sobota, 30 maja 2015

Elizabeth LaBan - Zaliczenie z tragedii

„Zaliczenie z tragedii” przykuło moją uwagę swoim tytułem, inaczej nie wiem czy bym nie przeszła obok tej pozycji, w ogóle jej nie zauważając. Oprócz tego powieść zaintrygowała mnie swoim opisem, coś tknęło we mnie, przez co wiedziałam, że musze ją przeczytać. W sumie, to nie mogłam się doczekać kiedy nadejdzie przesyłka. Potem, jak zwykle, pojawiły się obawy, że może jednak to nie był dobry wybór i popełniłam błąd. Przecież nikt nie lubi męczyć się podczas czytania… Jak było w rzeczywistości? Przekonacie się w dalszej części recenzji.

Po wakacyjnej przerwie Duncan wraca do szkoły. To już ostatnia klasa i dzięki temu przynależą się uczniom pewne przywileje. Jednym z nich jest pokój jedno osobowy, w którym poprzedni lokatorzy ostatniej klasy, pozostawili po sobie skarby dla swoich następców. Jednak i w tym wszystkim są pewne minusy. Nikt nie chce dostać ostatniego pokoju. A przy okazji nadszedł czas na napisanie zaliczenia z tragedii.
Duncan zapoznaje się ze swoim skarbem, który według niego jest bezwartościowy i głupi. Z każdym kolejnym dniem zmienia zdanie, ale przychodzą też obawy o wspomnienia… Właśnie nadszedł czas, aby zapoznać się z kulisami wydarzeń z ubiegłego roku. Tragiczne wspomnienia powracają…

środa, 27 maja 2015

Emma Chase - Zaplątani

„Zaplątani” o tej książce, już od pewnego czasu, jest bardzo głośno. Próbowałam wygrać ją w wielu konkursach, ale niestety, szczęście się do mnie nie uśmiechało. Kolejne recenzje blogerów wzmagały mój apetyt na czytanie, a ja nie miałam jak go zaspokoić. Dopiero tuż przed świętami znalazła się sposobność, aby w końcu zapoznać się z nią. Uśmiech na mojej twarzy był bardzo szeroki, ale szybko zastąpił go smutek, przecież przede mną przygotowania do Świąt. I w ten sposób musiałam poczekać, aż do lanego poniedziałku. Czy było warto tyle czekać?

Drew Evans ma opinię playboya. Kiedy to znika na tydzień czasu, zapadając w dziwną chorobę, wszyscy spekulują, co mogło się stać. On twierdzi, że ma grypę i na pierwszy rzut oka może tak wyglądać. Jednak to nie jest prawda, a on opowie jak doszło do dziwnej choroby zwanej depresją. Rozpieszczeni, bogaci chłopcy, nie chorują , oni zawsze dostają tego czego chcą… Więc co tym razem się mogło wydarzyć, że pewien siebie mężczyzną, stał się bezbronnym małym chłopcem?
Kate Brooks, młoda wschodząca gwiazda biznesu. Kiedy ojciec Drew ją zatrudnia, on wyczuwa zagrożenie. Do tej pory to on był gwiazdą i nikt nie może odebrać mu pozycji. Do czego są gotowi się posunąć, aby pokazać które z nich jest lepsze?
Czy Drew zdąży się połapać w swoich uczuciach, których nigdy nie miał, zanim zdąży wszystko popsuć?
Każdy chwyt jest dozwolony, kto wygra, a kto zostanie z niczym?

sobota, 23 maja 2015

Przedpremierowo: Rebecca Donovan - Co, jeśli...

Po sukcesie serii „Oddechy”, autorstwa Rebecci Donovan, przyszedł czas na zapoznanie się z kolejną jej książką. Trudno sobie wyobrazić, że autorka mogłaby stworzyć kolejną, tak poruszającą historię. Ale w końcu jest możliwość aby to sprawdzić i dowiedzieć się, czy Pani Rebecca , po raz kolejny podbije serce czytelnika. Odpowiedź wydaje się proste, przecież nie może być inaczej, a jednak zawsze gdzieś pojawia się iskierka zwątpienia…  Więc jak myślicie, „Co, jeśli…” podbiło moje serce?

Ile razy wydawało ci się, że widzisz kogoś znajomego? Podchodzisz bliżej i dopiero wtedy dostrzegasz obcą osobę. Ot, taka zwykła pomyłka, która może zdarzyć się każdemu.
Siedzący w kawiarni Cal Logan, właśnie zobaczył Nicole Bentley, której nie widział od matury. Wyglądało to tak, jakby zniknęła i nikt już nie interesował się jej osobą, oprócz niego. A teraz, kilka stolików dalej, siedzi sobie, jakby nigdy nic się nie stało. Tylko, co ona tu robi? I dlaczego nie pamięta swojego przyjaciela z dzieciństwa?
Ale to nie jest Nicole Bentley, to Nyelle Preston. Obie wyglądają identycznie, jednak różnią się charakterem.  
Jaką tajemnicę skrywa Nyelle, a najważniejsze, kim tak naprawdę jest?

środa, 20 maja 2015

Stosik 5/2015



No tak. Mamy już prawie koniec kwietnia, a ja dopiero się obudziłam i przypomniałam, że już dawno powinnam dodać zdjęcia stosu książek, które wzbogaciły moją biblioteczkę w kwietniu. Dobrze, że nie przypomniałam sobie o tym w czerwcu, to by dopiero było... 
Nie powiem, liczba nowych pozycji cieszy moje oko, może nie jest ich aż tak wiele, ale to moje perełki. Wśród tego stosiku znajduje się też książka, której zapomniałam dodać do stosiku marcowego. Oczywiście, czekam na wasze opinie :)


A oto stosik:

poniedziałek, 18 maja 2015

Amy Engel - Misja Ivy

„Misja Ivy” to tytuł, który od razu wpadł mi w oko. Nie do końca też rozumiem, dlaczego tak się stało. Może to zasługa okładki albo samego opisu. Jakby na to nie patrzeć, lektura jest bardzo intrygująca, nie ważne czy trzyma się już ją w ręku, czy dopiero po raz pierwszy się ją ujrzało. To jedna z tych pozycji, która przemawia do nas „Weź mnie! I przeczytaj natychmiast!”. Pokusa jest na tyle silna, że nie sposób jej się oprzeć. Ale czy jej wnętrze jest warta zachodu, aby zawracać sobie nią głowę?

Szesnastoletnia Ivy zmierza ku swojemu przeznaczeniu. Za chwile zostanie żoną swojego śmiertelnego wroga. A co gorsza nie może się z tego wycofać – takie jest prawo. Co roku synowie wygranych żenią się z córami przegranych. Wraz z małżeństwem rozpoczyna się drugi etap przeznaczenia dziewczyny. Po cichu i bezwzględnie musi zabić syna prezydenta, czyli swojego męża. Nadchodzi czas rewolucji, koniec dyktatury i wolność wyboru. Ale czy wszystko pójdzie zgodnie z planem?
Jedyną osobą, która może zmienić plany i pokrzyżować wszystko jest Ivy… Tylko, co może popsuć misternie ułożony plan, do którego była przygotowywana od dziecka? A może wszystko, co jej mówiono i czego ją uczono, to jedno wielkie kłamstwo?
Kto tu jest aktorem, a kto tyranem?

środa, 13 maja 2015

Przedpremierowo: Rachel Van Dyken - Toxic

Pierwsza książka, autorstwa Rachel Van Dyken – „Utrata”, nie zachwyciła mnie. Wręcz czułam się nią rozczarowana. Jednak, jak już powiedziałam „A”, to powiem i „B”. Nie lubię czegoś zaczynać, a potem przerywać. Dlatego mimo kiepskiego początku postanowiłam dać kolejną szansę autorce. Mimo wszystko byłam ciekawa, co tym razem nam zaprezentuje, czy choć trochę zmieniła koncepcję, którą obrała przy pierwszej części. Co z tego wynikło – dowiecie się w dalszej części mojej opinii..

Każdy z nas skrywa jakieś tajemnice, tak samo jak Gabe Hyde. Od czterech lat skrywa swoją przeszłość, przez cały ten czas boi się, że prawda wyjdzie na jaw. A co gorsza, machina już ruszyła i nie można jej zatrzymać. Jaką drogę wybierze chłopak, czy podejmie walkę i wyjdzie z niej zwycięsko, a może ucieknie jak tchórz? A co najważniejsze, co ukrywa Gabe?
W perfekcyjnym życiu Saylor, nie ma miejsca dla facetów, tym bardziej takich jak Gabe. Ale los bywa złośliwy i na siłę splata ich drogi, tak aby spędzali ze sobą, jak najwięcej czasu. Życie ich obojga wywraca się do góry nogami i nie zamierza powracać do dawnego stanu. Co wyniknie z kontaktów tej dwójki? A może oboje nie udźwigną tej mieszanki wybuchowej?

niedziela, 10 maja 2015

Gayle Forman - Zostań, jeśli kochasz

„Zostań, jeśli kochasz” to książka, o której ostatnimi czasami jest dosyć głośno. Swoja premierę miała w 2010 roku, ale rozgłos wokół tej pozycji pojawił się dopiero w zeszłym roku, za sprawą ekranizacji powieści. Od tamtej pory cały czas pojawiają się kolejne recenzje blogerów. Po wielu pozytywnych opiniach, mój apetyt ciągle wzrastał na tę lekturę. I dzięki wymianie książkowej po przez portal Lubimy Czytać, pozycja trafiła także w moje ręce. W końcu przyszedł ten moment abym sama się przekonała, czy pozycja jest warta swego rozgłosu.

Jeden dzień, a może zmienić wszystko. Wystarczy tylko kilka sekund nieuwagi i nagle wszystko się zmienia. Mia przekonała się o tym na własnej skórze. Rodzinna wycieczka zamieniła się w koszmar, a ona sama została zawieszona między dwoma światami. Trwając w dziwnym i niezrozumiałym stanie, musi podjąć najważniejszą z możliwych decyzji. Zostać czy odejść? Tylko co wybrać, gdy jest się już sierotą, a serce jest rozdarte na pół? Czy jest jeszcze jakiś powód by żyć?

czwartek, 7 maja 2015

Miranda Kerr - Doceń siebie. Jak odkryć prawdziwą siebie i rozwinąć skrzydła

Do tej pory nie czytałam poradników, wręcz unikałam ich jak ognia. Ale gdy tylko zobaczyłam „Doceń siebie. Jak odkryć prawdziwą siebie i rozwinąć skrzydła”, coś mnie tknęło i skusiłam się aby go przeczytać. Obudziła się także moja ciekawość, chciałam wiedzieć, co takiego chce nam doradzić międzynarodowa modelka, której życie daleko odbiega od naszego. Czy ktoś taki jak ona może napisać wartościowe porady? Będzie to moja pierwsza taka recenzja i mam nadzieję, że będziecie dla mnie wyrozumiali. 

"Zabieram Cię w drogę do odkrywania samej siebie, byś mogła zobaczyć, jak niesamowita naprawdę jesteś. To nieprawda, że nie masz siły. Masz jej więcej, niż mogłabyś sobie wyobrazić! Zbyt często nie dostrzegamy szansy na zmianę swojego życia. Zbyt często myślimy o sobie w kategoriach tego, kim jesteśmy lub kim powinnyśmy być, a nie kim mogłybyśmy i chcemy być.
To twój wybór. Możesz zdecydować, by być odważną, dzielną, nie bać się podejmować ryzyko i dostrzegać wspaniałych ludzi wokół siebie. Odważ się marzyć i z radością oczekuj tego, co możliwe. I pamiętaj, że jedyne, co cię ogranicza, to twoje własne myśli. Tylko ty masz moc je zmienić. Zrób to, a zmienisz swój świat. Rozwiń skrzydła i leć!"
Miranda Kerr

wtorek, 5 maja 2015

Zapowiedzi 5/2015


Zauważyliście, że maj to miesiąc, w którym wszystko wraca do życia? Wydawcy chyba też o tym wiedzą, bo obrodzili w niesamowite premiery. To pierwsze tak długie zapowiedzi, gdzie aż zgroza, osiemnaście książek jest! Prawdziwe bum wydawnicze. A co za tym idzie biedne te nasze portfele, bankructwo murowane. Zatem nie zamęczam was i zapraszam do zapoznania się z moimi propozycjami, które sama chciałabym mieć u siebie na półce.

A oto one:

niedziela, 3 maja 2015

Przedpremierowo: James Patterson & Chris Grabenstein - Treasure Hunters. Łowcy skarbów

Literatura dziecięca jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Tak samo jak bajki, które nadawane są w telewizji na kanałach dziecięcych. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania „Treasure Hunters. Łowcy skarbów”, nie zastanawiałam się długo i praktycznie od razu się zgodziłam. Książka skojarzyła mi się z animacją „Scooby Doo”, którą po dziś dzień oglądam wraz ze swoimi pociechami, to przeważyło szalę, przez co z niecierpliwością oczekiwałam przesyłki.

Życie poszukiwaczy skarbów może być fascynujące. Niestety, ale niesie za sobą też ryzyko. Przekonało się o tym rodzeństwo Kiddów. Najpierw na Cyprze zaginęła ich mama, a teraz podczas sztormu zniknął tata. Zostali sami, ale nie zamierzają się poddać, na własną rękę postanawiają utrzymać rodzinny interes. Plan jest prosty, dokończyć to, co zaczął ojciec. Naprawić statek i zdobyć fundusze na zapasy, a później dalej poszukiwać skarbów na dnie morza. Ale ten plan ciągle ulega zmianie, nie brak też przeróżnych komplikacji. Rodzeństwo z każdej strony jest atakowane, muszą rozpoznać kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Piraci również nie dają im spokoju, z każdej strony ktoś na nich czyha, nie ważne czy są na lądzie, czy na morzu… Jak poradzą sobie z przeciwnościami? I najważniejsze, czy odnajdą rodziców?

piątek, 1 maja 2015

Podsumowanie 4/2015


Jak ten czas szybko leci, już mamy maj. Wiosna się rozkręca i może w końcu, nadejdą ciepłe dni. Kwiecień był ciężkim miesiącem dla mnie, przez co, trochę was zaniedbałam. Razem z synkiem byłam w szpitalu, nie w głowie były mi książki, czy prowadzenie bloga. Na szczęście dosyć szybko nas wypuścili z tego ponurego miejsca. Teraz stopniowo staram się wszystko nadrabiać. A patrząc na statystyki, wcale nie jest tak źle, jak sobie wyobrażałam. Mimo mojej tygodniowej nieobecności nadal byliście ze mną. Dziękuję! 


A oto cyferki napędzające życie każdego bloga: