poniedziałek, 30 grudnia 2013

Piotr Kołodziejczak - Kobieta Niespodzianka

Jest to moje drugie spotkanie z twórczością pana Kołodziejczaka. Jego pierwsza książka " W kajdankach namiętności" zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i z wielkim entuzjazmem podeszłam do lektury. Choć podczas czytania moje emocje trochę przygasły, to i tym razem się nie zawiodłam.

"Kobieta niespodzianka" opowiada o zwykłej rodzinie i ich codziennym życiu. Mama - Magda, tata - Andrzej, starsza córka Basia i młodszy syn - Romek. Ale każde monotonne życie, zawsze może się odmienić.

Magda i Andrzej zaraz po tym jak się poznali podjęli decyzję o ślubie, a pomogła im w decyzji wiadomość o ciąży. Mimo upływających lat ich miłość do siebie jest wciąż taka sama jak by się dopiero poznali.

                            "No cóż, czasem tak bywa, że namiętne                                              "pospieszne" związki okazują się trwalsze 
                              niż te oparte na dłuższej, 
                                                                                     często wieloletniej znajomości i                                                                                                                    przyzwyczajeniu."

W ich życiu nie dzieje się nic nadzwyczajnego, do czasu....

sobota, 28 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013 :)

Muszę wszystkim podziękować za odwiedziny, komentarze i obserwację mojego bloga. Mam nadzieje, że mój blog Wam się podoba i będziecie nadal częstymi gośćmi.

Podsumowując rok 2013:

Moje odkrycia roku:
  

Książki na których się zawiodłam:













Książki wobec których mam wielkie oczekiwania:

 


A jakie jest wasze podsumowanie roku?
Jakie książki najpardziej wam się wdarły do serca?
Na jakich się zawiedliście?
Czekam na wasze komentarze!!





piątek, 20 grudnia 2013

Katarzyna Szewioła-Nagel - Mroki


Mroki, pierwsze moje skojarzenie związane z tym słowem - ciemność, zło, przerażenie.
Ale czy tak faktycznie jest w tej książce, przekonajcie się sami…

Leto jest skrytobójcą i elfem. Zawsze stroni od ludzi i nigdzie nie zagrzewa miejsca. Jego osoba jest sławna, w miastach wszyscy o nim wiedzą i nazywają go cieniem. A wszystko przez to czym się zajmuję.

Podczas jednej ze swoich wędrówek zatrzymuje się nieopodal wioski. Rano znajduje go chłop i budzi kopniakiem. Mimo niezbyt miłego zapoznania, chłop zabiera go do swojej chaty. Leto nigdy nie zaznał gościnności ani życzliwości, jest nie ufny i we wszystkim szuka podstępu. W zamian za gościnę chłop i jego żona uzdrowicielka, proszą tylko o pomoc przy złapaniu wilków, które są utrapieniem całej wioski.

Podczas marszu z innymi chłopami, by sprawdzić wnyki, natrafiają na Norę, która wypasała swoje owca, a wraca do wioska całą ubruzdana krwią.  

Nora nie jest zwykłą chłopką. Nie interesują ją kobiece czynności, woli trenować walkę mieczem i swoja sprawność fizyczną. Nie bała się powalić wilków atakujących jej owce. Jak się okazało nie były to zwykłe wilki tylko kierowane przez dzikich magów – Iluzjonistów, którzy przyszli po spłatę długu krwi, zaciągniętego przez matkę Nory.

Nora i Leto szybko się zaprzyjaźnili, a wręcz stali się dla siebie jak brat i siostra. Nie to co inne chłopki, które uganiały się za elfem.

Gdy umarł ojciec Nory, magowie wraz z wilkami powrócili. Tym razem zabili matkę Nory oraz wszystkie zwierzęta w gospodarstwie. A ojca Nory próbowali ożywić, nawet Leto o mało co nie przypłacił tego życiem. A to był dopiero początek…

Nie jest to kolejna książka z przewidywalną fabułą, bo tak w większości mają powieści fantasy. Nie jest to kolejny romans między człowiekiem a postacią fikcyjną. To pełna tajemniczości i zaskakująca nagłymi zwrotami historia, która urzeknie każdego, kto tylko otworzy i przeczyta kilka zdań lektury. Książka chwyta swoimi mackami i nie zamierza wypuścić w trakcie czytania. Choć w lekturze jest opisane wiele krwawych scen, to tylko potęguje wrażenia związane z książką. Z tą książką nie masz prawa się nudzić, przeniesiesz się w świat jakiego do tej pory nie widziałeś. Przeżyjesz szok poznając świat wykreowany przez autorkę.  Jeśli myślisz, że przewidzisz choćby jeden z momentów opisanych w lekturze, jesteś w dużym błędzie. Gwarantuje Ci to. Nie zapomnij o chusteczkach, bo łzy też się pojawią.

Książka pokazuje, że na polskim rynku jest co raz więcej, świetnych książek polskich autorów. Nie da się ukryć, że „Mroki” dorównują, a nawet przewyższają swoim poziomem bestsellerowe powieści zagranicznych autorów.

Język zawarty w książce jest prosty i bardzo opisowy. Dzięki temu wręcz czuje się ten zapach lasu, który rośnie nieopodal wioski oraz słyszy się szum płynącego potoku. A bohaterowie stają się bardzo przystępni.

Bohaterowie również są dokładnie opisani nawet w najmniejszym szczególe, dzięki temu można jeszcze bardziej się z nimi zżyć. A postać głównego bohatera od bezdusznej zimnej osoby z czasem nabiera pozytywnych cech charakteru, które w nim drzemały i sam nie wiedział o ich istnieniu.  Zresztą nie jest jedyna zmiana w charakterze  jednego z bohaterów. Jedni ukrywają coś przed innymi, a są pozornie wylewnymi osobami nie mającymi nic do ukrycia, a kolejne osoby przechodzą na mroczną stronę swojej osobowości..
Szczerze nie mogę się już doczekać kiedy przeczytam kolejną część, bo jedyne co mogę zarzucić tej książce to, to że tak szybko się skończyła i jest mi mało.. Ale zawsze to co dobre szybko się kończy.

Moja ocena 10/10
Wydawnictwo: Wydawnictwo Gremlinz
Data wydania: 6 grudnia 2012
Gatunek: fantastyka, fantasy
Typ: ebook




Ta recenzja bierze udział w akcji "Polacy nie gęsi i swoich autorów mają"



wtorek, 17 grudnia 2013

Suzanne Collins - Igrzyska Śmierci


Aż wstyd się przyznać, ale dopiero teraz przeczytałam "Igrzyska śmierci". Wcześniej już
zdążyłam przeczytać, kolejne tomy i obejrzeć film.
Pokusa sięgnięcia po kolejne części była większa, niż chęć przeczytania pierwszej części. I bardzo żałuje, że nie zaczęłam tak jak 
powinnam...

Mimo, że wszyscy znają tą trylogię, postaram się zachęcić, wszystkich tych, co do tej pory nie sięgnęli po książkę. Z całą pewnością, jeszcze się takie osoby znajdą.

Szesnastoletnia Katniss Everdeen ma ciężkie życie. Po śmierci ojca jest głową rodziny, musi opiekować się młodszą siostrą oraz matką. Codziennie musi im zapewnić wyżywienie, co nie jest łatwe.
Prim ma przed sobą swoje pierwsze dożynki. Co roku z każdego z dwunastu dystryktów, są losowani dwaj trybuci. Dwudziestu czterech trybutów staje w walce na śmierć i życie w „Głodowych igrzyskach” – tylko jeden z nich może zwyciężyć.
Pech chciał, że to właśnie mała Prim zostaje wylosowana. Katniss postanawia ratować siostrę i zgłasza się na ochotnika. Drugim wylosowanym trybutem zostaje Peeta Mellark.
Za nim wejdą na arenę mają kilka dni na przygotowanie się do walki oraz zdobycie sponsorów. Wszyscy trybuci są również oceniani w skali od jeden do dwunastu. Katniss dostaje jedenaście punktów. Żaden z zawodowych trybutów tyle nie zdołał zdobyć.
Po wejściu na arenę rozpocznie się śmiertelna gra, trzeba zapomnieć o swoim człowieczeństwie i zacząć polować na ludzi jak na zwierzynę. Dla Katniss polowanie to codzienność, ale czy będzie mogła zabić dwunastoletnią dziewczynkę, która tak bardzo przypomina jej siostrę. A jak poradzi sobie Peeta?
Zawodowcy się sprzymierzą zaczną polować na dziewczynę tylko dlatego, że organizatorzy przyznali jej tak wysoką ocenę, a co gorsza Peeta, który wyznał podczas wywiadu przed igrzyskami, że jest zakochany w Katniss, będzie pomagał zawodowcom w znalezieniu jej.
Co będzie ważniejsze instynkt przetrwania czy miłość o ile jest prawdziwa?
Jakie przeszkody będzie musiała pokonać Katniss, oprócz dwudziestu trzech trybutów?
I ostatnie pytanie: Czy uda się jej przeżyć?


Mimo, że oglądałam film i wiedziałam mniej więcej co jest opisane w książce, czułam ogromny strach, jak to ja bym miała wejść na arenę. Czasami odkładałam na chwile książkę, żeby sobie przypomnieć gdzie jestem. Ale po każdym ponownym zagłębieniu się w lekturę odpływałam i na arenie zamiast Katniss, byłam ja. Nie ważne jak bardzo się starałam, nie mogłam się wyrwać z przekonania, że ja tam jestem.
Autorka świetnie opisała nawet drobne szczegóły, a nawet pokazała nam przeszłość dziewczyny, która zaważyła na jej dalszym życiu. Dla wielu postawa Katniss jak i sama jej osoba powinna być wzorem do naśladowania. Nie jest może wylewną uczuciowo osobą, co dodaje jej skromności i tajemniczości, a całość dodaje uroku powieści. W co drugiej książce nastolatki rzucają się na szyję pierwszemu lepszemu chłopakowi. A tu jest inaczej, co bardzo mi się spodobało.
Lektura ma prosty i przyjazny język. Szybko się czyta, a fabuła nie pozwala na oderwanie się od lektury. Choć spodziewałam się drastycznych opisów, dotyczących walk na arenie, autorka nam oszczędziła bardzo drastycznych opisów.
Książki nie musze polecać, ale oczywiście polecam ją każdemu i jeśli jeszcze nie zdecydowałeś się na jej przeczytanie, to nie masz na co czekać. Po prostu bierz i czytaj!


Moja ocena 10/10
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
Tytuł oryginału: The Hunger Games
Seria/cykl wydawniczy: Igrzyska śmierci tom 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 21 marca 2012
Liczba stron: 352


sobota, 14 grudnia 2013

KONKURS!!

                                        

             Czas trwania: 15.12.2013r - 31.12.2013r

Pytania:

1. Na jakim zamku został nakręcony teledysk Sylwi Grzeszczak - Księżniczka?
2. Dlaczego właśnie Ty masz otrzymać książkę?

Nagrody: 





















Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest Książka Mój Świat
2. Uczestnikiem konkursu może zostać każdy, kto spełni warunki
3. Konkurs trwa od 15.12.2013 - 31.12.2013 (do godz.23.59).
4. Aby wziąć udział wystarczy spełnić następujące warunki:
a) Posiadać adres zamieszkania na terenie Polski.
b) Odpowiedzieć prawidłowo na pytanie konkursowe:
c) Odpowiedzieć na dwa pytania:
1."Na jakim zamku został nakręcony teledysk Sylwi Grzeszczak - Księżniczka"
2."Dlaczego właśnie Ty masz otrzymać książkę?"
d) Odpowiedź na pytanie wraz z nickiem należy przesłać na adres e-mailowy:  recenzje.mystic@gmail.com
e) Są to ksiązki z mojej prywatnej kolekcji, dlatego jest tylko po jednym egzemplarzu.
f) Miło mi będzie, jeżeli dodacie mojego bloga do obserwowanych, ale nie jest to warunek konieczny. Oczywiście ten zapis nie dotyczy osób anonimowych, nie prowadzących bloga, które również mogą brać udział w konkursie.
5. Nagrodą w konkursie jest wskazana przez uczestnika jedna książka ("Przez burze ognia" lub "Przez bezmiar nocy"). Autor: Veronica Rossi (są to książki z mojej prywatnej kolekcji).
6.Nagrodzone zostaną 2 osoby!
7.Wyniki konkursu zostaną opublikowane na tym blogu, dnia 2.01.2014r.
8. Laureatów konkursu wyłonię w ciągu 2 dni. Wyborze książki dla laureatów pomogą mi koentarze pod recenzjami obu książek.
9. Zwycięzcy mają obowiązek w ciągu 3 dni roboczych od opublikowania wyników do podania swojego adresu do wysyłki, który muszą przesłać na e-mail: recenzje.mystic@gmail.com
10.Jeżeli zwycięzcy nie prześlą swoich danych adresowych tracą prawo do nagrody. Zostanie ona przyznana kolejnej, losowo wybranej osobie.

Liczę na dużą aktywność ;)

piątek, 6 grudnia 2013

Piotr Kołodziejczak - W Kajdankach Namiętności

Takie książki lubiłam czytać w wieku dorastania. Mimo, że nie jest to mój ulubiony gatunek książki
z wielkim entuzjazmem zabrałam się za czytanie. Książka ma to coś w sobie, co przemawia do Ciebie:
Przeczytaj mnie!

Justyna jest mężatką, ale nie tą z tych szczęśliwych w związku. Okłamuje swojego męża i spotyka się
z Bartkiem. Już od jakiegoś czasu regularnie zdradza swojego męża. Ostatnimi czasami ma coraz większe poczucie winy, ale nie umie z tym skończyć.

A co na to jej mąż?

W tym samym czasie ktoś morduje ludzi w dzielnicy Parkowej, tam mieszka kochanek Justyny. Kiedy pewnego dnia siedzi na przystanku, widzi młodego mężczyznę z plecakiem. Kobieta jest przerażona wyrazem jego oczu i czym prędzej wsiada do tramwaju.

To nie jest jedyne ich spotkanie, potem widzi kilkukrotnie tego przerażającego chłopaka.

Czy to on jest mordercą, a może Justyna jest kolejną ofiarą?

Również poznajemy bohaterów książki. Tych z otoczenia Justyny jak i same ofiary.

Prawie każdy z nich ma swoje namiętne tajemnice. Czasem szczęśliwe, a inne mniej, czasami człowiek
nie chciał by ich pamiętać, samo myślenie o tym wprawia w zakłopotanie.

Poznajemy również okoliczności w jakich Justyna poznała Bartka i co lub kto pchnął ją do romansu z nim.

Chwile po zakończeniu czytania byłam w wielkim szoku, nie spodziewałam się takiego zakończenia. Myślałam całkiem, że to kto inny. Ale o tym już dość, bo jeszcze przez przypadek odbiorę wam przyjemność czytania.

Jeśli lubicie lekkie powieści, ta książka jest dla was. Choć wręcz wszystkim polecam na chwilę oderwać się od ulubionych książek i przeczytanie tej lektury. Na prawdę jest świetna. Ale o tym sami musicie się przekonać. Bardzo łatwo i przyjemnie się czyta. Autor ma świetny styl pisania, bardzo przystępny i zrozumiały.

Choć po przeczytaniu zakończenia czułam lekkie rozbicie i nie mogłam się po tym pozbierać. Czegoś mi w tym brakowało, nie do końca umiem powiedzieć czego... Ale niech was to nie odstrasza. Książka jest genialna.

Moja ocena 8/10
Wydawnictwo: Borgis
Rok wydania: 2013 
Liczba stron: 230
Kategoria: thriller /sensacja /kryminał - Według autora Kryminał miłosny.


Książkę otrzymałam dzięki: 



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Morgan Rhodes - Upadające Królestwa


Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tej książki. Czy są prawdziwe? Myślę, że tak.

Historia opisana w książce, opisuje krainę Mytica, która jest podzielona między trzech władców. Królestwem Auranos rządzi król Corvin, Palesią  wódz Hugo Basilius, a Limeros’em włada król Gaius.

Palesia jest najuboższą krainą, ludzie w niej żyjący utrzymują się z produkcji wina, mają wysokie podatki, a ich wódz żyje w żyje w odosobnieniu, które ma na celu medytację i szukanie „elementari” – magicznych kamieni pozwalających władać magią czterech żywiołów, dzięki nim ziemia w Palesii mogła by się odrodzić.
Również w Palesii żyje „obserwatorka” wygnana z „Sanktuarium” – mitycznej krainy skąd pochodzą „elementari”, choć wielu wierzy, że to tylko bajka dla dzieci.

Królestwem Limeros rządzi bezwzględny król  zwany „Krwawym Królem”.  Nie cofnie się przed niczym, dąży do celu „ po trupach”.
jego kraj jest skuty lodem, panuja tam srogie zimy.

Najlepiej żyje się w królestwie Auranos. Jest to chojnie obdarzona kraina, dodatkowo jest tam bardzo ciepło, nikt tam nie żyje w biedzie.
Król Corvin ma dwie córki Emilie i Cleiona  (Cleo). Emilia jest starsza i to ona dziedziczy tron, za to Cleo jest nierozważna i łatwo wpada w kłopoty.

Cała historia zaczyna się gdy pewnej nocy dwie siostry Sabina i Jana porywają  i niemowlę z kołyski, bowiem narodziny dziecka były zapisane w gwiazdach i to ono ma władać w przyszłości magią czterech żywiołów. Tak potężnej czarodziejki nie było od pokoleń. Sabina zabija siostrę i znika.

Po szesnastu latach  księżniczka Cleo wraz z Lordem Aronem wybrała się po wino do Palesii. Wyprawa kończy się śmiercią Thomasa - syna winiarza, którego zabił Aron. Księżniczka nie powstrzymała go z obawy o wyjawienie jej tajemnicy, którą tylko Aron zna. Całe te wydarzenie pchnęło machinę zdarzeń prowadzących do sojuszu między królestwem Limeros i Palesią, mającym na celu podbicie Auranos.

Palesia to świetne mięso armatnie, za to Limeros ma tajemną broń, która pomoże im wygrać wojnę, ale czy na pewno?
Czy domyślacie się już czym jest ta broń?
I co się stało z Sabiną i niemowlakiem?

Z chęcią bym wam odpowiedziała na te pytania, ale w tedy nie było by sensu czytać książki. Mimo, że to wszystko z pozoru może wydawać się banalne, całą historię czytałam z niecierpliwością, każda kolejna strona przybliżała mnie do zakończenia, ale nie zbyt dużo wyjaśniała, co tylko nie pozwalało  oderwać się od książki.
Najbardziej podobała mi się postać księżniczki Cleo, która była niby nieodpowiedzialna, wszystkie problemy lgnęły do niej „jak muchy do lepa”, a jednak była silną i bardzo odpowiedzialną osobą, z poczuciem winy i żalem za swoje czyny starała się sprostać problemom kierując się głosem serca. 
Z taką sama niecierpliwością z jaką czytałam lekturę, czekam na jej kontynuację. Ta część wywołała we mnie wiele emocji, od wstrętu i odrazy do pewnych postaci po łzy.
Z pozoru niewinna historia okazała się być genialną i ekscytującą. Jest to kolejna świetnie napisana książka w mojej kolekcji. I mogę ją polecić każdemu!


Moja ocena 9/10
Tytuł oryginału: Falling Kingdoms
Seria/cykl wydawniczy: Falling Kingdoms tom 1
Wydawnictwo: Gola
Data wydania: 23 października 2013
Kategoria: fantastyka,

niedziela, 1 grudnia 2013

Podsumowanie miesiąca listopad

Przeczytane książki: 9
Liczba recenzji: 12
Liczba komentarzy: 254
Liczba obserwatorów: 42
Liczba polubień na facebook'u: 208
Liczba wyświetleń: 1476

~Mystic

Jeri Smith - Ready "Odcień Fioletu"




Tytuł: Odzień Fioletu.
Oryginalny tytuł: Shade #1 Shade.
Autorka: Jeri Smith - Ready.
Wydawnictwo: AMBER.
Data wydania: 2010 rok.
Ilość rozdziałów: 25.
Liczba stron: 318.
Ocena: 10/10.



       Widzi duchy. Słyszy ich słowa. Zna ich tragiczne historie. Musi mówić w ich imieniu, by mogły przejść do innego świata i zaznać spokoju...
       Teraz ten przeklęty dar może dać jej największe szczęście... albo kazać wybierać: pomiędzy światem żywych i umarłych, pomiędzy dawną miłością spowitą w odcień fioletu a nowym uczuciem rozkwitającym w blasku słońcu...


       Smutna historia Aury zaciekawiła mnie jak i również zasmuciła. Autorka tej książki wprowadza nas w tajemniczy nastój. Chce się dowiedzieć szczegółów, które miały miejsce w przeszłości głównej bohaterki, które sprawiły taką zmianę w jej  życiu od urodzenia. Jednak odpowiedzi na pytania nie przychodzą z łatwością.
Pod koniec czytania książki uroniłam kilka łez. Tak wciągnęłam się w tą historię, że moje emocje nie wytrzymały (a jestem bardzo uczuciową osobą) i dały upust. 
"Odcień Fioletu" polecam każdemu, kto chce zanurzyć się w potężnym uczuciu miłości, oraz paranormalii.

~ Fallen