niedziela, 9 kwietnia 2017

Przedpremierowo: Francesca Zappia - Wymyśliłam Cię

Ostatnio nie miałam szczęścia do książek od Wydawnictwa Feeria. Żadna nie przypadła mi do gustu w takim stopniu, abym mogła się nią zachwycać. Każda lektura była przeciętna, a ja miałam chęć walić głową o ścianę. Poziom mojej frustracji osiągnął punkt krytyczny. Zastanawiałam się nawet, czy nie zmienić dobieranych przez siebie pozycji i nie omijać wszystkich tak bardzo głośno promowanych, czy polecanych przez innych. Tylko jeden cichy głosik szeptał mi w głowie, żebym przestała się wydurniać i dała sobie więcej czasu. Postanowiłam go posłuchać i takim sposobem do moich rąk trafił tytuł „Wymyśliłam Cię”. Nie miałam żadnych oczekiwań wobec niego. Jak go oceniam? Sami się przekonajcie.

Alex ostatni rok nauki w liceum, rozpoczyna w nowej szkole. Ma czystą kartę, gdzie nikt o niej nic nie wie. Nikt nawet nie domyśla się, że może być z nią coś nie tak…
Choruje na schizofrenię. Codziennie prowadzi swoją małą prywatną wojnę z obrazami, które widzi. Musi rozpoznać, co jest prawdą, a co tylko halucynacją lub też zwykłą paranoją. Uzbrojona w aparat fotograficzny próbuje pozostać przy zdrowych zmysłach i nie zatracić się w obrazach wytworzonych przez jej mózg. I całkiem dobrze jej idzie – poznała nowych ludzi, zdobywa przyjaciół, a nawet się zakochała.
Ale, czy rzeczywistość naprawdę jest taka, jak jej się wydaje?
Co jest prawdą, a co halucynacją?


Jestem zachwycona. Ten tytuł jest genialny. Nie spodziewałam się, że taka historia może zostać napisana w tak lekki i dosyć zabawny sposób. Oczywiście pojawia się wiele poważnych momentów, ale nawet mi było ciężko odróżnić, co jest rzeczywiste, a co tylko wytworem Alex. Główna bohaterka miała bardzo ciężkie zadanie i za to ją podziwiam, że mimo tylu trudności się nie poddawała. Naprawdę jestem pod wrażaniem, a ostatnio ciężko mnie czymkolwiek zadziwić. „Wymyśliłam Cię” to pozycja, przy której trzeba uruchomić szare komórki, pobudzić wyobraźnię, żeby móc nadążyć za Alex. A to jest bardzo ciężkie zadanie.


"Planowałam czerpać radość z dzisiejszej dawki adrenaliny, choćbym miała zdechnąć. Chciałam poczuć się nastolatką. Chciałam wymknąć się nocą z domu (bez wrażenia, że porywają mnie komuniści) i porobić trochę zakazanych rzeczy. Porobić je z innymi l u d ź m i. Prawdziwymi ludźmi. Takimi, którzy wiedzieli, że jestem ciut inna, ale nie robiło im to różnicy."


Alex nie jest zwyczajną nastolatką. I nie chodzi tu tylko o jej chorobę, bo już na samym starcie jej kolor włosów przykuwa uwagę innych osób. Jest niespotykany, choć naturalny. Dziewczyna stara się normalnie żyć, choć tak naprawdę sama nie wie, jak to jest żyć normalnie. Jej codzienność nigdy taka nie była. Czasami zwariowana lub przerażająca. Świat otaczający ją, zresztą tak bardzo barwny, jest nie do powstrzymania. Jedynie może przytłumić lekami niektóre omamy. Zdjęcia pozwalają jej rozróżnić, co jest prawdziwe, choć nie działają natychmiastowo. Czasami to trwa kilka godzin, dni lub miesięcy za nim coś na faktografii się zmieni. W nowej szkole stara się, aby nikt nie dowiedział się o jej problemie. Czy jest w stanie utrzymać to w sekrecie?


„ – Ale… ale co, jeśli całe to miejsce – znowu musiałam gwałtownie wciągnąć oddech – jeśli wszystko to jest tylko w mojej głowie? East Schol i ten most, i ty… Co jeśli jesteś nierealny, bo nic nie jest realne?
- Skoro nic nie jest realne, to co za różnica? – zapytał. – Ty tutaj żyjesz. Czy dzięki temu nie jest to wystarczająco rzeczywiste miejsce?”


Ta historia jest bardzo prawdziwa, naturalna. Nie znajdziemy w niej nadmiernej otoczki, czy głównej bohaterki, która jest silna i nie do zniszczenia. I to jest dużym atutem tej książki. Główna bohaterka jest tak naprawdę bezbronna i potrzebuje pomocy osób trzecich. Ludzie ją otaczający także nie są doskonali. Autorka wykreowała postacie, które tryskają realizmem. I mogłoby się wydawać, że to kolejna powieść o miłości. Nic nieznacząca młodzieżówka, ze zwariowaną bohaterką i chłopakiem herosem, który znosi wszystkie jej wybryki, bo tak bardzo ją kocha. Uwierzcie mi, że jeśli czegoś takiego się spodziewacie, czy nawet chcecie coś takie przeczytać, to musicie poszukać innej lektury. Tutaj miłość nie jest głównym wątkiem, a tylko zwykłym dodatkiem.

„Wymyśliłam Cię” to książka, która niesie ze sobą ważne przesłanie. Pokazuje, że nawet chore osoby mają prawo do namiastki normalnego życia i wsparcia wśród bliskich, niekoniecznie tylko u najbliższej rodziny. Jednak czasami inni o tym zapominają, a jedyne, co potrafią to drwić z takich osób. Mądra i niecodzienna lektura, która pokazuje całkiem inny świat z ciekawej i jakże kolorowej perspektywy. Chwyta za serce i zmusza do myślenia. Pozycja jest oryginalna i trafi do szerokiego grona odbiorców. Takich lektur jest zdecydowanie za mało. A nie jeden autor piszący w tym gatunku, mógłby brać przykład z Francesci Zappia, gdyż sposób jej pisania jest rewelacyjny. Normalnie, zakochałam się.



Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 392
Data premiery: 11 kwietnia 2017

Wydawnictwo: Feeria Young

12 komentarzy:

  1. Nie miałam tej książki w planach, ale gdzieś przeczytałam, że warto. Teraz utwierdzam się tym bardziej w przekonaniu, że ta książka jest warta przeczytania. Lubię historie, którą nie do końca są jasne i razem z bohaterami odkrywamy prawdziwość. Na pewno po nią sięgnę i mam nadzieję, że spodoba mi się tak jak tobie :).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ci się spodoba. Historia jest o tyle zaskakująca, że sama nie połapałam się w tym, co jest prawdą, a co nie :)

      Usuń
  2. Zaciekawiła mnie ta powieść, zapowiada się bardzo dobrze. :) Może kiedyś po nią sięgnę, kto wie... ;) Pozdrawiam!
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się z nią zapoznać, na pewno nie pożałujesz :)

      Usuń
  3. Omg, muszę to przeczytać! Wydaje się wspaniała. To, jak o niej napisałaś i te dwa cytaty sprawiają, że już się w niej zakochałam. Dodatkowo ta okładka. Genialna.

    http://popsuty-kran.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pokochasz ją jeszcze bardziej po przeczytaniu :)

      Usuń
  4. Zupełnie nie planowałam czytać tej książki, dlatego cieszę się, że trafiłam na Twoją recenzję - motyw choroby psychicznej mnie bardzo interesuje, więc na pewno po książkę sięgnę w bliższej lub dalszej przyszłości.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tą bliższą przyszłość, bo lektura warta uwagi :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. TO może być naprawdę ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobiłaś mi chętkę na tę lekturę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.