piątek, 2 stycznia 2015

Przedpremierowo: A.J. Betts - Zac & Mia

W ostatni dzień 2014 roku, zaskoczyła mnie wizyta kuriera. Owszem, zamawiałam w wydawnictwie, kolejny egzemplarz recenzencki, ale nie spodziewałam się, że otrzymam go tak szybko. W końcu do premiery pozostało jeszcze dwa tygodnie. W skromnej paczce, znajdowała się książka „Zac & Mia”. Rozpoczyna ona nową serię książek „Real Life”.

Siedemnastoletni Zac, musi zmierzyć się z ciężką chorobą. Białaczka. Brzmi jak wyrok. Ciągłe pobyty w szpitalu, chemia, naświetlania, a na końcu przeszczep, wszystko po to aby żyć. Pokój numer 1, stał się jego tymczasowym domem. Odizolowany, od wszystkiego, co mogło by narazić jego odporność. W tej nierównej walce z chorobą, wspiera go matka, która dzień i noc przy nim czuwa. W pokoju numer 2, oddzielonym zaledwie cienką ścianką, pojawia się ona. Młoda nastolatka, z całkiem innej ligi. Nie chce leczenia, nie pozwala sobie pomóc, chce żyć swoim dawnym życiem. Nie pojmuje, jakie konsekwencje, może ponieść.
Dwoje nastolatków różniących się od siebie diametralnie. Jedyne, co ich łączy, to szpital, choroba i podobne przeżycia. A wszystko to, tworzy ich historię…


Biorąc do ręki, tę pozycję,  nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Podejrzewałam, że może być to zwykłe romansidło dla młodzieży. Nawet nie wiecie, jak bardzo się myliłam. Dawno, nie czytałam tak prawdziwej, tak realnej lektury. Dzięki niej, mogłam się przez chwile przestać użalać nad swoim losem, zobaczyłam ile tak naprawdę mam szczęścia. Przecież jestem zdrowa, nie jestem ciężko chora, a wszystko inne to chwilowe trudności, które w każdej chwili mogę pokonać, jeżeli tylko chcę.

Zac, jak na swój wiek, jest bardzo dojrzały. Mimo swoich niewielkich szans, jakie pokazują statystyki, walczy z chorobą. Nie chce się poddać. Chce żyć i cieszyć się życiem. Każdy kolejny dzień przybliża go do wolności i do zdrowia. W izolatce ma dużo czasu, zwiedza blogi innych chorych na raka, sprawdza wszelkie statystyki, dotyczące raka. Statystyki, jedyna rzecz, której może się bać. Jednak nie traci poczucia humoru, naśmiewa się sam z siebie i ze swojego nowego szpiku, który jest z Niemiec. Kiedy do pokoju obok trafia dziewczyna, on wie, ile ona ma szczęścia. Jednak ona nie przyjmuje tego do wiadomości. Jest opryskliwa, wściekła i rozżalona. Nikt nie wie o jej chorobie. Oprócz jej matki i jej chłopaka. Nie ma nikogo kto by ją wspierał, bo nikogo do siebie nie dopuszcza. Jedyne czego pragnie, to uciec od tego wszystkiego jak najdalej.

Książka, podzielona jest na trzy części. Każda z tych trzech części jest inna. Pokazuje inny aspekt historii. Przechodzimy przez różne fazy, zaczynając od walki, przechodząc przez bunt, wyparcie, ucieczkę, a nawet poddanie się. Widzimy jak zmieniają się bohaterowie, jak dorastają i dziecinnieją. Nie można powiedzieć, że jest tutaj jakiś fałsz, jest sama prawda. Bolesna, ale prawdziwa. Razem z bohaterami mierzymy się z ich przeciwnościami losu. A każda kolejna niewiadoma, okazuje się bardzo wstrząsająca.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, jak może wyglądać życie ludzi chorych na raka. Idą leczą się i są zdrowi. W gorszych przypadkach umierają. Reszta już nas nie obchodzi. Nie wiemy, co oni czują, jak każdego dnia muszą walczyć o swoje życie. Nie interesuje nas przebieg leczenia, jego wygląd, skutki, powikłania. Jedno jest pewne, rak, to nie grypa. Jest straszną chorobą, a jego leczenie nie wygląda cukierkowo, to istny horror.

Lektura, jest bardzo emocjonalna. Pod sam koniec, łzy leciały mi ciurkiem. Z każdą kolejną stroną, zbliżałam się ku końcowi. Jednak bałam się, co mnie tam zastane. Historia jest realna, niemal namacalna. Nic nie jest sztywne, udawane. Bohaterowie są świetnie wykreowani, są sobą, niczego nie udają, mają swój charakter i nie ma możliwości się z nimi nie zżyć. Całość czyta się bardzo szybko i lekko. Książka niesamowicie wciąga, za nim człowiek może się zorientować, to już większość stron zostało przeczytane.

„Zac & Mia”, to trzecia powieść australijskiej pisarki A.J.Betts. Jest ona pierwszym tomem cyklu „Odcienie”.


Moja ocena: 9/10
Liczba stron:  336
Data premiery: 15.01.2015
Wydawnictwo: Feeria Young


20 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać tej książki. Miałam pewne obiekcje co do niej, ale twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę ją mieć :)
    Drugastronaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja opinia w czymś pomogła :) Na pewno zajrzę do ciebie w wolnym czasie :D

      Usuń
  2. Ja też bym na pewno płakała przy takiej lekturze. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, życzę miłej lektury :)

      Usuń
  3. Mam ją na liście najbardziej wyczekiwanych premier tego roku, więc na pewno ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na co czekać :) Mogę jedynie życzyć miłej lektury :)

      Usuń
  4. Postaram się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże, zazdroszczę współpracy z tym wydawnictwem; poluję na tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie długo i znajdziesz ją w księgarni :) Ewentualnie, zawsze możesz napisać do wydawnictwa ;)

      Usuń
  6. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki ! :)

    http://majkabloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. A seria przypadkiem nie nazywa się "Real life"? ;)
    A co do książki, to już jestem po lekturze i nawet ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana, już poprawiłam, a skąd mi się to wzięło to nie mam pojęcia.... Choróbsko i gorączka swoje robią :/

      Usuń
  8. Idealna :) dopisałam sobie do listy must have, priorytetem nie będzie, ale kiedys sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, no. Szczerze muszę przyznać, że nie spodziewałam sie tego po tytule i okłade. Zdecydowanie coś dla mnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. WOW, jaka szybko pojawiła się recenzja. A przypadkiem jakoś od wczoraj nie jest ta książka w przedsprzedaży w Empiku? Czyżby czytane jeszcze z ebooka albo z wersji preprintowej tzw "szczotki"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie była to szczotka :) Była to normalna książka, wydawnictwo miało kilka egzemplarzy gotowych dla recenzentów, dlatego bardzo szybko pojawiła się recenzja :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.