piątek, 20 grudnia 2013

Katarzyna Szewioła-Nagel - Mroki


Mroki, pierwsze moje skojarzenie związane z tym słowem - ciemność, zło, przerażenie.
Ale czy tak faktycznie jest w tej książce, przekonajcie się sami…

Leto jest skrytobójcą i elfem. Zawsze stroni od ludzi i nigdzie nie zagrzewa miejsca. Jego osoba jest sławna, w miastach wszyscy o nim wiedzą i nazywają go cieniem. A wszystko przez to czym się zajmuję.

Podczas jednej ze swoich wędrówek zatrzymuje się nieopodal wioski. Rano znajduje go chłop i budzi kopniakiem. Mimo niezbyt miłego zapoznania, chłop zabiera go do swojej chaty. Leto nigdy nie zaznał gościnności ani życzliwości, jest nie ufny i we wszystkim szuka podstępu. W zamian za gościnę chłop i jego żona uzdrowicielka, proszą tylko o pomoc przy złapaniu wilków, które są utrapieniem całej wioski.

Podczas marszu z innymi chłopami, by sprawdzić wnyki, natrafiają na Norę, która wypasała swoje owca, a wraca do wioska całą ubruzdana krwią.  

Nora nie jest zwykłą chłopką. Nie interesują ją kobiece czynności, woli trenować walkę mieczem i swoja sprawność fizyczną. Nie bała się powalić wilków atakujących jej owce. Jak się okazało nie były to zwykłe wilki tylko kierowane przez dzikich magów – Iluzjonistów, którzy przyszli po spłatę długu krwi, zaciągniętego przez matkę Nory.

Nora i Leto szybko się zaprzyjaźnili, a wręcz stali się dla siebie jak brat i siostra. Nie to co inne chłopki, które uganiały się za elfem.

Gdy umarł ojciec Nory, magowie wraz z wilkami powrócili. Tym razem zabili matkę Nory oraz wszystkie zwierzęta w gospodarstwie. A ojca Nory próbowali ożywić, nawet Leto o mało co nie przypłacił tego życiem. A to był dopiero początek…

Nie jest to kolejna książka z przewidywalną fabułą, bo tak w większości mają powieści fantasy. Nie jest to kolejny romans między człowiekiem a postacią fikcyjną. To pełna tajemniczości i zaskakująca nagłymi zwrotami historia, która urzeknie każdego, kto tylko otworzy i przeczyta kilka zdań lektury. Książka chwyta swoimi mackami i nie zamierza wypuścić w trakcie czytania. Choć w lekturze jest opisane wiele krwawych scen, to tylko potęguje wrażenia związane z książką. Z tą książką nie masz prawa się nudzić, przeniesiesz się w świat jakiego do tej pory nie widziałeś. Przeżyjesz szok poznając świat wykreowany przez autorkę.  Jeśli myślisz, że przewidzisz choćby jeden z momentów opisanych w lekturze, jesteś w dużym błędzie. Gwarantuje Ci to. Nie zapomnij o chusteczkach, bo łzy też się pojawią.

Książka pokazuje, że na polskim rynku jest co raz więcej, świetnych książek polskich autorów. Nie da się ukryć, że „Mroki” dorównują, a nawet przewyższają swoim poziomem bestsellerowe powieści zagranicznych autorów.

Język zawarty w książce jest prosty i bardzo opisowy. Dzięki temu wręcz czuje się ten zapach lasu, który rośnie nieopodal wioski oraz słyszy się szum płynącego potoku. A bohaterowie stają się bardzo przystępni.

Bohaterowie również są dokładnie opisani nawet w najmniejszym szczególe, dzięki temu można jeszcze bardziej się z nimi zżyć. A postać głównego bohatera od bezdusznej zimnej osoby z czasem nabiera pozytywnych cech charakteru, które w nim drzemały i sam nie wiedział o ich istnieniu.  Zresztą nie jest jedyna zmiana w charakterze  jednego z bohaterów. Jedni ukrywają coś przed innymi, a są pozornie wylewnymi osobami nie mającymi nic do ukrycia, a kolejne osoby przechodzą na mroczną stronę swojej osobowości..
Szczerze nie mogę się już doczekać kiedy przeczytam kolejną część, bo jedyne co mogę zarzucić tej książce to, to że tak szybko się skończyła i jest mi mało.. Ale zawsze to co dobre szybko się kończy.

Moja ocena 10/10
Wydawnictwo: Wydawnictwo Gremlinz
Data wydania: 6 grudnia 2012
Gatunek: fantastyka, fantasy
Typ: ebook




Ta recenzja bierze udział w akcji "Polacy nie gęsi i swoich autorów mają"



29 komentarzy:

  1. "Nie jest to kolejna książka z przewidywalną fabułą, bo tak w większości mają powieści fantasy. " - Słucham? Przepraszam bardzo, ale całkowicie nie zgadzam się z tym zdaniem. Fantastyka stwarza ogromne możliwości i właśnie dzięki temu nie jest przewidywalna. Czuję się oburzona, że myślisz inaczej ;)
    Na "Mroki" poluję już od jakiegoś czasu, ale wciąż nie mogę ich upolować. Bardzo podoba mi się pomysł na książkę. Zazdroszczę, że miałaś okazję ja przeczytać :)
    Pozdrawiam ciepło,
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kilka książek, w których można było sie spodziewać zakończenia oraz wiadomo było jak potoczy się akcja w nich zawarta. Nie każdy autor ma talent żeby sprawić aby czytelnik był zaskoczony.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Popieram Cię :) Jest kilku pisarzy którzy piszą ( tak jakby chcieli napisać,zakończyć jak najszybciej i zgarnąć kasę.) :))
      Ta autorka ma bardzo duży potencjał :)

      Usuń
    3. Owszem, zawsze się tacy znajdą, ale nie warto generalizować. Wydaje mi się, że więcej takich pisarzy znajdziemy w powieściach młodzieżowych niż fantastyce, ale to tylko moje przypuszczenie ;)

      Usuń
    4. Może i faktycznie wszystko wrzuciłam do jednego worka, ale nie to miałam na myśli :)

      Usuń
  2. Słyszałam, że książka jest warta przeczytania jak i wydania paru groszy, ale Twoja recenzja dała mi takiego kopa ( że choć mam braki funduszowe) to zapragnęłam jej jeszcze bardziej! :)
    Świetnie napisana recenzja :) Az miło gdy polscy pisarze są doceniani :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób nie docenia polskich pisarzy i od razu ich szufladkuje. Polskie = kicz. Ja tak nie robie. Jak to mówią "cudze wolicie, swego nie znacie".
      Życzę powodzenia w zdobyciu książki :)

      Usuń
  3. Bardzo dziękuję za piękną recenzję. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się tylu miłych słów na temat moje grafomanii. Co jest oczywiście kolejnym dla mnie zaskoczeniem.
    Pozdrawiam serdecznie Stagerlee

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się że recenzja jest pozytywna, ale niestety jest spoilerem. Mało tego, ja książkę przeczytałem w styczniu tego roku a tu okazuje się że jest wydana ledwie 2 tygodnie temu. Brawa za skrupulatność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzył się mały błąd, który można poprawić, każdemu może się zdarzyć.
      Niestety ale nie mogę się zgodzić z Tobą, iż recenzja jest spoilerem. To Twoje zdanie.

      Usuń
    2. Ależ wcale nie opowiedziałaś połowy książki, no gdzie tam...

      Usuń
    3. Połowy? Dziwne. Jakoś mi się nie wydaje. Jak Ci się nie podoba to wcale nie musisz wchodzić na mojego bloga,

      Usuń
    4. A to przepraszam, nie wiedziałem że to jest jeden z tych blogów które się czyta bo się podobają a autor ma problemy życiowe bo się go krytykuje.

      Usuń
    5. Nie mam z tego powodu problemów tylko zaczynasz mnie irytować, może sam napisz recenzje jeśli uważasz, że Ty to lepiej zrobisz.

      Usuń
    6. Autorka moją opinię zna. Jeżeli irytuje Cię czyjaś opinia na temat własnych wypocin, przestań pisać. W końcu nie oszukujmy się, powinnaś się liczyć z tym, że skoro piszesz cokolwiek, ktoś to przeczyta i wszystkim na pewno nie będzie się podobać. A, jako że piszesz recenzje, a sama nie potrafisz przyjąć krytyki, co obrazuje że masz problem. Ciesz się, iż wspomniałem tylko o dacie wydania i opowiedzeniu połowy fabuły. W twoim tekście jest wiele błędów, literówek, przecinków w złych miejscach oraz masa powtórzeń jak np. co chwilę słowo autor i książka, co można zastąpić wieloma synonimami.

      Usuń
    7. "Nie spojleruj!
      Wygadasz zakończenie i pozamiatane. Nic tak nie psuje przyjemności czytania jak soczysty spojler. Jednak coś o fabule trzeba napisać. Najczęściej po prostu wystarczy wstrzymać się przed punktem kulminacyjnym, innym razem opisać poboczny wątek dający pogląd na tematykę całej książki."
      Autor wypowiedzi: http://www.alekulturka.com/2012/07/jak-napisac-recenzje-ksiazki.html

      Usuń
    8. Aanarin czytając Twoje komentarze, doszłam do wniosku, że zżera Cię zawiść. Sam chyba nie umiesz napisać lepszych jak Ty to nazwałeś "wypocin", więc atakujesz innych blogerów. Tylko co Ci to daję?

      Usuń
    9. Popieram Zaczytaną! Co za bałwan ;p a ja się dziwiłam że śniegu u mnie brak ^^ jak wszystko taki jeden zabrał to się nie trzeba dziwić! ^.^
      :)

      Usuń
    10. Oj ten bałwan raczej nam już śniegu nie odda hihi xD Będzie zima bez śniegu przez niego :P

      Usuń
  5. Nie słyszałam do tej pory o książce, ale poszukam jej, może w bibliotece. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bibliotee jej nie znajdziesz, jest dostępna w formie e-booka.

      Usuń
  6. Nie przejmuj się Tym bałwanem! Twoja recenzja jest świetna! Chyba stracę parę groszy ze swoich oszczędności i zakupię Sobie tego e-booka :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mroki już za mną "chodzą" odkąd się o tej książce dowiedziałam :)
    Bardzo przyjemnie czytało mi się Twoją recenzję :)
    Jej... chcę tę książkę! :)
    Pozdrawiam cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd Ty bierzesz te wszystkie książki?
    Moja lista jest co raz dłuższa kiedy ja to wszystko kupie i przeczytam??
    Świetna recenzja i wcale nie jest spojlerem, ale zazdrosna bałwany już tak mają!!
    Clarissa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd je biorę ? - Skąd się tylko da..
      Zdążysz, jest mnóstwo czasu.
      pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Wreszcie książka o elfach! xD Długo szukałam, bo jest ich mało. Z pewnością kiedyś przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.