niedziela, 8 maja 2016

Przedpremierowo: C.C. Hunter- Niewypowiedziana

Chyba łatwo się domyślić, że „Niewypowiedziana” to jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie premier w tym miesiącu. Niestety, kiedy trafiła w moje ręce musiała poczekać, kiedy uporam się z inną książką, a możecie mi uwierzyć, że robiłam wszystko, żeby jak najszybciej ją przeczytać. Żałowałam tylko cały czas, że to będzie moje ostatnie spotkanie z Dellą. Humorzasta wampirzyca i jej historia skradła mi serce. Jednak wszystko to, co dobre zawsze kiedyś się kończy i nie mogłam odwlekać tego momentu w nieskończoność. Nadszedł czas, aby ostatecznie rozwiązać zagadkę.

Della wróciła do rodzinnego domu, choć czuje, że jest tu nieproszonym gościem. Kiedy w okolicy jej domu pojawiają się młode wilkołaki, wie, że może to zwiastować kłopoty. Jakby wciąż miała ich mało. Duch ciotki, irytujący wampir Chase, zarzuty wobec jej ojca, a na dodatek dochodzi do tego śmierć jej sąsiadów.
Della cały czas wierzy, że ojciec nie zabił jej ciotki. Musi skupić się na śledztwie i znaleźć winnego – jej stryja. Jednak Chase to utrudnia. A duch ciotki, jest coraz bardziej nieprzewidywalny.
Kiedy pojawiają się nowe dowody, nie zamierza siedzieć bezczynnie. Czas ucieka. Lada moment, a jej ojciec może zostać skazany na karę śmierci…
Kto okaże się mordercą? Kto jest winny śmierci, jej sąsiadów? Kogo wybierze Della – Steve’a czy Chase’a?

środa, 4 maja 2016

Marie Rutkoski - Zdrada

„Zdrada”. Ta książka dość długo leżała u mnie na półce. Nie mogłam się przemóc, aby zacząć ją czytać. Cały czas myślałam o tym, jak ostatnio się zawiodłam, gdy w moje ręce trafił „Pojedynek” (recenzja tutaj). Jednak, jak już powiedziało się A, to trzeba powiedzieć B. Chciałam, czy nie, zmusiłam się, aby choć spróbować zapoznać się z lekturą. W sekrecie mogę wam zdradzić, że to jedna z najdłużej czytanych przeze mnie powieści, ale dobrnęłam do samego końca. Strona po stronie zapoznawałam się z tą historią, a największa przyjemność miałam wtedy, kiedy mogłam odłożyć ją na bok. A zaraz się przekonacie, czy choć trochę zmieniłam zdanie o tej serii…

Życie na cesarskim dworze, nie zawsze jest bezpieczne, w szczególności, kiedy władca jest przebiegłym manipulatorem i to on zawsze wygrywa. Nic nie jest już tak proste, jakby mogło się wydawać. I niestety, ale na własnej skórze przekonała się o tym Kestrel. Tylko że kiedy prowadzi się podwójną grę, pod czujnym okiem cesarza, trzeba umiejętnie dobierać kolejne karty. A stawka jest wyjątkowo wysoka – życie albo śmierć.
Kiedy jednak na horyzoncie pojawia się Arin, wszystko się zmienia. Gra jest bardziej niebezpieczna, a każdy kolejny krok bacznie obserwowany. Wystarczy jeden mały błąd…
Kestrel musi być wyjątkowo uważna, a swoje motywy i myśli, skrzętnie ukrywać.
Niebawem ślub, a niebezpieczna rozgrywka nabiera tempa.
Czy Kestrel uda się zmylić cesarza i pociągać niepostrzeżenie za sznurki?