niedziela, 30 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.13

I dotarliśmy do tego jakże przykrego momentu, w którym będę musiała rozstać się z Tytanami na pewien czas. Przynajmniej dopóki nie zostanie wydany czternasty tom tej serii. Trzynastka tym razem jest jak zwykle pechowa. Z duszą na ramieniu, zalana łzami i tonąca w morzu chusteczek piszę dla was tę recenzję. Pewnie będzie chaotyczna, ale musicie zrozumieć mój ból. Ja po prostu cierpię, a może weszłam już w jakąś psychozę, bo to chyba nie jest normalne. Zastanówcie się sami, czy kiedykolwiek mieliście w swoich rękach tytuł, gdzie czekaliście na jego kontynuacje w prawdziwych męczarniach. W takim stanie jestem po raz pierwszy…

Eren zostaje odbity z rąk Rainera i Bertholdta. Korpus zwiadowczy zakończył swoją misję z powodzeniem, choć sukces jest okupiony wieloma ofiarami. Ymir z własnej woli odeszła ze zdrajcami. A jej decyzja jest niezrozumiała…
Żołnierze, którym udało się przeżyć, wracają w obręby chwilowo bezpiecznych murów. Jednak wszyscy wiedzą, że na tym jeszcze sprawa nie została zakończona. Czas podsumować dotychczasowe działania, wyciągnąć wnioski z urywków informacji oraz ułożyć plan dalszych działań…
Jakie będą następne kroki zwiadowców?
Co planuje Erwin?

sobota, 29 kwietnia 2017

Keiko Suenobu - Vitamin

„Vitamin” to tytuł, o którym usłyszałam całkiem przypadkowo i od razu mnie zaciekawił. Nie zbyt wiele o nim wiedziałam, bo nawet przez swoją głupotę nie przeczytałam opisu, ale czułam, że jest to manga dla mnie. Taki mały wredny głosik w głowie, cały czas powtarzał mi, że muszę to przeczytać. Niestety, ale nie da się go zignorować. Wiele razy wpakował mnie w kłopoty, ale przeważnie dobrze wychodzę na tym, że go słucham. Nie ma na to żadnej reguły albo będę zadowolona, albo będę walić głową w ścianę. A im bardziej się opieram temu głosikowi, tym bardziej staje się natrętny. Nie ważne ile mam książek czy mang do przeczytania, w takim momencie wszystko przestaje się liczyć, a ja mam coraz większą górę roboty. To już zboczenie książkoholika.

Jeden dzień, jedno wydarzenie, a może zrujnować całe życie…
Piętnastoletnia Sawako to zwykła nastolatka, ze zwykłymi problemami. Do czasu kiedy jedno wydarzenie rujnuje cały jej świat. Z dnia na dzień staje się obiektem kpin i zaczepek. Jest prześladowana przez swoich dawnych kolegów i koleżanki.
Czy Sawako poradzi sobie z prześladowaniem?
Czy znajdzie siłę, aby walczyć?
Co do tego wszystkiego doprowadziło?

czwartek, 27 kwietnia 2017

Mateusz Dydyna - Wyrok nocy

Znacie mnie już nie od dziś, więc wiecie, że czasem lubię poczytać debiutujących polskich autorów. To taka moja odskocznia od codzienności, która pozwala mi na odpoczynek od rutyny, którą sobie wypracowałam. Zazwyczaj jest to taka rosyjska ruletka, po której albo palnę sobie w łeb, albo znajdę coś wartościowego pośród setek beznadziejnych „dzieł”. Na moje nieszczęście, częściej płaczę, niż skaczę z radości. „Wyrok nocy” to kolejna książka, która przystąpiła do mojej ulubionej gry w rosyjską ruletkę. Czujecie tę adrenalinę i zżerające mnie nerwy, kiedy decydowałam się, aby ją przeczytać? Jak myślicie, czy tym razem wygrałam los na loterii?

„Wyrok Nocy” z serii „Pętla Czasu” Mateusza Dydyny to powieść science-fiction.
Franek – główny bohater książki spotyka Anastazję, która okazuje się być jego przyjaciółką z dzieciństwa, o czym chłopak nie pamięta. Oboje wybierają się na wspólny spacer, aby powspominać młodzieńcze lata beztroski.
Podczas snu Franek poznaje inne oblicze Anastazji. Dziewczyna jest jego przewodniczką po świecie snu. Pragnie pomóc mu wydostać się z pułapki umysłu. Razem podejmują się próby ucieczki, jednak Franek popełnia drobny błąd, skazując tym samym duszę Anastazji na wieczną tułaczkę. Dobro dziewczyny zostaje uwięzione w pułapce bez wyjścia. Zło przejmuje kontrolę nad jej ciałem i terroryzuje rzeczywistość snu.
Autor zabiera nas w podróż po abstrakcyjnym Wszechświecie, który rządzi się swoimi prawami. Znaczna część akcji skonstruowana wręcz po mistrzowsku, toczy się w szaleńczym rytmie znanym z filmów lub gier komputerowych. Dodając do tego częste, aczkolwiek logiczne przeskoki z jednej rzeczywistości do drugiej, otrzymujemy doskonały obraz świata, w którym funkcjonuje bohater. Wyobraźnia autora maluje nieprzeciętnie plastyczne wizerunki, obrazy tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby posiadać wszechmoc – zdolność do spełniania wszystkich, nawet tych niemożliwych marzeń.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.12

No i właśnie przeszedł czas na moją recenzję dwunastego tomiku „Ataku Tytanów”. Ach, jak to szybko wszystko zleciało. A jeszcze pamiętam, jak do moich rąk trafiła część numer jeden, od tego czasu trochę minęło, a ja czuję jakby, to było wczoraj. Powoli zbliżamy się do tego momentu, w którym będę musiała czekać na kolejne części. Wy już powoli możecie zacząć świętować i cieszyć się z tego stanu rzeczy, ale ja powoli zaczynam rozpaczać, bo tylko jeden tom dzieli mnie od chwili, w której będę usychała z tęsknoty. Jak o tym pomyślę, to już mi się łzy do oczu cisną.

Tożsamość tytana kolosalnego i opancerzonego została ujawniona. W szeregach zwiadowców ukrywał się dwóch największych wrogów ludzkości. Niestety, udało im się porwać Erena i Ymir. Żołnierze są zmuszeni wyruszyć na ratunek uwięzionym, a ich szeregi zasila żandarmeria. Tymczasem Ymir chyba przeszła na stronę wroga! Czyżby Eren pozostał już tylko na łasce tej trójki?
Co stanie się z Ymir i Erenem?
Czy ktoś zdoła ich uratować?
Co tak naprawdę planuje Ymir?

niedziela, 23 kwietnia 2017

Masasumi Kakizaki - Green Blood

„Green Blood” trafiła do mnie przypadkiem. Po prostu chciałam całkiem inną mangę, ale w momencie, kiedy paczka została wysłana, nie zauważyłam, że idzie do mnie całkiem inny tytuł, niż chciałam. Moja mina podczas rozpakowywania paczki musiała być bezcenna. Jakoś nie byłam tym faktem zachwycona, ale nie powiedziałabym, że się z tego powodu załamałam. Postanowiłam dać szansę temu komiksowi, nie chciałam go bezpodstawnie odrzucać, bo opis, jak i sama okładka, wpadły mi w oko. No dobra, wiem, bardzo łatwo mnie przekupić (ale to tylko jeśli chodzi o książki i mangi), przez co często takich decyzji żałuję, a jak było tym razem?

Nowy Jork, połowa XIX wieku. Dzielnica Five Points. Dzielnica zwana najgorszymi slumsami świata. Tutaj nie ma prawa, to tylko puste słowo. Rządzą gangi, a „władza” została przekupiona…
To właśnie tutaj mieszkają dwaj bracia – Luke i Brad Burns. Jeden z nich to płatny morderca Grimm Reaper, drugi zaś chwyta się każdej pracy…
Czy uda im się przetrwać?
„Brudne, cuchnące, pełne burdeli i spelun miejsce, nad którym nocą unoszą się krzyki ofiar gwałtów i rozbojów… Miejsce, w którym nie mieszka nadzieja… W którym dwaj bracia, Brad i Luke Burns, każdego dnia walczą o lepsze jutro, wiedząc, że prócz siebie nie mają nikogo, na kim mogliby polegać.”

sobota, 22 kwietnia 2017

Hikaru Suruga, Hajime Isayama, Gun Snark - Atak Tytanów: Bez Żalu. Levi - Narodziny t.2

To drugi i zarazem ostatni tom spin-off’u o Leviu. Pierwsza część nie zachwyciła mnie w sposób, jaki oczekiwałam. Dlatego z lekkimi oporami sięgałam po kolejną część. Miałam więcej obaw, niż mogłoby się z początku wydawać. Byłabym głupia, gdybym jednak postanowiła odłożyć to w czasie, bo tylko wszystko by się rozrosło do kolosalnych rozmiarów, już nie raz tak miałam, więc mimo swoich zastrzeżeń postanowiłam nie marudzić tylko zabrać się za czytanie. Co ma być, to będzie – te słowa idealnie odwzorowywały moje nastawienie. Czy słusznie założyłam, że znów mogę się zawieść?

Ekspedycję za mury czas zacząć!
Podczas tej misji zwiadowcy testują nową formację Erwina. Plan jest prosty i z początku wszystko idealnie się sprawdza. Formacja pod jego dowództwem zachowuje się jak jeden wielki żywy organizm. Jednak wszystko trwa do czasu…
Warunki pogodowe gwałtownie się zmieniają. Plan zaczyna się sypać. Ulewa i gęsta mgła utrudnia dalsze poruszanie się. Levi musi podjąć decyzję – zostać z przyjaciółmi, czy ruszyć, aby wykonać swoje pierwotne zadanie…
Jaką decyzję podejmie i jakie będą jej skutki?
Oto finał historii narodzin legendy najsilniejszego żołnierza w historii ludzkości!

piątek, 21 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.11

Pamiętacie moje zachwyty nad poprzednim tomem Tytanów? Tak było ich wiele. I zdaje się, że to już nie możliwe, żebym mogło być ich jeszcze więcej. Ale sami rozumiecie, wszystko może jeszcze się zdarzyć, w szczególności, jeśli chodzi o Hajime Isayame. Nie pozostało mi nic innego niż tylko przekonać się o tym na własnej skórze. Wzięłam w swoje łapki jedenastą już część i spokojnie oddałam się lekturze. Choć patrząc na ostatnie zakończenie, to stwierdzenie nie jest na miejscu. Chyba wiecie, o czym mówię? Raczej cała w emocjach rzuciłam się do czytania i pożerałam, każdą stronę. Jak myślicie, jak było faktycznie?

Oblężenie zakończone. Dzięki poświęceniu Ymir i grupie zwiadowców, którzy przybyli z odsieczą, żołnierzom, otoczonym w ruinach udało się przeżyć. Nie obyło się bez ofiar, ale gdyby nie przybyto im na ratunek, nikt nie pozostałby żywy.
Niestety, na odpoczynek nie ma czasu. Tytani znów atakują i to nie te byle jakie, a sam kolosalny i opancerzony znów się pojawił. Kolejną walkę czas zacząć!
Kto wyjdzie z niej zwycięsko, tytani, czy zwiadowcy?
Czy można mówić o wyrównanych szansach tej bitwy?
Kto ma przewagę?
Kim są ci dwaj tytani?

środa, 19 kwietnia 2017

Przedpremierowo: Suzanne Young - Dzikie serca

„Dzikie serca” to kolejna wiosenna propozycja od Wydawnictwa Feeria Young. Tytuł mnie intrygowała, nawet bardzo, w szczególności, że już wcześniej się spotkałam z twórczością autorki i bywało z nią różnie. Wystarczy popatrzeć na moje recenzje serii Program (00, 05, 1, 2). Dlatego też byłam przekonana, że lektura albo będzie denna, albo niesamowicie mnie zaskoczy. W duchu się modliłam, abym jednak była nią zachwycona. A co najbardziej zdziwiło mnie, gdy książka do mnie przywędrowała, to jej rozmiar. Byłam przygotowana na grube tomiszcze, a dostałam nieco ponad 250 stron. Jedno dla mnie było pewne, jakby na to nie patrzeć, pozycja od samego początku była wielką zagadką.

Jak wygląda piekło? To pytanie codziennie zadaje sobie Savannah, w szczególności, że jej życie jest już piekłem na ziemi…
Savannah kiedyś była zwykłą beztroską nastolatką, teraz mierzy się z problemami, które ją przerastają. Jest z nimi sama i w nikim bliskim nie ma oparcia. Desperacko próbuję zatrzymać przy sobie brata, którego chce jej odebrać ciotka. Matkę już straciła, ojca pogrążonego w alkoholowych oparach również. Został jej tylko mały braciszek, którego za nic w świecie nie zamierza nikomu oddawać, choć wymaga o wiele większej opieki niż jego rówieśnicy.
Przy swoim boku ma tylko dwójkę przyjaciół, którzy również znikają pochłonięci swoimi problemami.
Została sama, choć jest jeszcze Cameron, chłopak z jej klasy, który chce przebić się przez jej skorupę. Tylko ona nie zamierza na to pozwolić. Nie zamierza wpuścić go do swojego życia choćby na milimetr. Czy to słuszna decyzja?
Demony przeszłości o niej nie zapominają, to spotkanie może być bolesne, nie tylko dla Savannah…

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Hikaru Suruga, Hajime Isayama, Gun Snark - Atak Tytanów: Bez Żalu. Levi - Narodziny t.1

Jak już wiecie, jestem fanką „Ataku Tytanów”, więc nic dziwnego, że w moje ręce również trafił spin-off serii „Atak Tytanów: Bez Żalu. Levi – Narodziny”. No sami rozumiecie, był to mój taki „must have”. Choć wiedziałam, że Hajime Isayama tym razem tej historii nie tworzył, postanowiłam przymknąć na to oko, bo oficjalnie manga jest zaliczona do kanonu, także jest wstępem do głównej historii. W dodatku skupia się na jednej z bardziej charakterystycznych postaci z tego uniwersum, a jest nią nie kto inny, jak Levi. Moje zdanie na jego temat powinniście znać, czy te wydarzenia wystarczą, abym je zmienił?

W podziemnym mieście grasują rabusie. W takich slumsach to nic dziwnego, ale oni używają sprzętu do manewrów przestrzennych. I wcale nie wyglądają na zwykłych amatorów. Posługują się nim równie dobrze, co żołnierze korpusu zwiadowczego, w szczególności patrząc na szefa bandy Levia…
Erwin, pułkownik korpusu zwiadowczego, pewnego dnia składa mu propozycję…
Oto Levi i jego początki, jego droga, którą musiał pokonać, aby z podziemi dostać się do zwiadowców. I to wszystko za nim został ogłoszony najsilniejszym żołnierzem ludzkości.

niedziela, 16 kwietnia 2017

Patricia Briggs - Więzy krwi

„Więzy krwi” to drugi tom przygód Mercedes Thompson. Pierwszą częścią się zachwycałam i nie mogłam się doczekać, kiedy do mych drzwi zapuka listonosz, aby wręczyć mi upragnioną paczkę, w której miała znajdować się kontynuacja historii pyskatej kojotki. A jak tylko ta chwila w końcu nastała, rzuciłam wszystko i zabrałam się za czytanie. Bez żadnych obaw, bez jakichkolwiek „ale”, liczyło się tylko to, że mam swoją książkę i mogę z powrotem zagłębić się w ten cudowny świat. Czy jednak nie był to mój błąd, że aż tak bardzo uśpiłam swoją czujność? Czy czasem przez to się nie zawiodłam?

Mercy rozwiązała problemy stada. Wszystko wraca do normy, a ona może w spokoju zabrać się za swoje interesy. Na jej nieszczęście, kłopoty szybko sobie o niej przypominają…
Przyszedł właśnie czas, aby spłacić dług, który zaciągnęła podczas ratowania stada. A Mercy nie lubi mieć długów. Dlatego bez wahania w środku nocy staje u boku swego przyjaciela. Może gdyby była rozsądniejsza, przemyślałaby swoją decyzję dwa razy, ale teraz nie ma już odwrotu…
Zresztą przeciwnik, z którym przyjdzie jej się zmierzyć, także jest jeszcze nieświadomy, komu nadepnął na odcisk i jakie będą tego konsekwencje…

sobota, 15 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.10

Wiem, że was zamęczam, ale to już dziesiąty tomik „Ataku Tytanów”, jeszcze trzy i trochę sobie odpoczniecie, a ja będę czekać i usychać z tęsknoty. Swoją drogą jestem ciekawa, ile ta seria będzie miała tomików. Niby słyszałam plotki o stu rozdziałach, ale… no właśnie, dla mnie mogłaby się nie kończyć. Marzenie ściętej głowy, dobrze, że za to nie spotka mnie żadna kara, bo już dawno stałabym na jakimś stosie. A tego bym nie chciała. Tylko co ja zrobię, jak Tytany się skończą, moje życie będzie puste, a tej mangi nie da się niczym zastąpić. Teraz nie czas na użalanie się nad sobą, kiedyś powrócimy do tego tematu, jak będę zmuszona napisać jakieś podsumowanie całości, ale to odległa przyszłość. Przejdźmy zatem do recenzji dziesiątej części.

Ruiny zamku Utgard zostały oblężone przez tytanów. Jak to możliwe, że są aktywni, chociaż jest noc?! Zamieszanie po pojawieniu się wroga ludzkości wciąż trwa, a wyrwa w murze wciąż nie została odnaleziona. Czy to rychły koniec życia wewnątrz murów?
Kiedy pojawia się iskierka zwiastująca wygraną zwiadowców, nagle ich szanse znów spadają do zera. Tytanów przybywa. Gdyby chociaż mieli swój sprzęt do manewrów przestrzennych…
Czy jest jakaś szansa na ocalenie?
A może wszyscy zginą pożarci przez wroga?

czwartek, 13 kwietnia 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.5

Zakończenie poprzedniego tomiku pozostawiło mnie w szoku. Szok i niedowierzanie, tak można to określić w dwóch prostych słowach. Czym prędzej sięgnęłam po kolejny, w którym miałam dowiedzieć się, co to tak naprawdę miało znaczyć. Sprawa Smakosza nabrała ogromnych rumieńców, a ja nie mogłam spokojnie wysiedzieć, musiałam wiedzieć, czy jego wątek zostanie zakończony i z jakim skutkiem. Ciężko było przewidzieć, co jeszcze może się wydarzyć w szczególności, jeśli chodzi o tak nieprzewidywalnego przeciwnika. Czy moja ciekawość została zaspokojona?

Kaneki ledwo uchodzi z życiem, uczta nie doszła do skutku, a to wszystko dzięki Tsukiyamie, który jednak postanowił go uratować.
Intencje Smakosza są jednoznaczne, a jego obsesja niebezpieczna. To jeszcze nie jest koniec problemów…
Co tym razem wymyśli, aby dopaść chłopaka?
Czy Ken poradzi sobie z tym potworem?
Czy ma w ogóle jakąś szansę, aby wygrać to starcie?
Jaki będzie kolejny ruch BSG?

wtorek, 11 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.9

W moich łapkach właśnie trzymam dziewiąty tomik „Ataku Tytanów”. I pewnie macie już mnie dość, bo ciągle zasypuję was recenzjami tego tytułu. Zresztą ostatnio na blogu pojawia się więcej recenzji mang niż książek. Musicie mi wybaczyć, ale jak patrzę na te wszystkie pozycje, na jedno kopyto, to nie jestem w stanie tego czytać. Stanowczo muszę odpocząć od wszelkich młodzieżówek. Po prostu mi się przejadły. Za to z przyjemnością zatracam się w komiksach. Dlatego będzie ich tutaj dużo i wiele z nich, będę wychwalać. A teraz wracamy do recenzji Tytanów, jakie tym razem mam zdanie? Czy nic się nie zmieniło w moim uwielbieniu tego tytułu?

Tytan kobiecy został schwytany. Niestety, ale jego przesłuchanie jest niemożliwe. Przez przypadek wydała się także tajemnica skrywana przez mury chroniące ludzkość.
Co jeszcze jest ukrywane przed ludzkością?
Ile krwi musi zostać jeszcze przelanej, aby tajemnice zostały rozwiązane?
Na terenach wewnątrz muru Rose pojawili się tytani. Mur musiał zostać przerwany. Nadszedł tragiczny dzień dla ludzkości…

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.4

Każdy z nas posiada swoje ulubione tytuły, którym nie można się oprzeć. Do tego grona na mojej liście, właśnie dołączył „Tokyo Ghoul”. Trochę to trwało, zanim go do niej dopisałam, a wszystko przez to, że chciałam mieć co do niego stuprocentową pewność. Na ten moment nie ma już żadnych wątpliwości, że zasłużył sobie, aby być tam wpisanym. Tym samym ląduje na mojej półce chwały, ostatnio nie pojawia się tam zbyt wiele nowych tytułów (tylko zapomniałam, że najpierw muszę kupić nowy regał, trudno coś się wymyśli). A czym sobie zasłużył na ten „zaszczyt”? Sami się przekonacie o tym w dalszej części tej recenzji.

Kaneki po walce z inspektorami, wciąż się jeszcze nie otrząsnął, za to wieść o nim już się rozniosła. Stał się „sławny” w świecie ghuli. Wszyscy o nim mówią i są podekscytowani jego sukcesem. Z pozoru życie wraca do normy, ale…
W Anteiku pojawia się Tsukiyama, zwany też Smakoszem…
Oczarowany zapachem Kanekiego, próbuje się z nim zaprzyjaźnić...
To szansa dla niego, aby zdobyć pewną informację, która jest mu potrzebna, żeby dowiedzieć się, co tak naprawdę wydarzyło się tej feralnej nocy, dlaczego doszło do wypadku i dlaczego stał się ghulem.
Takiej okazji nie można zmarnować…
Co planuje Smakosz?
Jaki jest jego cel?

niedziela, 9 kwietnia 2017

Przedpremierowo: Francesca Zappia - Wymyśliłam Cię

Ostatnio nie miałam szczęścia do książek od Wydawnictwa Feeria. Żadna nie przypadła mi do gustu w takim stopniu, abym mogła się nią zachwycać. Każda lektura była przeciętna, a ja miałam chęć walić głową o ścianę. Poziom mojej frustracji osiągnął punkt krytyczny. Zastanawiałam się nawet, czy nie zmienić dobieranych przez siebie pozycji i nie omijać wszystkich tak bardzo głośno promowanych, czy polecanych przez innych. Tylko jeden cichy głosik szeptał mi w głowie, żebym przestała się wydurniać i dała sobie więcej czasu. Postanowiłam go posłuchać i takim sposobem do moich rąk trafił tytuł „Wymyśliłam Cię”. Nie miałam żadnych oczekiwań wobec niego. Jak go oceniam? Sami się przekonajcie.

Alex ostatni rok nauki w liceum, rozpoczyna w nowej szkole. Ma czystą kartę, gdzie nikt o niej nic nie wie. Nikt nawet nie domyśla się, że może być z nią coś nie tak…
Choruje na schizofrenię. Codziennie prowadzi swoją małą prywatną wojnę z obrazami, które widzi. Musi rozpoznać, co jest prawdą, a co tylko halucynacją lub też zwykłą paranoją. Uzbrojona w aparat fotograficzny próbuje pozostać przy zdrowych zmysłach i nie zatracić się w obrazach wytworzonych przez jej mózg. I całkiem dobrze jej idzie – poznała nowych ludzi, zdobywa przyjaciół, a nawet się zakochała.
Ale, czy rzeczywistość naprawdę jest taka, jak jej się wydaje?
Co jest prawdą, a co halucynacją?

sobota, 8 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.8

Tytany powracają. Tak, dostałam kolejną paczkę, w której przyszły świeżutkie mangi. Może wy nie odczujecie, że była jakakolwiek przerwa, ale ja musiałam naczekać się na swoją paczkę kilka tygodni. To był bardzo długi czas oczekiwania, mało mnie depresja nie dopadła. Ostatnio potrzebuję Tytanów w takim samym stopniu, co tlenu do życia. Zaczynam się poważnie o siebie martwić. A najgorsze jest w tym wszystkim to, że później mój dziwny stan może ulec pogorszeniu, bo będę musiała czekać, kiedy zostaną wydane kolejne tomy. To będzie ciężki okres dla mnie. Nie ważne, nie przejmujcie się mną, bo same głupoty wam tu pisze.

Wyprawa za mury zakończyła się klęską. Eren i dowództwo w trybie natychmiastowym muszą stawić się w stolicy. Los chłopaka jest już przesądzony. Największa nadzieja ludzkości zostanie przekazana w ręce żandarmerii…
Towarzysze Erena, nie chcą dopuścić, aby żandarmeria dostała go w swoje ręce. Mają plan obarczony wielkim ryzykiem…
Czy uda im się go zrealizować?
Czy chłopak ma szanse na pozostanie w szeregach zwiadowców?
Kim jest tytan kobiecy?

piątek, 7 kwietnia 2017

Kathrin Lange - Serce z popiołu

Po szokującym zakończeniu drugiego tomu nie mogłam się doczekać, kiedy w moje łapki trafi „Serce z popiołu”. Tego chyba tak naprawdę nikt się nie spodziewał. Ja nie mogłam się otrząsnąć i cały czas myślami powracałam do tego momentu. Trzeci tom był dla mnie jak ukojenie, mogłam zanurzyć się w lekturze, nic się wtedy dla mnie nie liczyło. Byłam ja i książka. Cała reszta była nieważna. Czy ostatnia część spełniła moje oczekiwania? Czy odpowiedziała na wszystkie pytania? A może pozostawiła po sobie niedosyt?

Charlie żyje! To jakiś obłęd, okropny koszmar. Jak to w ogóle możliwe?
To mógłby być koniec tego całego dramatu, a jednak to jeszcze nie wszystko, co może się wydarzyć. Charlie chce odzyskać Davida i zrobi wszystko, aby tego dokonać. Julie znów popada w obłęd. Powrócił duch Madeleine Bower, a sny stają się prorocze.
Co jest prawdą, a co kłamstwem?
Kto za tym wszystkim stoi i czego chce od Julie?
Rozwiązanie jest tylko jedno, czas przełamać klątwę!
Czy jest to możliwe, a może to tylko kolejna manipulacja?

środa, 5 kwietnia 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.3

Nie chcę nic mówić, ale to już trzeci tom „Tokyo Ghoul”, który mam przyjemność dla was zrecenzować. A co gorsza, na ten moment na mojej półce jest tylko pięć części tej mangi, więc za chwilę nie będę miała co czytać. I nie będę mogła zasypywać was kolejnymi opiniami o tym tytule. Na samą taką myśl, już mi jest smutno. Wracając do tematu, ostatnio pisałam wam, że fabuła nabiera rumieńców i akcja nabiera tempa. Jak myślicie, nadal tak uważam? A może jednak coś w tym wszystkim się zmieniło? Jakie są moje wrażenia po trzecim tomiku?

Hinami cudem uniknęła śmierci z rąk gołębi. Śledczy widzieli jej twarz, więc musi się ukrywać, tylko że oni nie odpuszczają, pościg wciąż trwa…
Touka i Kaneki robią najgłupszą rzecz, jaką można było wymyślić. Oboje udają się do Biura Śledczych do spraw Ghuli. Touka chce zmylić inspektorów, podając im fałszywe informacje, naraża siebie i Kanekiego na rozpoznanie ich prawdziwej natury…
Czyżby Touka nie doceniała gołębi?
Czy ich tożsamość zostanie ujawniona?
A co z Hinami, jak na to wszystko zareaguje?

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Zapowiedzi 4/2017


Doszły mnie słuchy, że kwiecień będzie biedny, jeżeli chodzi o premiery książek. Tak moja ukochana siostrzyczka (taka wiecie, przyszywana, ale inaczej nie mogę jej nazwać, po prostu odnalazłyśmy się w odmętach internetu), a zarazem blogerka, mowa tu o Dominice (możecie zajrzeć do niej TUTAJ), nastraszyła mnie, że w kwietniu będziemy się nudzić, jak mopsy. I jakie było moje zdziwienie, kiedy zaczęłam grzebać w nadchodzących premierach i się okazało, że jednak znalazłam dziesięć interesujących mnie pozycji. Oj, Dominika, po coś mnie tak straszyła? Jesteś czasami okropna. To żart oczywiście. Ale dobra, wracając do tematu, nie będę ględzić, pokaże wam, co sobie upatrzyłam…


A oto i moje skarby:

niedziela, 2 kwietnia 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.2

Ostatnio pisałam wam, że pierwszy tom mangi „Tokyo Ghoul” jest tylko przystawką. Przynajmniej takie było moje wrażenie. W tamtym momencie byłam już myślami przy drugiej części tego komiksu, nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła spokojnie oddać się lekturze. Chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Czym prędzej rzuciłam się w wir czytania, by móc zaspokoić swoją ciekawość. Czy jestem usatysfakcjonowana, a może jednak się zawiodłam? Jak myślicie, czy tym razem zostałam zaskoczona przez wydarzenia, które tam znalazłam?

Kaneki rozpoczyna pracę w Anteiku. Targany wątpliwościami co do swojej nowej natury, próbuje odnaleźć się w nowo odkrytym świecie. Musi poznać prawa, którymi się rządzi, inaczej długo nie pożyje…
Tymczasem w XX dzielnicy pojawiają się gołębie – inspektorzy zajmujący się ghulami. Pozorny spokój w świecie ghuli został właśnie zakłócony…
Rozpoczyna się polowanie, tylko kto na kogo tutaj poluje?
Czy Kaneki będzie w stanie zaakceptować swoje nowe życie?

sobota, 1 kwietnia 2017

Akcja kino! 4/2017


Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata… Szkoda tylko, że ten miesiąc będzie taki ubogi, pod względem nowych premier w kinie. Wyobraźcie sobie, że tylko 4 tytuły wpadły mi w oko, reszta jest… no cóż, nijaka. Nie tego się spodziewałam. Narzekanie oczywiście nic mi nie da, ale ktoś musi posłuchać mojego marudzenia, padło na was. Mam nadzieję, że nie obrazicie się z tego powodu. I tak o to tym mało optymistycznym akcentem rozpoczniemy nowy miesiąc na blogu. Dobrze, że chociaż mam już zaplanowane część kolejnych notek, później powinno być ciekawiej. Dobra już kończę marudzić i zapraszam was do zapoznania się z tym, co wpadło mi w oko!


A oto mój ciężko wyszperany wybór: