stycznia 19, 2019

TOP 3 SERIE 2018 ROKU

TOP 3 SERIE 2018 ROKU

Zabierając się do tworzenia topki najlepszych książek, które przeczytałam w 2018 roku, ze zgrozą w oczach wypisywałam kolejne tytuły w notesiku. Tak się dziwnie złożyło, że część pozycji to serie. Więc żeby nie tworzyć listy dwudziestu najlepszych tytułów, stwierdziłam, że prościej będzie wam pokazać część tych lektur, jako najlepsze przeczytane serie. I takim sposobem, pokaże wam dzisiaj trzy cykle, które za każdym razem, kiedy po nie sięgam, kradną moje serce. Mam nadzieję, że takie zestawienie wam się spodoba!

A oto i one:

stycznia 15, 2019

Yusei Matsui - Klasa Skrytobójców t.4

Yusei Matsui - Klasa Skrytobójców t.4


Ostatnio mam jakiś słabszy okres, kiedy to nawet nie mogę patrzeć na stos pozycji, które leżą na biurku i czekają, aż je przeczytam… ciągle coś mam na głowie, wracam późnymi porami do domu i na nic nie mam czasu. Z wytęsknieniem czekam na moment, kiedy rozpoczną się ferie zimowe i będę miała więcej wolnego, może wtedy uda mi się, choć część nadrobić. Lecz żeby nie być za bardzo w tyle, miałam chęć sięgnąć po cos luźniejszego, co mogłoby poprawić mój humor, oderwać od rzeczywistości i dać mi jakiegoś minimalnego doładowania do dalszej pracy. Jeden z tytułów na biurku spełniał te kryteria. A jest to, Klasa Skrytobójców. Zawsze dobrze się bawię podczas lektury, więc miałam nadzieje, że tym razem będzie tak samo…

Pani Irina musi stoczyć pojedynek ze swoim mistrzem! Jeśli jako pierwsza „zabije” Karasume, zostanie w szkole i nadal będzie uczyć angielskiego… w innym przypadku będzie musiała się wycofać.
Tymczasem do klasy dołącza nowy uczeń. Ponoć umiejętnościami skrytobójczymi przewyższa Autosie! Czy to koniec Pana Niezabijskiego? I dlaczego nauczyciel, który do tej pory przewidywał każdy atak, zaczyna się bać gimnazjalisty?
Powoli wyjaśnia się tez kwestia pochodzenia Pana Niezabijskiego… czyżby nie był kosmitą, tak jak wcześniej zakładano?
Co się stanie, kiedy trzecia E zmierzy się z reprezentacją szkolną podczas gry w baseball?

stycznia 07, 2019

Madeline Miller - Kirke

Madeline Miller - Kirke


Jedną z najgłośniejszych premier 2018 roku, była Kirke. Zdecydowanie oprawa książki przyciągała wzrok… kusiła, uwodziła, szeptała. Trudno było się oprzeć tej powieści, w szczególności, że gdzie się nie obejrzałam, tam ją widziałam – Instagram, Facebook, blogi, księgarnie. Mogłabym zaprzeczać, ale nie będę, jestem wzrokowcem. Każdy książkoholik jest, nieważne jak bardzo się zarzeka, że nie. Okładki nas przyciągają jak magnes, choć czasem później dostajemy srogie lanie, w postaci kiepskiego wnętrza. Kirke miała jeszcze jedną cechę, która mnie bardzo kusiła… mitologia grecka, którą uwielbiam. Nie potrzebowałam większej zachęty, wiedziałam, że prędzej, czy później ta książka trafi w moje ręce… Czy była warta tego zachodu?

Inność budzi odrazę, nieważne czy jesteś bogiem, czy szarym śmiertelnikiem...
Kirke, córka boga Heliosa, zawsze poniżana i wyśmiewana, odkrywa w sobie moc, która może zagrozić bogom Olimpu. Jest czarodziejką, słaba i nieporadną, jej moce bledną przy wyczynach rodzeństwa… ale tylko ona miała odwagę, by przyznać się ojcu, jak niebezpieczeństwo w niej tkwi.
Akt odwagi lub zwykła głupota…
Skazana na wygnanie, samotnie zamieszkuje wyspę, gdzie doskonali swoje czary. Narażona na niebezpieczeństwo ze strony bogów, a także ludzi, musi się bronić…

stycznia 05, 2019

Akcja kino! 1/2019

Akcja kino! 1/2019


Początek miesiąca to moment, w którym spoglądamy także na nadchodzące premiery kinowe. W tym miesiącu jest ich wyjątkowo mało, a jak już są to same jakieś tandety (przynajmniej w moim odczuciu). Dlatego tym razem pokażę wam tylko cztery filmy, które wpadły mi w oko. W sumie to nie jest taka zła wiadomość. W końcu mamy więcej czasu na nadrobienie zaległych odcinków seriali albo więcej czasu na czytanie! No cóż, nie przedłużajmy tego wstępu i sprawdźmy, co tam dla was wyszukałam. Dajcie znać w komentarzach, na jakie filmy czekacie w styczniu i w 2019 roku.  

A oto nadchodzące premiery:

stycznia 03, 2019

Natsuo Kumeta - Nasz Cud t.12

Natsuo Kumeta - Nasz Cud t.12


Nasz Cud to jedna z najbardziej niedocenianych mang na naszym rynku wydawniczym… pisałam już o tym nie jednokrotnie, ale co jakiś czas będę jeszcze o tym przypominać. Wystarczy popatrzeć na ostatni tomik, który został zakończony w jednym z najgorszych momentów dla czytelnika. To, co miało za chwilę rozwiać nasze wszelkie wątpliwości, musiało poczekać… to było po prostu podłe. Na całe szczęście nie musiałam długo czekać, by dowiedzieć się, jak dalej potoczyły się przedstawione wydarzenia. Na mojej półce czekała już następna część, po którą w każdej chwili mogłam sięgnąć i rozkoszować się dalej przyjemną lekturą. Oczywiście, wolałam, aby emocje trochę opadły i wstrzymałam się od czytania. Ot, taka masochistka ze mnie…

Wróg nie zamierza odpuścić, atakuje coraz częściej. Jednak tym razem, wokół było pełno świadków, a atak mógł mieć poważne konsekwencje…
Zeze, który do tej pory nie miał styczności z magią, został wystawiony na jej działanie. Gdyby nie szybka reakcja Toteshimano, Zeze również użyłby magii…
Wspomnienia zaczynają wracać…
Kim jest Zeze?
Minami po kolejnym ataku, zamierza wprowadzić kolejny plan w życie. Żeby wybawić wroga z ukrycia, postanawia, że odkryje swoją dawną tożsamość, ale… nie zamierza być Veronicą!
Kim jest wróg?
Czego chce?
Czy plan Minamiego, ma szansę powodzenia?

stycznia 01, 2019

Zapowiedzi 1/2019

Zapowiedzi 1/2019


Nowy rok to nowe książki! Wydawnictwa po krótkiej świątecznej przerwie zalewają nas kolejnymi nowościami, a my już możemy powoli zacząć ubolewać nad tym, że doba jest taka krótka. Największa kumulacja nastąpi dopiero 16 stycznia, więc już trzeba zacząć gromadzić siły… i miejsce na półkach zrobić. Można powiedzieć, że hucznie przywitamy ten Nowy Rok. Swoją drogą, na jakie książki w tym roku najbardziej czekacie? Ja na pewno na nową Kate i Mercy, a po drodze się zobaczy jeszcze, co ciekawego się pojawi! A teraz już nie przedłużajmy i zobaczmy, co dla was przygotowałam…

A oto nadchodzące premiery:  

grudnia 29, 2018

Kohei Horikoshi - My Hero Academia. Akademia Bohaterów t.5

Kohei Horikoshi - My Hero Academia. Akademia Bohaterów t.5


Moje początki z My Hero Academia, były trudne. Nie od razu przekonałam się do fabuły, ciągle się czegoś czepiałam i byłam przekonana, że lada moment odpuszczę sobie ten tytuł… dopiero podczas lektury czwartego tomiku, coś się we mnie zmieniło. Znalazłam swojego ulubieńca, akcja nabrała dla mnie rumieńców – połknęłam haczyk. Nie wiem, czy to tylko chwilowe uczucie, czy może jednak zostanie już ze mną na stałe, ale mam chęć śledzić losy tych młodych, przyszłych superbohaterów. Nie spodziewałam się, że ten tytuł skradnie moje czytelnicze serce, ale czy to naprawdę już ten moment, w którym przestanę rzucać gromami i zacznę w pełni cieszyć się lekturą?

Przyszedł czas na ostateczne rozstrzygnięcie tego, kto jest najlepszym uczniem klas pierwszych… od tych pojedynków zależy, kto dostanie najlepsze propozycje od zawodowych superbohaterów! Jeszcze wszystko może się wydarzyć…
Ostatni pojedynek, pierwszej rundy, czas zacząć!
Bakugo kontra Uraraka…
Oboje chcą zwyciężyć i zamierzają dać z siebie wszystko!
Bakugo jest faworytem, ale jeśli nie doceni przeciwnika, może przegrać…
Jak zakończy się turniej, kto zdobędzie pierwsze miejsce w turnieju?

grudnia 27, 2018

Sui Ishida - Tokyo Ghoul:re t.7

Sui Ishida - Tokyo Ghoul:re t.7


Kiedy mam chęć przeczytać coś mrocznego, zagadkowego, a zarazem pokręconego to do głowy przychodzi mi tylko jeden tytuł – Tokyo Ghoul:re. To właśnie tutaj krew leje się strumieniami. Kłamstwa tworzą tak szczelnie utkaną sieć, że żaden pająk nie powstydziłby się takiej pułapki. Tomik za tomikiem zamiast lepiej jest tylko gorzej… błądzimy w tej otchłani, poszukując wyjścia, ale chyba na to nie przyszedł jeszcze czas. Póki co, pozostaje nam brnąć powoli do brzegu… i szukać wyjaśnienia pomniejszych wątków. Czy siódma odsłona Tokyo Ghoul:re daje nam jakąś nadzieję? Czy w końcu dostajemy jakieś odpowiedzi, a może wciąż jesteśmy przytłoczeni kolejnymi pytaniami?

BSG ma tylko jeden cel – zniszczyć Aogiri. W tym celu postanawia zaatakować wyspę, na której ukrywają się ghule. Quinxy muszą także odnaleźć zaginionego Mutsukiego…
Po tym, jak Sen Takatsuki ogłosiła, że jest ghulem, jej najnowsza powieść budzi w społeczeństwie mieszane uczucia… jedni domagają się praw dla ghuli, inni ich natychmiastowego zgładzenia. Spokój panujący w Tokio zostaje zaburzony…
Tymczasem, kiedy wszystkie siły BSG są skupione na ataku, oddział Arimy ma za zadanie obronić więzienie ghuli w razie, gdyby wróg postanowił zaatakować…
W Cochlei rozbrzmiewają syreny alarmowe, ale to nie wróg wtargnął do środka, choć ten czeka na zewnątrz…
Haise Sasaki podjął decyzję, bieg się rozpoczął… na mecie czeka śmierć.

grudnia 19, 2018

Kana Yamamoto - Shinigami Doggy t.1

Kana Yamamoto - Shinigami Doggy t.1


Wydawnictwo Waneko to jeden z tych wydawców, który dba o swojego czytelnika. Zawsze wszystko pojawia się w terminie (rzadko kiedy zdarzają się niewielkie opóźnienia, najwyżej kilkudniowe), wprowadza na nasz rynek stos tytułów – nowszych i starszych, na które wszyscy czekają, ale także pojawiają się mniej znane czytadła, które mogą zyskać rzeszę fanów. Mimo że od premiery Shinigami Doggy minęło już kilka miesięcy, to dopiero teraz mogłam się zapoznać z tą mangą. Nie mogę powiedzieć, bym jakoś wyjątkowo czekała na ten tytuł, ale zaciekawił mnie na swój sposób, choć spodziewałam się bardzo schematycznej fabuły… Czy ta historia mnie urzekła?

Pewnego dnia, w przedziwnych okolicznościach, Ken ginie pod kołami tira. Jego zbłąkana dusza trafi do zaświatów i przez małą pomyłkę, gdyż został uznany przez boga śmierci za kobietę, trafia przed oblicze Shina, który chce spełnić jego ostatnie życzenie…
Shin przywróci go do życia, jeśli Ken pomoże jednej zbłąkanej duszy, przejść na drugą stronę… niby układ jest prosty, ale przy bogu śmierci, który posiada spory zapas sztuczek, ciężko wykonać zadanie.
Chłopak ochoczo przystaje na takie rozwiązanie, ale nie mógł przewidzieć tego, że będzie to początek końca jego wolności!

grudnia 17, 2018

Estelle Maskame - Nawet o tym nie wspominaj

Estelle Maskame - Nawet o tym nie wspominaj


Pamiętacie jeszcze serię Dimily – Tyler i Eden, przyrodnie rodzeństwo, które nie koniecznie chciało nim być? Myślę, że tej opowieści nie da się zapomnieć. Dlatego, jak tylko przyszedł katalog i zobaczyłam, że zostanie wydana historia Tylera, wiedziałam, że muszę ją mieć. Nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ale byłam pewna, że będą to wydarzenia, które doprowadziły chłopaka na skraj upadku… tak, nie czytałam opisu. Nie było mi to potrzebne, w końcu to Dimily, więc nie było sensu psuć sobie niespodzianki. A Tyler to jedna z tych postaci, która najmniej nam powiedziała o sobie – nie wiedzieliśmy, co dokładnie dzieje się w jego głowie, a poznanie tego, jest niezwykle kuszące. Czy opowieść Tylera, porwała mnie tak samo, jak zrobiły to trzy poprzednie tomy?

Dwunastoletni Tyler skrywa pewien sekret – pod grubą warstwą ciuchów, na jego skórze malują się wielkie fioletowe sińce i liczne rozcięcia. Wszyscy myślą, że jest jednym z tych dzieci, które na prostej drodze potrafią się potknąć o własne stopy… nikt nie widzi bólu w jego oczach, ani przerażenia, kiedy musi wracać do domu.
Mając siedemnaście lat, jego życie wciąż jest jednym wielkim bagnem. Dramat, który powinien zakończyć się dawno temu, wciąż trwa. Jego psychika została zniszczona, a on chce tylko o wszystkim zapomnieć… jest aktorem, wciąż gra, by nikt się nie dowiedział, jakim jest słabeuszem.
Jeden z najbardziej intrygujących bohaterów odkrywa właśnie swoje najskrytsze myśli. Pokazuje nam przeszłość, której nikt nie miał poznać…

grudnia 13, 2018

Rebecca Donovan - Gdybym wiedziała

Rebecca Donovan - Gdybym wiedziała


Rebecca Donovan to autorka, którą poznałam przy serii Oddechy. Z miejsca awansowała na jedną z moich ulubionych pisarek, a jej książki polecałam dosłownie każdemu. Do tej pory pamiętam tamtą historię i to, jak mocne wrażenie na mnie wyrwała, dlatego liczyłam na to, że Gdybym wiedziała będzie również taką lekturą, o której długo nie będę mogła zapomnieć, ale… sami wiecie, jak to jest – jeden cykl jest genialny, lecz kolejny już taki nie musi być. Niektóre historie zapisują się w naszej pamięci, inne chcemy od razu zapomnieć, bo nasza ulubiona autorka nie sprostała poprzeczce, którą sama sobie postawiła. Dlatego miałam pewne obawy, sięgając po tę książkę, bałam się tego, co mogłam tam znaleźć…

Wiara, Zaufanie, Życzliwość, Odwaga – zalety, które każdy poszukuje, które powinny być naszymi atutami, a są tylko… przekleństwem.
Absolutna Szczerość jest klątwą nastoletniej Lany. Dziewczyna przeczuwa, że ta cech, która powinna przynosić same pozytywne sytuacje, kiedyś ją zniczy. Nie wie tylko w jakich okolicznościach się to zdarzy i jakie będą tego konsekwencje…
Jeden wieczór, łańcuch wydarzeń… tragiczne skutki.
Lana jest jedynym świadkiem incydentu, który nigdy nie powinien się zdarzyć. Zamiast powiedzieć prawdę, milczy jak zaklęta. Jest absolutnie przekonana, że Szczerość ją nie uratuje, a jedynie pogrąży…
Niestety, tej machiny nie da się już zatrzymać…
Noc pełna wrażeń kończy się licznymi oskarżeniami.
Milczenie może ją uratować albo pogrążyć…

Copyright © 2016 Recenzje Mystic , Blogger