Dziecię Bestii – manga o chłopcu, który uciekł od krewnych i
tak zaczęła się jego niezwykła przygoda. Historia lekka i niewymagająca, ale
czy na tyle wciągająca, by poświęcić jej więcej czasu? No cóż, żeby to
sprawdzić, nie ma innego wyjścia, trzeba przeczytać kolejny tomik! I mogę wam
zdradzić, że nie mogłam się doczekać, kiedy sprawdzę, co słychać u naszego
młodziutkiego bohatera… Mamoru Hosoda posiada dar przekonywania i jego
twórczość kupuje w ciemno. A patrząc na tę cudowną obwolutę, gdzie widać, że Kyuuta
wyrósł i już nie jest dzieckiem, byłam po prostu ciekawa, jak poradził sobie w
świecie bestii. Jak potoczyły się jego dalsze losy?
Kyuuta zaczyna szkolenie pod okiem Kamatetsu. I wszystko
byłoby dobrze, gdyby mistrz i uczeń potrafili się ze sobą dogadać…
Z pomocą przychodzi do nich Arcymistrz, który radzi im, by
poszukali drogi do prawdziwej siły! Lecz siła to pojęcie, które może być
przeróżnie rozumiane. Czy ich podróż, pozwoli im zrozumieć, co jest ich własną
siłą?
Człowiek w mieście bestii, nie ma łatwego życia, za to
szybko staje się celem kpin. Inne dzieciaki szybko znajdują w nim ofiarę i z
chęcią pozbyłby się chłopca, który do nich nie pasuje.
Jak wpłynie to na Kyuute?
Czy będzie w stanie sobie z tym poradzić?
I co się stanie, gdy przez przypadek odnajdzie drogę do
swojego świata?