piątek, 14 marca 2014

Anna Gręda - Angelus

Uwielbiam powieści z gatunku fantasy. Zawsze będą miały u mnie szczególne względy, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po tą książkę. Gdy pisałam do autorki, nie wiedziałam czy zgodzi się na udostępnienie egzemplarza do recenzji. Ale o dziwo się zgodziła, za co bardzo jej dziękuję.

Anna i Monika to dwie przyjaciółki. Niestety po śmierci ojca Ani, dziewczyna izoluje się od wszystkich znajomych. Jej życie nie różni niczym szczególnym, oprócz tego że ma talent muzyczny, a jej matka chce to wykorzystać i zdobyć dla córki kontrakt muzyczny. Anka się temu sprzeciwia, nie chce aby matka kierowała jej życiem.
Podczas jednego z niedzielnych przyjęć jej matki poznaje Pawła. Jest on synem człowieka, z którym jej matka chce podpisać kontrakt na wydanie płyty córki. Od tego momentu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. A mianowicie Ania ma dziwne wizje, a może to fragmenty przeszłości?
W tym samym czasie w życiu Moniki pojawia się Dymitr. Pod jego wpływem, również i z nią dzieją się dziwne rzeczy, których racjonalnie nie można wytłumaczyć.
Czy dziewczyną uda się odkryć prawdę o nich samych i co z tym wspólnego mają Paweł i Dymitr?


Jest to kolejna książka, którą czyta się łatwo i przyjemnie. Nie ma ona sporych rozmiarów, co kwalifikuję ją na lekturę na jeden wieczór. Cała historii, nie jest skomplikowana, choć ma pewne wątki, które do samego końca się nie wyjaśniają. Imponuje mi sam styl pisania, którym posługuje się autorka. Jest on bardzo dopracowany i przemyślany.

Niestety ale muszę przyczepić się do szaty graficznej. Choć sama okładka przyciąga czytelnika, to bynajmniej w moim egzemplarzu znajdują się wady. A mianowicie: już na okładce w tytule książki, jest błąd, zamiast „Angelus”, jest „Angleus”. Drugą wadą jest sam opis, bardzo trudno go przeczytać. Ma nieczytelną czcionkę w nieodpowiednim kolorze. Trzeba bardzo wysilić wzrok, aby się rozczytać.

Choć książka mi się spodobała to muszę stwierdzić, iż jest trochę naciągana pod wersję amerykańskiej szkoły i nastolatków z prawem jazdy. Niestety to, aż do mnie krzyczało i nie podobało mi się. W naszych polskich realiach bardzo trudno jest coś wpasować , aby czytelnikowi się podobało, szczególnie młodemu. A sądząc po książkach zagranicznych autorów, nastoletni chłopcy do tego przystojni i z własnym samochodem, bardzo imponują nastolatką. Kolejną rzeczą, która bardzo mnie denerwowała to opisy ciuchów i ich marek. Nie jest to konieczne, a wręcz irytujące dla czytelnika. Cały czas mam wrażenie, że autorka próbowała coś napisać na wzór „Sagi Szeptem” i „Sagi Upadli”. Ale czy faktycznie tak jest okaże się w kontynuacji powieści, po którą zamierzam w niedługim czasie sięgnąć, oczywiście jak tylko zostanie wydana. Warto wspomnieć, że ostatnimi czasami, nasz rynek zalewają powieści paranormal romance o aniołach. Jest bardzo ciężko przebić się na tym rynku i napisać coś nowego, zaskakującego, co nie będzie na swój sposób oklepane.  

Sami bohaterowie nie wyróżniali się niczym szczególnym, nie do końca umiem określić typy ich charakteru, byli mało wyraziści. Brakowało mi jakiś cech szczególnych, które wyróżniało by ich od innych postaci. Nie mogę stwierdzić czy ich polubiłam czy wręcz znienawidziłam, po prostu byli zwykłymi szarymi postaciami, którzy są jak bohaterowie drugo planowi. Mam nadzieje, że w kolejnej części tej serii będzie to bardziej dopracowane i postacie zaczną się czymś wyróżniać.

Może kilka słów o autorce.
Anna Gręda jest młodziutką pisarką ma zaledwie osiemnaście lat, a na swoim koncie ma już trzy wydane książki i kolejne w planach wydawniczych. To za namową rodziny i przyjaciół postanowiła zacząć pisać. Na co dzień uczęszcza do liceum plastycznego i mieszka w niewielkiej wsi w województwie kujawsko-pomorskim. Powieści autorki to romanse, czasami połączone z kryminałem, sensacją lub fantastyką. Pierwsza książka autorki została wydana pod pseudonimem Tina Jane Anderson.  Jak sama o sobie pisze na swoim fanpage:
„Nieuleczalna romantyczka cierpiąca na przewlekłe stadium książkofilis; młoda autorka o przekonaniu, że realny świat jest tylko plastikową powłoczką, skrywającą kolorowy świat fantazji, którego odkrycie dane jest tylko opętanym, zaciekłym bibliofilom. Zaczytana, nieśmiała, niezdolna do odczuwania obojętności wobec wszelkich gatunków zwierząt oraz bezwzględna morderczyni przekonania, że polscy autorzy nie mają nic do zaoferowania nawet najbardziej wymagającym czytelnikom.”


Podsumowując, jest to książka dla niewymagającego czytelnika, który postawi na rozrywkę podczas czytania, a nie na samą jej jakość. Autorka miała dobry pomysł, choć niekoniecznie całkowicie dopracowany. Bardzo kibicuje autorce, aby cały czas rozwijała swój warsztat, bo ma potencjał, a w niedługim czasie na pewno sięgnę po kolejne powieści autorki.

Moja ocena: 6/10
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Liczba stron: 220
Rok wydania: 2012

17 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytałabym tę książkę ze względu, że jest polskiej autorki. Póki co nie miałam okazji jej nigdzie spotkać, będę musiała dokładniej poszukać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, polskich autorów trzeba czytać. Niestety nie wiem gdzie książka jest dostępna, ale warto sprawdzić internetowe księgarnie.

      Usuń
  2. Oj,to dziwne, ze edytorzy przeoczyli tak wazny blad :-/ Ciesze sie, ze napisalas o tej ksiazce, bo nie znalam tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale i takie rzeczy się zdarzają. Mam nadzieję, że książki w księgarni nie mają takiego błędu...

      Usuń
  3. Okładka jest genialna...
    Fabuła intrygująca... ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A książka warta przeczytania.

      Usuń
  4. Jednak skoro autorka ma osiemnaście lat, no to całe życie przed nią, niech tak jak powiedziałaś, rozwija się dalej! :)

    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak niech się rozwija, bo ma talent. Czekam n a kolejne książki, a w tedy zobaczymy jakie postępy zrobiła.

      Usuń
  5. Autorka jest bardzo młoda, jeszcze się wyrobi :D
    A po tą książkę z miłą chęcią sięgnę,to moje klimaty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta tematyka ma wiele wielbicieli i zawsze się znajdą chętni do przeczytania tego typu książek. Ja czekam z niecierpliwością na drugi tom tej powieści.

      Usuń
  6. Skuszę się i to na pewno.
    Teraz za wiele czasu nie ma na czytanie, to akurat miła lektura może urozmaicić wieczór :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szybko się czyta i jest wciągająca :)

      Usuń
  7. Czytałam książkę... I nie podobała mi się. :c

    OdpowiedzUsuń
  8. nie lubię za bardzo powieści fantasy, ale ta dość nie zachęciła :) może kiedyś ją kupię.

    zapraszam galaxydoll.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. musze przeczytac ;)
    zapraszam do mnie na 19 rozdział
    lifedreamscometrue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. "Angelus" wspominam podobnie jak ty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.