Ulubiona piosenka?                                       -       "Dark Paradise" - Lana Del Rey
9. Ulubiony film ?                                              -       "Szybci i Wściekli 6"
10. Ulubiona potrawa?                                      -       Zupa pomidorowa



                               Blogi które nominuje:

http://dosu-i-wlosy.blogspot.com/
http://wh4teverr.blogspot.com/
http://galaxydoll.blogspot.com/
http://just--art.blogspot.com/
http://recenzjenadine.blogspot.com/





                       Pytania ode mnie do was:


1. Lubisz książki?
2. Ulubiona książka?
3. Uczysz się?
4. Ulubiony aktor?
5. Ulubiona postać z książki?
6. Jaki prezent pod choinke chciałabyś/chciałbyś dostać?
7. Jakiej muzyki słuchasz?
8. Jaki masz kolor oczu?
9. Ile masz lat?
10. Co jest dla Ciebie naprawdę ważne?
11. Masz zwierzaka?




listopada 17, 2013

Richelle Mead "Córka Burzy"

Richelle Mead "Córka Burzy"



Tytuł: Córka Burzy.
Oryginalny tytuł: Dark Swan #1 Storm Born.
Autorka: Richelle Mead.
Cykl wydania: Czarna Łabędzica.
Wydawnictwo: AMBER.
Data wydania: 2011 rok.
Ilość rozdziałów: 28.
Liczba stron: 379.
Ocena: 10/10.


    Eugenie Markham zarabia na życie wypędzaniem duchów i innych pozaziemskich szumowin nawiedzających świat śmiertelników.
   Teraz musi odnaleźć nastolatkę uprowadzoną do Zaświatu. I staje się celem najgroźniejszych paranormali. Wprawdzie posługuje się z równą wprawą różdżką jak i pistoletem, ale potrzebuje sojuszników. I znajduje ich: w uwodzicielskim czarowniku i olśniewająco przystojnym zmiennokształtnym. Lecz żaden z nich nie ocali jej przed największym niebezpieczeństwem - jakie kryje się w samej Eugenie. I w mrocznych mocach, które budzą się w niej do życia...


   Wspaniale opisany świat istot pozaziemskich, oraz rozterki, uczucia i doznania głównej bohaterki. Książka posiadająca dużo magii. Przepowiednia o końcu świata ludzi. Niebezpieczne momenty akcji. I nieprzewidujące zakończenie.
   Polecam tą książkę każdemu, kto lubi zatracić się w świecie magii. Autorka dokładnie opisała postać Eugenie Markham - jej kontemplacje, uczucia i obawy.
   Świetnie się czyta i "wchłania" tekst.

~ Fallen

listopada 16, 2013

Veronica Rossi - Przez Burze Ognia

Veronica Rossi - Przez Burze Ognia

Pełna niebezpieczeństw, fascynująca powieść – tak mogę opisać tą książkę. Czy jest warta przeczytania? – Musicie to ocenić sami.

Aria żyje w świecie wolnym od wszelkich niebezpieczeństw i chorób. Czas spędza ze znajomymi w wirtualnych sferach, które dostarczają rozrywki ludziom, zamieszkującym szczelne kopuły oddzielające ich od świata zewnętrznego.

Pewnego dnia kontakt z kopułą Bliss, w której znajduje się matka Ari, zostaje zerwany. Dziewczyna nie wie co się dzieje z jej matką, a nie ma z nią kontaktu przez kilka dni, co wcześniej się nie zdarzało.
Postanawia , że spróbuje wyciągnąć informacje od syna konsula Hessa. Razem ze swoją koleżanką, Sorenem i jego dwoma kolegami włamują się do kopuły SR6, która zostaje zniszczona przez burze eterową. Wyprawa kończy się tragicznie. A cała wina za zaistniałą sytuację należy do Sorena. Tylko on i Aria, wychodzą  cało z kapsuły.

Aria zostaje oskarżona o przestępstwo, którego nie popełniła. Zostaje podstępem wygnana przez konsula Hessa, który chce zatuszować udział swojego syna w przestępstwie, które popełnił.  Dziewczyna postanawia udowodnić, że jest niewinna.

Na jej drodze staje Perry. Chłopak – dzikus. Perry już wcześniej spotkał dziewczynę, bowiem to on uratował ją w kapsule i on ma jej wizjer z dowodem winny Sorena. Postanawiają zawrzeć układ, on pomoże jej, jeśli ona pomoże uratować jego bratanka z rąk osadników.
Podczas podróży do przyjaciela Perrego, dziewczyna zaczyna się zmieniać i dostosowywać do nowego otoczenia. Mimo wielu licznych ran, które ma na stopach, idzie cały czas nie zwalniając tępa, ani nie marudzi.

Aria cały czas chce wrócić do kopuły, jest przerażona tym co się z nią dzieję. Podczas swojej podróży, natrafiają na burze eterowe, kanibali i inne zagrożenia pojawiające się w prawdziwym świecie.  Dowiaduje się również wiele o Perrym np. o jego wyjątkowych talentach, dzięki którym tak świetnie sobie radzi.

A po naprawieniu wizjera dowiaduje się prawdy o swoim pochodzeniu…. Między Perrym, a Arią rodzi się uczucie . Czy ma szansę przetrwać i się ujawnić ?

Najbardziej podoba mi się sposób w jaki książka została napisana. Nie jest pokazana tylko perspektywa Ari, ale także Perrego. Co bardzo urozmaica całą ich historię. Czytelnik nie musi się zastanawiać co myśli i czuje chłopak, co jest jednym wielkim plusem. Dodatkowo książka jest napisana prostym językiem i bardzo szybko i łatwo się ją czyta. Książka utrzymuje napięcia, ale oprócz tego zawiera bardzo dużo uczuć, które czytelnik odczuwa razem z bohaterami. Lektura pozwala na całkowite zatracenie się w niej i uniemożliwia oderwanie się od czytania.

Strona po stronie czytając zatracisz się całkowicie w tej książce.

Moja ocena:  10/10
Tłumaczenie: Aleksandra Bielaczyc
Tytuł oryginału: Under the Never Sky
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 368



listopada 15, 2013

Zapraszam ;) !!

Zapraszam wszystkich do polubienia naszej strony na Facebook'u
Książka Mój Świat
Czym będzie nas więcej tym lepiej!!
Zapraszam.

listopada 13, 2013

Stephen King - Carrie

Stephen King - Carrie

Jest to moja pierwsza styczność, z tym autorem. Po przeczytaniu kilku pierwszych kartek książki, pierwsze moje wrażenia były takie: książce dużo brakuje do horroru. Na pierwszy rzut oka, to zwykła historia o znęcaniu się nad rówieśnikami.

Carrie chodzi do miejscowej szkoły. Jest inna niż jej rówieśnicy. Według nich jest dziwadłem i powodem do robienia jej przykrych kawałów.

Gdy po lekcji  wychowania fizycznego, podczas prysznica dostaje swoją pierwszą miesiączkę, wszystkie koleżanki się z niej wyśmiewają i obrzucają ją tamponami. Nikt jej nigdy nie wytłumaczył co to jest miesiączka i z czym to się wiążę, dziewczyna była pewna, że się wykrwawi. Nie ma nawet oparcia we własnej matce, bowiem jej matka jest fanatyczką religijną, która próbuje za wszelką cenę uchronić siebie i córkę przed grzechem. A gdy dowiaduję się, że Carrie dostała miesiączkę , zamyka ją w komórce każąc jej się modlić.

Po szoku związanym z pojawieniem się miesiączki i po upokorzeniu jakim przeżyła w szkole, ujawniają się u niej moce telekinezy.

Po zaistniałej sytuacji, jedna z dziewczyn znęcających się nad Carrie pod prysznicem, prosi swojego chłopaka by umówił się z Carrie na bal wiosenny, ten po krótkich namowach zgadza się. Wieczór zapowiada się, że będzie udany. Gdyby nie to, że jedna z dziewczyn wraz ze swoim chłopakiem planuje zemstę na dziewczynie. Bal przemienia się w horror…

Moje oczekiwania, co do tej lektury były o wiele większe. Niestety zawiodłam się, a spodziewałam się czegoś lepszego. Znany pisarz, okładka ciekawa opis także, ale rozmiar książki nie zachwyca swoją objętością. Treść książki napisana łatwym językiem, dzięki czemu łatwo i szybko się czyta.

Moja ocena 4/10
Tłumaczenie: Danuta Górska
Ttytuł oryginału: Carrie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 8 października 2013
Liczba stron: 208
Kategoria: horror

listopada 13, 2013

K. Cast & P.C. Cast - Naznaczona

K. Cast & P.C. Cast - Naznaczona

Jest to pierwszy tom cyklu „Dom Nocy”. Natrafiłam na tą książkę w Biedronce. Po przeczytaniu opisu z okładki stwierdziłam, że muszę ją przeczytać.

Zoey Redbird zostaje naznaczona i musi przejść przemianę w wampira, którą będzie przechodzić w miejscowym Domu Nocy.

W domu, gdy jej matka i ojczym dowiadują się o jej naznaczeniu, zostaje zwołane zebranie religijne, mające na celu modlenie się za duszę Zoey. Dziewczyna postanawia uciec z rodzinnego domu i udać się do Domu Nocy. Po drodze zamierza jeszcze odwiedzić babcię, co prawie przypłaca swoim życiem. Nastolatka, bowiem zemdlała na farmie babci i w tedy objawia się jej bogini Nyx, powierz jej specjalne zadanie i całuję ją prosto w znak, przez co jej znak różni się od innych, które mają adepci. Zoey staje w centrum uwagi całego Domu Nocy, jest tylko adeptem, a jej znak jest wypełniony jak u dorosłego wampira choć nie ma jeszcze dodatkowych „tatuaży”. Dziewczyna dość szybko adaptuje się w nowym otoczeniu, poznaje nowych przyjaciół i wrogów oraz ma chłopaka, a nawet dwóch. Poznaje swoje nowe umiejętności, którymi została obdarzona przez Nyx.

Wydawałoby się, że wszystko się unormowało w jej życiu, ale w tedy ginie kilkoro nastolatków, spoza Domu Nocy. Okazuje się, że wszystkich nastolatków znała Zoey, a śledztwo policji prowadzi do Domu Nocy.

Jakby tego było mało, to Córy Ciemności, do których należy Zoey, a którym przewodniczy Afrodyta, przygotowują się do obchodów święta Samhain. Na którym dojdzie do tragedii…

Czytając pierwsze strony książki bardziej się zmuszałam, żeby czytać kolejną kartkę. Ale po długim i nudnym wprowadzeniu, w końcu następuje upragniony moment, w którym książka wciąga w swój świat i nie chce już z niego wypuścić . Moment, w którym każdą kolejną stronę, czyta się z wypiekami na twarzy.

Pierwsza część przygód Zoey, ukazuje nam jej nowy świat, w którym musi zmierzyć się , ze zdradą bliskich osób, którym ufała, ale także musi wykonać zadanie, które powierzyła jej Nyx.

Akcja nabiera tępa powoli, ale gdy już się rozkręci, czytelnik nie ma możliwości oderwać się od lektury i czuje niedosyt. Z cała pewnością mogę polecić tą książkę, która przeniesie Cię w inny świat, ale także zapragniesz więcej.


Moja ocena 8/10

Tłumaczenie: Renata Kopczewska
Tytuł oryginału: Marked
Seria/cykl wydawniczy: Dom Nocy tom 1
Wydawnictwo: Książnica, Katowice
Data wydania: 13 listopada 2009
Liczba stron: 328

listopada 08, 2013

Lynn Raven - Pocałunek Kier

Lynn Raven - Pocałunek Kier



To była moja pierwsza książka, napisana przez Lynn Raven. Zaciekawiła mnie okładka ksiązki jak i opis z okładki... Na początku nie byłam zachwycona tą historią ale później mnie urzekła….

Młoda uzdrowicielka Lijans zostaje porwana przez pięciu wojowników Kier. Wojownik zwany „Krwawym Wilkiem” ma za zadanie doprowadzić  ją do Turasu, a po drodze uzdrowicielka ma zebrać „Łzy Żmiji” do magicznego rytuału uzdrawiającego dla króla Kierów.

Już przy pierwszym obozie, który rozbijają na noc, Lijans próbuje ucieknąć na czym zostaje przyłapana. Przy próbie ucieczki spotyka pożeraczy dusz…

Gdy król Nivardów dowiaduje się, że ukochana księcia Ahmeera została porwana, na jej poszukiwanie wyruszają jego wojnwnicy… W trakcie poszukiwań natrafiają na trop Kierów i gdy Ci ukryci pod mostem czekają, żeby Nivardowie ruszyli dalej, uzdrowicielce udaje się oswobodzić i wyjść na most. Niestety Kierowie atakują Nivardów, wszyscy zostają zabici, tylko jednemu przez przypadek udaje się przeżyć… Po walce Kierwoie zostają zaatakowani przez pożeraczy dusz. Jeden z wojowników Levan, zostaje raniony przez pożeracza… Uzdrowicielka zaczyna się nim opiekować…

Na solnej pustyni przez, którą się przeprawiają dopada ich solna burza… Krwawemu Wilkowi i Lijans ledwo udaje się dostać do Cavillan przez co są zmuszeni na długi pobyt w mieście. Gdzie Krwawy Wilk – Mordan i Lijans uchodzą za małżonków. Przed wyjazdem z miasta powstrzymuje ich zaraza, która pojawiła się w mieście. Także Mordan został posądzony o morderstwa kobiet. Gdy źródło zarazy zostaje odnalezione, bramy miasto zostają otwarte w tedy do miasta przybywa książę Ahmeer ze swoimi wojownikami. Nawiązuje się walka i pościg…

Podczas drogi do Turasu Krwawy Wilk zakochuje się w uzdrowicielce, a ona bardzo się do niego zbliża…

Szczerz mówiąc, bardzo często miałam chęć rzucić tą książką. Na pierwszy rzut bardzo banalna historia i nudna jak flaki z olejem. Do tego nie zawsze mogłam zorientować się o co w danym momencie chodzi. Ale po rozwinięciu się historii, ukazały się nowe wątki pochodzenia i przeszłości bohaterów. Nowe wątki pozwalały na zatracenie się w opisanej historii. Także czytając miałam uśmiech na twarzy, bowiem też był śmieszne wątki ale bardzo dużo było tych smutnych gdzie czytałam skupiona i poważna, a na sam koniec czytałam z łzami w oczach. Ogrom uczuć, które zostały zapisane w lekturze, zapewnia czytelnikowi dużo wrażeń jak i napięcia związanego  z walką, która się cały czas toczy o Lijans.  Z całą pewnością, mogę polecić tą książkę każdemu.

Moja ocena 8/10
Tłumaczenie: Magdalena Mistewicz
Tytuł oryginału: Der Kuss des Kjer
Wydawnictwo: oficyna wydawnicza Foka
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 504



listopada 04, 2013

W listobadzie będę czytać:

"Pocałunek Kier" - Lynn Raven
"Carrie" - Stephen King
"Przez Burze Ognia" - Veronica Rossi
"Sms Z Zaświatów" - Bianka Minte König
"Sen" - Lisa McMann
"Mgła" - Lisa McMann
"Koniec" - Lisa McMann

~Mystic

listopada 04, 2013

Ilona Andrews - Magia Krwawi

Ilona Andrews - Magia Krwawi

Moja ukochana Kate Daniels. Trudno się oprzeć jej urokowi, już nie wspominając o innych czarujących bohaterach… uwielbiam delektować się takimi lekturami, które dobrze znam i wiem, że się na nich nie zawiodę. Uwierzcie mi, czytanie jest o wiele przyjemniejsze w takich przypadkach. Szczerze mówiąc, byłam ciekawa, ile wydarzeń pamiętam z czwartego tomu, a ile gdzieś mi się zatarło lub pomieszało. Niby kiedyś czytałam „Magia krwawi”, ale wiece minęło trochę czasu i wspomnienia stały się niewyraźne. Znałam sens lektury, kojarzyłam najważniejsze punkty, ale… Czy to na pewno było tak, jak pamiętałam?

Do Atlanty przybywa nowe zagrożenie! Nieznany facet wszczyna rozróby i wywołuje choroby silnie zakaźne… miasto stoi na granicy epidemii. Stalowa Mary, bo tak go nazwali, pojawia się i znika. Nikt nie potrafi go opisać, nikt dokładnie nie widział jego twarzy i nikt nie potrafi powiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło.
Amok, chaos, ucieczka – tylko te trzy punkty zgadzają się za każdym razem. Reszta to wielka niewiadoma…
Miasto uległo, czas wziąć sprawy w swoje ręce! Ale co zrobić, kiedy serce nakazuje walczyć, a rozum uciekać?
Co wybierze Kate?


„Jeśli prowadzisz psa na krótkiej smyczy, to pamiętaj, że jest on na tyle blisko, żeby cię ugryźć.”


Wiecie co? Moja pamięć jest zawodna… byłam pewna, że lepiej pamiętam te wydarzenia, bo tego po prostu nie da się zapomnieć, a jednak mój mózg świetnie się bawił, kiedy za każdym razem się myliłam. Jak to mówią – nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! Przynajmniej miałam niezłą zabawę, momentami śmiałam się jak głupia i mimo że była pierwsza w nocy, wcale nie zamierzałam odkładać lektury na bok. Sen? A po co mi to gdy mam Kate i Currana! Magia tej serii jest niesamowita, dialogi rozkładają na łopatki, a wydarzenia sprawiają, że za każdym razem ze świstem wciąga się powietrze do płuc…


„Kate Daniels i jej pudel morderca. Niech ktoś skróci moje męki.”


Kate jest rozdarta między swoimi uczuciami a wiedzą, którą jej wpojono. Miała się nie przywiązywać, być samotnikiem, a w razie czego uciekać, gdzie pieprz rośnie. A jednak opiekuje się niesforną nastolatką, zakochała się i mimo zagrożenia nie zamierza tego zostawić. Jej magia staje się potężniejsza, choć wciąż nie potrafi wykorzystać swojej krwi, jako tarczy ochronnej. Podpisała na siebie wyrok, niszcząc miecz Rolanda i tylko kwestią czasu pozostaje to, kiedy przyjdzie po nią Hugh… wiedziała, że poniesie konsekwencje, ale nie spodziewała się, że będzie musiała podzielić się swoją tajemnicą. To cena, której za nić w świecie nie chce płacić…


„– Dlaczego on? – zagrzmiał. – Dlaczego ze wszystkich facetów w mieście wybrałaś do tego właśnie jego?!
– Bo ma najlepszy sprzęt i wie, jak go używać!”


„Magia krwawi” to tom, który wzbudza w czytelniku bardzo wiele emocji. Z jednej strony chce się krzyczeć na Kate, aby ta się opamiętała, a z drugiej strony popiera się jej zachowanie. Ciężko stanąć po czyjejkolwiek stronie, dlatego poprzestaje się na zwykłym kibicowaniu. Wątek miłosny nabiera ekspresowego tempa, tym razem jest go więcej, ale nie wpływa on zasadniczo na ilość walk, czy dramatyzm. Gdzie ma się lać krew, tam się leje, miłość musi poczekać i zejść na drugi plan, kiedy jest chwila odpoczynku, uczucia wracają do gry. Wszystko jest idealnie zrównoważone i harmonijnie ze sobą współgra.


„– Zakochałam się w idiocie.
Pies przekrzywił łeb.
 - Czekaj, niech się zorientuje, że zaspawałam mu jego pokoik schadzek.
Pudel zaskomlał.
 - Krytykujesz mnie? Najpierw wytrzymaj jeden dzień bez rzygania i demolowania mi domu, a potem może posłucham, co masz do powiedzenia. Do tego czasu zachowaj swoje opinie dla siebie.
Padłam na łóżko, nakrywając głowę poduszką. Właśnie rozmawiałam z psem, którego na dodatek oskarżyłam o krytykanctwo. Curran wreszcie doprowadził mnie do szaleństwa.”


Nasi bohaterowie znów muszą zmierzyć się z silnym przeciwnikiem, nawet bardzo silnym, a patrząc na pochodzenie Stalowej Mary, która swoją drogą rozwala cały system, kiepsko to wygląda. Stalowa Mary posiada bardzo interesującą i ciekawą osobowość. Cechuje ją bezwzględność, żadne wartości nie mają dla niej znaczenie. Dąży po trupach do swojego celu, a w dodatku jest bardzo potężna. Takiego wyrazistego antagonistę, ciężko zapomnieć. Nie mogę napisać, że ją polubiłam, ale była idealnym kontrastem dla Kate. Dwie skrajne osobowości, które miały ze sobą bardzo wiele wspólnego.

Ja już jestem uzależniona od Kate Daniels, a wy?


Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 440
Data premiery: 9 marca 2018 (wznowienie)
Wydawnictwo: Fabryka Słów


Copyright © 2016 Recenzje Mystic , Blogger