piątek, 3 lipca 2015

Kami Garcia & Margaret Sthol - Niebezpieczne złudzenie

„Niebezpieczne złudzenie” to książka, na którą trzeba było długo poczekać. Nic więc dziwnego, że większość wydarzeń z poprzedniego tomu (recenzja tutaj) musiałam sobie przypomnieć. Pół roku i ilość przeczytanych książek, skutecznie wpłynęła na moją pamięć. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Przecież czasami warto poczekać, aż tak długo, na wybrane pozycje…  Jakich wrażeń dostarczyła mi lektura? Zawiodłam się czy byłam zachwycona? Tego dowiecie się w dalszej części recenzji.

Wydawało się, że już im się udało. Będą wolni i szczęśliwi.
Najpierw wypadek, a później zniknięcie Ridley. Nie ma jej, przepadła. Link zrobi wszystko aby ją odnaleźć. Podpisze nawet pakt z diabłem, ale osiągnie swój cel. Droga nie będzie łatwa, tak samo jak przeciwnik, z którym musi się zmierzyć. Wraz z przyjaciółmi wyrusza w drogę, po mrocznych tajemnicach Obdarzonych. To co odkryje, nie tylko przyprawia o gęsią skórkę. Przerażająca rzeczywistość wzbudza obrzydzenie. Link musi się spieszyć, bo czasu jest niewiele, a nie jest jedynym, który chce odnaleźć dziewczynę, a wraz z nią utraconą miłość. Nox, bo o nim mowa, ma zamiar dotrzeć do niej pierwszy. Ma także nadzieję, że to właśnie jego wybierze, gdy już ją uratuje o ile sam nie zginie…


„Bo na tym świecie są trzy rodzaje dziewczyn.”
Dobre dziewczyny.
Złe dziewczyny.
I Ridley Duchannes.”

Mimo że minęło tyle czasu, ciężko było mi się oprzeć lekturze. Od momentu kiedy kurier wręczył mi paczkę, nie mogłam przestać o niej myśleć. Co tylko poskutkowało tym, że kilka godzin po tym jak ją dostałam, rzuciłam się na nią wygłodniała, jak drapieżnik na swoją zdobycz. W pierwszym momencie byłam zdezorientowana, musiałam sobie przypomnieć, co wydarzyło się w poprzedniej części. Jednak to trwało tylko kilka sekund. A już po chwili, w pełni mogłam się cieszyć lekturą.

Link poruszył niebo i ziemię. Szukał pomocy nawet w zaświatach, byle tylko dotrzeć do celu. Nie łatwo było tego dokonać, zważywszy na to, że jego przeciwnik, nie jest zwykłą płotką. W trudnych chwilach z pomocą przyszli mu przyjaciele. Nie tylko ci nowi, a także Liv i John. Link to już nie ten sam chłopak. Teraz jest zdeterminowany, a jego wewnętrzną siłą jest Ridley. Dla niej jest w stanie poświęcić swoje życie. I jak sam twierdzi bez niej nie ma już talentu do pisania tekstów, choć one uparcie cały czas zaśmiecają jego głowę. Coś się w nim zmieniło. A może w końcu dojrzał?

„Zawsze cię rozczaruję.
Ciebie i każdego innego.
Bo taką dziewczyną jestem.
Taką, o której się plotkuje.
Skandalem.
Problemem.
I dobrze mi z tym.”

W tej książce mamy do czynienia z trzema punktami widzenia, a tym samym narracji. Każdy przeskok wywołuje jeszcze więcej emocji. Nie pozwala choćby przez małą chwile odpocząć. Przez co nie wiadomo czego można się spodziewać. To wywołuje ogromne napięcie, trudne do opanowania, nie mówiąc już o przetrzymaniu tego wszystkiego. Czytelnik zostaje wypruty z wszelkich emocji, czuje się jakby przejechał po nim walec. Dzięki temu książkę dosłownie pochłania się. Nie można się od niej oderwać, a samo zakończenie rozwala na łopatki, wywołując niesamowity apetyt na kolejną część.

Autorki opanowały do perfekcji sztukę zabawy czytelnikiem. Nie znają litości. Tak jakby czerpały radość z tego, co czytelnik będzie przeżywał. Każdy szczegół jest dopracowany, nie ma najmniejszej luki, czy choćby pretekstu do przyczepienia się do czegoś. W tej książce nie znalazłam nic, żadnej wady, za to obfituje w wiele pozytywnych cech. Przynajmniej nie byłam w stanie nic dostrzec. Każda zmiana nastroju, najdrobniejszy uśmiech czy smutek, miłość, nienawiść czy złość, to wszystko odczuwamy podczas lektury. Emocje wylewają się z kartek, rozbudzają ciekawość, a nawet ten podniecający dreszczyk.



Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 296
Data premiery: 2 lipca 2015
Wydawnictwo: Feeria Young   







11 komentarzy:

  1. Moja recenzja też się dzisiaj pojawi :) ale późno :) Ogólnie bardzo fajna seria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro seria jest taka fajna, będę musiała wziąć się za nią i ja ;)

      Usuń
    2. Nie wiem czy ta seria nie jest lepsza od swojej poprzedniczki, jakoś więcej się w niej dzieje...

      Usuń
  2. W tytule mały błąd, ''Złudzenie'', a nie ''Złydzenie''.
    Bardzo podobala mi się ta książka, mam ochotę na kolejne tomy i będę czekać :))

    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/2015/07/czas-zniw-samantha-shannon.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję !! :) Nie wiem jakim cudem ten mały chochlik został nie zauważony, masz czujne oko :)

      Ja również mam ochotę na kolejny tom, ciekawa jestem tylko ile będziemy musieli czekać...

      Usuń
  3. Czytałam tylko Piękne Istoty tych autorów, jakoś mnie do siebie nie przekonały. Ale po Twojej recenzji może jednak zmienię zdanie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria różni się od swojej poprzedniczki, więc nie masz czym się przejmować, warto najpierw spróbować, bo to już nie ta sama bajka, tu jest o wiele bardziej niebezpiecznie...

      Usuń
  4. Bardzo dobra recenzja, ale coś mi mówi, że poznawanie tych Autorek będę musiała zacząć od "Pięknych Istot"

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze by było tak zrobić, ale koniecznie nie musisz tego robić...

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.