poniedziałek, 24 listopada 2014

C.C. Hunter - Zabrana o zmierzchu

19 listopada swoją premierę miała kolejna część Wodospadów Cienia. Pozycja obowiązkowa dla czytelników poprzednich dwóch tomów o Kylie. Czas się przekonać kim jest dziewczyna i co oznaczają jej moce… Dla jeszcze niezdecydowanych, napiszę krótko, nie zastanawiajcie się, tylko bierzcie się za czytanie.

Przyszedł czas na spotkanie Kylie i jej dziadków. Tylko oni mogą doprowadzić dziewczynę na trop rozwiązania zagadki, która pomoże jej ustalić czym jest. Jednak byłoby to zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Staruszkowie, którzy pojawili się w obozie, mogą być oszustami. Spotkanie zostaje przerwane, a pytań pojawia się jeszcze więcej. Rozpoczyna się walka o prawdę oraz o życie Kylie i jej bliskich. Prawda jest zaskakująca i niesie za sobą ciemną stronę przeszłości. Ale to nie wszystko z czym musi sobie poradzić nastolatka. Duch, który ją nawiedza ma amnezję, przez co przysparza jej wiele problemów. Pojawiają się dziwne zwierzęta i wydaje się, że ją prześladują. Zło próbuje ją dopaść…
Co ją jeszcze czeka? Kim okaże się być i co oznaczają jej moce?


Kolejny tom, już trzeci, został przeze mnie pochłonięty w kilka godzin. Nie mogłam oderwać się od czytania, cały czas pragnęłam poznać odpowiedź na te najważniejsze pytanie – „Czym jest Kylie”. Teraz zastanawiacie się czy już znam rozwiązanie – o tym musicie się sami przekonać. Autorka zostawiła nas z kolejnym stosem pytań, przez co byłam bardzo rozdrażniona po zakończeniu książki. Z każdą częścią pojawiają się coraz to nowsze pytania, a do ich rozwiązania jest dalej niż bliżej. Najgorsze jest w tym wszystkim czekanie na kolejny tom, niesie on ze sobą nadzieję, że poznamy większość odpowiedzi na nurtujące nas pytania, ale za nim to się wydarzy, czekanie może być wielką męczarnią.

Kylie, no cóż, nie wiele zmieniła się od ostatniego spotkania. Dalej ma dziwne pomysły, a także jest porywcza. Nie radzi sobie z tymi wszystkimi problemami, choć próbuje je jakoś rozwiązywać. Oprócz pochodzenia jej największym problemem są chłopcy. Derek i Lucas. Musi się w końcu zdecydować, którego wybierze. Jej zachowanie, nie jednokrotnie mnie irytowało, jednak plusem jest to, że mniej niż w poprzednich częściach.

Czego można się spodziewać po „Zabranej o zmierzchu”?
Na pewno tego, że autorka rozwinęła swoje umiejętności, przez co, bardziej wciągamy się  w ten świat. Wszystko nabiera tempa, akcja nie zwalnia nawet na chwile. Zostajemy bardzo brutalnie wciągnięci, do wykreowanego przez autorkę świata, a po zakończeniu, chce się więcej. Wątek w tej części jest bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Jest niebezpiecznie i bardzo mrocznie. Nie skupiamy się już tak wiele, na rozterkach miłosnych bohaterki. Owszem mamy z nimi do czynienia, ale jest ich ,mniej i są zepchnięte na dalszy plan. Tym razem dostajemy od samego początku, dużą dawkę adrenaliny. Nagłe zwroty akcji mogą szokować i przyprawiać o zawrót głowy. Już nic nie jest takie pewne, ani niczego nie można przewidzieć.

Nie obędzie się jednak bez minusów. Miałam duży problem z odnalezieniem się w czasie. Wydawało mi się, że sama autorka zbyt wiele wydarzeń upchnęła w jednym dniu lub sama się myliła w niektórych momentach podsumowując ubiegłe wydarzenia, przez co czytelnik także był wprowadzany w błąd. Dni wydawały się bardzo długie, albo nagle skrócone, w przypadku nocy było podobnie. Niby jest to taki drobny błąd ale może wpłynąć na jakość czytania i na nasze wrażenia.


Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 400
Data premiery: 19.11.2014
Wydawnictwo: Feeria


14 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce, a raczej o serii, ale raczej to nie moja tematyka, więc nie mam jej w planach ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię takie młodzieżówki, są miłą odskocznią od codziennego życia :)

      Usuń
  2. Błędy zaskakujące, od ich wyłapywania jest przecież redakcja, korektor etc. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie powinno być czegoś takiego, no cóż, najlepszym się zdarza...

      Usuń
  3. Błędy zdarzają sie każdemu, niemniej jednak korektorzy są od tego by je wyłapać i poprawić :) ale mimo wszystko zaintrygowalas mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Z błędami różnie bywa, nie każdy może uważać to za błąd...

      Usuń
  4. O proszę dzisiaj recenzje książkę pojawiają się razy dwa. Dziś to już druga, opinia o tej pozycji. Tak więc jestem zainteresowana całą serią, ale raczej szybko nie będę miała okazji jej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... Może, któregoś pięknego dnia w końcu przyjdzie ta chwila i poznasz Wodospady Cienia :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Kolor faktycznie rzuca się w oczy...

      Usuń
  6. Przez nie całe 3 dni przeczytałam 3 części "Wodospadów cienia". Zakochałam sie w tych książkach, sa to moje klimaty ;)
    Nie mogę sie doczekać 4 części!!!
    Wiadomo kiedy zostanie wydana po polsku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale jeszcze nic nie wiadomo :) Podejrzewam, że książka może się ukazać najszybciej w lutym, więcej będzie wiadomo, pewnie po nowym roku :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.