niedziela, 29 listopada 2015

Kiera Cass - Następczyni

Dzieła Kierry Cass może nie należą do literatury wybitnej. Nie poruszają ciężkich tematów, a tym bardziej nie naruszają żadnego tabu. Nie mniej jednak, czasami trzeba oderwać się od rzeczywistości. Sięgnąć po coś, co umili wieczór, a co ważniejsze odstresuje. W tedy warto zapoznać się z twórczością autorki. A kiedy każdy myślał, że seria „Selekcja” będzie trylogią, nagle okazało się, że dalszy ciąg bajki nastąpił. Czym tym razem pisarka chce nas zaskoczyć? Co dla nas przygotowała?

Minęło dwadzieścia lat. Pojawiło się wiele zmian, a mimo to ludzie znów są niezadowoleni. Żeby odciągnąć uwagę poddanych, postanowiono zorganizować Eliminacje. Dla księżniczki Eadlyn to tylko gra. Nie zamierza szukać miłości. To tylko zasłona dymna aby spełnić oczekiwania innych.
Jednak kiedy chłopcy przybywają do zamków, coś zaczyna się zmieniać. Bajkowy romans, już nie jest tak nierealny. Stopniowo odkrywa swoje najgorsze wady i stara się wszystko naprostować, ale czy to wystarczy, aby znaleźć szczęście i opanować fale buntu?


wtorek, 24 listopada 2015

Colleen Hoover - Maybe Someday

O tej książce było głośno, jest głośno i jeszcze długo będzie się o niej mówić. Pozostaje tylko jedno pytanie – dlaczego tak wiele szumu jest wokół tej pozycji? Co takiego ma w sobie, że czytelnicy pokochali ją i wychwalają ją cały czas? Nawet nie wiecie jak mnie zżerała ciekawość, ale musiałam cierpliwie czekać, aż lektura trafi w moje ręce. Wszystkie pozytywne recenzje, nie ułatwiały mi, tego zadania. I ten ciągły brak czasu na cokolwiek. Mogę stwierdzić, że pojawiały się same czynniki, które były tylko i wyłącznie, przeciwko mnie. Ale dość użalania się nad sobą. Czas pokazać wam moją opinię o „Maybe Someday” .

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać. Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce...
"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

sobota, 21 listopada 2015

Marie Rutkoski - Pojedynek

„Pojedynek” to książka, która ma wiele pozytywnych opinii. To książka, która przyciąga wzrok swoją okładką. Ciężko nie zwrócić na nią swojej uwagi. Nie sposób, nie skusić się na nią. Od samego początku, gdy ją ujrzałam, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. „Pojedynek” był jak obietnica wspaniałej przygody. A jednak, kiedy lektura, trafiła w moje ręce, coś się zmieniło. Już mnie do niej tak nie ciągnęło. Leżała dobre kilka dni na półce za nim po nią sięgnęłam. Czy już w tedy czułam, że mimo wcześniejszego zachwytu, będzie z nią coś nie tak?

Jeden dzień, jeden błąd, już niewiele pozostało do samozagłady. To nie mogło skończyć się dobrze, nie za taką cenę, jaką zapłaciła za tego niewolnika. Arin. Dlaczego go kupiła?!
Dwa wrogie ludy. Valorianie – zwycięzcy i Herrańczycy – niewolnicy. Jedni służą drugim, z natury się nienawidząc. Ale nie zawsze tak było…
Ona córka generała, on nic nieznaczący niewolnik, pozornie nic ich nie łączy, a jednak plotki już krążą. Ta miłość nigdy nie miała się wydarzyć, nigdy nie mieli być razem. Nie on jest jej przeznaczeniem. A jednak… By być razem, muszą zdradzić swój lud. W imię lojalności swojemu krajowi, muszą zdradzić siebie.
Stawka jest wysoka. Życie albo śmierć. Honor albo hańba. A Ty, co byś wybrał?

środa, 18 listopada 2015

Stosik 9/2015



Już minęła połowa miesiąca, a mi dopiero teraz udało się zrobić zdjęcia do stosiku. A w tym miesiącu jest co pokazać. Trochę mi się tego nazbierało w październiku! Najgorsze jest w tym wszystkim, że ostatnio mi na wszystko czasu brakuje, przez co was zaniedbuję. Nie mam czasu na czytanie i zajmowanie się blogiem. Znowu wszystko mi się wali na głowę. Ale dosyć marudzenia, postaram się częściej dodawać posty o ile będę mogła to robić. 


A teraz czas na stosik: 

czwartek, 12 listopada 2015

Kat Zhang - Co ze mnie zostało

„Co ze mnie zostało” to książka, wokół której było ostatnio wiele szumu. Nic więc dziwnego, że sama zaczęłam interesować się tą pozycją. A gdy nadarzyła się szansa na egzemplarz recenzencki, od razu z niej skorzystałam. Przede wszystkim dlatego, że bardzo ciekawił mnie pomysł dwóch dusz uwięzionych w jednym ciele. Sami przyznacie, że jest to bardzo interesująca perspektywa, która nie jednokrotnie nurtowała nas jako ludzi. Czy jest to możliwe? Pewnie nie, ale dzięki takiej historii, można sobie to wyobrazić. Tylko pozostaje jedno „ale”. Jak poradziła sobie z tym pomysłem autorka i czy na pewno zostaną zaspokojone nasze oczekiwania. Temat dobry, ale bardzo wymagający.

Hybryda. Jedno słowo, które wzbudza przerażenie u ludzi. W społeczeństwie w jakim żyje Eva i Addie, nie ma miejsca dla nich. Wszyscy się boją, a władze kraju tropią takich jak one i usuwają jedną z dusz. Jeśli ich tajemnica zostanie odkryta, zostałyby odizolowane od społeczeństwa. Jedno ciało, dwa umysły uwięzione w nim. Dwie tak różne od siebie osoba, a zarazem tak bliskie sobie, że nie wyobrażają sobie już życia bez siebie. A to przecież nie miało tak być. Miały się ustalić, ale poszło coś nie tak. Tylko, co zrobią kiedy ich sekret, zostanie odkryty? I jak to się dla nich skończy?

niedziela, 8 listopada 2015

Zapowiedzi 11/2015


Tak, to już listopad. I przyszedł czas na kolejną dawkę nowości, które ukażą się w tym miesiącu na naszym rynku. Mimo że to miesiąc bardzo ponury, tym razem zaskakuje nas nieustannie. Nie tylko pogodą czy temperaturą za oknem, ale ilością nowości od wydawców. Widać, że bardzo chcą nam umilić te długie ciemne wieczory. A jak je lepiej spędzić, jak nie z książką w ręku? Szykujcie się na pustki w portfelach, bo jest w czym wybierać!

Zapraszam na zapowiedzi!

środa, 4 listopada 2015

Michelle Falkoff - Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz

Ostatnimi czasami w moje ręce, trafia sporo powieści młodzieżowych. Kolejną taką lekturą, która trafiła w moje ręce jest „Playlist for the Dead. Posłuchaj, a zrozumiesz” Nie powiem, czekałam na ten tytuł, byłam ciekawa, czy jest faktycznie tak mocny, jak się o nim pisze. Lubię, kiedy takie pozycje są naprawdę wartościowe, kiedy mają głębsze przesłanie albo są odzwierciedleniem w rzeczywistości. Czasami potrzebuję książki, która mną boleśnie wstrząśnie i pozostanie na dłużej w mej pamięci. Wiem, wiele wymagam, ale czy nie po to są właśnie książki, żeby szukać tych swoich idealnych pozycji, które pozostaną z nami na dłużej? A jak było w tym przypadku?

Przyjść rano do kumpla i znaleźć go martwego? Chyba nikt sobie nie wyobraża takiej sytuacji. A jednak, Sam musiał się zmierzyć z czymś takim. Pozostała mu tylko jedna karteczka: „Dla Sama. Posłuchaj, a zrozumiesz.” I tajemnicza playlista, która miała ułatwić mu zrozumienie przyjaciela. Tylko jak poukładać sobie to wszystko, kiedy obwinia się samego siebie. Co działo się w jego życiu, że skłoniło go do takiego czynu, a co gorsza, co się stało, że nagle tak mało wie o swoim koledze, i swoim życiu? Przecież nic nie dzieje się przez przypadek.
Czy Samowi uda się rozwiązać zagadkę przyjaciela? Jaki to będzie miało na niego wpływ?

niedziela, 1 listopada 2015

Podsumowanie 10/2015



No i mamy już listopad. Jeden z najsmutniejszych miesięcy w roku, przynajmniej według mnie. Mam tylko nadzieję, że zaskoczy mnie czymś pozytywnym i nie będzie taki ponury. Ale można się pocieszać, że już za miesiąc będziemy witać grudzień. I będziemy przygotowywać się do świąt. Ale teraz czas wrócić do podsumowania października, który nie był ani złym miesiącem, ani spektakularnym. Jak zawsze, zacznijmy od tych cyferek napędzających każdego bloga.


A cyferki prezentują się tak: