czwartek, 29 stycznia 2015

Dawid Waszak - Narodziny zła

Ostatnio obiecałam sobie, że nadrobię wszystkie braki, a co za tym idzie, przeczytam wszystkie książki, które leżą u mnie na półce nie przeczytane. „Narodziny zła” wygrałam w zeszłym roku w konkursie, choć ma nie wielką liczbę stron, musiała czekać aż pół roku, żebym ją przeczytała. Zawsze znalazły się ciekawsze lektury, a na tą nie było czasu. Dzięki mojemu mocnemu postanowieniu w końcu się udało i pozycję przeczytałam.

Steven miał bardzo ciężkie dzieciństwo. Ojciec alkoholik, bił jego i matkę. Zaniedbany chłopak, nie miał domu z prawdziwego zdarzenia. Nikt nie dawał mu dobrego przykładu, był zdany sam na siebie. Jego dorosłe życie ukształtowały przeżycia z najmłodszych lat. Wpłynęły znacząco na jego zachowanie, a także postrzeganie światy. Zastanawiające jest tylko, kiedy została przekroczona cienka granica dobra i zła, kiedy jego umysł zmienił się, już nie odwracalnie… Do czego zdolny jest ten chłopak, a właściwie młody mężczyzna?


Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest wychowanie dziecka i jaki wpływ może mieć na niego. Owszem, są przypadki dzieci z rodzin patologicznych, kiedy to dzieci robią wszystko, aby nie być takimi jak rodzice. Uczą się, studiują, wyprowadzają się z domu i są normalnymi ludźmi, wiodą zwykłe spokojne życie, omijając pewne czynniki, które stoczyły na dno ich rodziców. Ale co, jeśli dziecko, wpada w tą patologię i nie potrafi się od niej uwolnić, co jeśli powoduje to nie odwracalne zmiany w psychice, prowadząc takie dziecko do choroby psychicznej, a nawet przemienia je w psychopatę?

Niczym nie wyróżniający się chłopak, z pozoru normalny, przecież nikt na twarzy nie ma wypisane, że ma za sobą ciężka przeszłość. Kiedy poznaje Annę jego życie się zmienia. Kocha ją bezgranicznie, ich związek nie trwa jednak długo. Anna porzuca Stevena, przez jego zazdrość. W tedy coś się w nim zmienia, dostaje obsesji na punkcie byłej dziewczyny. Nie może przestać o niej myśleć, a do tego powracają obrazy z przeszłości, z którymi nie umie sobie poradzić. Pchają go w złym kierunku, a on się temu poddaje…
 
Wcale nie żałuję, że tak późno sięgnęłam po tę pozycję. Musiałam przeczuwać z czym mam do czynienia, to po prostu nie na moje nerwy. W pewnym momencie, podczas czytania, myślałam, że zaraz zwymiotuje. Autor nie oszczędza czytelnika, pokazuje w bardzo brutalny sposób całą historię, co może spowodować niesmak. Mimo wszystko, lektura niesamowicie mnie pochłonęła. Od pierwszej strony nie mogłam się od niej oderwać, dopiero gdy przyszło do scen brutalnych, w tedy odkładałam książkę na bok. Czułam ból ofiar, współczułam im, to po prostu było przerażające. Warto pamiętać, że jest to pozycja tylko dla dorosłych. Nie polecałbym tego młodszym odbiorcą.

„Narodziny zła” to opowiadanie, a wręcz spowiedź głównego bohatera. Przybliża nam swoje dzieciństwo i wszelkie kierujące nim motywy. Krok po kroku widzimy, jak zmieniała się jego postawa i miejsce w społeczeństwie, co doprowadziło do uwolnienia zła. Warto się zastanowić czym jest zło, a nawet przyjrzeć się bliżej swojemu otoczeniu, sprawdzając, czy ktoś nie zachowuje się dziwnie. Przecież nasz sąsiad może okazać się człowiekiem, który będzie zabijał, bo może okazać się psychopatą. Autor świetnie opisał cały proces zachodzący w jego umyśle. Nie jestem zwolenniczką takiej literatury, ale trzeba przyznać, Dawid Waszak ma talent do pisania. Jego dzieło to pokazuje. Niestety, ale podejrzewam, że jest to moje pierwsze i ostatnie spotkanie z twórczością tego autora o ile będzie pisał, tylko i wyłącznie w tym gatunku.

Dawid Waszak urodził się w 1989 roku w Jarocinie. Zadebiutował książką „Narodziny zła”, a obecnie na swoim koncie ma już dwie powieści. Oprócz pisaniem, interesuje się muzyką, filmem i motoryzacją.

Moja ocena: 7/10
Liczba stron: 78
Rok wydania: 2013

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

10 komentarzy:

  1. Wychowanie ma duży wpływ na ludzi. Może kiedyś przeczytam, aczkolwiek nie jestem w stu procentach pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo duży, a wygląda na to, że nasze społeczeństwo nie zdaje sobie z tego sprawy...

      Usuń
  2. Wspaniała okładka. A treść zachęcająca. Tylko czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałaś już? Czy dopiero zamierzasz zapoznać się z lekturą?

      Usuń
  3. Intrygujące spojrzenie na zło :) w sumie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłej lektury :)

      Usuń
  4. Lubię książki o zmianie bohaterów. Okładka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zapoznaj się z tą pozycją :)

      Usuń
  5. Czytałam i jestem zadowolona z lektury, lubię takie książki:) Autor chyba raczej pozostanie w tych klimatach, O tym, który już raz umarł jest w podobnej tonacji. Ja czekam na Czerwień obłędu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale nie dla mnie takie lektury, wolę odpuścić sobie tego autora, niż męczyć się przy czytaniu, to nie na moje nerwy...

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.