sobota, 12 września 2015

Rachel Van Dyken - Wstyd

„Zatraceni”, to jedna z najbardziej nieprzewidywalnych serii, przynajmniej dla mnie. Pierwsza część mnie rozczarowała, druga zachwyciła, a trzecia, no cóż, była dla mnie wielką zagadką. Nie będę ukrywać, że kolejny raz miałam przez to mieszane uczucia. Niby nic nie wskazywało na to, abym miała się rozczarować. Zachęcająca okładka, od której nie można oderwać oczu, czy opis rozbudzający ciekawość, ale jednak jakiś głosik w mojej głowie, budził niepokój. Dlatego, chwile po tym jak odebrałam przesyłkę, zabrałam się za czytanie…

Lisa, która z pozoru jest zwykłą studentką, kryje za sobą mroczną przeszłość. To co ukrywa przed światem, nie daje o sobie zapomnieć. Kiedy jednak na jej drodze pojawia się nowy profesor Tristan, budzi w niej dawno pogrzebane odczucia. Tych dwoje ma więcej ze sobą wspólnego, niż mogą się tego spodziewać. On szuka odpowiedzi, a ona ukojenia. Łączący ich mrok i tajemnice, to dopiero początek lawiny zdarzeń, prowadzących do ujawnienia prawdy, nawet tej bolesnej.
 Kto wyjdzie z tego zwycięsko? Kim jest Lisa i co łączy ją z Tristanem?


„Wstyd” to książka, od której nie można się oderwać. Autorka przeszła samą siebie i napisała genialne cudo, które pod względem fabularnym bije na głowy swoje poprzedniczki. Mrok i tajemnice, dominują w tej części, rozbudzając u czytelnika ogromne pokłady nieokiełzanych emocji. Wszystkie moje obawy ustąpiły zaledwie po kilku stronach. Zatraciłam się w lekturze, a za nim się zorientowałam byłam już na ostatniej stronie, rozpaczając, że to już koniec. Lepszego finału serii nie można było sobie wyobrazić.

„Ale tak to już jest z wyborami, że żałuje się ich dopiero po powzięciu decyzji.
Może w sekundę później, może po roku”

Lisa z pozoru przyjacielska i otwarta dziewczyna. Zwykła studentka, jakich wszędzie pełno. Pod tą maską skrywa przerażającą przeszłość, która cały czas ją dręczy i nie pozwala zrobić kolejnego kroku. Jednym słowem utknęła w przeszłości, a co noc przypominają jej o tym koszmary. Nie wspominając już o listach z pogróżkami…
Tristan jest profesorem psychologii, niewiele starszym od swoich studentów. Warto wspomnieć, że jest naprawdę przystojny i nie jednej studentce miękną kolana na jego widok. Nie wszyscy wiedzą kim tak naprawdę jest i jaki jest cel, który przywiódł go na Uniwersytet Waszyngtoński. Z jednej strony zimny jak lód, z drugiej miły i przyjacielski. Najpierw srogi i wymagający, a później opiekuńczy. A jaki jest naprawdę?

„Bywa, że to, co najpiękniejsze, niesie w sobie największe niebezpieczeństwo, a w tym, co wyjątkowo szpetne, kryje się niezwykły czar.”

„Wstyd” tak jak „Toxic”, mimo swojego bezpośredniego połączenia, można czytać osobno. Nie zmienił się także element podziału książki na dwóch bohaterów. Jednak niekiedy wolałam podążać za Lisą niż za drugą postacią. Już na samym początku, dzięki takiemu rozwiązaniu można wyrobić sobie zdania na temat całej historii. Czy będzie ono uzasadniono, o tym to można się przekonać w trakcie czytania kolejnych rozdziałów. Nie mniej jednak, dosyć często towarzyszyły mi myśli typu: „Ktoś tu ma nierówno pod sufitem.”, a z czasem zmieniały się w inne zwroty. Bardzo ciężko rozgryźć wątek kryminalny, do samego końca wszystko jest utrzymane w niepewności. Dopiero prawie na samym końcu pojawia się szansa na domysły.

„Życie – ono zawsze zatacza krąg. Wybory, których się dokonuje, nawet takie, których nie dokonano celowo… One zawsze wrócą, by cię nękać. One zawsze wracają.”

Wielowątkowość tej części jest bardzo zaskakująca, tak samo jak spójność całości historii. Czasami przy takim natłoku wydarzeń, wszystko zaczyna się gryźć ze sobą i staje się absurdalne, a tu tworzyło ciekawy obraz. To nie znaczy, że nie pojawiały się momenty, kiedy kręciłam głową, bo ja bym inaczej postąpiła. Choć patrząc teraz z perspektywy czasu, gdyby bohaterowie zrobili tak jakbym tego chciała, reszta wydarzeń nie miały by sensu istnienia.

„Wstyd” ogromnie mnie zaskoczył, a tym bardziej twórczość Rachel Van Dyken. Jestem ciekawa czy będzie w stanie utrzymać taki poziom, jaki zaprezentowała dzięki tej części. Z chęcią zapoznam się z jej kolejnymi książkami, aby się o tym przekonać. Na ten moment, mam nadzieję, że nie zaprzestanie pisania i już niedługo zaskoczy nas kolejnym swoim dziełem.



Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 360
Data premiery: 10 września 2015

Wydawnictwo: Feeria Young

15 komentarzy:

  1. Nie czytałam serii ,Zatraceni'', ale jako miłośniczka New Adult powinnam nadrobić straty. Zwłaszcza, że Twoja recenzja jest wyjątkowo zachęcająca :)

    www.papierowenatchnienia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serie :) Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  2. Cieszę się, że seria tak bardzo przypadła Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzecia część już na rynku, a ja jeszcze nie czytałam pierwszej. Katastrofa :*(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadna katastrofa, zawsze można nadrobić braki ;)

      Usuń
  4. Czytałam na razie tylko ''Utratę'' i zabieram się do kupna Toxic i Wstyd. Chociaż po twojej recenzji, mam większą ochotę na Wstyd. Jestem bardzo ciekawa tego wątku kryminalnego, o którym piszesz i co ukrywa główna bohaterka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toxic i Wstyd to dwie najlepsze części ;)
      Nie ma co tracić czasu, tylko szukaj promocji na książki :D

      Usuń
  5. Zainteresowałaś mnie :) Poznam od początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :)
      Polecam :)

      Usuń
  6. Oj czekam na nią z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie nie tylko Ty jedna czekasz z niecierpliwością :)

      Usuń
  7. Nie dziwię się, że nie mogłaś się oderwać. Siedziałam jak na szpilkach przez całą lekturę, czekając na ten kulminacyjny moment. Wiedziałam, co się musi mniej więcej wydarzyć, ale zachowanie Lisy mnie rozbroiło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisa przeszła samą siebie, trzeba przyznać, że była genialna :D Gdyby nie ona...

      Usuń
  8. Nie miałam okazji rozpocząć tej serii, choć tytuł "Wstyd" co pewien czas dosłownie uśmiecha się do mnie. Postaram się nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.