niedziela, 3 maja 2015

Przedpremierowo: James Patterson & Chris Grabenstein - Treasure Hunters. Łowcy skarbów

Literatura dziecięca jest nieodłącznym elementem mojego codziennego życia. Tak samo jak bajki, które nadawane są w telewizji na kanałach dziecięcych. Dlatego kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania „Treasure Hunters. Łowcy skarbów”, nie zastanawiałam się długo i praktycznie od razu się zgodziłam. Książka skojarzyła mi się z animacją „Scooby Doo”, którą po dziś dzień oglądam wraz ze swoimi pociechami, to przeważyło szalę, przez co z niecierpliwością oczekiwałam przesyłki.

Życie poszukiwaczy skarbów może być fascynujące. Niestety, ale niesie za sobą też ryzyko. Przekonało się o tym rodzeństwo Kiddów. Najpierw na Cyprze zaginęła ich mama, a teraz podczas sztormu zniknął tata. Zostali sami, ale nie zamierzają się poddać, na własną rękę postanawiają utrzymać rodzinny interes. Plan jest prosty, dokończyć to, co zaczął ojciec. Naprawić statek i zdobyć fundusze na zapasy, a później dalej poszukiwać skarbów na dnie morza. Ale ten plan ciągle ulega zmianie, nie brak też przeróżnych komplikacji. Rodzeństwo z każdej strony jest atakowane, muszą rozpoznać kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Piraci również nie dają im spokoju, z każdej strony ktoś na nich czyha, nie ważne czy są na lądzie, czy na morzu… Jak poradzą sobie z przeciwnościami? I najważniejsze, czy odnajdą rodziców?


Nie spodziewałam się, że książka przeznaczona dla dzieci, może wywołać u mnie tyle emocji. Ba! Nie mogłam oderwać się od czytania. Cieszyłam się jak małe dziecko, a każdy kolejny rozdział rozbudzał moją ciekawość . Dodatkowym urozmaiceniem były obrazki, których w tej lekturze jest pełno. Przyglądałam się każdemu i dopiero jak dokładnie obejrzałam rysunek, wracałam do czytania. Może wam się wydawać, że to dziwne, ale moje „wewnętrzne dziecko” miało wiele radości. Dawno się tak dobrze nie bawiłam, jak podczas czytania tej pozycji. To było coś bardzo odmiennego, niewinnego i odstresowującego.

Bick, Beck, Burza i Tommy, to czwórka rodzeństwa wychowana na morzu, nie wyobrażają sobie życia na lądzie. Nie potrzebują nowinek technicznych, ani góry pieniędzy. Wystarczy im poszukiwanie skarbów. Bick i Beck to dwunastoletnie bliźniaki, dość często się kłócą, nazywając to „Burdą Bliźniaków”. Tak szybko jak między nimi dochodzi do kłótni, tak szybko są w stanie się pogodzić. Burza jest chodzącym komputerem. Posiada fotograficzną pamięć i ogromną wiedzę. Zapamiętuje wszystko, co widzi i czyta. Tommy już niedługo będzie pełnoletni, ale za nim to się stanie musi czekać jeszcze pół roku. Straszny z niego flirciarz, dość często traci głowę dla uroczych dziewczyn. W tym momencie to on jest głową rodziny, choć tak naprawdę wszyscy podejmują wspólnie decyzje. Jak na rodzeństwo są bardzo zgodni.

„Treasure Hunters. Łowcy skarbów”, to wspaniała przygoda. W żadnym wypadku nie można się nudzić, tutaj cały czas coś się dzieje. Ciekawa historia z elementami kryminału i sensacji, dostarcza wielu wrażeń. Młodzi czytelnicy będę mieli nie lada gratkę zapoznając się z tą lekturą. Ponadto, nawet dorośli nie oprą się temu wirowi wydarzeń. Autorzy postarali się, aby każdy znalazł coś dla siebie. Sama już nie mogę się doczekać, kiedy w moje ręce trafi następna część przygód czworga rodzeństwa.

Jak już wspominałam lektura rozbudza wyobraźnie, nie tylko dzięki rysunkom, które w niej znajdziemy, a także dzięki samym słowom. Dodatkowo, najmłodsi mogą dojść do wielu pozytywnych wniosków. Autorzy pokazali, jak ważna jest tolerancja i własne zdanie, a także dlaczego warto się uczyć. Nowe pojęcia związane z morskimi podróżami, zachęcają dzieci do poznawania nowych rzeczy. Kolejnym plusem jest brak brutalności, owszem młodzi bohaterowie, mają potyczki ze swoimi wrogami, ale wszystko ma umiar i wyczucie. Przecież jak się jest atakowanym, to trzeba się bronić. Dzięki temu najmłodsi mogą odpocząć od bardzo brutalnych scen, które mogą codziennie oglądać w telewizji.

James Patterson należy do ścisłej czołówki najpopularniejszych autorów amerykańskich; obok książek Dana Browna, Johna Grishama i Stephena Kinga jego powieści najczęściej pojawiają się na światowych listach bestsellerów. Sławę przyniósł mu wydany w 1993 roku thriller Along Came the Spider zekranizowany jako W sieci pająka, z Morganem Freemanem w roli głównej. Amerykański pisarz, autor thrillerów i powieści kryminalnych. Pisarski styl Pattersona wyróżnia szybkie tempo narracji, punktowane bardzo krótkimi rozdziałami.


Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 450
Data premiery: 14 maja 2015

Wydawnictwo: Znak Emotikon

6 komentarzy:

  1. Też lubię od czasu do czasu zapoznać się z książkami dla dzieci choć sama mam już prawie 18 naście :D Często czytam kuzynce, więc zapiszę sobie ten tytuł i pewnie będziemy razem czytać :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    books-culture.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam czytać dzieciom dlatego literatura dziecięca nie jest mi obca, ba, nie wstydze się tego, że ją czytam tak jak niektórzy...

      Usuń
  2. Słyszałam o tej pozycji i lubię takie rzeczy - być może kiedyś po nią sięgnę.
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twojej opini...

      Usuń
  3. A to ciekawe...Książka dla dzieci...No nie wiem, jakoś nie potrafię...Jednak ten autor bardzo mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy dla dzieci nie ma znaczenia, trzeba się przełamać i spróbować ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.