czwartek, 29 stycznia 2015

Dawid Waszak - Narodziny zła

Ostatnio obiecałam sobie, że nadrobię wszystkie braki, a co za tym idzie, przeczytam wszystkie książki, które leżą u mnie na półce nie przeczytane. „Narodziny zła” wygrałam w zeszłym roku w konkursie, choć ma nie wielką liczbę stron, musiała czekać aż pół roku, żebym ją przeczytała. Zawsze znalazły się ciekawsze lektury, a na tą nie było czasu. Dzięki mojemu mocnemu postanowieniu w końcu się udało i pozycję przeczytałam.

Steven miał bardzo ciężkie dzieciństwo. Ojciec alkoholik, bił jego i matkę. Zaniedbany chłopak, nie miał domu z prawdziwego zdarzenia. Nikt nie dawał mu dobrego przykładu, był zdany sam na siebie. Jego dorosłe życie ukształtowały przeżycia z najmłodszych lat. Wpłynęły znacząco na jego zachowanie, a także postrzeganie światy. Zastanawiające jest tylko, kiedy została przekroczona cienka granica dobra i zła, kiedy jego umysł zmienił się, już nie odwracalnie… Do czego zdolny jest ten chłopak, a właściwie młody mężczyzna?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Zapowiedzi Wydawnictwa Feeria - luty 2015


Ostatnimi czasami Wydawnictwo Feeria rozpieszcza nas, coraz to ciekawszymi książkami. W ich ofercie każdy znajdzie coś dla siebie, a trzeba przyznać, że wybór może być ciężki dla naszego portfela, bo zbyt dużo pozycji jest warta zakupu. Dziś przedstawię wam, jakie książki oferuje nam wydawnictwo w miesiącu lutym. Szykujcie się na zawrót głowy i puste portfele.

A oto one:

piątek, 23 stycznia 2015

Małgorzata Warda - Miasto z lodu

W tej pozycji jest coś, co przyciąga uwagę czytelnika. Odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Ta okładka jest zniewalająca, a opis dopełnia całość. Wszystko zapowiada bardzo dobrą i ciekawą powieść. Choć nie znałam wcześniej twórczości autorki, czułam, że jest to coś dla mnie. Byłam zachwycona, kiedy znalazłam „Miasto z lodu” pod choinką, czułam, że to strzał w dziesiątkę, a jak było naprawdę?

Mała górska wioska, do której przeprowadziła się Teresa z córką. Wszyscy, wszystkich znają, a one od samego początku wzbudzają wielką sensację w mieście. Kiedy w górach zostaje znaleziona dziewczynka, rozpoczyna się śledztwo i poszukiwania winnego tej niedopuszczalnej sytuacji. Jest posiniaczona, nie ma butów, a nawet skarpetek. Jej stan jest krytyczny, odmrożenia i hipotermia ciała, a do tego uraz głowy po upadku. Gorzej być nie może. Czy to wina matki, która choruje psychicznie? Ludzie już ją linczują, widzą tylko to co chcą widzieć, nie doszukują się drugiego dna w tej sprawie. Tylko Alexander, miejscowy reporter, może dotrzeć do sedna całej sprawy. Czy odkryje prawdę?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Jadwiga Wojtczak-Jarosz - Kobiety Afryki - obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały

Ten tytuł przyprawiał mnie o dreszcze. Nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po książce, a najbardziej obawiałam się rytuałów. Byłam pewna, że będzie to suche przedstawienie faktów, a samo słowo od autora, utwierdzało mnie w tym przekonaniu. Bałam się, ze nie podołam tej lekturze, niestety, ale wiele słyszy się co się dzieje w krajach Afryki i to po prostu nie na moje nerwy. Dlatego omijałam ten tytuł, ale dziwnym zrządzeniem losu pojawił się on u mnie na półce. Już nie było odwrotu, musiałam ją przeczytać…

Nigeria, koniec lat siedemdziesiątych XX wieku. Kraj, uwolniony już od kolonializm, zmagający się z wieloma problemami ustrojowymi, a także z brakiem wody i chorobami. Kiedy w Polsce panuje komuna, a na półkach stoi tylko ocet, ciężko wyobrazić sobie problemy Afryki. Do tego świata zostaje zesłany Feliks. Będzie wykładał na miejscowym Uniwersytecie, co jest wielkim wyróżnieniem przez Partie. Nie tylko to skłania mężczyznę, do tego kroku. Wysokie zarobki również kuszą. Poznaje świat i nową rzeczywistość tak bardzo różniącą się od tej, z którą miał do tej pory do czynienia…  

piątek, 16 stycznia 2015

Andrzej M. Baczewski - Nigdziegęści: Solenopsis

Teraz, gdy już jestem po lekturze „Nigdziegęstych”, zastanawiam się, co skłoniło mnie do przeczytania tej pozycji. Nie raz już wspominałam, że uwielbiam powieści fantastyczne. I to był jeden z powodów przez które skusiłam się aby przeczytać tę książkę. Zaraz przekonacie się, jakie są moje wrażenia po niej…

„„Nigdziegęści: Solenopsis” to opowieść autorstwa Andrzeja Baczewskiego. W wirtualnym świecie na planecie Alekandzie zarządzającej przez piękną Idriss, dochodzi do najazdu przez obce cywilizacje. Życie na planecie zostaje zagrożone, a samozwańczy król Solenopsis, chce zawładnąć nowymi ziemiami. Do walki o wolność i spokój mieszkańców Alekandy staje oddział Nigdziegęstych – formacji sił specjalnych do zwalczania zorganizowanej przestępczości w świecie wirtualnym, w którym panują reguły rodem ze średniowiecza. Walka z obcą cywilizacją okazuje się niełatwym zadaniem, ale dzięki pomocy plemion pustynnych i zjednoczeniu królestw dowodzący żołnierzami Phiatyl – może rozpocząć bitwę o uwolnienie mieszkańców spod tyrańskiego jarzma Solenopsisa. Dodatkowo dzięki swym umiejętnościom i sprytowi, Phiatyl zostaje mianowany królem jednego z plemion, dzięki czemu zyskuje rozgłos i szacunek, a także zwiększa swoje możliwości militarne. Niestety nie wie, że ma w swych szeregach zdrajcę, który spiskuje z Solenopsisem. Czy w takiej sytuacji uda mu się doprowadzić swych żołnierzy do zwycięstwa? Jakie będą skutki zaciętych walk między Nigdziegęstymi, zrzeszonymi plemionami, a armią przeciwnika wyposażoną w nowoczesną i technologicznie zaawansowaną broń? Zapraszamy do przeczytania wszystkich lubiących literaturę fantasy.”

środa, 14 stycznia 2015

Chwyć bajeczkę! Auta i Minnie




Mimo że moje dzieciaczki, nie umieją jeszcze czytać, to od małego próbuje zarazić je miłością do książek. Przy każdej możliwej okazji, staram się aby do ich małych rączek, trafiła jakaś książeczka. Oczywiście wybieram pozycję, pod ich obecne zainteresowania. Takim to sposobem, na Mikołaja, w ich rączki trafiły dwie bajeczki, serii „Chwyć bajeczkę”. Córcia dostała „Chwyć bajeczkę. Minnie”, a synuś „Chwyć bajeczkę. Auta”

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Stosik 1/2015




Nowy rok już się zaczął, stary odszedł już w zapomnienie. Grudzień był wspaniałym miesiącem, który wzbogacił moją półkę z książkami o kolejne cudne pozycje. Część z nich znalazłam pod choinką, a reszta to egzemplarze recenzenckie. Żeby tylko tak mieć więcej czasu na czytanie, życie było by piękne! 

A mój stosik grudniowy prezentuje się tak:

piątek, 9 stycznia 2015

Przedpremierowo: Rebecca Donovan - Oddychając z trudem

Po mocnym zakończeniu książki „Powód by oddychać”, które rozbudziło apetyt, na kolejną część, przyszedł w końcu czas, kiedy to głód miał być zaspokojony. Niestety, pojawiły się także obawy. Zastanawiałam się, co takiego pokaże nam autorka, czy książka będzie równie dobra, jak jej pierwsza część, zżerało mnie to od środka. Obawiałam się, że lektura okaże się totalną klęską, a jedyne, co będzie w niej ciekawe, to opis wydarzeń, które poznaliśmy w epilogu, poprzedniego tomu. Nie pozostało mi nic innego, jak zabrać się za czytanie, odstawiając wszelkie obawy…

Emma przeżyła tragiczną noc, Carol została skazana za swoje czyny, teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby mieć normalne i spokojne życie. Jednak koszmar powraca w snach, dręczy i nie pozwala zapomnieć, mimo usilnych starań dziewczyny. Wytykanie palcami i ciche szepty za plecami, także o wszystkim przypominają. Decyzja o przeprowadzce do matki, nie wydaje się być czymś niezwykłym, ale nawet to, wszystko skomplikuje…
Przyjaźń i miłość zostanie wystawiona na ciężką próbę. Kiedy słowa, grzęzną w gardle, trzeba pamiętać o tym, aby oddychać, tylko jak to zrobić kiedy, każdy oddech boli, a prawda niekoniecznie przyniesie ukojenie…   

środa, 7 stycznia 2015

Becca Fitzpatrick - Black Ice

Black Ice, tytuł, który pojawiał się wielokrotnie, u mnie na facebooku. Magnetyzująca okładka, nie pozwoliła odwrócić od niej wzroku. Gdy tylko dowiedziałam się, kto jest autorem tej powieści, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Co mnie do niej tak ciągnęło – nie wiem…

To miał być wymarzony wypad w góry. Britt, prawie rok, przygotowywała się do niego. Chciała zaimponować swojemu byłemu chłopakowi Calvinowi, który jest bratem jej najlepszej przyjaciółki Korbie. Wszystko dla jednego celu – wrócić do Calvina. Co mogło pójść nie tak?
Miała być piękna pogoda, a za nim dziewczyny dotarły do celu, złapała ich ulewa, a później śnieżyca. Musiały znaleźć schronienie, inaczej by zamarzły. Górska chatka, a w niej dwóch chłopaków, mieli być wybawieniem, okazali się porywaczami. Rozpoczyna się wyścig z czasem i walka o życie. Lecz to nie wszystko, co czeka Korbie i Britt. Góry mają swoją przerażającą tajemnicę…

niedziela, 4 stycznia 2015

Zapowiedzi 1/2015


Stary rok, odszedł już w zapomnienie, a nowy rok wita nas wspaniałymi premierami. Wśród stosu książek, które w tym miesiącu pojawią się na naszym rynku, wybrałam dla was te najciekawsze książeczki, które sama chciałabym przeczytać i mieć na swojej półce. W tym miesiącu, pokaże wam, cztery interesujące mnie pozycję, wydaje się mało, jednak nic innego, nie wpadło mi w oko. Recenzja jednej z tych pozycji, dostępna już na blogu.

A w tym miesiącu czekam na następujące premiery:

piątek, 2 stycznia 2015

Przedpremierowo: A.J. Betts - Zac & Mia

W ostatni dzień 2014 roku, zaskoczyła mnie wizyta kuriera. Owszem, zamawiałam w wydawnictwie, kolejny egzemplarz recenzencki, ale nie spodziewałam się, że otrzymam go tak szybko. W końcu do premiery pozostało jeszcze dwa tygodnie. W skromnej paczce, znajdowała się książka „Zac & Mia”. Rozpoczyna ona nową serię książek „Real Life”.

Siedemnastoletni Zac, musi zmierzyć się z ciężką chorobą. Białaczka. Brzmi jak wyrok. Ciągłe pobyty w szpitalu, chemia, naświetlania, a na końcu przeszczep, wszystko po to aby żyć. Pokój numer 1, stał się jego tymczasowym domem. Odizolowany, od wszystkiego, co mogło by narazić jego odporność. W tej nierównej walce z chorobą, wspiera go matka, która dzień i noc przy nim czuwa. W pokoju numer 2, oddzielonym zaledwie cienką ścianką, pojawia się ona. Młoda nastolatka, z całkiem innej ligi. Nie chce leczenia, nie pozwala sobie pomóc, chce żyć swoim dawnym życiem. Nie pojmuje, jakie konsekwencje, może ponieść.
Dwoje nastolatków różniących się od siebie diametralnie. Jedyne, co ich łączy, to szpital, choroba i podobne przeżycia. A wszystko to, tworzy ich historię…

czwartek, 1 stycznia 2015

Podsumowanie 12/2014


Grudzień, zleciał nie wiadomo kiedy, jak i gdzie. Przeleciał mi dosłownie przez palce. Przygotowania świąteczne, pochłonęły mnie w całości, a Sylwestra spędziłam w łóżku, chora. I tak w tym całym galimatiasie, trzeba sprawdzić, jak to wszystko przekłada się na te magiczne cyferki, dzięki którym pojawia się uśmiech na twarzy każdego blogera. Niestety, przez moją chorobę, nie pojawił się wpis z podsumowaniem roku, ani ze specjalnymi życzeniami dla Was. Przykro mi z tego powodu, ale postaram się nadrobić chociaż post/posty z podsumowaniem roku.

A zatem, czas zobaczyć, jak wyglądał w statystykach grudzień: