O Percy Jacksonie, wiedziałam już od jakiegoś czasu. Jakoś
nie śpieszyło mi się albo wręcz nie miałam chęci do szybkiego zapoznania się z
tą serią. Zdanie zmieniłam po obejrzeniu filmu o jego przygodach, który był
emitowany w telewizji. Wtedy już wiedziałam, że nie mogę długo zwlekać i muszę
w końcu sięgnąć do lektury w szczególności, że opinie na temat filmu były
bardzo niepochlebne. Musiałam sama się przekonać co jest lepsze, film czy
książka.
Dwunastoletni Percy uczęszcza do szkoły z internatem. Jest
dyslektykiem i ma najprawdopodobniej ADHD. Ściąga na siebie masę kłopotów, a
kolejna szkolna wycieczka tylko to potwierdza. Ale tym razem jego życie zmieni
się diametralnie.
Po zakończeniu roku szkolnego, wybiera się z mamą na krótkie
wakacje. Ale w tedy prawda o jego pochodzeniu wychodzi na jaw. Musi uciekać do
jedynego bezpiecznego miejsca – Obozu Herosów.
W obozie zaczyna swoje szkolenie i zostaje oficjalnie uznany
przez swojego ojca. Jest tylko jeszcze jeden mały problem. Zeus oskarża chłopca
o kradzież pioruna, najpotężniejszej broni. Percy wyrusza na misję wraz córką
Ateny i Satyrem, musi odzyskać piorun i udowodnić swoją niewinność. Nie będzie
to łatwe zadanie. W szczególności, że ścigają go sami bogowie.