czwartek, 31 grudnia 2015

Podsumowanie 2015 roku!



Już za parę godzin skończy się 2015 rok, a przywitamy nowy 2016. To czas podsumowań i rozliczenia się z samym sobą, a także przygotowania nowych postanowień. Z tej okazji postanowiłam napisać dla was i dla siebie, posumowanie roku.  


sobota, 26 grudnia 2015

Pierce Brown - Red Rising. Złoty Syn

Poprzednia część - „Red Rising. Złota krew”, pozostawiła mnie z wielkim niedosytem. Pojawiło się wiele pytań, a odpowiedzi zabrakło. Ratunkiem dla ukojenia nerwów i zdobycia upragnionych informacji, miał być kolejny tom. Jednak sami wiecie, jak to bywa z kontynuacjami serii, nie zawsze są takie, jak być powinny. W szczególności dotyczy to „drugich części”. Bardzo często są tylko cieniem swoich poprzedniczek. Bałam się, że w tym przypadku może być tak samo. Wręcz to czułam. Po dość przeciętnych wrażeniach z początków lektury, nie ma w tym nic dziwnego. A jak było faktycznie? Czego można się spodziewać po „Red Rising. Złoty syn”?

Kiedy jesteś już tak wysoko, tak blisko celu i nagle spadasz na dno, nic już nie jest takie samo. Osiągnięcie celu było tak blisko, a nagle jest tak daleko. Jesteś w stanie postawić wszystko na jedną kartę, aby przywrócić się na dawną pozycję. Od tego przecież zależy twoja misja.
Darrow boleśnie traci swoją pozycję. A jego los jest niepewny. Rodzinna Bellona zrobi wszystko, aby zakończyć jego żywot. Świat Złotych jest bezlitosny. Nie ma miejsca na przegranych, tak samo jak nie ma przyjaźni. Pozostają tylko sojusze, kruche jak lód.
Teraz przyjaciele stają się wrogami, a śmiertelni wrogowie sojusznikami. Darrow przekona się o tym na własnej skórze.
Czy uda mu się odbić od dna i odzyskać utraconą pozycję? A może porzuci swoją misję? Którą wybierze drogę – walka o wolność czy nowe lepsze Złote życie?

wtorek, 22 grudnia 2015

Zapowiedzi Wydawnictwa Feeria :)



Piękną wiosnę mamy tej zimy! Zima o nas zapomniała, za oknem plusowe temperatury i brak śniegu, a tu przecież za chwile Święta Bożego Narodzenia! To, że zima o nas zapomniała, nie znaczy, że zapomniało o nas Wydawnictwo Feeria Young. O tak, przygotowują nam cudowne pozycje, a od samego patrzenia na nie można dostać oczopląsu. Już nie mogę się doczekać, kiedy sama będę mogła się z nimi zapoznać.

A tak prezentują się książki, na które tak bardzo czekam:

poniedziałek, 14 grudnia 2015

#1 Mita Wita

Witajcie,
Jak wcześniej Mystic zapowiedziała jestem Mita. Nie jest to imię, ani skrót od imienia, czy nawet ksywa nabyta w szkole. Stałam się Mitą, bo chciałam zostać anonimowa, chciałam pisać i dzielić się z kimś swoimi przemyśleniami, dlatego poprosiłam Mystic o możliwość napisania czegoś. Chciałam mieć swoje miejsce, gdzie będę miała sto procent pewności, że nikt ze znajomych mnie nie rozpozna, nie dowie się kim jestem.
Dlaczego?

sobota, 12 grudnia 2015

Pierce Brown - Red Rising. Złota krew

Już od dawna zastanawiałam się nad przeczytaniem serii Red Rising, jednak ciągle coś mi stawało na przeszkodzie, a przede wszystkim nie byłam pewna, czy mi się spodoba. Niby sam opis był ciekawy i te okładki, które ciągle przyciągały mój wzrok. W końcu powiedziałam sobie dość. Koniec z zastanawianiem się, czas na czytanie. Przecież raz się żyje i nie warto wiecznie gdybać nad tym, czy dana pozycja trafi w mój gust czytelniczy. Takim oto sposobem, na mojej półce pojawiły się dwa tomy Red Rising. A dziś podzielę się z wami moimi wrażeniami, po przeczytaniu pierwszej części – Złota krew.

Kiedy ciągle ci wmawiają, że to co robisz, jest wielkim krokiem dla ludzkości, która dzięki tobie będzie mogła zamieszkać na nowej planecie, w końcu zaczynasz w to wierzyć i przestajesz kwestionować. W szczególności, że jesteś kolejnym pokoleniem, które jest utwierdzanym w takim przekonaniu.
Życie Czerwonych na Marsie nie jest łatwe. Zwłaszcza życie Helldiverów, którzy w kopalniach Marsa wydobywają cenne helium-3. Nigdy nie widzą słońca. Nie zawsze mają co jeść. Żyją krótko. Umierają młodo. Okrutne prawo wobec nich, nie pozwala im nawet samodzielnie myśleć.
Darrow przez to prawo traci żonę, ale za nim to się stało, pokazała mu coś o czym nie mówią im Złoci, coś za co jego żona umiera, a jemu karze się obudzić.
Żeby zacząć walczyć Czerwony musi stać się Złotym. Przed nim nie tylko bolesna przemiana, lecz także długa i żmudna walka o pozycję na szczycie społecznej piramidy. Żeby stać się Złotym, Czerwony Helldiver musi nie tylko zmienić skórę, lecz także przeżyć. Co wcale nie jest takie proste, bo Instytutem Marsa, szkołą przyszłych władców, rządzi tylko jedna zasada: przeżyją najsilniejsi.
Czy słaby Czerwony zdoła skończyć szkołę bogów?
Czy zdoła rozpalić zarzewie zagłady i obalić Złotą tyranię?

wtorek, 8 grudnia 2015

Stosik 10/2015



Już niedługo święta, a później będziemy witać nowy rok, ale za nim to się stanie, muszę do końca rozliczyć się z listopadem. Dlatego dzisiaj pokaże wam, jakie książki przywędrowały do mnie w zeszłym miesiącu. Nie ma ich wiele, bo tylko cztery książki trafiły do mnie na półkę. Dla jednych jest to mała ilość, dla innych duża, a patrząc na statystycznego polaka, to jest to czterokrotnie większa liczba... Ale nie będę przedłużać i was zanudzać. Zapraszam na stosik!

A stosik prezentuje się tak:

piątek, 4 grudnia 2015

David Levithan - Każdego dnia

„Każdego dnia” to książka, o której było głośno. Nic więc dziwnego, że sama miałam chęć ją przeczytać. Kiedy udało mi się wygrać ją w konkursie, byłam w siódmym niebie. Z niecierpliwością oczekiwałam, kiedy nadejdzie moja przesyłka z upragnioną nagrodą. Niestety, książka musiała odleżeć swoje na półce, za nim udało mi się po nią sięgnąć. Ciągle brakowało mi na nią czasu. Każdego dnia kusiła mnie swoim widokiem, a ja wciąż musiałam odkładać jej przeczytanie na później. Ale kiedy już znalazłam chwile i mogłam się z nią zapoznać, nic więcej się nie liczyło.

Zastanawiałeś się kiedyś, jakby to było, gdybyś każdego dnia budził się w innym ciele? Każdego dnia miałbyś inne życie, innych znajomych i inny wygląd, ale ty w tym wszystkim byłbyś taki sam. Brzmi kusząco, ale czy na pewno?
Szesnastoletni A, nie musi się nad tym zastanawiać. Codziennie budzi się w innym ciele i ma tylko dwadzieścia cztery godziny. Jutro będzie już gdzie indziej. Ma tylko jedną zasadę: nie mieszać się w cudze życie. Przeżyć ten jeden dzień, bez większych komplikacji. Wszystko się zmienia, kiedy budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę Rhiannon. Od tej pory nie ma już zasad, liczy się tylko ona…

wtorek, 1 grudnia 2015

Podsumowanie 11/2015



To już grudzień, a niedawno był styczeń i zaczynał się nowy rok. Jak to szybko zleciało. Zaraz Mikołajki, Święta Bożego Narodzenia i Sylwester. Za nim się obejrzymy, a będziemy witać kolejny rok i pisać podsumowania starego. Okres przedświąteczny to istny szał i zapewne nie będzie na nic czasu. Ale w tym biegu nie wolno nam zapomnieć o chwili odpoczynku z książką w ręku. W tym roku chyba Mikołaj do mnie nie zawita z książkami, ale kto wie, co znajdę pod choinką. Jeszcze wszystko jest przed nami. A teraz koniec snucia przyszłości, czas rozliczyć się z listopadem!

A statystyki prezentują się tak:

niedziela, 29 listopada 2015

Kiera Cass - Następczyni

Dzieła Kierry Cass może nie należą do literatury wybitnej. Nie poruszają ciężkich tematów, a tym bardziej nie naruszają żadnego tabu. Nie mniej jednak, czasami trzeba oderwać się od rzeczywistości. Sięgnąć po coś, co umili wieczór, a co ważniejsze odstresuje. W tedy warto zapoznać się z twórczością autorki. A kiedy każdy myślał, że seria „Selekcja” będzie trylogią, nagle okazało się, że dalszy ciąg bajki nastąpił. Czym tym razem pisarka chce nas zaskoczyć? Co dla nas przygotowała?

Minęło dwadzieścia lat. Pojawiło się wiele zmian, a mimo to ludzie znów są niezadowoleni. Żeby odciągnąć uwagę poddanych, postanowiono zorganizować Eliminacje. Dla księżniczki Eadlyn to tylko gra. Nie zamierza szukać miłości. To tylko zasłona dymna aby spełnić oczekiwania innych.
Jednak kiedy chłopcy przybywają do zamków, coś zaczyna się zmieniać. Bajkowy romans, już nie jest tak nierealny. Stopniowo odkrywa swoje najgorsze wady i stara się wszystko naprostować, ale czy to wystarczy, aby znaleźć szczęście i opanować fale buntu?


wtorek, 24 listopada 2015

Colleen Hoover - Maybe Someday

O tej książce było głośno, jest głośno i jeszcze długo będzie się o niej mówić. Pozostaje tylko jedno pytanie – dlaczego tak wiele szumu jest wokół tej pozycji? Co takiego ma w sobie, że czytelnicy pokochali ją i wychwalają ją cały czas? Nawet nie wiecie jak mnie zżerała ciekawość, ale musiałam cierpliwie czekać, aż lektura trafi w moje ręce. Wszystkie pozytywne recenzje, nie ułatwiały mi, tego zadania. I ten ciągły brak czasu na cokolwiek. Mogę stwierdzić, że pojawiały się same czynniki, które były tylko i wyłącznie, przeciwko mnie. Ale dość użalania się nad sobą. Czas pokazać wam moją opinię o „Maybe Someday” .

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać. Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce...
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

sobota, 21 listopada 2015

Marie Rutkoski - Pojedynek

„Pojedynek” to książka, która ma wiele pozytywnych opinii. To książka, która przyciąga wzrok swoją okładką. Ciężko nie zwrócić na nią swojej uwagi. Nie sposób, nie skusić się na nią. Od samego początku, gdy ją ujrzałam, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. „Pojedynek” był jak obietnica wspaniałej przygody. A jednak, kiedy lektura, trafiła w moje ręce, coś się zmieniło. Już mnie do niej tak nie ciągnęło. Leżała dobre kilka dni na półce za nim po nią sięgnęłam. Czy już w tedy czułam, że mimo wcześniejszego zachwytu, będzie z nią coś nie tak?

Jeden dzień, jeden błąd, już niewiele pozostało do samozagłady. To nie mogło skończyć się dobrze, nie za taką cenę, jaką zapłaciła za tego niewolnika. Arin. Dlaczego go kupiła?!
Dwa wrogie ludy. Valorianie – zwycięzcy i Herrańczycy – niewolnicy. Jedni służą drugim, z natury się nienawidząc. Ale nie zawsze tak było…
Ona córka generała, on nic nieznaczący niewolnik, pozornie nic ich nie łączy, a jednak plotki już krążą. Ta miłość nigdy nie miała się wydarzyć, nigdy nie mieli być razem. Nie on jest jej przeznaczeniem. A jednak… By być razem, muszą zdradzić swój lud. W imię lojalności swojemu krajowi, muszą zdradzić siebie.
Stawka jest wysoka. Życie albo śmierć. Honor albo hańba. A Ty, co byś wybrał?

środa, 18 listopada 2015

Stosik 9/2015



Już minęła połowa miesiąca, a mi dopiero teraz udało się zrobić zdjęcia do stosiku. A w tym miesiącu jest co pokazać. Trochę mi się tego nazbierało w październiku! Najgorsze jest w tym wszystkim, że ostatnio mi na wszystko czasu brakuje, przez co was zaniedbuję. Nie mam czasu na czytanie i zajmowanie się blogiem. Znowu wszystko mi się wali na głowę. Ale dosyć marudzenia, postaram się częściej dodawać posty o ile będę mogła to robić. 


A teraz czas na stosik: 

czwartek, 12 listopada 2015

Kat Zhang - Co ze mnie zostało

„Co ze mnie zostało” to książka, wokół której było ostatnio wiele szumu. Nic więc dziwnego, że sama zaczęłam interesować się tą pozycją. A gdy nadarzyła się szansa na egzemplarz recenzencki, od razu z niej skorzystałam. Przede wszystkim dlatego, że bardzo ciekawił mnie pomysł dwóch dusz uwięzionych w jednym ciele. Sami przyznacie, że jest to bardzo interesująca perspektywa, która nie jednokrotnie nurtowała nas jako ludzi. Czy jest to możliwe? Pewnie nie, ale dzięki takiej historii, można sobie to wyobrazić. Tylko pozostaje jedno „ale”. Jak poradziła sobie z tym pomysłem autorka i czy na pewno zostaną zaspokojone nasze oczekiwania. Temat dobry, ale bardzo wymagający.

Hybryda. Jedno słowo, które wzbudza przerażenie u ludzi. W społeczeństwie w jakim żyje Eva i Addie, nie ma miejsca dla nich. Wszyscy się boją, a władze kraju tropią takich jak one i usuwają jedną z dusz. Jeśli ich tajemnica zostanie odkryta, zostałyby odizolowane od społeczeństwa. Jedno ciało, dwa umysły uwięzione w nim. Dwie tak różne od siebie osoba, a zarazem tak bliskie sobie, że nie wyobrażają sobie już życia bez siebie. A to przecież nie miało tak być. Miały się ustalić, ale poszło coś nie tak. Tylko, co zrobią kiedy ich sekret, zostanie odkryty? I jak to się dla nich skończy?

niedziela, 8 listopada 2015

Zapowiedzi 11/2015


Tak, to już listopad. I przyszedł czas na kolejną dawkę nowości, które ukażą się w tym miesiącu na naszym rynku. Mimo że to miesiąc bardzo ponury, tym razem zaskakuje nas nieustannie. Nie tylko pogodą czy temperaturą za oknem, ale ilością nowości od wydawców. Widać, że bardzo chcą nam umilić te długie ciemne wieczory. A jak je lepiej spędzić, jak nie z książką w ręku? Szykujcie się na pustki w portfelach, bo jest w czym wybierać!

Zapraszam na zapowiedzi!

środa, 4 listopada 2015

Michelle Falkoff - Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz

Ostatnimi czasami w moje ręce, trafia sporo powieści młodzieżowych. Kolejną taką lekturą, która trafiła w moje ręce jest „Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz” Nie powiem, czekałam na ten tytuł, byłam ciekawa, czy jest faktycznie tak mocny, jak się o nim pisze. Lubię, kiedy takie pozycje są naprawdę wartościowe, kiedy mają głębsze przesłanie albo są odzwierciedleniem w rzeczywistości. Czasami potrzebuję książki, która mną boleśnie wstrząśnie i pozostanie na dłużej w mej pamięci. Wiem, wiele wymagam, ale czy nie po to są właśnie książki, żeby szukać tych swoich idealnych pozycji, które pozostaną z nami na dłużej? A jak było w tym przypadku?

Przyjść rano do kumpla i znaleźć go martwego? Chyba nikt sobie nie wyobraża takiej sytuacji. A jednak, Sam musiał się zmierzyć z czymś takim. Pozostała mu tylko jedna karteczka: „Dla Sama. Posłuchaj, a zrozumiesz.” I tajemnicza playlista, która miała ułatwić mu zrozumienie przyjaciela. Tylko jak poukładać sobie to wszystko, kiedy obwinia się samego siebie. Co działo się w jego życiu, że skłoniło go do takiego czynu, a co gorsza, co się stało, że nagle tak mało wie o swoim koledze, i swoim życiu? Przecież nic nie dzieje się przez przypadek.
Czy Samowi uda się rozwiązać zagadkę przyjaciela? Jaki to będzie miało na niego wpływ?

niedziela, 1 listopada 2015

Podsumowanie 10/2015



No i mamy już listopad. Jeden z najsmutniejszych miesięcy w roku, przynajmniej według mnie. Mam tylko nadzieję, że zaskoczy mnie czymś pozytywnym i nie będzie taki ponury. Ale można się pocieszać, że już za miesiąc będziemy witać grudzień. I będziemy przygotowywać się do świąt. Ale teraz czas wrócić do podsumowania października, który nie był ani złym miesiącem, ani spektakularnym. Jak zawsze, zacznijmy od tych cyferek napędzających każdego bloga.


A cyferki prezentują się tak:

piątek, 30 października 2015

Przedpremierowo: Sabaa Tahir - Ember in the Ashes. Imperium Ognia

Na naszym rynku wydawniczym pojawia się wiele powieści fantasy. Żeby znaleźć pośród nich jakieś perełki, trzeba przebrnąć przez wiele książek, różnych autorów. Ale czasami jest tak, że jak tylko zobaczy się jakąś lekturę, od razu się czuje, że to właśnie ta powieść, która wzbudzi w nas wiele emocji i będzie jedną z naszych ulubionych powieści. Tak miałam w przypadku „Ember in the Ashes. Imperium Ognia.” Nie mogłam przejść koło niej obojętnie. Musiałam poznać historię, która skrywa się na jej stronach. A przede wszystkim chciałam wiedzieć, czy moje przeczucia wobec niej są słuszne.

Życie w Imperium dla Scholarów, nie jest łatwe. Jako jedyna kasta, nie maja żadnych przywilejów. Ciągle są prześladowani i inwigilowani. Codziennie Scholarowie, giną na szubienicy. Laia jest Scholarką, a nocny nalot na jej dom kończy się tragedią. Dziadkowie nie żyją, brat został zamknięty w więzieniu, a ona sama uciekła. Tylko ruch oporu może jej pomóc uwolnić brata. Ale w zamian musi się poświęcić i zrobić też coś dla nich. Jako niewolnica rusza do Czarnego Klifu, Akademii szkolącej najbardziej bezwzględnych żołnierzy. Musi zostać szpiegiem, a to misja samobójcza.
Wśród studentów jest Elias. Jeden z najlepszych uczniów, a jednak ma wątpliwości, czy faktycznie chce zostać bezwzględnym mordercą. Może uciec, zostać dezerterem, ale jedyna prawdziwa wolność jaka mu przysługuje to śmierć.
Dwoje młodych ludzi i ich przypadkowe spotkanie. Dwie różne grupy społeczne. Wrogowie, aż po grób. Od tej pory nic już nie będzie takie samo…

środa, 28 października 2015

Przedpremierowo: Marta Grzebuła - Dotyk przeznaczenia

Za każdym razem, kiedy sięgam po powieść Pani Marty, nie wiem czego mogę się po niej spodziewać. Każda kolejna książka, zawsze mnie zaskakuje, w dodatku pokazuje różne aspekty życia, a nawet fantazji. Autorka przelewa na papier kawałki swojej dusza, a także oddaje całe serce temu, co pisze. Po tylu pozycjach, które do tej pory czytałam, widzę jej indywidualny styl, rozpoznałabym go nawet jeżeli wydałaby swoje dzieło pod pseudonimem. „Dotyk przeznaczenia” to kolejna historia, która jest podróżą przez życie…

Helena, oddana matka i żona. Znosi wszelkie upokorzenia ze strony męża, a nawet jego niewierność. Jej życie to rutyna, codziennie wszystko tak samo się odbywa. Nie ma żadnych zmian, te same czynności, te same powiedzenia i oczekiwania wobec jej osoby. Jest jeszcze sekret, skrywany od lat. Ma bardzo destrukcyjną moc, konsekwencje mogą być ogromne. A wszystko to, przez dotyk przeznaczenia…
Ile można trwać w takim letargu? Czy jest szansa na jakąś zmianę? Potrzeba odwagi i siły, aby coś zmienić w swoim życiu.

sobota, 24 października 2015

Estelle Maskame - Czy wspominałam, że Cię kocham?

Wydawnictwo Feeria Young ostatnimi czasami rozpieszcza swoich czytelników. Każda kolejna ich książka, to niesamowita dawka emocji. Nic więc dziwnego, że nie mogłam się doczekać, kiedy zapuka do mnie kurier z moją kolejną przesyłką. Tym razem w paczce znalazłam „Czy wspominałam, że Cię kocham?”. Powieść, dzięki której, choć na chwilę można zapomnieć o szarej jesiennej rzeczywistości za oknem i przenieść się w sam środek upalnego lata. Brzmi całkiem obiecująco, ale jak było naprawdę? Co kryje się na stronach tej lektury?

Po trzech latach zerowych kontaktów z ojcem, Eden ma spędzić u niego całe wakacje. Ale to nie chęć pojednania się z nim przekonała ją do tego, tylko Los Angeles. Miasto Aniołów, kto nie marzy aby spędzić tam swoje wakacje. Oprócz ojca, będzie musiała znosić jego nową rodzinę – żonę i jej trzech synów. Te wakacje będą dla niej nie zapomniane. Czeka ją całkiem inne życie, jakiego do tej pory nie miała. Szalone imprezy, łamanie zasad, alkohol i nowa miłość. Zakazana miłość do Tylera, przyrodniego brata. To nie powinno się wydarzyć, a jednak tak się stało, co gorsza, trzeba coś z nią zrobić….
Co wydarzy się podczas gorących wakacji w Kalifornii?


poniedziałek, 19 października 2015

Kathrin Lange - Serce ze szkła

„Serce ze szkła” to tytuł, który nie od razu wpadł mi w oko. A jednak cały czas gdzieś mi się pojawiał przed oczami. W końcu mu uległam, choć podchodziłam do niego z dystansem. Niby jedna książka, taka sama jak wiele innych, a towarzyszyły mi mieszana uczucia. Sama do końca nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Opis często nie odzwierciedla tego, co możemy znaleźć w środku. Tak samo jak okładka, choć w tym przypadku jest piękna, magnetyzująca i przyciąga uwagę, to nie zawsze przekłada się to na jakość historii pod nią skrywanej.

Juli na prośbę swojego ojca, jedzie wraz z nim do jego wydawcy, aby tam spędzić przerwę świąteczną. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ma dotrzymać towarzystwa jego synowi, który obecnie próbuje poradzić sobie ze stratą narzeczonej. Charlie, niedawno popełniła samobójstwo, skacząc z klifu, a chłopak się za to obwinia. Zafascynowana Davidem, Juli, dzień po dniu, stara się do niego zbliżyć, a przy okazji odkryć, co tak naprawdę wydarzyło się na klifach. Ale zamiast odpowiedzi pojawia się, co raz więcej pytań. Pojawia się tajemnicza klątwa i dziwne szepty. Ktoś próbuje zwabić ją na skraj urwiska…
Czy to tylko wytwór jej wyobraźni?
Kto próbuje doprowadzić Juli do obłędu?
Jaka jest prawda o Charlie?

piątek, 16 października 2015

Stosik 8/2015



Stosik, stosik, stosik... No tak, pewnie wszyscy są ciekawi, co przywędrowało do mnie na półki we wrześniu. Muszę was zmartwić, bo tym razem wiele tego nie ma. Tylko, a może aż cztery nowe tytuły pojawiły się na mojej półce. Skromnie, ale mnie bardzo cieszy taka ilość. Każda nowa książka to powód do wielkiej radości dla książkoholika, takiego jak ja. A zatem nie będę przedłużać, tylko zapraszam do obejrzenia mojego stosiku.

A oto i on:


wtorek, 13 października 2015

C.C. Hunter - Odrodzona

„Odrodzona” to początek nowej serii, w której powracamy do Wodospadów Cienia. I właśnie teraz pojawia się wiele pytań. Przede wszystkim, czy autorka ma jeszcze ciekawe pomysły, aby dalej wracać w to samo miejsce. Jest to bardzo odważny pomysł, w szczególności, że kolejna seria oparta na tych samych bohaterach, może być zwykłym przeciąganiem czegoś, co powinno być już zakończone. Albo okaże się to totalną porażką, albo strzałem w dziesiątkę. Nic więc dziwnego, że za nim zabrałam się za czytania miałam wiele obaw. Modliłam się w duchu, żebym tylko nie musiała rzucać książką o ścianę. A jak było faktycznie?

Od kiedy Della przeszła przemianę, jej życie stało się nie do zniesienia. Już nic się nie układało. Trafiła do obozu dla trudnej młodzieży, przynajmniej tak myśleli jej rodzice. To właśnie tam znowu poczuła, że żyje. Znalazła przyjaciółki i nowy dom. Rozpoczęła treningi, aby pracować dla JBF. Niby wszystko zaczęło się układać, a jednak zawsze coś jest nie tak…
Gdyby tylko mogła przestać myśleć o Steve. Zapomnieć o nim i zająć się swoimi priorytetami. I ten przeklęty nowy wampir Chase. Nie wiadomo skąd się pojawił, a co gorsza Della pamięta jego zapach. Skądś go zna, tylko nie pamięta, gdzie się spotkali…
Pozostaje jeszcze sprawa tajemnic rodzinnych, która przypadkowo ujrzała światło dzienne…
Czy Delli uda się rozwiązać problemy?
Kim jest Chase?
I co z JBF?

sobota, 10 października 2015

Lauren Miller - Aplikacja

„Aplikacja” to powieść która podbija serca swoich czytelników, odkąd tylko pojawiła się w jesiennych zapowiedziach Wydawnictwa Feeria Young. Co dziwniejsze, w dobie dzisiejszej technologii, po raz pierwszy spotykam się z taką tematyką w książce. Nie wiem czy jest to moje niedopatrzenie, przecież mogłam przeoczyć taką lekturę, a może po prostu nikt jeszcze nie wpadł na taki pomysł. Niby ten aspekt jest zaletą, a mimo wszystko miałam obawy. Bałam się o wykonanie tego pomysłu. W końcu to coś nowego, a jednak gdzieś pojawiała się iskierka Zwątpienia…

Wyobraź sobie bycie szczęśliwym posiadaczem aplikacji Lux. Nie wiesz co zjeść, w co się ubrać, ani o której wyjść z domu? Lux cię wyręczy we wszystkim. Zajmuje się prostymi sprawami, a także tymi trudnymi. Już nie musisz być zdany sam na siebie, w końcu masz kogoś kto dokona za ciebie tych niewyobrażalnie trudnych wyborów…
Pamiętaj.  Zwątpienie doprowadzi cię do zguby…
W świecie szesnastoletniej Rory, aplikacja Lux jest narzędziem absolutnie niezbędnym. Nie wyobraża sobie, że ktoś mógłby być bez niej szczęśliwy. I tylko nieliczni outsiderzy z niej nie korzystają. Jednak jej przyjęcie do elitarnej Akademii Theden, zmienia jej pogląd na rzeczywistość. Nagle dostrzega to, co było niewidoczne.
Co odkryje Rory? Kim naprawdę była jej mama i dlaczego umarła? Czym tak naprawdę jest Zwątpienie?

czwartek, 8 października 2015

Zapowiedzi 10/2015



Jak ten czas szybko leci. Nic dziwnego, że ciągle mi go brakuje. Co chwile pojawiają się kolejne perełki na rynku wydawniczym, a ja nie mam kiedy zapoznać się z tymi wszystkimi cudeńkami. A jeszcze w tym miesiącu Krakowskie Targi Książki. Nic więc dziwnego, że w tym miesiącu nowości jest dwa razy więcej, jak nie trzy, niż zwykle. A co proponują nam wydawcy w tym miesiącu? Sami się przekonajcie!


A oto kilka wybranych przeze mnie ksiażek, które sama bardzo bym chciała mieć na półce:

sobota, 3 października 2015

Ilona Andrews - Na krawędzi

Pod pseudonimem Ilona Andrews, kryje się małżeństwo, które podbiło moje czytelnicze serce. Moje pierwsze spotkanie z ich twórczością, odbyło się dzięki książce „Magia Kąsa”. Potem pochłonęłam dalsze części cyklu przygód Kate Daniels. Nic więc dziwnego, że „Na krawędzi” trafiło na moją listę „MUST HAVE”. Niestety, musiałam długo czekać na moment, kiedy pozycja trafiła w moje ręce. Na szczęście, podczas zakupów w jednej z większych sieci handlowych, dziwnym zrządzeniem losu, w koszach z tania książką, znalazłam swoją zdobycz – „Na krawędzi”.

Rose Dryton żyje na Rubieży, pomiędzy dwoma światami, gdzie w jednym magia jest tylko bajką, a w drugim jest wybawieniem. Pewnego dnia na granicy jej ziemi, pojawia się błękitno krwisty szlachcic z Dziwoziemia. Nie on pierwszy przywędrował z tak dalekich stron. Szybki układ, który miał zapewnić jej bezpieczeństwo i spokój, przeradza się w ciężką wojnę…
W tym samym czasie Rubieży grozi niebezpieczeństwo… Jedyną szansą na ocalenie jest Declan i jego magia, a również Rose… Oboje muszą zjednoczyć siły i stawić czoło zagrożeniu…
Jaki jest prawdziwy powód przybycia Declana, a może to on niesie zagładę dla Rubieży?
Co wyniknie z układu między Rose i Declanem?

czwartek, 1 października 2015

Podsumowanie 9/2015



O boże! To już październik. Jak ten czas szybko leci... No cóż... Mamy już jesień, wielkimi krokami zbliżamy się do zimy. Ponoć to czas, który najbardziej sprzyja czytaniu. Co innego robić w długie i ciemne wieczory? Tylko czytać! Z tego powodu, to nawet się cieszę, że będę miała więcej czasu na lektury zalegające u mnie na półce. Zaś z drugiej, choróbska, zimno, ciemno, ponuro, tak się na da żyć... O tak jestem zmarzluchem i o wiele bardziej wole lato, kocham słoneczko i ciepełko. Ale dość narzekania, czas zobaczyć, co dobrego przyniósł wrzesień. :)

Kilka cyferek dla was:

poniedziałek, 28 września 2015

Suzanne Young - Plaga Samobójców

„Plaga samobójców” to tytuł, który nie kojarzy się  z niczym dobrym. Zapowiada ciężką, a zarazem mocną tematykę. Dlatego kiedy książka do mnie dotarła, miałam wiele obaw. Jakoś niechętnie do niej podchodziłam, mimo że wcześniej, żadne obawy mnie nie dręczyły. Wręcz przeciwnie, nie mogłam się doczekać, kiedy pojawi się u mnie na półce. Zastanawiałam się skąd ta nagła zmiana i żaden pomysł mi do głowy nie przychodził. Nie pozostało mi nic więcej, jak pokonać swoje opory i zabrać się za lekturę. I wiem jedno. Czegoś takiego się nie spodziewałam…

W USA pojawiła się nowa choroba, rozprzestrzeniająca się w zastraszającym tempie. Nastolatkowie masowo popełniają samobójstwa. Zaraza zbiera swoje żniwa i nikt nie potrafi sobie z nią poradzić. Zaczyna się niewinnie. Smutek, przygnębienie i poczucie bezradności. W ekspresowym tempie młodzi ludzie sięgają po ten ostateczny krok – śmierć.
Jedyną szansą na wyleczenie jest „Program”. Nieletni, którzy mają objawy zarazy, od razu do niego trafiają. Niby jest szansą na nowe życie bez choroby, podobno wraca się do normalnego życia wyleczonym, ale pozbawia on wspomnień.
Sloane i James, robią wszystko aby przechytrzyć Program. A jest to bardzo trudne, zważając na całą sytuację i ograniczenia. A wraz ze śmiercią kolejnego przyjaciela, dopada ich depresja, a także i Program. Czy ich miłość przetrwa wszystko, bez względu na to, co się stanie?

sobota, 26 września 2015

Amanda Maciel - Tease

Powieści młodzieżowe coraz częściej dotykają trudnych tematów, o których na co dzień się nie mówi, a tym bardziej, nawet nie myśli. Często są inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Jest to przerażający fakt, że gdzieś w naszym otoczeniu takie rzeczy mają miejsce. I niestety, w tych czasach, młodzież przoduje w wszelkich rankingach okrucieństwa. Dorastające dzieciaki większość rzeczy robią nieświadomie, nie wiedząc, że krzywdzą innych. Ale są takie przypadki, kiedy z premedytacją znęcają się nad słabszymi od siebie…

Jeszcze kilka miesięcy temu, życie Sary było idealne. Teraz została z niczym. A wszystko to dlatego, bo Emma Putnam popełniła samobójstwo. Tylko że ona nie czuje się winna, tak samo jak troje innych uczniów oskarżonych o znęcanie się nad Emmą. A wszyscy już ich skazali. Media, lokalną społeczność, a nawet inni uczniowie. Sara jest teraz obiektem napiętnowania i musi sobie z tym poradzić.
W międzyczasie musi przemyśleć sobie wydarzenia, które miały miejsce. Psychoterapeutka ma w tym jej pomóc, tylko najpierw musi zacząć z nią rozmawiać. Nawet prawnicy muszą dotrzeć do jej świadomości. Inaczej wszystko stracone, włącznie z nią i z jej przyszłością, bo przecież dla niej życie się już skończyła. Ale czy na pewno?   

środa, 23 września 2015

Stosik 7/2015 (stosik powakacyjny)



Wakacje już dawno się skończyły, a ja zapomniałam wam się pochwalić swoimi wakacyjnymi zdobyczami. Stosik, który wam zaprezentuje, uzbierałam przez lipiec i sierpień, może nie jest pokaźnych rozmiarów, ale moje oko cieszy, nawet bardzo. A teraz dłużej nie będę ględzić, tylko czekam na wasze opinie!

A stosik prezentuje się tak:

poniedziałek, 21 września 2015

Dariusz Krzywdziński - Brunatne sekrety

To już moje drugie spotkanie z autorem. Pierwsza książka, będąca jego debiutem literackim, była przeciętna. Zaś druga, zapowiadała się całkiem ciekawie. Obawy jednak pozostały, że mimo zachęcającego opisu, lektura nie będzie dla mnie satysfakcjonująca. Nie byłam pewna czego mogę się spodziewać, bałam się, że będę zgrzytać zębami, obgryzać paznokcie lub wyrywać włosy z głowy podczas czytania. Pomimo tak wielu wątpliwości przełamałam się i zaczęłam zapoznawać się z lekturą.

„Połączenie tajemniczej i mrocznej zagadki z przeszłości oraz współczesnej gonitwy za czarnymi charakterami odnajdziesz w powieści Dariusza Krzywdzińskiego „Brunatne sekrety”. płaszczyzny czasowe, dwie zaskakujące historie, dwoje przyjaciół, którzy odnajdują się po latach – to tylko niewielka część fabuły tej wciągającej i zaskakującej powieści. Czytając „Brunatne sekrety”, nie sposób się nudzić – wciągnie cię nie tylko historia bohatera, który pracując jako dziennikarz śledczy, chce zdemaskować grupę przestępczą, której działalność rozpościera się na kilka krajów europejskich. W przeszłość przeniesie cię bowiem niesamowita historia, której źródło sięga II wojny światowej. Rozwiązywanie zagadek, zarówno tych z przeszłości jak i tych teraźniejszych, sprawia, że po latach kontakt nawiązuje dwoje kolegów z liceum – Andrzej Nowak – z wykształcenia historyk, na co dzień dziennikarz gazety wydawanej na Pomorzu oraz Janek Miller – policjant z berlińskiej grupy rozpracowującej zorganizowaną działalność przestępczą. Łącząc siły, postanawiają rozpracować nie tylko to, nad czym pracują zawodowo. Sprawa sprzed kilkudziesięciu lat tak ich intryguje, że postanawiają zabrnąć w nią głębiej. Co wytropią wspólnymi siłami? By się tego dowiedzieć, warto sięgnąć po tę wciągającą i wartką powieść.”

czwartek, 17 września 2015

Jadwiga Wojtczak-Jarosz - Kobiety Afryki - obyczaje, tradycje, obrzędy rytuały Cz. II

Po pierwszym udanym spotkaniu z „Kobietami Afryki” (recenzja tutaj), nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła zapoznać się z kolejną częścią. Na tę chwilę musiałam długo czekać, a gdy książka pojawiła się u mnie na półce, musiała jeszcze poczekać na swoją kolej. W ten sposób moment ponownego zagłębienia się w tę historię cały czas się odwlekał. Pocieszającym faktem jest to, że gdy tylko w końcu zaczęłam ją czytać, nie mogłam się od niej oderwać. Czy było warto tyle na nią czekać?

Druga część książki „Kobiety Afryki, obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały", to zdecydowanie książka dla dorosłych. Autor nie szczędzi nam wrażeń i opisów drastycznych scen, nieznacznie tylko złagodzonych w dialogach dzięki empatii dyskutantów, znanych nam już z pierwszej części oraz stosowanych przez nich fachowych medycznych określeń. Odwiedzając szpitale odkrywamy przed Czytelnikiem świat młodocianych prostytutek; ich młody wiek szokuje, chociaż jest tak charakterystyczny dla Afryki. W szpitalach większych ośrodków uniwersyteckich zauważyć można oznaki wielkiego postępu: są instytuty badawcze, pojawia się dobra aparatura do badań diagnostycznych i naukowych. Czytelnik może zaobserwować również pierwsze rozpoznawalne objawy AIDS w Afryce.

poniedziałek, 14 września 2015

Zapowiedzi w Wydawnictwie Psychoskok

Zapowiedzi w Wydawnictwie Psychoskok

Niebywale bogate, plany Wydawnictwa Psychoskok. Pośród tych tytułów każdy znajdzie wymarzoną, wyczekaną książkę.



sobota, 12 września 2015

Rachel Van Dyken - Wstyd

„Zatraceni”, to jedna z najbardziej nieprzewidywalnych serii, przynajmniej dla mnie. Pierwsza część mnie rozczarowała, druga zachwyciła, a trzecia, no cóż, była dla mnie wielką zagadką. Nie będę ukrywać, że kolejny raz miałam przez to mieszane uczucia. Niby nic nie wskazywało na to, abym miała się rozczarować. Zachęcająca okładka, od której nie można oderwać oczu, czy opis rozbudzający ciekawość, ale jednak jakiś głosik w mojej głowie, budził niepokój. Dlatego, chwile po tym jak odebrałam przesyłkę, zabrałam się za czytanie…

Lisa, która z pozoru jest zwykłą studentką, kryje za sobą mroczną przeszłość. To co ukrywa przed światem, nie daje o sobie zapomnieć. Kiedy jednak na jej drodze pojawia się nowy profesor Tristan, budzi w niej dawno pogrzebane odczucia. Tych dwoje ma więcej ze sobą wspólnego, niż mogą się tego spodziewać. On szuka odpowiedzi, a ona ukojenia. Łączący ich mrok i tajemnice, to dopiero początek lawiny zdarzeń, prowadzących do ujawnienia prawdy, nawet tej bolesnej.
 Kto wyjdzie z tego zwycięsko? Kim jest Lisa i co łączy ją z Tristanem?

środa, 9 września 2015

Zapowiedzi 10/2015




Wrzesień wita nas wspaniałymi premierami. Spośród tylu wspaniałych książek ciężko wybrać tylko kilka. Dlatego ostrzegam... szykujcie portfele, zbierajcie kieszonkowy i drobne rozsypane po kątach, nadchodzą ciężkie czasy dla naszych kieszeni. Teraz kiedy wieczory są coraz dłuższe, przynajmniej będzie więcej czasu na czytanie. W końcu idealny wieczór, to ten spędzony z dobrą książką. Więcej nie przedłużam, czas sprawdzić, co przygotowali dla nas wydawcy, na te długie ciemne i deszczowe dni...


A moje propozycje wyglądają tak:

poniedziałek, 7 września 2015

Przedpremierowo: Suzanne Collins - Gregor i Przepowiednia Zagłady

W tym miesiącu na naszym rynku wydawniczym, pojawia się wiele ciekawych książek. Wśród nich znalazła się taka pozycja jak „Gregor i Przepowiednia Zagłady”. Z pierwszym tomem tej historii, miałam okazję zapoznać się w kwietniu (recenzja tutaj), dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie przeczytania o dalszych losach młodziutkiego Gregora. Oczywiście, zastanawiałam się także, czy autorka jest w stanie zaskoczyć swojego czytelnika, a może jednak będzie to bardzo naciągana kontynuacja, która pozostawi po sobie niesmak.

Minęło kilka miesięcy odkąd Gregorowi i Botce udało uratować się ojca i szczęśliwie wrócić do domu. Gregor postanowił więcej nie wracać do podziemi, a co więcej przejście w jego pralni zostało zabezpieczone, tak aby nikt więcej nie wpadł do tunelu. Ale Podziemni potrzebują jego pomocy, czas wypełnić kolejną przepowiednię. Żeby ściągnąć Gregora do swojej krainy, mieszkańcy podziemia porywają Botke…
Kolejna przepowiednia to kolejna niebezpieczna przygoda. Mortifer, morderczy biały szczur, już czeka na chłopca. Teraz Gregor będzie musiał podjąć trudne decyzje o życiu i śmierci, a od nich będzie zależeć los Podziemia.

sobota, 5 września 2015

C.C. Hunter - Wybrana o zmroku

„Wybrana o zmroku”, książka na którą czekałam z niecierpliwością, a zarazem miałam nadzieję, że uda się odwlec ten moment, kiedy będę musiała pożegnać się z jej bohaterami. Z jednej strony zżerała mnie ciekawość, a z drugiej, mimo woli, pojawiał się także żal. I jak pewnie się domyślacie, moja ciekawość, która kiedyś doprowadzi mnie do zguby, oczywiście wygrała. Pokusa była zbyt silna, a ja zbyt uległa szeptom w mojej głowie, mówiącym mi – Przeczytaj ją! Natychmiast!

Kylie odeszła z Wodospadów Cienia. Próbuje nauczyć się, jak opanować swoją moc, a przede wszystkim odkrywa swoja tożsamość i przynależność. Jej spokój nie trwa jednak długo. Wróg nie zapomniał o jej istnieniu i już jest na jej tropie. Kylie musi stanąć na wysokości zadania – opanować moc aby przetrwać, jeżeli jej się nie uda – umrze.
A to tylko jeden z problemów dziewczyny. Jest jeszcze duch, który najprawdopodobniej, chce zaciągnąć ją do piekła…

wtorek, 1 września 2015

Podsumowanie lipca i sierpnia!


Wakacje już się skończyła, a dziś, o zgrozo, 1 września. Te dwa ubiegłe miesiące sprawiły, że nie tylko nie miałam czasu na zajmowanie się blogiem, ale także przemawiało przeze mnie słodkie lenistwo. Zaniedbałam swoje obowiązki czytelnicze. Brakowało mi jakiejkolwiek motywacji do czytania, a tym bardziej pisania. Wiem, aż wstyd się do tego przyznawać, jednak mimo wszystko postanowiłam być z wami szczera. Ostatnie dwa miesiące to był dla mnie swoisty odpoczynek od wszystkiego. Dzięki temu zebrałam siły i z mocnym postanowieniem powracam do życia. 

Na początek kilka cyferek, które napędzają życie każdego bloga:

piątek, 14 sierpnia 2015

Stos ksiąg zapomnianych...


W zeszłym miesięcu pokazałam wam, jakie książki wzbogaciły moja biblioteczkę. Tym razem z okazji wakacji, które to zapowiadają więcej czasu i możliwość nadrabiania zaległości, pokaże wam książki zalegające u mnie na półce. Jak sami wiecie, czasu zawsze brakuje, a ja wcale nie jestem inna i nie wyrabiam się, nawet z tak prostą czynnością (niektórym się tak wydaje), jak czytanie. Kupowanie książek to zgubny nałóg, prowadzący do dużej liczby nieprzeczytanych egzemplarzy. W moim przypadku, w zależności jak na to patrzeć, ilość może nie wydawać się taka duża. Zresztą, sami to ocenicie...


A stos prezentuje się tak:

piątek, 7 sierpnia 2015

Zapowiedzi 8/2015



Przyznam się bez bicia, ostatnio bardzo mało się udzielam na blogu, ale nie zapomniałam o was i od czasu do czasu, coś publikuje. Tym razem przygotowałam dla was zapowiedzi, co mam nadzieję zrekompensuje wam moją nieobecność. Nie musicie się martwić, teraz odpoczywam, zbierając siły na wrzesień. Wraz z nowym rokiem szkolnym, koniec obijania się, praca ruszy pełną parą... A do tego czasu będę tu rzadziej i mam cichutką nadzieję, że o mnie nie zapomnicie..   


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Lissa Price - Starter

O tej książce było bardzo głośno. Dosłownie wszędzie można było dostrzec jej obecność. Konkursy recenzje, oferty księgarni internetowych z każdej strony potencjalny czytelnik był kuszony, a do tego ta piękna, kusząca okładka. Nic dziwnego, że ciężko było się oprzeć chęci przeczytania tej pozycji, a w dodatku ta promocja w biedronce. Jak tylko ją zobaczyłam od razu, bez jakiegokolwiek zastanowienia wzięłam ją z koszyka i zaniosłam do kasy. Tylko, czy faktycznie było warto? A może ta cała nagonka była przereklamowana i tylko zmarnowałam czas?

Wojna, w której użyto broni bakteriologicznej podzieliła społeczeństwo. Tylko najmłodsi do dwudziestego roku życia i seniorzy otrzymali szczepionki. Cała reszta była skazana na śmierć. Dla Callie i jej brata był to wyrok podwójny. Nie mając dziadków, ani rodziców trafili na ulice, gdzie muszą walczyć o przetrwanie. Jedyną szansą na w miarę normalne życie jest Prime Destinations, firma znana także jako Bank Ciał. Tam ciała nastolatków z ulicy, są wypożyczane Enderom – staruszką, którzy znów chcą być młodzi. Ona i bezlitosny system, kryjący za sobą przerażająca prawdę.
Czy Callie odważy się na tak radykalny krok? Jakie konsekwencje może wywołać taka decyzja? I najważniejsze, co ukrywa Prime Destinations?

środa, 29 lipca 2015

Przedpremierowo: J.D. Horn - Źródło

Wiedźmy z Savannah to jeden z tych cyklów, który czytasz i wiesz, że to był strzał w dziesiątkę, przynajmniej tak było z pierwszym tomem – „Ród” (recenzja tutaj). Wiele znakomitych serii ma jeden problem, dosięga ich „klątwa drugiego tomu”. Niejednokrotnie zdarza się tak, że to co było znakomite, traciło swój poziom poprzez kontynuację serii. Nagle to już nie było to samo i czasami czytelnikowi pozostawała tylko frustracja i zniesmaczenie.  No właśnie, a jak było w tym przypadku, czy „Źródło” dosięgła owa „klątwa”?

Odkąd Mercy została kotwiczącą, nic już nie jest takie same. Jej życie zostało wywrócone do góry nogami. Siostra bliźniaczka nie dojść, że ją zdradziła, to jeszcze przepadła. Teraz Marcy musi otrząsnąć się po tych wydarzeniach. Przyszedł czas aby okiełznać swoja moc i nauczyć się ją kontrolować, tak samo jak granicę. Nie jest to łatwe, zważywszy na ciąże i hormony, które mają więcej do powiedzenia niż zdrowy rozsądek. I wszystko mogłoby się jakoś ułożyć, gdyby nie to, że matka Mercy, która zmarła przy porodzie córek, nagle pojawia się w mieście…
Co jeszcze ukrywa rodzina Taylorów? Komu może zaufać dziewczyna i co było jeszcze oszustwem, a co prawdą?
Prawda musi się ujawnić, za nim Mercy zostanie pokonana przez kłamstwa…

piątek, 24 lipca 2015

Virginia C. Andrews - Kwiaty na poddaszu

„Kwiaty na poddaszu” to książka, którą chciałam przeczytać od bardzo dawna. Sporo czasu minęło, za nim lektura trafiła w moje ręce, a nawet w tedy musiała poczekać, aż znajdę chwile czasu aby się z nią zapoznać. Takim sposobem, dopiero teraz mogłam zobaczyć, co kryje się pod tą piękną okładką wabiącą swojego czytelnika. A nie powiem, patrząc na recenzje tej pozycji, można mieć duże wątpliwości. A jakie jest moje zdanie na temat tej powieści?

Z pozoru szczęśliwą i kochającą się rodzinę Dollangangerów spotyka ogromna tragedia. Ojciec ginie w tragicznym wypadku, osierocając czwórkę dzieci. Niestety, to on był jedyną osobą pracującą, która była w stanie utrzymać dom i rodzinę. Teraz wdowa wraz z dziećmi, musi powrócić do swojego domu rodzinnego, gdzie znów chce się wkupić w łaski swego ojca aby zdobyć po nim ogromny spadek. Jedynym problemem są dzieci i jej przeszłość…
Wraz ze swoja matką umieszcza dzieci w jednym z pokoi ogromnego domu. Pokój i poddasze, stają się całym ich życiem...
Czy kobiecie uda się osiągnąć swój cel i uwolni dzieci z niewoli? Jakie tajemnice kryje ten ogromny dom? Jakie konsekwencje poniosą dzieci, przez decyzje swojej matki?

poniedziałek, 13 lipca 2015

Stosik 6/2015 (maj-czerwiec)



Ostatni post, w którym prezentowałam swoje zdobycze, został opublikowany w maju i ukazywał książki pozyskane w kwietniu. Niestety, w maju nowych pozycji było niewiele i postanowiłam, że zrobię zbiorowy post z dwóch miesięcy. Tak więc zobaczycie, czym mogę się pochwalić, po dwóch miesiącach zbierania nowych lektur. A nie powiem, dosyć pokaźnie to wygląda, a może tylko mi się wydaje...

A więc sami się przekonajcie:

Potrzebna wasza opinia! Co sądzicie?


Kochani tym razem potrzebuje waszej pomocy, a dokładniej moja przyjaciółka Mita jej potrzebuje. Otóż w dalszej części tego postu, znajdziecie tekst, który ona napisała. Jej natura niedowiarka, nie wierzy moim słowom, ani innym bliskim jej znajomym czy rodzinie. Dlatego postanowiłyśmy opublikować ten tekst i dowiedzieć się, co o nim sądzicie. Wierze w was i wasze szczere opinie. Dlatego proszę pomóżcie i zostawcie po sobie komentarz z waszą opinią na temat tego, co przeczytacie.



środa, 8 lipca 2015

Josephine Angelini - Próba ognia

„Próba ognia” to książka, którą się zbytnio nie interesowałam. Owszem pojawiały się gdzieś jej recenzje, a nawet figurowała w książkowych zapowiedziach, ale mimo wszystko gdzieś mi umykała. Nie miałam, nieodpartej chęci przeczytania tego tytułu. Dopiero jakiś czas temu, okładka lektury zaczarowała mnie, nie mogłam odwrócić od niej wzroku i wiedziałam, że musze się z nią zapoznać. Zaczęły się poszukiwania i dziwnym zrządzeniem losu, udało się. Mogłam zatracić się w niej. Tylko czy faktycznie było warto? A może oprócz pięknej okładki, nie ma nic ciekawego w tej książce?

Nastoletnia Lily po kłótni ze swoim najlepszym przyjacielem, w którym jest zakochana, trafia do równoległego wszechświata. Trafia do Salem, ale to już nie jest jej miasto, w którym się wychowała. Wszystko jest inne i przerażające. Żądzą tu czarownice, a dokładnie jej złe alter ego. To ono ją tu sprowadziło, a później wplotło ją w jakąś chorą wymyśloną grę. Lily musi odnaleźć się w tym świecie i odkryć jak może powrócić do domu. Tylko jak to zrobić, kiedy wszyscy najchętniej by ją zabili za sam wygląd, a w bardziej optymistycznym scenariuszu, najchętniej wykorzystali do swoich własnych niecnych celów. Kto w tym wszystkim jest wrogiem, a kto przyjacielem? Czy Lily znajdzie sposób aby wrócić do domu?

poniedziałek, 6 lipca 2015

Zapowiedzi 7/2015


Wakacje! Czas, kiedy ponoć mamy więcej czasu na czytanie. Ale patrząc pod względem wydawniczym, ten miesiąc wydaje mi się bardzo słaby, pod względem nowości. Musiałam przekopać się przez stosy książek, aby znaleźć coś naprawdę ciekawego, co by mogło mnie zainteresować. Z jednej strony to bardzo dobrze, bo można nadrobić zaległości czekające na półce, a z drugiej zawsze mnie to dziwi, że w tedy kiedy potencjalni czytelnicy mają czas, wydawnictwa same odpoczywają. Nie będę wam już dłużej marudzić, koniec mojej paplaniny!

Zapraszam na zapowiedzi!


piątek, 3 lipca 2015

Kami Garcia & Margaret Sthol - Niebezpieczne złudzenie

„Niebezpieczne złudzenie” to książka, na którą trzeba było długo poczekać. Nic więc dziwnego, że większość wydarzeń z poprzedniego tomu (recenzja tutaj) musiałam sobie przypomnieć. Pół roku i ilość przeczytanych książek, skutecznie wpłynęła na moją pamięć. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przecież czasami warto poczekać, aż tak długo, na wybrane pozycje…  Jakich wrażeń dostarczyła mi lektura? Zawiodłam się czy byłam zachwycona? Tego dowiecie się w dalszej części recenzji.

Wydawało się, że już im się udało. Będą wolni i szczęśliwi.
Najpierw wypadek, a później zniknięcie Ridley. Nie ma jej, przepadła. Link zrobi wszystko aby ją odnaleźć. Podpisze nawet pakt z diabłem, ale osiągnie swój cel. Droga nie będzie łatwa, tak samo jak przeciwnik, z którym musi się zmierzyć. Wraz z przyjaciółmi wyrusza w drogę, po mrocznych tajemnicach Obdarzonych. To co odkryje, nie tylko przyprawia o gęsią skórkę. Przerażająca rzeczywistość wzbudza obrzydzenie. Link musi się spieszyć, bo czasu jest niewiele, a nie jest jedynym, który chce odnaleźć dziewczynę, a wraz z nią utraconą miłość. Nox, bo o nim mowa, ma zamiar dotrzeć do niej pierwszy. Ma także nadzieję, że to właśnie jego wybierze, gdy już ją uratuje o ile sam nie zginie…

środa, 1 lipca 2015

Podsumowanie 6/2015



Tak! To już lipiec. Wakacje w pełni rozpoczęte! Dla niektórych to czas kiedy mają więcej czasu na czytanie, ale nie dla mnie. Mimo że teoretycznie tak powinno być, ostatnimi czasami mam coraz mniej czasu na cokolwiek. W zależności, jak można na to patrzeć, mojego życie nie można zaliczać do nudnych. Ciągle coś się dzieje, niekoniecznie coś dobrego, dlatego mniej czasu mogę poświęcić na czytanie, pisanie recenzji i blogowanie. Ale nie martwcie się, nie zniknę stąd! Może mniej będę się udzielać, ale zawsze będę starała się być z wami. A teraz dość tego ględzenia, czas zobaczyć jak prezentuje się ubiegły miesiąc, pod względem statystyk.

Czas obejrzeć cyferki:

sobota, 27 czerwca 2015

Patrycja Balcerzak - Sześć przeszkód

„Sześć przeszkód” to książka, na którą miałam chęć, odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach. Nie wiem co ciągnęło mnie do tej pozycji, ale na pewno wydawało mi się, że może być interesująca, lekką i zabawną lekturą. A właśnie takiej „odskoczni” od codzienności potrzebowałam. Choć od premiery minął już miesiąc, dopiero teraz miałam okazję się z nią zapoznać i co zadziwiające, nie miałam żadnych oporów przed zapoznaniem się z nią, gdy już była w moich rękach. Przy tak sprzyjających warunkach, nie miałam na co czekać i od razu zabrałam się za czytanie..

W dniu piętnastych urodzin Nili, z domu dziecka ucieka jej chłopak Damian. Dziewczyna zostaje ze złamanym sercem i iskierką nadziei, że kiedyś chłopak powróci.
Po kilku miesiącach od tego zdarzenia Nila dostaje tajemniczy list od niejakiego Daniela Dunaja. W kopercie znajduje sześć ponumerowanych zagadek, żeby dowiedzieć się kim jest tajemniczy nadawca i czego od niej chce musi rozwiązywać je po kolei…
Z pomocą swojej przyjaciółki Kamili oraz Piotrka Dunaja, poszukuje odpowiedzi na swoje pytania. Droga do prawdy jest trudna, a także niebezpieczna…

niedziela, 21 czerwca 2015

Morgan Rice - Korowód królów

„Korowód królów” to kolejna książka, która ukazała się pod moim patronatem medialnym. Pierwszym tomem byłam zachwycona. Świat wykreowany przez Morgan Rice bardzo przypadł mi do gustu. Stworzyła ciekawą historię, w której znalazłam to co lubię najbardziej. Dlatego bez wahania sięgnęłam po kolejną część tej opowieści, w szczególności, po niesamowitym zakończeniu „Przeznaczenia bohaterów” (recenzja tutaj). Musiałam wiedzieć, jak potoczyły się dalsze losy młodego Thora.

Thor trafia do lochów, z których równie szybko udaje mu się uciec. Niestety, w tym samym czasie doszło do kolejnego zamachu na życie króla. Mimo usilnych starań chłopca, nie udaje mu się zapobiec tragedii. Na łożu śmierci władca ostatnie słowa kieruje do Thora. Król prosi młodzieńca o pomszczenie go, ale to nie wszystko, co od niego usłyszał...
Czas wybrać następcę tronu. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z wolą zmarłego króla. Rada i prawo są bezlitośni. Nastają ciężkie czasy dla królestwa. Do jakich konsekwencji doprowadzi wybór nowego władcy? Kto nim zostanie?
Intrygi, kłamstwa, oszczerstwa. Z tym wszystkim czas się zmierzyć. Do czego jest zdolny nowy władca? I czym będzie się kierował, dobrem królestwa, czy zgubną pychą?