To już koniec przygody z mangą „Green Blood”. Niezmiernie mi
smutno z tego powodu, bo całkiem miło spędziłam z nią czas. Ale wszystko, co
dobre kiedyś musi się skończyć, przecież nic nie trwa wiecznie. Nadchodzi
ostateczne rozstrzygnięcie, pogoni braci Burns. I nawet nie wiecie, ile miałam
obaw co do finału tej serii. Wręcz z duszą na ramieniu sięgałam po ostatni
tomik. Mogłam mieć tylko nadzieję, że wszystko będzie dobrze i to rozstanie
zapamiętam na długi czas. Jak myślicie, moja obawy były słuszne? Ja już znam
zakończenie tej historii i zaraz dowiecie się, czy liczyłam na taki obrót
spraw.
Luke i Brad trafili na terytorium Indian, gdzie zostali
pojmani. Luke, jak zwykle wpakował ich w kłopoty. Dowiadują się także, że Edwar
King jest całkiem niedaleko i to on uknuł kolejny plan prowadzący do krwawej
masakry.
Nadchodzi moment ostatecznej konfrontacji!
Kto wyjdzie z niej zwycięsko?
Czy bracia przeżyją to starcie?
Jako zakończy się ta epicka pogoń?
Czas na niezwykle emocjonujący finał!