sobota, 26 września 2015

Amanda Maciel - Tease

Powieści młodzieżowe coraz częściej dotykają trudnych tematów, o których na co dzień się nie mówi, a tym bardziej, nawet nie myśli. Często są inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Jest to przerażający fakt, że gdzieś w naszym otoczeniu takie rzeczy mają miejsce. I niestety, w tych czasach, młodzież przoduje w wszelkich rankingach okrucieństwa. Dorastające dzieciaki większość rzeczy robią nieświadomie, nie wiedząc, że krzywdzą innych. Ale są takie przypadki, kiedy z premedytacją znęcają się nad słabszymi od siebie…

Jeszcze kilka miesięcy temu, życie Sary było idealne. Teraz została z niczym. A wszystko to dlatego, bo Emma Putnam popełniła samobójstwo. Tylko że ona nie czuje się winna, tak samo jak troje innych uczniów oskarżonych o znęcanie się nad Emmą. A wszyscy już ich skazali. Media, lokalną społeczność, a nawet inni uczniowie. Sara jest teraz obiektem napiętnowania i musi sobie z tym poradzić.
W międzyczasie musi przemyśleć sobie wydarzenia, które miały miejsce. Psychoterapeutka ma w tym jej pomóc, tylko najpierw musi zacząć z nią rozmawiać. Nawet prawnicy muszą dotrzeć do jej świadomości. Inaczej wszystko stracone, włącznie z nią i z jej przyszłością, bo przecież dla niej życie się już skończyła. Ale czy na pewno?   


Uwielbiam książki inspirowane prawdziwymi wydarzeniami, bo tam nie znajdę cukierkowej rzeczywistości. Nic nie jest przesłodzone. Realizm. Tylko tyle aby wstrząsnąć czytelnikiem i zrzucić mu klapki z oczu, aby przekonał się, że nie są to wymysły. A nawet w tej chwili, gdzieś niedaleko, tuż za rogiem, coś takiego może mieć miejsce. Nie wszyscy chcą wierzyć, póki coś nie pojawi się w gazetach lub telewizji, taki problem nie istnieje. Żyjemy w czasach kiedy obojętność, jest jedyną cechą, którą możemy zobaczyć u ludzi nas otaczających. Nie ważna krzywda innych, ważne, że to nie dotyka nas. Dzięki takiemu zachowaniu, braku interwencji, a nawet zwykłego nauczania przez pokazanie problemu, dzieje się tak, a nie inaczej.


„Ja nie zrobiłam nic złego, za to ona kompletnie zrujnowała mi życie.”


Sara to zwykła nastolatka. Podatna na wpływ swojego otoczenia. Miała wszystko. Chłopaka, przyjaciół, imprezy i popularność. Teraz jej życie legło w gruzach. A przecież, jak sama twierdzi, nic nie zrobiła. Ona tylko chciała, aby wszystko było jak dawniej. Przecież wszyscy tak robili. Dlaczego to ona ma teraz cierpieć. To wszystko winna Emmy. Jest nieodpowiedzialna i zadufana w sobie. A kąt jej postrzegania zmienia się, wraz ze zbliżającą się datą rozprawy.


„Wszyscy wiedzą o mnie albo im się tak wydaje. Ale jednocześnie jestem niewidzialna. Kiedyś byłam kimś w Elmwood – może nie najbardziej popularną dziewczyną, ale przynajmniej kimś, z kim się rozmawiało na przerwie. Kogo się spotykało na imprezach. Kto miał przynajmniej głupi profil na Facebooku. A teraz zniknęłam. Nikt nawet nie chce na mnie patrzeć”


„Tease” to powieść, dzięki której widzimy, jak destrukcyjne skutki mają nasze słowa i czyny. Przemoc ma różne rodzaje. Nie musi być fizyczna, aby doprowadzić kogoś do ostateczności. Wyzwiska, wyśmiewanie się lub zwykłe wredne „prezenty”. Skumulowane tworzą przerażający obraz dręczenia innej osoby. Wyżywania się na niej, za to jaka jest. Nie wszyscy są tacy silni aby przetrwać takie zaczepki. I mimo że często wszyscy wiedzą, co się dzieje, nikt nie reaguje. „Tease” jest prawdziwe, dotyka najczulszych punktów w naszych sercach. Przeszywa nas na wylot i pozostawia nas z dramatyczną prawdą.


„Ale to nie moja wina, że nic nie rozumiecie. To nie moja wina, że reporterzy to zgraja idiotów, że rodzice Emmy byli najwyraźniej do dupy, Ja chcę z powrotem swoje życie. Może i było głupie, ale było moje”


Lektura jest podzielona na wydarzenia z przed i po samobójstwie Emmy. Widzimy dokładnie jakich czynów dopuściła się Sara. Co nią kierowało i w jakich kategoriach to ocenia. Z jednej strony na jej zachowanie nie ma wytłumaczenia, z drugiej wiek, w którym się znajduje rządzi się swoimi prawami. W tedy najbardziej buzują emocje i hormony. Niektórzy przechodzą to bez większych szkód, a inni z wielkim hukiem. Trudno nadążyć nad rozumowaniem tej grupy wiekowej, nie mniej jednak nie znaczy to, że ich czynny powinny być brane z przymrużeniem oka. Warto też przyjrzeć się Emmie, ona święta nie była, pojawiła się i weszła z hukiem w życie grupki nastolatków, którzy nie chcieli zmian. Autorka przekazała nam prostych obraz, a my musimy zadecydować jak go ocenić. I co zrobić ze świadomością przemocy w nim zawartej.

Amanda Maciel pracuje jako redaktor w wydawnictwie oferującym książki dla dzieci. Pisze i w wolnych chwilach biega. "Tease" to jej debiut literacki.

Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 336
Data premiery: 9 września 2015

Wydawnictwo: MUZA 

10 komentarzy:

  1. Wszystkie te pochlebne opinie sprawiają, że wręcz muszę po nią sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak sądzę ;) Musisz po nią sięgnąć!!

      Usuń
  2. Same wysokie noty spotykam, ale jednak obecnie nie mam nastroju na takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, do takich lektur trzeba mieć nastrój, inaczej ciężko byłoby zmuszać się do czytania...

      Usuń
  3. Ależ popularna jest ta książka ostatnio, interesuje mnie i to bardzo. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wyruszyła i do mnie, pewnie odbiorę ją w poniedziałek. Cieszę się, że tak wysoko ją oceniałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię na jej temat :)

      Usuń
  5. Co do książki nie byłem wcześniej pewien, teraz nabrałem na nią wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że moja opinia Cię do niej przekonała :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.