poniedziałek, 14 grudnia 2015

#1 Mita Wita

Witajcie,
Jak wcześniej Mystic zapowiedziała jestem Mita. Nie jest to imię, ani skrót od imienia, czy nawet ksywa nabyta w szkole. Stałam się Mitą, bo chciałam zostać anonimowa, chciałam pisać i dzielić się z kimś swoimi przemyśleniami, dlatego poprosiłam Mystic o możliwość napisania czegoś. Chciałam mieć swoje miejsce, gdzie będę miała sto procent pewności, że nikt ze znajomych mnie nie rozpozna, nie dowie się kim jestem.
Dlaczego?

Bo każdy z nas ma jakieś myśli, spojrzenie na świat, którym się nie dzieli z nikim, bo boi się opinii. Oczywiście na blogach też dostajemy opinie, łatki, kto kim jest, czym się wyróżnia, ale sądzę, że co innego być ocenianym przez obcych ludzi, a co innego przez bliskich, których widujemy codziennie. Nie powiedzieliście kiedyś czegoś, co chcielibyście cofnąć, a potem baliście się spojrzeć danej osobie w oczy, tylko dlatego, że wyraziliście swoje zdanie? Wiele z Was pewnie tak miało, ja także. W pewnej chwili miałam ochotę się palnąć w głowę ze słowami; „I co żeś zrobiła?”, ale już było za późno.
Właśnie w takich chwilach, dobrze mieć swoje miejsce, gdzie nie musicie się aż tak przejmować tym, co sądzą ludzie. Możecie mówić, co tylko Wam przyjdzie do głowy, komentować wydarzenia, osoby, czy właśnie jak ja, wypowiadać „na głos” swoje myśli, tylko, że pod pseudonimem. Kto z Was tak robi? Ile osób tak naprawdę kryje się przed monitorami, ponieważ boi się pokazać światu? Pisarze, graficy, projektanci, informatycy, twórcy przeróżnego pokroju, chowają się na swoich stronach, po nocach tworzą swoje projekty, a za dnia pracują w korporacjach, nie zdradzając tego kim naprawdę są.
Czy to nie dziwne, jakie to wszystko jest teraz proste? Jak łatwo osiągnąć niektóre rzeczy, jak łatwo przez anonimowość zniszczyć komuś życie. Jak łatwo podszyć się pod kogoś, skoro wszystkie dane są dostępne w internecie. Czy anonimowość nadal nią jest, jeśli możemy kogoś znaleźć poprzez adres IP, jeśli wystarczy w rozmowie z kimś powiedzieć przez przypadek coś istotnego. Czy to wszystko ma nadal sens, jeśli odnalezienie osoby dobremu hakerowi zajmie godzinę?
Wiem, że jeśli ktoś będzie chciał, to bez problemu dowie się kim jestem, ale w tej chwili zostaję po prostu Mitą. Co przyniesie „Twój czas z Mitą”? Nie wiem, ale mam nadzieję, że spodoba Wam się ten czas i będzie tutaj wracać.
Do zobaczenia przy następnym poście.
Mita

3 komentarze:

  1. Czekam na więcej!
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Och Mita, ciekawy post. Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej. Myślę, że nasza współpraca będzie naprawdę owocna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.