poniedziałek, 3 marca 2014

Jędrzej Soliński - Turysta

Miałam duży problem z napisaniem tej recenzji. Po pierwsze książka nie jest długa, co bardzo utrudnia całą sprawę. A po drugie nie do końca jestem pewna o czym była.

Jedna noc, która może przekreślić całe nasze życie. Niby żyjemy i jesteśmy obecni na tym świecie, ale to nie my. Tylko nasze ciała, które próbują normalnie funkcjonować. Tragiczne wspomnienia, które w nas żyją nie pozwalają nam powrócić do normalności. Od tej pory próbujemy odnaleźć siebie i sens życia. Czy to w ogóle jest możliwe, gdy ciągniemy za sobą takie brzemię?

W takiej sytuacji znalazł się Janek i Wilek. Dwaj przyjaciele, którzy spotkali się przypadkiem. Wspierali się i pocieszali. Tylko ile można się nad sobą użalać.

Mam duży dylemat po przeczytaniu tej książki. Niby słowa same się układają i przelewają na kartkę. Ale pozostają mieszane uczucia. Czegoś mi brakuje i nie umiem tego zdefiniować. Historia opisana jest sama w sobie tragiczna, ale zbyt krótko opisana za mało tego wszystkiego.



Bogate słownictwo próbuje jak najbardziej przekazać to co autor chciał nam powiedzieć. Każdy z nas poszukuje swojej drogi i użala się nad sobą. Ale w tym momencie nie wiem czy jest to adekwatne stwierdzenie. Rozmyślanie nad sensem życia jest ciężkim tematem. Nie można odciąć się od wspomnień i nie można zacząć wszystkiego na nowo. Trzeba żyć dalej – tylko jak?
„- A weź taką siłę bezwładności. Ludzie ją lekceważą. Myślą, że jak w pędzącym samochodzie nagle wyłączą silnik, to on się natychmiast zatrzyma. W życiu ją ignorują. To jak to tak – jest nam źle, to się rozejdziemy i od razu będzie dobrze. Gruba kreska, koniec, kropka. Tak jakby wszystko można było przeciąć w połowie i już. Po wojnie też tak było. Że niby co, że wystarczy system zmienić? Powiedzieć, że Boga nie ma, i już? Że budujemy wszystko od nowa? Że inteligentów to naszej ojczyźnie nie potrzeba? Pewnych procesów nie można ot tak sobie zatrzymać. Po prostu nie można. Jak człowiek jakoś tak żyje nijak, niedobrze, nie wychodzi mu, to zaraz słyszy: „Zmień wszystko, przeprowadź się, znajdź inną pracę, zacznij wszystko od nowa.”  Szkoda tylko, że nie powiedzą, jak sobie poradzić z tym całym impetem, z tą siłą bezwładu, która pozostanie, choćby sobie człowiek nawet nowych rodziców znalazł.”

Janek który jest smutnym i zarazem tragicznym bohaterem. Próbuje odpowiedzieć na te pytanie. Za to Wilek swój los ma bardziej tragiczny. Tak we dwoje się uzupełniali.  I rozumieli co jeden drugiemu próbuje przekazać. Jest to przedstawione na zasadzie wspomnienia dawnych czasów. I rozpamiętywania  tego co było.

Jest to temat przy którym powinno się mieć pewne doświadczenie lub osobę, która nam przekaże swoje doświadczenia. Nie umiem stwierdzić jedno znacznie czym kierował się autor, ale jego pióro jest genialne i mam nadzieję, że na tej jednej książce się nie skończy. Ma bardzo dobre zadatki na świetnego pisarza. Przy czym zmusza do pewnych refleksji i zadumy nad swoim dziełem. A dodatkowo ja sama próbowałam sobie odpowiedzieć na pewne pytania, dotyczące swojego życia.  Na pewno dałabym tą książkę jako obowiązkową lekturę w szkole gimnazjalnej lub ponadgimnazjalnej. Dzisiejszej młodzieży przydały by się jakieś refleksje nad swoim postępowaniem.

Wiem na pewno, że nie oddam słowami wszystkiego co bym chciała więc napisze krótko – warto przeczytać tą książkę. A czy po nią sięgnięcie to już tylko od was zależy, tak jak i to jak ją zrozumiecie.

Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 76
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Novae Res




8 komentarzy:

  1. Hmmm...Twoja recenzja i wysoka ocena nawołuje mnie, bym sięgnęła po tę pozycję! :)
    Więc zapewne to uczynię :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam taką nadzieję, że to zrobisz :P

      Usuń
  2. Właśnie skończyłam ferie, więc spadło na mnie mnóstwo spraw, które przez ostatnie dwa tygodnie spychałam gdzieś na bok, więc nie mam siły na trudne książki.
    Ale skoro ta jest stosunkowo krótka...

    Nowa recenzja! http://zrecenzowana.blogspot.com/2014/03/na-progu-apokalipsy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest krótka, ale trzeba jej poświęcić czas na przemyślenia i zadumę...

      Usuń
  3. Hmmm... Nie słyszałam o tej książce, ale zaciekawiłaś mnie, choć nie wiem czy dojrzałam do takiej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tu trzeba dojrzałości i zrozumienia i to w pełnej okazałości.

      Usuń
  4. Lekturka, nie w moim typie, może kiedyś się skuszę. Ale teraz na pewno nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każda książka, jest dla każdego czytelnika. A może za parę lat sięgniesz po nią i Ci się spodoba.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.