poniedziałek, 29 maja 2017

Rebecca Stead - Kłamca i szpieg

„Kłamca i szpieg” to kolejna propozycja od Wydawnictwa IUVI, która zapowiadała się na zabawną i lekką historię. Zastanawiałam się tylko, dla której grupy wiekowej przeznaczona jest ta lektura. Bo po samym opisie nie mogłam tego stwierdzić, pozostało mi tylko osobiście to sprawdzić. Zaufałam wydawcy, bo do tej pory wszystkie książki, które miałam przyjemność czytać, były wręcz genialne. Dlatego bez żadnych oporów ani obaw, sięgnęłam po ten tytuł. Czułam, że może to być kolejna świetna pozycja, która zabierze mnie w bardzo przyjemną podróż.

Trzynastoletni Georges wraz z rodzicami przeprowadza się do mieszkania w bloku na Brooklynie. Tam poznaje Safera – odludka, wielbiciela kawy i… szpiega.
Georges szybko zaprzyjaźnię się z nowym kolegą. Spędzając z nim swój wolny czas, szybko zapomina o wszystkich problemach swojej rodziny: że tata stracił pracę, musieli się przeprowadzić, a mama zaczęła brać dodatkowe dyżury w szpitalu.
W szkole też nie jest łatwo. Chłopak znalazł się na celowniku szkolnego popularnego rozrabiaki – Dallasa.
Georges i Safer mają swoją pierwszą misję – tropienie tajemniczego Iksa. W miarę postępu śledztwa, kiedy Safer stawia, coraz to nowsze wymagania, Georges zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co nie, i co to jest za gra…
A on sam, w co gra?


„Kłamca i szpieg” to lekka historia, zawierająca pokręcone problemy nastolatków, którzy są jeszcze tak naprawdę dziećmi, a już muszą się zmierzyć z różnymi przeciwnościami. Nie powiem, momentami było zabawnie, niekiedy dłużej wstrzymywało się oddech, a innym razem emocje chciały zbyt bardzo uzewnętrznić się w postaci małych łez wzruszenia. Cudowna historia, która niesamowicie mnie poruszyła, czego w ogóle się po niej nie spodziewałam. W szczególności, że jest to książka dla młodszego czytelnika. Jak widać nawet temu starszemu może przypaść do gustu i wywołać w nim wiele uczuć.


„- Jeśli nie wrócę za dziesięć minut, to będzie oznaczało, że zdarzyło się coś strasznego.
- I co mam wtedy zrobić?
- Dzwoń po policję.
- Poważnie? A co jeśli pośliźniesz się w tych skarpetkach w łazience, uderzysz głową o wannę i stracisz przytomność? […]
Safer schyla się, zdejmuje skarpetki i rzuca je na trampki.
- Jeśli za dziesięć minut nie wrócę, dzwoń po policję, bo nie będzie to oznaczać, że się pośliznąłem w skarpetkach na podłodze w łazience, tylko że najprawdopodobniej jestem w stalowych szponach totalnego psychola. Okej?"


Georges chodzi do siódmej klasy. Nie ma przyjaciół, prędzej można nazwać go klasową ofiarą. Ten fakt wykorzystują popularni chłopcy, którzy lubią mu dokuczać we wszelaki sposób. Chłopak woli milczeć, nie skarży się na ten fakt. Stara nie rzucać się w oczy, ale też nie próbuje zmienić się na siłę. Wszystko zmienia się wtedy, kiedy musi się przeprowadzić. Poznaje tam Safera, z którym spędza większość swojego wolnego czasu, szpiegując tajemniczego Iksa. Georges dobrze się czuje wśród ciut ekscentrycznej rodziny nowego kolegi. Poznaje na nowo siebie oraz przekracza swoje granice. Nastolatek posiada tylko jedną tajemnicę, do której nawet przed sobą nie chce się przyznać….


„ – Jestem zwiadowcą.
- Czym?
- No wiesz.
Zamyka książkę i spuszcza nogi ze stołu. […]
- Zwiadowcy szukają pułapek, zasadzek i takich tam.
- ile masz lat? – pytam. – I jakich pułapek?
- Więcej, niż ci się wydaje. I kto wie jakich pułapek. Mówiłam ci, robię to dla forsy. […]”



Wydawnictwo IUVI bardzo starannie dopiero pozycję do swojej oferty wydawniczej. Przeważnie są to powieści dla dzieci, ale znajda się także takie dla młodzieży. Jednak z tymi książkami jest tak, że mimo tych niewidzialnych granic wiekowych, nie trzeba się tym wcale przejmować. W trakcie lektury zacierają się, a „Kłamca i szpieg” świetnie to zjawisko udowadnia. Problemy tych dwóch chłopców mogą wydawać się małostkowe, nieważne, ale po głębszej analizie można dostrzec to, co my dorośli w naszym jakże zabieganym życiu często przegapiamy. Zapominamy o tym, że takie niuanse dla tak młodych ludzi są całym światem i bez pomocy z naszej strony nie zawsze będą potrafili sobie z nimi poradzić.

Safer jest jedną z ciekawszych postaci tej lektury. Chłopak zagadka, który z pozoru niczym się nie wyróżnia. Niby normalny młody człowiek, bo taki obrazek chcemy widzieć… Ale w tym wszystkim i tak najbardziej zaskakuje na Georges. Tego się nie spodziewałam, nie byłam w stanie tego przewidzieć. I zastanawiam się cały czas, czy coś po drodze mi nie umknęło. Książka nie posiada wielkich rozmiarów to zaledwie nieco ponad dwieście stron, które pochłania się w niesamowitym tempie. Uważam, że warto poświęcić sobie te dwie lub trzy godzinki na jej przeczytanie, aby sobie przypomnieć, jak to było w tym wieku i lepiej zrozumieć nasze dzieci.

I tak jeszcze dodam na koniec, że ostatnie strony lektury to taki dodatek w postaci fragmentu, kolejnej książki tej autorki.



Moja ocena: 7/10
Liczba stron: 208
Data premiery: 10 maja 2017

Wydawnictwo: IUVI     

1 komentarz:

  1. Zdecydowanie jestem za stara na takie lektury, więc odpuszczę sobie. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.