sobota, 16 września 2017

Hitori Renda, Nobuaki Kanazawa - Gra w Króla t.1

Kolejną intrygującą mnie pozycją, była „Gra w Króla”. Manga, która zbiera skrajne opinie – jedni ją kochają, inni hejtują. Zastanawiałam się, co jest przyczyną tego stanu rzeczy, bo mi tytuł się wydał całkiem interesujący. W szczególności, że polecała go jedna osoba, która o wiele dłużej siedzi w japońskiej twórczości niż ja. Dlatego niezrażona nieprzychylnymi komentarzami, postanowiłam się z nią zapoznać. Przecież gusta są różne i o nich się nie dyskutuje. Czy mój zapał nie został ostudzony?

Jeden, jakby się wydawało, zwykły dzień. I dosyć niecodzienny meil, który zmienia życie trzydziestu dwóch uczniów…
Pewnego dnia do wszystkich uczniów w klasie Nobuakiego przychodzi wiadomość od „króla”. Treść zawiera rozkaz i zasady gry…
Z pozoru niewinna zabawa szybko przeradza się w koszmar…
Bo „król” wymaga absolutnego posłuszeństwa…
To gra, w której nie ma litości…
A ty, co wybierasz?

Posłuszeństwo czy śmierć?!

sobota, 9 września 2017

Akcja Kino! 9/2017


Nowy miesiąc to też nowe filmy, które będziemy mogli ujrzeć na wielkim ekranie, ale zauważyłam, że tym razem nic ciekawego nie ma. Owszem znalazłam jakieś bajki, a nawet jakiś polski film… lecz nie jestem skłonna iść specjalnie do kina, aby to obejrzeć. Raczej pozostawiam to jako ciekawostkę, że coś takiego się ukazało i kiedyś obejrzę. Taki nudny ten wrzesień w tym roku. Z jednej strony to nawet dobrze, bo portfele mogą sobie odpocząć od dodatkowych wydatków (przynajmniej ten mój). Jestem ciekawa, czy sami na coś czekacie? Piszcie w komentarzach!


A oto, co wynalazłam w tym miesiącu:

wtorek, 5 września 2017

Sabaa Tahir - Pochodnia w mroku

Minęło dwa lata, odkąd miałam przyjemność czytać „Ember in the Ashes. Imperium Ognia”. I mimo upływu tego czasu nie zapomniałam o tym tytule. Wciąż śledziłam ploteczki i oczekiwałam na upragnioną kontynuację, aż w końcu nadszedł ten dzień, kiedy ona się pojawiła… no i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że wraz z momentem ukazania się na naszym rynku wydawniczym „Pochodni w mroku”, dostałam pierwszych wątpliwości. A to tylko spowodowało, że odwlekałam czytanie tej pozycji. Czy moje obawy okazały się słuszne?

Laia i Elias zdołali uciec, ale nie wydostali się jeszcze z miasta… muszą przechytrzyć żołnierzy i Komendantkę. To jednak niejedyne ich zadanie – muszą podtrzymać ogień rewolucji. Uczynić wszystko, aby ludzie przeciwstawili się Imperium.
Muszą się śpieszyć, by uwolnić Darina, jedynego Scholara, który posiada zakazaną wiedzę i być może, dzięki niej będzie w stanie zwrócić wolność zniewolonemu ludowi.
Ale za nim to się stanie, Laia i Elias będą musieli zmierzyć się nie tylko z żołnierzami Imperium, a także z samą Komendantką, której zamiary wcale nie są takie oczywiste. A także z siłami nadprzyrodzonymi, które upatrzyły ich sobie na cel… nie wspominając już o Helenie, której miłość do Eliasa jest bardziej niebezpieczna niż nienawiść.
Czy ich misja ma szansę powodzenia?
Jakie trudności będą musieli jeszcze pokonać?

sobota, 2 września 2017

Zapowiedzi 9/2017


A więc to już wrzesień. Jeden z najsmutniejszych miesięcy w roku, a to tylko dlatego, że kończą się te przyjemne beztroskie chwile, a zaczynają obowiązki. Koniec ze słodkim lenistwem, czas wziąć się do roboty. Wydawnictwa, chyba również wzięły sobie tę dewizę do serca, bo ten miesiąc jest o wiele lepszy, jeśli chodzi o premiery wydawnicze. Byłam w szoku, że udało mi się na sam start tyle tego znaleźć i już zaczynam się martwić o stan swojego portfela, kiedy przyjdzie mi płacić za te wszystkie cudeńka, które chciałabym mieć na półce… ale taki już los książkoholika. Nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z pozycjami, na które czekam!

A oto i one:

piątek, 11 sierpnia 2017

Laure Eve - Urok Grace'ów

„Urok Grace’ów”, to kolejna wakacyjna propozycja od Wydawnictwa Feeria Young. I już od momentu pojawienia się w katalogu z nowościami, budzi wiele emocji i niepokoju. Dość długo rozważałam, czy jestem gotowa, aby się z nią zapoznać, bo tak naprawdę nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać. A kiedy miałam ją już na półce swój egzemplarz, pierwsze pojawiające się opinie nie zachęcały mnie do przeczytania tego tytułu. Tylko moja ciekawość nie dawała mi spokoju, zastanawiałam się, dlaczego recenzje poszczególnych blogerów są tak bardzo rozbieżne, było to nadzwyczaj dziwne…

Małe miasteczko, jedna rodzina, która jest na językach całego miasta i miejscowe liceum, w którym rządzi rodzeństwo Grace’ów, a wszystko za sprawą magii, którą ponoć się zajmują.
Cała szkoła desperacko pragnie, aby znaleźć się w zasięgu zainteresowania, któregoś z Grace’ów, ale ten zaszczyt jest zarezerwowany dla niewielu. Jest w tym też haczyk, jeśli dana osoba wypadnie z łask rodzeństwa, jest obiektem kpin wszystkich uczniów.
River jest nową uczennicą, która niedawno przeprowadziła się z matką do miasteczka. Jednym z jej marzeń jest, by dostąpić tego niezwykłego zaszczytu i zostać zauważoną. Nieokiełznana siła i tajemnicza aura rodzeństwa przyciąga ją jak magnes…
Tylko że River nie do końca jest szczera, posiada swój mroczny sekret, a o jego istnieniu nikt nawet się nie domyśla…

wtorek, 8 sierpnia 2017

Akcja kino! 08/2017


W sierpniu premiery kinowe wyglądają o niebo lepiej niż te książkowe. Z tego, co pamiętam, to już nie pierwszy raz, kiedy na wielkim ekranie znajduję więcej interesujących mnie tytułów. Wydawnictwa odpoczywają, a kina pękają w szwach. I tak pewnie nie pójdę na wszystkie seanse, ale może chociaż z dwie pozycję obejrzę. Tylko muszę się zastanowić, co w pierwszej kolejności chciałabym obejrzeć. Nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z interesującymi mnie filmami!

A oto i one:   

piątek, 4 sierpnia 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.13

Trzynasty tom „Tokyo Ghoul”, jak dla mnie jest tym pechowym… odkładałam jego czytanie w nieskończoność, bo nie mogłam przeżyć tego, że gdy go skończę, nie będę mogła sięgnąć od razu po ten ostatni. Niestety, ale nie mam go na półce i to chyba była moja największa bolączka i wielkie utrapienie. Możecie mówić, że wyolbrzymiam, ale to nie jest fajne, kiedy w trakcie akcji trzeba przerwać lekturę, kiedy tak bardzo chce się dowiedzieć, jak to wszystko się zakończy. W końcu zbliżamy się do wielkiego finału pierwszej serii, więc mogę sobie trochę polamentować…

Kaneki ponownie sobie wszystko przemyślał i rozwiązał swoją dotychczasową grupę. Postanowił wrócić do Anteiku, ale… czy to faktycznie będzie takie proste?
Tymczasem BSG namierzyło ghula rangi SSS „Sowę”, który ukrywa się w dwudziestej dzielnicy. Opracowują plan i szykują prawdziwe oblężenie, aby zakończyć walkę, która zaczęła się dziesięć lat temu. Wielu inspektorów ma z nim swoje porachunki…
Czy są w stanie pokonać legendarnego ghula?
Przygotujcie się na: początek końca. Tragedia właśnie się rozpoczęła…

wtorek, 1 sierpnia 2017

Zapowiedzi 8/2017


Sierpień, kolejny miesiąc wakacji. Wszyscy odpoczywają i wyjeżdżają – lato pełną parą. Jednak jedna rzecz mnie zdziwiła. Po raz pierwszy, od kiedy prowadzę tego bloga, a jest to już cztery lata, sierpień to miesiąc, który przypomina mi grudzień. Premiery uciekły, trzeba szukać ich z lupą. Tak jakby nagle większość wydawnictw poszła w jednym czasie na urlop. Z jednej strony jestem zawiedziona tym zaistniałym faktem, a z drugiej nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. W końcu mamy krótką chwilę wytchnienia i możemy ponadrabiać zaległości, które powstały od początku roku! Mimo wszystko udało mi się coś wynaleźć… i nie przedłużając, sami zobaczcie, na co tym razem czekam.

A oto i wygrzebane nowości:     

piątek, 28 lipca 2017

Natsuo Kumeta - Nasz Cud t.7

„Nasz Cud” to manga, która z każdym kolejnym tomem, coraz bardziej uzależnia mnie od siebie. Wciągnęłam się w jej świat i teraz z niecierpliwością, czekam na kolejne części. Ten trend pojawił się u mnie dosyć niedawno, bo gdzieś dopiero przy tomiku numer pięć, to chyba był właśnie taki moment kulminacyjny, który w pełni pozwolił mi się cieszyć lekturą. A dziś mam dla was opinię na temat siódmej odsłony tej historii. Jak myślicie, czy moje nastawienie uległo zmianie, a może wciąż jest takie same?

Szkolna tablica stała się miejscem wymiany zdań między księżniczką Veronicom a księciem Eugene. Żadne z nich nie chce ujawnić swojej prawdziwej tożsamości, choć książę zarzeka się, że swoimi działaniami nie chciał nikogo skrzywdzić… Czy to, co napisał, jest prawdą? Co tak naprawdę planuje?
Podział uczniów w szkole wciąż trwa. Tworzą się nowe obozy, które tym razem wspierają księcia. Pozostaje tylko jedno pytanie, czy wszystkie osoby dołączające do tego obozu, mają na celu go wspierać, a może przyświecają im jakieś ukryte intencje?
Co w zaistniałych okolicznościach zrobi Minami?
Czy wszystkie obrazy z przeszłości powrócą?
Co tak naprawdę wydarzyło się na zamku księżniczki Veronici?

poniedziałek, 24 lipca 2017

Magdalena Kołosowska - Kształt gruszki

„Kształt gruszki” to druga książka autorki, która trafiła w moje ręce. Pierwsze spotkanie z piórem Pani Magdy, wspominam bardzo miło i nie mogłam doczekać się, co tym razem przygotowała dla swojego czytelnika. Nie miałam, żadnych specjalnych oczekiwań wobec tego tytułu. Byłam nastawiona tylko na pełen relaks przy wciągającej lekturze, takie jedno małe, i jakże proste kryterium, które musiało zostać spełnione. Sami widzicie, że zbyt wiele, jak na książkoholika nie wymagałam. Jak myślicie, jestem usatysfakcjonowana po przeczytaniu tej pozycji?

Życie Igi jest w rozsypce. Wszystkie plany i marzenia legły w gruzach. Wycofała się z dotychczasowego życia, lecz nie sądziła, że ktoś może się o nią martwić…
Pewnego dnia, pod drzwiami swojego mieszkania spotyka swojego dawnego przyjaciela. Zaniepokojony jej nagłym, dziwnym zniknięciem, postanowił sam sprawdzić, skąd taka nagła zmiana…
Ten wieczór kończy się inaczej, niż mogliby sobie to wyobrazić. Prosta rozmowa przynosi nieoczekiwany obrót wydarzeń…
Rano czar pryska. Kłótnia sprawia, że ich drogi się rozchodzą, a Iga postanawia zerwać tę znajomość. Nie wie tylko, że ten szalony wieczór, zapamięta do końca swojego życie. Przewrotny los lubi płatać psikusy… psikus, o którym Paweł ma się nigdy nie dowiedzieć…
Czy znajomość Pawła i Igi ma szansę przetrwać?
Czy ich drogi zejdą się ponownie?
A co stanie się, gdy tajemnice i kłamstwa, będą musiały się skończyć?

piątek, 21 lipca 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.12

To już dwunasty raz, kiedy to będę przynudzać was swoją opinią na temat „Tokyo Ghoul”. Sporo tych tomów, a zarazem także mało, przynajmniej porównując z innymi tytułami, które potrafią mieć ich ponad czterdzieści. Dla osób, które nie są przyzwyczajone do takich rozległych lektur, może się wydawać to ciut dziwne i nudne. Nic bardziej mylnego, co już powtarzam od samego początku, w tym przypadku nie można narzekać na brak rozrywki podczas czytania. I to jest ta magia, którą kocham najbardziej, jakkolwiek to dziwnie brzmi. Uwielbiam tasiemce i zawsze chcę, aby jak najdłużej trwały…

Kaneki wyruszył na poszukiwania odpowiedzi… jednak tajemnice, które odkrył, zmuszają go do przemyśleń. Poznając przeszłość, poznaję prawdziwą naturę niektórych ghuli…
Poczucie winy nie daje o sobie zapomnieć… wcześniej nie potrafił słuchać tego, co mówią inni, czy tym razem coś się zmieni?
BSG wciąż próbuje rozwikłać zagadkę Sowy. Sprawa, która do tej pory wydawała się beznadziejna, teraz ma szansę zostać rozwiązana. Po zebraniu informacji układanka zaczyna się układać…
Sen Takatsuki wciąż krąży wokół ghuli… dziwnym przypadkiem wpada na Minami…
Kim jest i czego tak naprawdę chce, ta genialna pisarka?

wtorek, 18 lipca 2017

Natsuo Kumeta - Nasz Cud t.6

„Nasz Cud” to jedna z pierwszych mang, które zaczęłam recenzować. Dziś mam dla was opinię o szóstym tomiku tego tytułu, który dotarł do mnie już jakiś czas temu. Ale z różnych powodów, nie mogłam się nim wcześniej zająć, czego na ten moment bardzo żałuję. Jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Choć szczerze muszę się przyznać, nie spodziewałam się po tym tytule, że tak bardzo przypadnie mi do gustu, a ja będę czekać na każdy kolejny jego tomik. Jest w nim coś, co mnie przyciąga, a wy pewnie zaraz się dowiecie, dlaczego tak jest…

Minami uświadamia sobie, że jego wspomnienia z zeszłego życia są bardzo dziurawe, przez co postanawia wciąż ukrywać swoją tożsamość…
Na zgromadzeniu Teshimano, opowiada o pojedynku księżniczki Veronici z kapłanem Lucasem, niestety nikt nie zna żadnych dodatkowych szczegółów o tym incydencie…
Jednak spokój nie trwa długo. Minami znów musi podjąć ryzykowane działania, w szkole znów ktoś zaatakował. Tym razem Kikuchiego.
Co gorsza, nauczyciela zaczynają coś podejrzewać. Liczba incydentów, które wydarzyły się w ostatnim czasie, nie uszła ich uwadze. W szczególności, że Minami zawsze jest blisko dziwnych zdarzeń…
Kto steruje tym wszystkim?
A kto wykonuje tylko rozkazy?

piątek, 14 lipca 2017

Kasie West - Blisko ciebie

To już piąta książka Kasie West na mojej półce. „Blisko ciebie” to kolejny tytuł do mojej kolekcji. Moja radość, kiedy ujrzałam go w katalogu, była nie do opisania. Wiedziałam, że muszę ją mieć. Akurat tak się złożyło, że zaczęłam czytać, kiedy miałam bardzo dołujący dzień. A w takim przypadku nie ma lepszego lekarstwa niż lektury tej autorki. Zawsze świetnie poprawiają humor swoją lekkością i zabawnością.

Fantastyczna zimowa wyprawa. Tylko ty i twoje przyjaciółki, no może jeszcze paru kumpli… Co mogłoby pójść nie tak?
Tylko przypadek sprawił, że Autumn, zamiast bawić się dobrze z przyjaciółkami, została zamknięta w bibliotece. I to nie na jedną noc, ale na cały długi weekend. Bez telefonu, bez jedzenia i bez ogrzewania…
Sama w wielkiej opustoszałej bibliotece. Czy mogłoby być jeszcze gorzej? Owszem, tak…
Jednak nie jest sama, ma towarzysza. Dax, to chłopak o nieciekawej przeszłości. Bójki i poprawczak, to jego największa skaza. Jest niebezpieczny, a ona jest na niego skazana.
Początki zawsze są trudne, ale kiedy Autumn i Dax stopniowo się poznają, coś zaczyna między nimi iskrzyć…
Jak jeden weekend może zmienić życie tej dwójki?
Co jeszcze może się wydarzyć, kiedy oni będą zamknięci w bibliotece?

wtorek, 11 lipca 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.11

„Tokyo Ghoul” to tytuł, który po raz jedenasty już pojawia się u mnie na blogu. Jeśli czytaliście poprzednie recenzje, to wiecie, ile emocji we mnie wywołuje ta manga. I pod tym względem nie zanosi się na żadne zmiany, co niezmiernie mnie cieszy. Właśnie to kocham w japońskich tworach, nieważne ile mają tomów, czy są tasiemcem, do tej pory się nie zawiodłam na tych najbardziej ciągnących się seriach. Oby w tym przypadku było tak do samego końca, bo przecież przede mną jeszcze „Tokyo Ghoul:re”. No dobra, ale za bardzo wybiegam w przyszłość. Skupmy się na tomiku numer jedenaście…

Rzeczywistość Kanekiego wywraca się do góry nogami. Ciąg wydarzeń i informacji sprawia, że ten zatraca się w swoim szaleństwie, przyoblekając niepełne kakuja.
„Zmiażdżę wszystkich, którzy staną mi na drodze.”
Naprzeciw chłopaka staje inspektor Shinohara wraz ze swoim oddziałem. Jednak do walki z ghulem rangi „SS”, jaką nadano Kanekiemu, staje sam.
Walka między BSG a ghulami wciąż trwa…
Kto z tego starcia wyjdzie cało?
Czy Kanekiemu uda się powrócić do rzeczywistości?

sobota, 8 lipca 2017

Sandra Nowaczyk - Friendzone

„Friendzone” to debiut młodej polskiej autorki, który miałam okazję przeczytać przedpremierowo i to w dodatku na miesiąc przed planowaną datą premiery. Nagłówek w meilu krzyczał, że to debiut polskiej Estelle Maskame, co dla mnie jako fanki serii DIMILY, było bardzo kuszącą propozycją. Moja ciekawość sięgnęła zenitu, wiedziałam, że muszę przeczytać tę pozycję obowiązkowo. Opis wydał mi się interesujący, okładka kusząca, w końcu takie mają zadanie — wabić potencjalnego czytelnika, a ja się na ten haczyk złapałam. Przecież tytuł meila nie mógł kłamać… ale, czy na pewno? Czy zgadzam się z opinią wydawnictwa?

Griffin i Tatum, dwójka przyjaciół, kochająca zżyta ze sobą niczym rodzeństwo. On ma dziewczynę, ona chłopaka. Oboje, kiedyś sobie przysięgli, że zawsze będą przyjaciółmi.
Bal maskowy. Jeden taniec. I wszystko nagle się zmienia…
Tajemniczy chłopak, nagle okazuje się być bardzo znajomy. Szalona noc, szalone uczucie. I prawda, która staje się bolesna.
Oboje są pełni sprzecznych uczuć. Mieli być przyjaciółmi, których nigdy nic więcej nie będzie łączyć.
Czy będą w stanie opanować emocje, udawać, że nic się nie wydarzyło?
Czy ich przyjaźń się rozpadnie?

środa, 5 lipca 2017

Akcja kino! 7/2017


W porównaniu do rynku wydawniczego trochę lepiej ma się sytuacja w kinach. Filmowcy nie próżnują i zarzucają nas kolejnymi nowościami. Dziś mam przygotowane osiem filmów, w tym także bajek, które moim skromnym zdaniem są warte uwagi. W lipcu nie powinno nam się nudzić, a wakacyjne wieczory w kinie, zawsze są mile widziane.

A oto co dla was przygotowałam:

poniedziałek, 3 lipca 2017

Akira Amano, Gen Urobuchi, Hikaru Miyoshi - Inspektor Akane Tsunemori t.1

„Inspektor Akane Tsunemori” to tytuł, który przyciągnął moją uwagę swoją okładką. Zieleń połączona z czernią idealnie ze sobą kontrastuje, a ja przez to nie mogłam od niej oderwać uwagi. I ten jakże przemiły chłopak, który celuje w nas bronią i trzyma papierosa w ustach… no sami chyba rozumiecie, że wszystko w tej grafice krzyczy „weź mnie do ręki i przeczytaj!”. Oczarowana, zajrzałam do opisu, który wydał mi się niezwykle interesujący, choć sprawdzałam go tylko dlatego, żebym później nie musiała ganić się za swoją głupotę, gdyby jednak manga nie była w moim guście. Jak myślicie, jestem zadowolona z tej lektury?

Właściwości ludzkiej psychiki da się zmierzyć i wyrazić liczbowo. Uzyskana wartość, czyli tak zwany psycho-pass, stał się standardowym narzędziem do oceny stanu emocjonalnego społeczeństwa. Osoby, u których stwierdzono, że psycho-pass jest zbyt wysoki, są zatrzymywane, jako „utajeni kryminaliści”, jeszcze za nim zdążą zrobić coś złego. Nadzór nad ich łapaniem sprawuje świeżo upieczona pani inspektor – Akane Tsunemori…
Czy tak wyobrażała sobie, swoją nową pracę?
Czy poradzi sobie z presją, która wiąże się z tą pracą?

sobota, 1 lipca 2017

Zapowiedzi 7/2017


Lipiec to miesiąc, który niesamowicie mnie zaskoczył. Spodziewałam się, wysypu nowości w końcu to okres wakacyjny, a tu… zaledwie sześć książek wpadło mi w oko. Z czego dwie miałam już przyjemność czytać i niedługo pojawią się ich opinie, a kolejne dwie pojawią się u mnie pod koniec miesiąca. Strasznie biednie rozpoczyna się ten sezon letni. Chyba wydawnictwa nam się rozleniwiły, na samą myśl o urlopie. No trudno. Jakoś to przeżyjemy i poczekamy, co przyniosą nam kolejne miesiące w tym roku. A teraz już kończę marudzić i zapraszam was do zapoznania się z moimi wyborami!

A oto i one:

wtorek, 20 czerwca 2017

Somato - Kuro

„Kuro” to najnowsza propozycja od Wydawnictwa Waneko. Manga dla dzieci z nutą grozy. Pewnie w tym momencie zastanawiacie się, co mnie skłoniło do sięgnięcia po taki tytuł… musicie pamiętać, że jestem otwarta na wszelkie nowości i nie ograniczam się w tym, co czytam (to tak dla przypomnienia, albo dla osób, które trafiły tutaj po raz pierwszy). Nieważne, dla jakiej grupy odbiorczej, jest dana pozycja. Jeśli ma ciekawy opis, to się z nią zapoznam. Tym bardziej, jeśli zostanie przez kogoś polecony. I tak właśnie jest z „Kuro”. Teraz tylko pozostało pytanie, czy komiks jest faktycznie godny uwagi. Jak myślicie?

W ogromnej posiadłości żyje samotna mała dziewczynka wraz ze swoim kotem.
Wspólne dni mijają spokojnie i radośnie, ale wbrew pozorom, gdzieś tam na zewnątrz czai się groza, której dziewczynka nie dostrzega.
W mieście, którym mieszka, jest tylko jedna zasada, nikomu nie wolno schodzić ze ścieżki…
Dlaczego?
Co się stanie, kiedy ktoś z niej zboczy lub postanowi świadomie ją opuścić?
Oto Koko i Kuro, i ich niesamowita historia…

czwartek, 15 czerwca 2017

Chris Russell - Piosenki o dziewczynie

„Piosenki o dziewczynie” dotarły do mnie przedpremierowo i taka też miała pojawić się recenzja. Niestety, z wielu powodów nie udało mi się jej napisać wcześniej. Ostatnio mam bardzo mało czasu i z przykrością muszę stwierdzić, że czytanie i pianie zeszło na dalszy plan. Mam nadzieję, że w lipcu ta sytuacja ulegnie poprawie, bo na mojej półce czeka wiele książek, które aż proszą się o uwagę. Wracając do tematu, lektura, która do mnie przywędrowała, zbiera same pozytywne opinie. A to tylko pobudziło moją ciekawość, zastanawiałam się, co w niej jest takiego, że czytelnicy, przede wszystkim blogerzy, tak ją kochają. Czy we mnie wzbudziła taki sam zachwyt?

Charlie nie należy do popularnych uczniów. Woli odosobnienie i swój aparat. Kiedy Olly były kolega ze szkoły, a obecnie członek zespołu Fire&Lights proponuje jej, aby pstryknęła im parę fotek – odmawia. Jednak ktoś postanawia, że dziewczyna musi to zrobić. Wrabia ją i już nie ma odwrotu…
Zaczyna się szalona przygoda, która skrywa w sobie wiele tajemnic. Gabe sprawia, że jej życie zmienia bieg. Ale, czy to wszystko nie zakończy się katastrofą?
Charlie czuje, że jest coś wyjątkowego między nimi. Związek, który bardzo trudno wytłumaczyć. A może jednak to tylko złudzenie?
Dlaczego wszystkie testy Gabe’a są o niej?
Co kryją w sobie ich słowa?

niedziela, 11 czerwca 2017

Andrzej Sapkowski - Ostatnie życzenie

Wiedźmin, chyba każdy o nim słyszał. Przynajmniej ja nie znam nikogo, kto by nie znał gier lub książek pod tym tytułem. Choć wcześniej nie miałam jakoś sposobności zapoznać się z Geraltem osobiście, to gdy tylko nadarzyła się taka okazja, rzuciłam wszystko i się za niego zabrałam. Byłam ciekawa, co jest fenomenem tej serii i czy mi to przypadnie do gustu. Mówcie, co chcecie, ale jeśli sama czegoś nie przeczytam, to nie jestem w stanie uwierzyć w takie cuda, taka już jestem i nic na to nie poradzę. Jak myślicie, co z tego wszystkiego wyszło? Czy ja też dałam się pochłonąć Wiedźminowi?

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz.
Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi.
Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się rozmaitego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce plugawe. A i niebacznie uwolniony z amfory dżinn, potrafiący zamienić życie spokojnego miasta w koszmar, się trafi.
Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba zawodowca.
WIEDŹMINA.
Mistrza magii i miecza. Tajemną sztuką wyuczonego, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

środa, 7 czerwca 2017

Zapowiedzi 6/2017


Nowy miesiąc, nowe premiery. I tak w kółko, a nasze portfele zamiast być coraz grubsze są chudsze. Dlatego cieszę się, że w tym miesiącu w oko wpadło mi tylko siedem pozycji. I tak już oszczędzam, jak mogę i nic nie kupuje, a uwierzcie mi, że jakbym mogła, to księgarnia w moim mieście bardzo by mnie za to kochała. Z tego powodu czasami się cieszę, że u mnie nie ma żadnych Empików lub innych sieciówek, bo wtedy już bym nie miała takiej silnej woli… Nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z moimi czerwcowymi wyborami.

A oto one:

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Veronica Roth - Naznaczeni śmiercią

„Naznaczeni śmiercią” to najnowsza książka Veronici Roth. Przed premierą było jej wszędzie pełno, Facebook huczał, a większość blogerów nie mogła się doczekać, kiedy dorwą ją w swoje łapki. Przy tej całej nagonce sama zaczęłam czekać na tę pozycję, chociaż wcześniej nie czytałam nic spod pióra autorki. Obejrzałam tylko pierwszy film kinowy na podstawie „Niezgodnej” i już wiedziałam, że to nie dla mnie. Ale nowa powieść, to całkiem inna bajka i ta przepiękna okładka, dlatego, kiedy książka pojawiła się w biedronce, nie mogłam jej się oprzeć. Czy była warta mojego zachodu?

Jedna planeta, dwa ludy i odwieczna walka o władzę.
Cyra i Akos dwoje wrogich nastolatków, a jednak ich losy splatają się okrutnie ze sobą w momencie, kiedy Akos i jego brat, zostają porwani ze swojego rodzinnego domu.
Ona zadaje ból, on potrafi go powstrzymać. Jest jej lekiem, a ona katem.
Pozory, maski i ukryte pragnienia. Miłość i przyjaźń, dwa uczucia, które nie powinny istnieć.
Kto kogo wykorzysta?
Jaki czeka ich los, kiedy wyrocznie już dawno go przewidziały?

czwartek, 1 czerwca 2017

Akcja kino! 06/2017


Nowy miesiąc, to nowe premiery, które już niedługo pojawią się w naszych kinach. W czerwcu jest ich zaskakująco dużo, aż byłam w szoku, że wpadło mi w oko dziesięć filmów. Tego się nie spodziewałam. Widać sezon letni startuje pełną parą, będzie co oglądać podczas nadchodzących wakacji. Ale żeby już nie przedłużać, zapoznajcie się z moimi wyborami!


A oto i one: 

poniedziałek, 29 maja 2017

Rebecca Stead - Kłamca i szpieg

„Kłamca i szpieg” to kolejna propozycja od Wydawnictwa IUVI, która zapowiadała się na zabawną i lekką historię. Zastanawiałam się tylko, dla której grupy wiekowej przeznaczona jest ta lektura. Bo po samym opisie nie mogłam tego stwierdzić, pozostało mi tylko osobiście to sprawdzić. Zaufałam wydawcy, bo do tej pory wszystkie książki, które miałam przyjemność czytać, były wręcz genialne. Dlatego bez żadnych oporów ani obaw, sięgnęłam po ten tytuł. Czułam, że może to być kolejna świetna pozycja, która zabierze mnie w bardzo przyjemną podróż.

Trzynastoletni Georges wraz z rodzicami przeprowadza się do mieszkania w bloku na Brooklynie. Tam poznaje Safera – odludka, wielbiciela kawy i… szpiega.
Georges szybko zaprzyjaźnię się z nowym kolegą. Spędzając z nim swój wolny czas, szybko zapomina o wszystkich problemach swojej rodziny: że tata stracił pracę, musieli się przeprowadzić, a mama zaczęła brać dodatkowe dyżury w szpitalu.
W szkole też nie jest łatwo. Chłopak znalazł się na celowniku szkolnego popularnego rozrabiaki – Dallasa.
Georges i Safer mają swoją pierwszą misję – tropienie tajemniczego Iksa. W miarę postępu śledztwa, kiedy Safer stawia, coraz to nowsze wymagania, Georges zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co nie, i co to jest za gra…
A on sam, w co gra?

sobota, 27 maja 2017

Sui Ishida, Shin Towada - Tokyo Ghoul LN: Codzienność

Dla większości fanów mang nowelki są lekturą obowiązkową, które mogą uzupełnić wiedzę o danym świecie lub konkretnych postaciach. Dlatego, przynajmniej w moim przypadku, „Tokyo Ghoul: Codzienność”, było pozycją na liście must have. Liczyłam, że znajdę tam kilka smaczków, których w komiksie nie było. Przecież, kto z nas nie lubi takich informacji. Z drugiej strony, czytałam opinię, która nie była temu tytułowi pochlebna, przez co miałam mieszane uczucia. Nie wiedziałam, na co mogę liczyć. I to było w tym wszystkim najgorsze, bo nie ma to, jak towarzyszące obawy, które zniechęcają do czytania.

Tokio, miasto, które ma swoje dwa oblicza. Dzienne należące do ludzi i nocne budzące do życia ghuli.
W dwudziestej dzielnicy, w kawiarni Anteiku, w której zbierają się ghule, nigdy nie jest spokojnie. I nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek się to zmieni. Bohaterowie muszą stawić czoło przeciwnością. Tym błahym, jak i tym poważnym, a stawką jest ich być albo nie być.
Dzisiaj pod lupę weźmiemy problemy, których doświadczają podczas codziennego życia. Przyziemne zmartwienia, mające na celu utrzymywać pozory normalnego, jakże zwyczajnego człowieka.
Właściciel lokalu, Yoshimura padł na trop podejrzanych osób. Kim są i czego chcą?
Sześć historii przedstawia dotąd nieopisane wcześniej codzienne perypetie bohaterów serii „Tokyo Ghoul”.

czwartek, 25 maja 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.10

Dziesięć tomów „Tokyo Ghoul” już za mną. Za każdym razem, kiedy sięgam po tę mangę, wkraczam w fascynujący, ale bardzo brutalny świat. Do tej pory nie było tak, żebym zawiodła się na tym tytule. Co oczywiście bardzo mnie cieszy. Rzadko się zdarza, żeby moja fascynacja jakąś serią trwała tak długo, przynajmniej jeśli chodzi o książki, zawsze coś w pewnym momencie musi się zepsuć, a ja czuje tylko gorycz porażki i zniechęcenie do dalszego czytania. Jednak w tym przypadku jest inaczej i zastanawiam się, ile jeszcze to potrwa, w szczególności, że seria ma kontynuację, której najbardziej się obawiam…

Kaneki poszukuje doktora Kanou. Wraz ze swoją drużyną trafia na jego trop…
Jest coraz bliżej odkrycia prawdy.
Na jego drodze stają ghule z Aogiri, a także tajemniczy zbieg z Cochlei…
A także jednookie ghule…
Kaneki nie mogąc poradzić sobie z nowym przeciwnikiem, pragnie stać się silniejszy!
Co zrobi, aby tego dokonać?
Jednak kiedy światło się zapala, zszokowany Kaneki widzi Rize…

wtorek, 23 maja 2017

Kasie West - Chłopak z innej bajki

Kiedy pojawia się nowa książka Kasie West w katalogu, nie mogę się jej oprzeć i muszę ją mieć. Nie inaczej było z „Chłopakiem z innej bajki”. Wiedziałam, że to będzie kolejna urocza historia, którą muszę przeczytać, choćby dla krótkiego relaksu. Powiem więcej, nie mogłam się doczekać, kiedy lektura trafi w moje ręce. Potrzebowałam solidnej dawki czegoś, co wywoła uśmiech na mojej twarzy, co sprawi, że zapomnę o wszystkim, co złe, męczące i trudne. W końcu każdy czasami potrzebuje czegoś lekkiego, nawet jeśli to coś jest przewidywalne do bólu. Taka mała odskocznie od codzienności…

Mając siedemnaście lat, nie myślisz o tym, żeby być odpowiedzialną osobą. Chcesz się bawić i korzystać z życia.
Caymen jest niby zwykłą nastolatką, ale to tylko pozory. Jej życie toczy się wokół szkoły i pracy w sklepie mamy, w którym sprzedają porcelanowe lalki. Jej jedyną rozrywką jest obserwacja nadętych bogaczy…
Wszystko się zmienia, kiedy do sklepu trafia Xander. Wysoki, przystojny i obrzydliwie bogaty chłopak, od razu widać, że jest z całkiem innej ligi, z całkiem innej bajki…
Oboje szybko znajdują wspólny język, jednak Caymen jest przekonana, że ta fascynacja jej osobą długo nie potrwa, a chłopak lada moment znudzi się nową maskotką…
Kiedy Xander, prawie przekona dziewczynę do siebie, ta dowiaduje się, że pieniądze w ich związku mają o wiele większe znaczenie, niż sądziła…
Czy pieniądze są tą przeszkodą, która rozdzieli tę dwójkę nastolatków?

niedziela, 21 maja 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.9

Właśnie nadszedł moment, w którym jestem już po lekturze dziewiątego tomiku „Tokyo Ghoul”. Na mojej półce leży jeszcze jedna część, a dodatkowo nowelka „Tokyo Ghoul LN: Codzienność”. Także zbliżam się powoli do końca moich, że tak napiszę – zapasów, jeżeli chodzi o ten tytuł. Pewnie zastanawiacie się, czy rozpaczam z tego powodu? Otóż tak. Przywiązałam się już do ghuli i nie lubię tego momentu, w którym muszę się z nimi rozstawać. A patrząc na to, co działo się w tym tomie, będzie to jedno z trudniejszych chwilowych pożegnań. Jesteście ciekawi, jakie mam wrażenia po lekturze? Zapraszam!

Minęło pół roku od walki z Drzewem Aogiri. Operacja została zakończona sukcesem, co tylko przyspieszyło awans wielu inspektorów. Choć jak się okazało, ta walka miała być tylko odwróceniem uwagi...
Koutaru Amon został inspektorem wyższej klasy, a jego nowym długo oczekiwanym partnerem, została córka byłego przełożonego.
Kaneki odszedł z Anteiku. Wraz z Tsukiyamą i Banjou podąża śladem Rize, który prowadzi ich do szóstej dzielnicy…
Co odkryje Kaneki?
Co planuje BSG?

sobota, 20 maja 2017

Kafka Asagiri, Sango Harukawa - Bungou Stray Dogs - Bezpańscy Literaci t.2

I znów w moich rękach znajduje się „Bungou Stray Dogs”. Tym razem, obeszło się bez żadnych wpadek, tak jak przy poprzednim razie kiedy to pomyliłam opisy. Z lekturą tego tytułu postanowiłam się nie spieszyć, a wszystko dlatego, że na kolejne części trzeba sobie poczekać. Ja do tych cierpliwych osób nie należę, w szczególności, kiedy coś mi się spodoba. Wprawdzie to dopiero druga część, ale Bungou ma ogromny potencjał i mam nadzieję, że należycie został wykorzystany. Ale żeby to sprawdzić, najpierw muszę dowiedzieć się, jak wypadł drugi tomik…

Walka została zakończona, ale wojna dopiero się rozpoczyna…
Akutagawa przegrał. Atsushi budzi się w klinice i obwinia się za całą sytuację. Postanawia zniknąć, aby więcej nie narażać Zbrojnej Agencji Detektywistycznej na kłopoty, które mają przez jego osobę.
Zniknięcie nie jest rozwiązaniem. Mafia wysłała już swoje bojówki, która mają na celu zniszczenie Agencji.
To dopiero początek. Mafia nie zamierza się poddać, zrobi wszystko, aby Atsushi trafił w ich ręce…
Kto tym razem stanie na drodze detektywów?
Czy uda im się wygrać z wysłannikami Mafii?
Jak poradzi sobie Atsushi?

piątek, 19 maja 2017

Masasumi Kakizaki - Green Blood t.5

To już koniec przygody z mangą „Green Blood”. Niezmiernie mi smutno z tego powodu, bo całkiem miło spędziłam z nią czas. Ale wszystko, co dobre kiedyś musi się skończyć, przecież nic nie trwa wiecznie. Nadchodzi ostateczne rozstrzygnięcie, pogoni braci Burns. I nawet nie wiecie, ile miałam obaw co do finału tej serii. Wręcz z duszą na ramieniu sięgałam po ostatni tomik. Mogłam mieć tylko nadzieję, że wszystko będzie dobrze i to rozstanie zapamiętam na długi czas. Jak myślicie, moja obawy były słuszne? Ja już znam zakończenie tej historii i zaraz dowiecie się, czy liczyłam na taki obrót spraw.

Luke i Brad trafili na terytorium Indian, gdzie zostali pojmani. Luke, jak zwykle wpakował ich w kłopoty. Dowiadują się także, że Edwar King jest całkiem niedaleko i to on uknuł kolejny plan prowadzący do krwawej masakry.
Nadchodzi moment ostatecznej konfrontacji!
Kto wyjdzie z niej zwycięsko?
Czy bracia przeżyją to starcie?
Jako zakończy się ta epicka pogoń?
Czas na niezwykle emocjonujący finał!

poniedziałek, 15 maja 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.8

Wciąż jeszcze przeżywam wydarzenie, które były w siódmym tomiku „Tokyo Ghoul”. Wciąż buzuje we mnie krew, chociaż to jeszcze nie koniec, przecież ofensywa BSG wciąż trwa. Dlatego, żeby zaspokoić swoją ciekawość i opanować szalejącą burzę pytań w mojej głowie musiałam jak najszybciej zapoznać się z następną częścią. Tylko dzięki niej mogłam zapanować nad moim wewnętrznym chaosem. Cieszy mnie tylko to, że jeszcze nie jest to koniec mojej przygody z tym tytułem. Choć niedługo nieubłaganie będę musiała zakończyć ten etap. Tylko po to, żeby rozpocząć przygodę z „Tokyo Ghoul:re”…

Na drodze BSG pojawiła się Sowa. Ghul, który dziesięć lat temu siał spustoszenie. Gołębie przygotowują się do walki z nim, choć wiedzą, że większość z nich może tego nie przeżyć…
Kim jest tajemnicza Sowa?
Kaneki, w którym w końcu obudził się ghul, odnajduję Touke i Ayato – ostatnich z rodu Kirishima. Rodzeństwo skacze sobie do gardeł. Touka nie może pojąć, dlaczego jej brat wstąpił do Aogiri, a Ayato twierdzi, że jego siostra jest słaba, a to doprowadzi do jej śmierci…
Czy rodzeństwo znajdzie wspólny język?
Czy teraz wszystko wróci do normy?
Kto wygra tę walkę, ghule, czy BSG?

niedziela, 14 maja 2017

Masasumi Kakizaki - Green Blood t.4

To już czwarty, a zarazem przedostatni tom „Green Blood”. Zbliżam się do końca tej przygody i coraz bardziej mi smutno z tego powodu. Postaram się nie rozpaczać w tym momencie, na to przyjdzie czas, kiedy będę pisać następną recenzję. Teraz muszę się skupić na wydarzeniach czwartej części. Poprzednio wiele się wydarzyło, przez co czułam niedosyt. Natychmiast chciałam więcej. Byłam na czytelniczym głodzie, który bardzo ciężko było opanować. Mimo wszystko nie łatwo zapomnieć o tej historii. A tym bardziej niemożliwe wydaje się przejście do codzienności po takich emocjach. Tylko wciąż zastanawiam się, co z pierwotnym celem braci…

Morderca Anne musi ponieść karę za tę zbrodnię. Luke osobiście przysięga pomścić śmierć kobiety, którą zaczął traktować jak matkę. Bracia muszą także odzyskać certyfikat własności, inaczej jej córka straci ziemię – jedyną pamiątkę po rodzicach…
Edward King coraz częściej pojawia się na drodze swoich synów. Mimo że wciąż jest daleko, wydaje się być na wyciągnięcie ich ręki. W jaki sposób trafią na jego trop?
Czy Luke dotrzyma obietnicy i pomści Anne?
Czy jest w stanie być mordercą bez serca?
Dokąd tym razem los rzuci braci Burns?

sobota, 13 maja 2017

Liz Flanagan - Lato Eden

„Lato Eden” to książka, która przyciągnęła mój wzrok swoją okładką. Tak wiem, nie musicie mi przypominać, że nie wolno oceniać po okładce, ale sami chyba rozumiecie – okładka, która przyciąga czytelnika to już połowa sukcesu. Opis również mnie zaintrygował. Teraz tylko trzeba było poczekać na samo wnętrze. I jak na złość pan kurier przyniósł mi lekturę wtedy, kiedy mnie nie było w domu. Musiałam czekać do dnia następnego, żeby móc odebrać swoja upragnioną przesyłkę. Niby to tylko kilkanaście godzin zwłoki, ale dla ksiażkoholika takiego jak ja, jest to cała wieczność. Znacie to uczucie?

Dwie przyjaciółki – Jess i Eden. Tak skrajnie różne, a jednak nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko…
Kiedy Eden nagle znika, Jess postanawia ruszyć na jej poszukiwania. Musi znaleźć wskazówki, które mogłyby ją naprowadzić na jej trop. Wspólnie spędzone lato, miejsca, w których przebywały. Podąża tym śladem – śladem minionych wydarzeń.
Wspomnienia powracają, tajemnice i przemilczane sprawy, teraz tak bardzo są widoczne. Jess zdaje sobie sprawę, że te wszystkie ulotne chwile były niczym gra aktorska. Uświadamia sobie, że chyba nie zna tak dobrze Eden, jak do tej pory jej się wydawało.
Zegar tyka, pojawia się coraz więcej niewiadomych… Czy Jess uda się odnaleźć Eden zanim będzie za późno? Tik tak, tik tak… Każdy minuta, każda upływająca godzina zmniejsza szansę na to, żeby Eden odnalazła się cała i zdrowa…

czwartek, 11 maja 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.7

Po emocjonującym szóstym tomiku „Tokyo Ghoul” przyszedł czas na siódmą część historii Kanekiego. I choć miałam tym razem delektować się mangą, a co za tym idzie nie czytać w jeden dzień pozostałych tomów, nie byłam w stanie tego zrobić. Rzuciłam się na nią, jak wygłodniały lew. Wiem, mam bardzo słabą wolę, ale nic na to nie poradzę, to jest ode mnie silniejsze. Musiałam się dowiedzieć, co stanie się z naszym bohaterem. Byłam przekonana, że nie będzie to nic dobrego. Miałam złe przeczucia, a one przeważnie się sprawdzają. Jak myślicie, moje obawy się sprawdziły, a może byłam tylko przewrażliwiona? Za chwilkę się o wszystkim przekonacie.

Kaneki został uprowadzony. Próba ucieczki, jego i innych ghuli, zakończyła się niepowodzeniem. Dla dobra pozostałych postanowił pójść z Jasonem. Czy była to dobra decyzja?
W Anteiku przyjaciele chłopaka chcą jego uratować. Niestety, Yoshimura próbuje odwieść ich od tego pomysłu…
„Powinniście przyjąć do wiadomości, że już go nie zobaczycie.”
Po tych słowach, z jeszcze większą determinacją próbują nakłonić szefa do misji ratunkowej.
BSG staje do walki z Aogiri. Czy mają szansę pokonać ghule?
W tym samym czasie Kaneki jest ofiarą okrutnych tortur. Czy wyjdzie z tego cało?

wtorek, 9 maja 2017

Masasumi Kakizaki - Green Blood t.3

„Green Blood” to manga, która całkowicie przypadkiem wpasowała się w moje gusta. Posiada wiele zalet, ale bez wad się nie obyło. W końcu nic nie jest idealne. Teraz to już trzeci tomik, który miałam przyjemność przeczytać. Poprzedni zostawił mnie w takim momencie, że nie było możliwości, aby od razu nie sięgnąć po kolejną część. Dobrze, że przynajmniej leżała na moim parapecie, bo nie lubię niedokończonych wątków, a tym bardziej czekania na sposobność ponownego zanurzenia się w lekturze. Czy jestem usatysfakcjonowana tym, co zobaczyłam w mandze, a może pozostawiła mnie w niedosycie, z czego nie jestem zadowolona? Zaraz się o tym przekonacie…

W Five Points trwa wojna gangów. Grave Diggers czy Iron Butterflies? Kto z nich wyjdzie zwycięsko z tego starcia, a może obie organizacje polegną na polu bitwy?
Grim Reaper, Luke i ich ojciec, jaką odegrają w tym wszystkim rolę?
Co zrobi Luke, jak dowie się, że jego brat jednak żyje?
Czy zdoła mu wybaczyć te wszystkie kłamstwa, którymi był karmiony przez lata?
Czy bracią uda się przeżyć?
Czy będą mieli kolejny rozdział swojej historii?

niedziela, 7 maja 2017

Tosca Lee - Pierworodna

„Pierworodna” jest kontynuacją książki „Potomkowie”, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Byłam nią zachwycona. Nie mogłam się doczekać, kiedy w moje łapki trafi drugi tom. I wcale nie trzeba było długo czekać… pół roku to wcale nie dużo. A co najlepsze w tym wszystkim, u nas książka miała premierę jako pierwsza na świecie! Tego wcale się nie spodziewałam i chyba nikt z czytelników nie myślał, że właśnie tak może się stać. Niby to tylko kilka dni przed premierą światową, ale mimo wszystko robi się cieplej na serduszku, że to właśnie u nas pozycja pojawiła się szybciej i mogliśmy jako pierwsi ją przeczytać.

Przeszłość Audry powróciła, w dodatku odzyskuje wcześniej utracone wspomnienia…
Teraz wie, że stawka jest o wiele wyższa, niż jej się wydawało. Pozbyła się pamięci, by uratować córeczkę. Dziedzice nie odpuszczą, teraz nie tylko ratuje Luke. Musi zrobić wszystko, żeby uratować wszystkich Potomków. Musi pokonać Historyka, aby tego dokonać, musi zawrzeć pakt z samym diabłem, o ile najpierw nie straci życia…
Czas ucieka, Audra musi działać przeciwko prawu, co tylko utrudnia jej to wykonanie zadania. Kolejnym problem staje się jej rosnąca moc, która w szybkim tempie odbiera jej siły. Z pomocą kilku sprawdzonych przyjaciół wciąż szuka sposobu, aby zakończyć tę wojnę.
Jakie konsekwencje poniesie Audra?
Czy znajdzie w sobie siły, żeby doprowadzić sprawę do końca?
Co zrobią Dziedzice, żeby ją powstrzymać?
Komu może zaufać, a kto jest jej wrogiem?

sobota, 6 maja 2017

Sui Ishida - Tokyo Ghoul t.6

Po krótkie przerwie, „Tokyo Ghoul” powraca. Tak! Znów mam w swoich łapkach historię ghuli i już nie mogę się doczekać, każdego kolejnego tomu. Poprzednia część sprawiła, że pojawiło się wiele nowych pytań, a skoro pewne wydarzenia zakończyły się dosyć szczęśliwie, to teraz pozostaje pytanie – co dalej… Tym razem postanowiłam, że będę delektować się mangą i udało mi się nie rzucić na nią niczym wygłodniały lew na swoją ofiarę. Bardziej zachowuję się, jak wygłodniały sęp, czekający na dogodny moment. Tylko nie wiem, ile jeszcze wytrzymam takie podchody…

Nastał moment, w którym gule łączą swoje siły, aby walczyć z BSG. Chcą ich zniszczyć!
W jedenastej dzielnicy, w tej samej, co kiedyś przebywała Rize, gołębie znikają. Dzieje się coś niepokojącego, coś, co zagraża nie tylko ludziom…
W Anteiku pojawia się Bonjou, który poszukuje Rize. Kanekiemu udaje się dowiedzieć o przerażających planach. Za nim jednak uda mu się wykorzystać nową wiedzę pojawiają się kolejne ghule i wcale nie mają pokojowych zamiarów…
Jaki cel ma organizacja „Drzewo Aogiri” i kim są jej członkowie? Co planują wobec Kanekiego?
Czy BSG zostanie zniszczone?
A może jeszcze za wcześnie, aby o tym wszystkim mówić?

piątek, 5 maja 2017

Akcja kino! 5/2017


W zeszłym miesiącu nie było zbyt wielu filmów, które mogłyby mnie zainteresować. W maju jest ciut lepiej, ale przeważają animacje dla całej rodziny, które prędzej, czy później obejrzę ze względu na moje małe diabełki. Ale wyszukałam także trzy perełki, które są moim priorytetem i postaram się dotrzeć do kina, żeby się z nimi zapoznać. No cóż, nie przedłużam, zapraszam do zapoznania się z moimi typami!

A oto nadchodzące premiery:

środa, 3 maja 2017

Masasumi Kakizaki - Green Blood t.2

Przyszedł czas na drugi tom „Green Blood” i nie będę kłamać, ale mimo że leżał na moim parapecie, nie miałam wolnej chwili, aby się za niego zabrać. Minęło sporo czasu, odkąd czytałam pierwszą część, a natłok obowiązków nie pozwalał mi, bym mogła spędzić czas na spokojnej lekturze. Jednak majówka była idealnym momentem na spokojny odpoczynek i nadrabianie czytelniczych zaległości. Mimo rozbierającej mnie choroby znalazłam w sobie siły, bym mogła, choć na chwilę zapomnieć o wszystkim, nawet o tym cieknącym nosie i bolącej głowie. Bo dobra manga to jest właśnie to, co tygryski lubią najbardziej.

Kiedy od jednej decyzji zależy cała twoja przyszłość, nie możesz już cofnąć się przed niczym…
Proste zlecenie wystarczy tylko pociągnąć za spust i zostanie wykonane. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby to zrobić. Ale to tylko złudzenie…
Grim Reaper musi podjąć decyzję. Pociągnąć za spust, czy jednak odpuścić sobie zlecenie. W świecie, w którym prawo nic nie znaczy, przetrwają tylko najsilniejsi i ci, co nie mają nic do stracenia. A on ma jeszcze brata, którego za wszelką cenę chce chronić…
Jaką decyzję podejmie Brad?
Czy Luke dowie się, kim jest jego brat?
Jaki wpływ na chłopaka będzie miała decyzja jego starszego brata?
Wojna zbliża się wielkimi krokami…

poniedziałek, 1 maja 2017

Zapowiedzi 5/2017


W tym miesiącu jest istny wysyp nowości. Wręcz przyprawia o zawrót głowy! A najbardziej obleganą datą jest 10 maja. To pewnie przez te zbliżające się Warszawskie Targi Książki, na których nie mogę być, czego bardzo żałuje, bo chciałabym tam spotkać się z wami w otoczeniu tych wszystkich niesamowitych książek. Dzisiaj przygotowałam dla was trzynaście pozycji, które w tym miesiącu wpadły mi w oko. Niestety, ale nie wszystkie będą mogły pojawić się u mnie na półce. Zbankrutowałabym! No dobra, zapraszam do zapoznania się z moim wyborem…

A oto i premiery tego miesiąca:

niedziela, 30 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.13

I dotarliśmy do tego jakże przykrego momentu, w którym będę musiała rozstać się z Tytanami na pewien czas. Przynajmniej dopóki nie zostanie wydany czternasty tom tej serii. Trzynastka tym razem jest jak zwykle pechowa. Z duszą na ramieniu, zalana łzami i tonąca w morzu chusteczek piszę dla was tę recenzję. Pewnie będzie chaotyczna, ale musicie zrozumieć mój ból. Ja po prostu cierpię, a może weszłam już w jakąś psychozę, bo to chyba nie jest normalne. Zastanówcie się sami, czy kiedykolwiek mieliście w swoich rękach tytuł, gdzie czekaliście na jego kontynuacje w prawdziwych męczarniach. W takim stanie jestem po raz pierwszy…

Eren zostaje odbity z rąk Rainera i Bertholdta. Korpus zwiadowczy zakończył swoją misję z powodzeniem, choć sukces jest okupiony wieloma ofiarami. Ymir z własnej woli odeszła ze zdrajcami. A jej decyzja jest niezrozumiała…
Żołnierze, którym udało się przeżyć, wracają w obręby chwilowo bezpiecznych murów. Jednak wszyscy wiedzą, że na tym jeszcze sprawa nie została zakończona. Czas podsumować dotychczasowe działania, wyciągnąć wnioski z urywków informacji oraz ułożyć plan dalszych działań…
Jakie będą następne kroki zwiadowców?
Co planuje Erwin?

sobota, 29 kwietnia 2017

Keiko Suenobu - Vitamin

„Vitamin” to tytuł, o którym usłyszałam całkiem przypadkowo i od razu mnie zaciekawił. Nie zbyt wiele o nim wiedziałam, bo nawet przez swoją głupotę nie przeczytałam opisu, ale czułam, że jest to manga dla mnie. Taki mały wredny głosik w głowie, cały czas powtarzał mi, że muszę to przeczytać. Niestety, ale nie da się go zignorować. Wiele razy wpakował mnie w kłopoty, ale przeważnie dobrze wychodzę na tym, że go słucham. Nie ma na to żadnej reguły albo będę zadowolona, albo będę walić głową w ścianę. A im bardziej się opieram temu głosikowi, tym bardziej staje się natrętny. Nie ważne ile mam książek czy mang do przeczytania, w takim momencie wszystko przestaje się liczyć, a ja mam coraz większą górę roboty. To już zboczenie książkoholika.

Jeden dzień, jedno wydarzenie, a może zrujnować całe życie…
Piętnastoletnia Sawako to zwykła nastolatka, ze zwykłymi problemami. Do czasu kiedy jedno wydarzenie rujnuje cały jej świat. Z dnia na dzień staje się obiektem kpin i zaczepek. Jest prześladowana przez swoich dawnych kolegów i koleżanki.
Czy Sawako poradzi sobie z prześladowaniem?
Czy znajdzie siłę, aby walczyć?
Co do tego wszystkiego doprowadziło?

czwartek, 27 kwietnia 2017

Mateusz Dydyna - Wyrok nocy

Znacie mnie już nie od dziś, więc wiecie, że czasem lubię poczytać debiutujących polskich autorów. To taka moja odskocznia od codzienności, która pozwala mi na odpoczynek od rutyny, którą sobie wypracowałam. Zazwyczaj jest to taka rosyjska ruletka, po której albo palnę sobie w łeb, albo znajdę coś wartościowego pośród setek beznadziejnych „dzieł”. Na moje nieszczęście, częściej płaczę, niż skaczę z radości. „Wyrok nocy” to kolejna książka, która przystąpiła do mojej ulubionej gry w rosyjską ruletkę. Czujecie tę adrenalinę i zżerające mnie nerwy, kiedy decydowałam się, aby ją przeczytać? Jak myślicie, czy tym razem wygrałam los na loterii?

„Wyrok Nocy” z serii „Pętla Czasu” Mateusza Dydyny to powieść science-fiction.
Franek – główny bohater książki spotyka Anastazję, która okazuje się być jego przyjaciółką z dzieciństwa, o czym chłopak nie pamięta. Oboje wybierają się na wspólny spacer, aby powspominać młodzieńcze lata beztroski.
Podczas snu Franek poznaje inne oblicze Anastazji. Dziewczyna jest jego przewodniczką po świecie snu. Pragnie pomóc mu wydostać się z pułapki umysłu. Razem podejmują się próby ucieczki, jednak Franek popełnia drobny błąd, skazując tym samym duszę Anastazji na wieczną tułaczkę. Dobro dziewczyny zostaje uwięzione w pułapce bez wyjścia. Zło przejmuje kontrolę nad jej ciałem i terroryzuje rzeczywistość snu.
Autor zabiera nas w podróż po abstrakcyjnym Wszechświecie, który rządzi się swoimi prawami. Znaczna część akcji skonstruowana wręcz po mistrzowsku, toczy się w szaleńczym rytmie znanym z filmów lub gier komputerowych. Dodając do tego częste, aczkolwiek logiczne przeskoki z jednej rzeczywistości do drugiej, otrzymujemy doskonały obraz świata, w którym funkcjonuje bohater. Wyobraźnia autora maluje nieprzeciętnie plastyczne wizerunki, obrazy tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby posiadać wszechmoc – zdolność do spełniania wszystkich, nawet tych niemożliwych marzeń.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.12

No i właśnie przeszedł czas na moją recenzję dwunastego tomiku „Ataku Tytanów”. Ach, jak to szybko wszystko zleciało. A jeszcze pamiętam, jak do moich rąk trafiła część numer jeden, od tego czasu trochę minęło, a ja czuję jakby, to było wczoraj. Powoli zbliżamy się do tego momentu, w którym będę musiała czekać na kolejne części. Wy już powoli możecie zacząć świętować i cieszyć się z tego stanu rzeczy, ale ja powoli zaczynam rozpaczać, bo tylko jeden tom dzieli mnie od chwili, w której będę usychała z tęsknoty. Jak o tym pomyślę, to już mi się łzy do oczu cisną.

Tożsamość tytana kolosalnego i opancerzonego została ujawniona. W szeregach zwiadowców ukrywał się dwóch największych wrogów ludzkości. Niestety, udało im się porwać Erena i Ymir. Żołnierze są zmuszeni wyruszyć na ratunek uwięzionym, a ich szeregi zasila żandarmeria. Tymczasem Ymir chyba przeszła na stronę wroga! Czyżby Eren pozostał już tylko na łasce tej trójki?
Co stanie się z Ymir i Erenem?
Czy ktoś zdoła ich uratować?
Co tak naprawdę planuje Ymir?

niedziela, 23 kwietnia 2017

Masasumi Kakizaki - Green Blood

„Green Blood” trafiła do mnie przypadkiem. Po prostu chciałam całkiem inną mangę, ale w momencie, kiedy paczka została wysłana, nie zauważyłam, że idzie do mnie całkiem inny tytuł, niż chciałam. Moja mina podczas rozpakowywania paczki musiała być bezcenna. Jakoś nie byłam tym faktem zachwycona, ale nie powiedziałabym, że się z tego powodu załamałam. Postanowiłam dać szansę temu komiksowi, nie chciałam go bezpodstawnie odrzucać, bo opis, jak i sama okładka, wpadły mi w oko. No dobra, wiem, bardzo łatwo mnie przekupić (ale to tylko jeśli chodzi o książki i mangi), przez co często takich decyzji żałuję, a jak było tym razem?

Nowy Jork, połowa XIX wieku. Dzielnica Five Points. Dzielnica zwana najgorszymi slumsami świata. Tutaj nie ma prawa, to tylko puste słowo. Rządzą gangi, a „władza” została przekupiona…
To właśnie tutaj mieszkają dwaj bracia – Luke i Brad Burns. Jeden z nich to płatny morderca Grimm Reaper, drugi zaś chwyta się każdej pracy…
Czy uda im się przetrwać?
„Brudne, cuchnące, pełne burdeli i spelun miejsce, nad którym nocą unoszą się krzyki ofiar gwałtów i rozbojów… Miejsce, w którym nie mieszka nadzieja… W którym dwaj bracia, Brad i Luke Burns, każdego dnia walczą o lepsze jutro, wiedząc, że prócz siebie nie mają nikogo, na kim mogliby polegać.”

sobota, 22 kwietnia 2017

Hikaru Suruga, Hajime Isayama, Gun Snark - Atak Tytanów: Bez Żalu. Levi - Narodziny t.2

To drugi i zarazem ostatni tom spin-off’u o Leviu. Pierwsza część nie zachwyciła mnie w sposób, jaki oczekiwałam. Dlatego z lekkimi oporami sięgałam po kolejną część. Miałam więcej obaw, niż mogłoby się z początku wydawać. Byłabym głupia, gdybym jednak postanowiła odłożyć to w czasie, bo tylko wszystko by się rozrosło do kolosalnych rozmiarów, już nie raz tak miałam, więc mimo swoich zastrzeżeń postanowiłam nie marudzić tylko zabrać się za czytanie. Co ma być, to będzie – te słowa idealnie odwzorowywały moje nastawienie. Czy słusznie założyłam, że znów mogę się zawieść?

Ekspedycję za mury czas zacząć!
Podczas tej misji zwiadowcy testują nową formację Erwina. Plan jest prosty i z początku wszystko idealnie się sprawdza. Formacja pod jego dowództwem zachowuje się jak jeden wielki żywy organizm. Jednak wszystko trwa do czasu…
Warunki pogodowe gwałtownie się zmieniają. Plan zaczyna się sypać. Ulewa i gęsta mgła utrudnia dalsze poruszanie się. Levi musi podjąć decyzję – zostać z przyjaciółmi, czy ruszyć, aby wykonać swoje pierwotne zadanie…
Jaką decyzję podejmie i jakie będą jej skutki?
Oto finał historii narodzin legendy najsilniejszego żołnierza w historii ludzkości!

piątek, 21 kwietnia 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.11

Pamiętacie moje zachwyty nad poprzednim tomem Tytanów? Tak było ich wiele. I zdaje się, że to już nie możliwe, żebym mogło być ich jeszcze więcej. Ale sami rozumiecie, wszystko może jeszcze się zdarzyć, w szczególności, jeśli chodzi o Hajime Isayame. Nie pozostało mi nic innego niż tylko przekonać się o tym na własnej skórze. Wzięłam w swoje łapki jedenastą już część i spokojnie oddałam się lekturze. Choć patrząc na ostatnie zakończenie, to stwierdzenie nie jest na miejscu. Chyba wiecie, o czym mówię? Raczej cała w emocjach rzuciłam się do czytania i pożerałam, każdą stronę. Jak myślicie, jak było faktycznie?

Oblężenie zakończone. Dzięki poświęceniu Ymir i grupie zwiadowców, którzy przybyli z odsieczą, żołnierzom, otoczonym w ruinach udało się przeżyć. Nie obyło się bez ofiar, ale gdyby nie przybyto im na ratunek, nikt nie pozostałby żywy.
Niestety, na odpoczynek nie ma czasu. Tytani znów atakują i to nie te byle jakie, a sam kolosalny i opancerzony znów się pojawił. Kolejną walkę czas zacząć!
Kto wyjdzie z niej zwycięsko, tytani, czy zwiadowcy?
Czy można mówić o wyrównanych szansach tej bitwy?
Kto ma przewagę?
Kim są ci dwaj tytani?

środa, 19 kwietnia 2017

Przedpremierowo: Suzanne Young - Dzikie serca

„Dzikie serca” to kolejna wiosenna propozycja od Wydawnictwa Feeria Young. Tytuł mnie intrygowała, nawet bardzo, w szczególności, że już wcześniej się spotkałam z twórczością autorki i bywało z nią różnie. Wystarczy popatrzeć na moje recenzje serii Program (00, 05, 1, 2). Dlatego też byłam przekonana, że lektura albo będzie denna, albo niesamowicie mnie zaskoczy. W duchu się modliłam, abym jednak była nią zachwycona. A co najbardziej zdziwiło mnie, gdy książka do mnie przywędrowała, to jej rozmiar. Byłam przygotowana na grube tomiszcze, a dostałam nieco ponad 250 stron. Jedno dla mnie było pewne, jakby na to nie patrzeć, pozycja od samego początku była wielką zagadką.

Jak wygląda piekło? To pytanie codziennie zadaje sobie Savannah, w szczególności, że jej życie jest już piekłem na ziemi…
Savannah kiedyś była zwykłą beztroską nastolatką, teraz mierzy się z problemami, które ją przerastają. Jest z nimi sama i w nikim bliskim nie ma oparcia. Desperacko próbuję zatrzymać przy sobie brata, którego chce jej odebrać ciotka. Matkę już straciła, ojca pogrążonego w alkoholowych oparach również. Został jej tylko mały braciszek, którego za nic w świecie nie zamierza nikomu oddawać, choć wymaga o wiele większej opieki niż jego rówieśnicy.
Przy swoim boku ma tylko dwójkę przyjaciół, którzy również znikają pochłonięci swoimi problemami.
Została sama, choć jest jeszcze Cameron, chłopak z jej klasy, który chce przebić się przez jej skorupę. Tylko ona nie zamierza na to pozwolić. Nie zamierza wpuścić go do swojego życia choćby na milimetr. Czy to słuszna decyzja?
Demony przeszłości o niej nie zapominają, to spotkanie może być bolesne, nie tylko dla Savannah…

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Hikaru Suruga, Hajime Isayama, Gun Snark - Atak Tytanów: Bez Żalu. Levi - Narodziny t.1

Jak już wiecie, jestem fanką „Ataku Tytanów”, więc nic dziwnego, że w moje ręce również trafił spin-off serii „Atak Tytanów: Bez Żalu. Levi – Narodziny”. No sami rozumiecie, był to mój taki „must have”. Choć wiedziałam, że Hajime Isayama tym razem tej historii nie tworzył, postanowiłam przymknąć na to oko, bo oficjalnie manga jest zaliczona do kanonu, także jest wstępem do głównej historii. W dodatku skupia się na jednej z bardziej charakterystycznych postaci z tego uniwersum, a jest nią nie kto inny, jak Levi. Moje zdanie na jego temat powinniście znać, czy te wydarzenia wystarczą, abym je zmienił?

W podziemnym mieście grasują rabusie. W takich slumsach to nic dziwnego, ale oni używają sprzętu do manewrów przestrzennych. I wcale nie wyglądają na zwykłych amatorów. Posługują się nim równie dobrze, co żołnierze korpusu zwiadowczego, w szczególności patrząc na szefa bandy Levia…
Erwin, pułkownik korpusu zwiadowczego, pewnego dnia składa mu propozycję…
Oto Levi i jego początki, jego droga, którą musiał pokonać, aby z podziemi dostać się do zwiadowców. I to wszystko za nim został ogłoszony najsilniejszym żołnierzem ludzkości.