czwartek, 26 kwietnia 2018

Akira Amano, Gen Urobuchi, Hikaru Miyoshi - Inspektor Akane Tsunemori t.5


Czas powrócić do Tokio i zobaczyć, co tam słychać u naszej młodziutkiej pani Inspektor. A patrząc na to, że jesteśmy w takim momencie tej historii, w którym to zbliżamy się powoli do końca pierwszej serii, to liczę na coraz większe emocje. I tutaj zaczyna się problem... czym więcej oczekuje, tym dostaje gorszy obraz rzeczywistości. Przynajmniej tak już bywało przy niektórych moich lekturach. Dlatego bardzo obawiałam się, że nic z tego nie będzie. Będę zawiedziona i zniesmaczona, ewentualnie zrezygnowana. Po czymś takim ciężko się wraca do czytania tego typu tytułów. Odkłada się je na bok i udaje, że wcale tam nie leżą… Czy w tym przypadku będzie tak samo?

W mieście trwają zamieszki, a tymczasem Makishima wdarł się do wieży, która ma być sercem Systemu Sybilli…
W pościg za nim, aż na najwyższe piętro, rusza Akane z Kougamim. Kagari sprawdza podziemia, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach, nagle znikają ludzie…
Czy to już ostateczne starcie między Kougamim i Makishimą?
A może wróg, znów drwi sobie z przeciwnika, a to dopiero początek tego, co zaplanował?
Już nikt nie jest bezpieczny! Tam, gdzie znajduje się serce Sustemy Sybilii, tam docierają ludzie Makishimy… Czy zdołają zdemaskować największą tajemnicę tego świata?
A może ktoś im w tym przeszkodzi?

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Przedpremierowo: Kasie West - Miłość i inne zadania na dziś


Po ostatniej książce Kasie West byłam mocno zawiedziona. Była zdecydowanie słabsza niż poprzednie, które czytałam, ale gdy tylko ukazała się kolejna zapowiedź powieści spod jej pióra, byłam zachwycona i chętna na nową przygodę. W końcu to autorka, która swoją twórczością podbiła już wiele serc, a ja czasem potrzebuje czegoś lekkiego do czytania. Szczerze mówiąc, nie nastawiałam się na nic wielkiego. Podeszłam do tej lektury całkowicie bez żadnych oczekiwań. Chciałam się cieszyć chwilą spędzoną na czytaniu. Czy Kasie West tym razem podbiła moje czytelnicze serduszko, czy znów boleśnie je zdeptała?

Żegnaj szkoło! Witajcie wakacje!
Siedemnastoletnia Abby ma przed sobą całe lato i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że jej paczka przyjaciół się wykruszyła, zmuszona do wakacyjnych wyjazdów. Został jej tylko Cooper, ale… rok wcześniej wyznała mu miłość, lecz on zbył ją śmiechem.
Jej tata jest gdzieś daleko. Mama boi się wychodzić z domu i udaje, że nie ma z tym żadnego problemu. Został jej tylko sarkastyczny dziadek…
Tego lata Abby zamierza spełnić swoje marzenie o wystawieniu własnych obrazów w miejscowej galerii, ale… podobno mimo znakomitej techniki, brak im głębi i uczuć.
W takich okolicznościach Abby postanawia nabrać nowych doświadczeń, by jej obrazy mogły być dojrzalsze. Aby sobie pomóc, tworzy listę zadań. Każde zadanie to nowe emocje to nowe spojrzenie na świat. Ale czy to wystarczy?
Jedenaście zadań (a właściwie to dziesięć, bo jedno ma już zaliczone) i zdecydowanie zbyt mało czasu, by w taki ekspresowym tempie zacząć przelewać uczucia w obrazy… żeby być prawdziwą artystką, być może zwykła lista nie wystarczy, może trzeba będzie zmienić siebie.

niedziela, 22 kwietnia 2018

Yusuke Maruta & One - One-Punch Man t.5 - Chwała zwyciężonym


Jak już kiedyś wspominałam, a pewnie robiłam to już wiele razy (przynajmniej tak mi się wydaje), mangi są dla mnie pewną odskocznią, która ma za zadanie odciągnąć mnie od typowej rzeczywistości. Oczywiście, książki też to robią, ale jeśli chodzi o komiksy to, jest w nich coś specyficznego i innego. Nie ma tam wiele tekstu, wszystko jest zobrazowane, czyta się szybko i nie wymagają wiele czasu, a dają wiele przyjemności. Z jednej strony można to uznać za rozrywkę dla leniów, a z drugiej… no kurczę, mają to coś w sobie, co przyciąga rzesze fanów. Taki jest też „One-Punch Man”. A patrząc na to, że to już piąty tomik… można wnioskować, że to nienajgorszy tytuł, ale czy na pewno?

Czas dokończyć stracie z przywódcą morzan… wielu poległo, a można wręcz stwierdzić, że bohaterowie padają jak muchy! Czy ktoś będzie w stanie go pokonać?
Ale jest nadzieja, przecież Saitama może zakończyć jego terror! Tylko gdzie on się podział?! Czyżby się zgubił podczas poszukiwań kolejnych przeciwników?
Czy tym razem jego jeden cios wystarczy?
Czy zdoła pokonać tę bestię?
Czy zdoła dotrzeć na czas?

czwartek, 19 kwietnia 2018

Aneta Krasińska - Marzenia Kaliny


Rzadko kiedy sięgam po powieści obyczajowe, zdecydowanie pragnę większych emocji, które dostarczają mi książki z gatunku fantasy. Czasami jednak robię wyjątki dla dobrze znanych mi autorów, a taką autorką jest Aneta Krasińska. Czytałam już dwie lub trzy lektury spod jej pióra i zawsze potrafiła dotrzeć do mojego czytelniczego serca. Dlatego, kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania kolejnych dwóch tytułów, które napisała, nie wahałam się ani chwili, przecież takiej okazji nie można zmarnować, a czasami jakaś odskocznia, która zaprowadzi nas do innego gatunku, jest potrzebna. Czy tym razem autorka również mnie oczarowała?

Trzy kobiety w różnym wieku. Trzy pokolenia zmagające się ze swoimi problemami. Z pozoru nic ich ze sobą nie łączy, a jednak los lubi płatać figle…
W życiu Kaliny niczego nie brakuje, lecz tylko z pozoru... kochający mąż, wymarzona praca i własny dach nad głową. Jednak jest jedno małe marzenie, które bardzo chciałaby spełnić. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko…
Lena to nastolatka, która pomimo swojego młodziutkiego wieku została bardzo poturbowana przez życie. Skrzywdzona emocjonalnie, niedowartościowana, nieposiadająca wiary w swoje możliwości staje się łatwym celem do wykorzystania…
Elżbieta mimo swojego dojrzałego wieku błądzi we mgle niczym dziecko. Przeszłość wciąż odciska na niej piętno, a ona sama nie potrafi sobie poradzić z własnymi demonami. Jedna decyzja odcisnęła na niej zbyt wielkie piętno. Czy będzie w stanie sobie poradzić i zrobić krok naprzód?
Co łączy te trzy kobiety?
Jak los zdołał je połączyć?

czwartek, 5 kwietnia 2018

Akcja kino! 04/2018



Był już czas na książki, teraz czas zobaczyć, co w tym miesiącu pojawi się na wielkich ekranach. Co miesiąc czekam, aż pojawi się coś takiego, co sprawi, że ruszę się w końcu z domu i odwiedzę jakieś kino, bo dawno tam nie byłam… niestety, jak do tej pory żaden pojawiający się film, nie podołał temu zadaniu. Może kwiecień coś zmieni? Czy moje serduszko zabiło mocniej podczas oglądania zwiastunów? A na co wy czekacie w tym miesiącu?

A oto nadchodzące premiery:

wtorek, 3 kwietnia 2018

Sui Ishida - Tokyo Ghoul:re t.3


Ostatnio wam pisałam, że „Tokyo Ghoul:re” dostarcza mi ogromnych emocji, a dzisiaj przyszedł czas by sprawdzić, czy to nie było tylko chwilowe złudzenie. Jestem już po lekturze trzeciego tomiku, który jest kontynuacją akcji, która wydarzyła się podczas aukcji… nawet nie wiecie, jak ja czekałam na moment, w którym dopadnę w swoje łapki tę część. Moje oczekiwania wobec lektury były wielkie! Wiem, nie powinnam nastawiać się na złote góry, ale znając autora mangi, wiedziałam, że powinien sprostać temu zadaniu… no właśnie, ale jak było faktycznie? Czy to, co się wydarzyło na stronach tego tomiku, sprostało moim wymaganiom?

„Sprzątanie aukcji” trwa… BSG próbuje przedrzeć się przez zastępy Aogiri, by dotrzeć do uczestników aukcji. Niestety, przeciwnik jest silny i nie zamierza się poddać!
Osłabiony oddział Quinx pod wodzą Sasakiego zmierza w kierunku ghula zwanego „Nutcracker”. Uri musi eskortować rannego Mutsukiego, ale przecież miał zdobyć osiągnięcia…
Tymczasem na drodze Sasakiego pojawia się tajemniczy ghoul „Owl”… a w głowie młodego inspektora znów pojawia się ten głos. Czy tym razem da mu przejąć kontrolę?
Co jeszcze wydarzy się podczas sprzątania aukcji?
Kim jest Owl?

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Zapowiedzi 04/2018



Pierwszy kwietnia minął, więc czas na nowe zapowiedzi! Wydawałoby się, że ten miesiąc powinien przynieść wysyp kolejnych wspaniałych premier, ale uważam, że jest dość ubogi w nowe premiery. Na tej liście znalazło się kilka książek, które przyciągnęły moją uwagę, ale… nie ma żadnej rewelacji. Może lepsze premiery ukażą się w maju w okolicach Pyrkonu. A swoją drogę, przyznać się, kto się wybiera na Pyrkon?
I jeszcze jedno… w tym miesiącu wydawcy, dziwnym trafem upatrzyli sobie jeden dzień, w którym występuje dosłowny wysyp książek, a jest to czwarty kwietnia. W drugiej połowie tego miesiąca jest podobnie, ale zdecydowanie skromniej to wygląda. A może mi się tylko tak wydawało?
Nie przedłużając tego wstępu, sami zobaczcie, co tym razem dla was wyszukałam!

A oto nadchodzące premiery tego miesiąca: