środa, 10 lutego 2016

Beth Revis - W otchłani

Podróże kosmiczne i życie na innych planetach, to wciąż kwestia naszych marzeń. Jedynie w książkach i filmach bez przeszkód poruszamy się wśród gwiazd, bo tu nie ma ograniczeń, a jedynie może nas ograniczać nasza wyobraźnia. Dlatego tak wiele osób czyta powieści lub ogląda filmy o takiej tematyce. „W otchłani” to kolejna pozycja, którą upolowałam na wyprzedaży w biedronce. Oczarowała mnie swoją okładką, a opis rozbudził moją ciekawość. Pozostało mi tylko ją przeczytać. Ale za nim dotarłam do tego etapu, dość długo, tylko podziwiałam ją na półce. Za każdym razem, kiedy chciałam po nią sięgnąć, zawsze wybierałam inną lekturę. Nie mogłam się przemóc, aby zapoznać się z jej historią.

Siedemnastoletnia Amy szykuje się do najdłuższej podróży w jej życiu. Wraz z rodzicami bierze udział w misji, która ma na celu rozpocząć życie ludzi na nowej planecie. Podróż ma potrwać trzysta lat, a Amy wraz z innymi pasażerami zostaną za hibernowani.
Pewnego dnia dziewczyna zostaje przywrócona do życia. Ale lot jeszcze się nie skończył…
Ktoś próbuje zamordować ją i innych zamrożonych pasażerów. Statek kosmiczny staje się niebezpieczną pułapką, z której nie ma żadnej ucieczki. A jego mieszkańcy, nie do końca wydają się normalni. Wszyscy poddali się władzy Najstarszego, który jest bezlitosny i przerażający.
I jest jeszcze Starszy, następca Najstarszego. Zbuntowany nastolatek, zafascynowany Amy i historią Ziemi. Ślepo wierzący w twarde rządy Najstarszego.
Czy Amy uda się powstrzymać mordercę?
Kto i dlaczego zabija za hibernowanych pasażerów?
Komu Amy może zaufać?



„- Ten człowiek nie lubi chaosu - wyjaśniłem Amy. - Nie lubi, gdy ktokolwiek się wyróżnia. Twierdzi, że różnice są pierwszą przyczyną niezgody.
- Dla mnie to tylko kolejny Hitler - mruknęła Amy. Ciekawe, co miała na myśli. Najstarszy zawsze mnie uczył, że Hitler był mądrym, światłym przywódcą swego ludu. Może chciała powiedzieć: Najstarszy jest przywódcą silnym jak Hitler. W jej ustach zabrzmiało to jednak dość dziwnie - kolejna różnica, która na pewno nie spodobałaby się Najstarszemu.”


„W otchłani” to książka, która wywołała we mnie mieszane uczucia. Na początku nie mogłam wciągnąć się w fabułę, co rusz odkładałam ją na bok i zabierałam się za czytanie czegoś innego. Dopiero gdy akcja zaczęła się rozkręcać, udało mi się już nie odrywać od lektury. Było to dla mnie dość męczące i doszło nawet do tego, że bardziej wolałam, kiedy był rozdział Starszego niż Amy, a na początku było na odwrót. Niestety, bardzo łatwo przewidzieć, co wydarzy się w dalszych rozdziałach. Nie było tam nic zaskakującego, a bohaterowie przy tym wydali się bardzo głupiutcy, że nie mogli dojść do tak oczywistego rozwiązania.


„Nie jest przywódcą ten, kto zmusza ludzi, by czynili go silniejszym, lecz ten, kto z chęcią odda część własnej siły, aby ci ludzie mogli stanąć na własnych nogach.”


Amy zostawiła swoje życie na Ziemi. Rodzinę, przyjaciół i chłopaka. Mimo że miała wybór, która dał jej tata, wolała polecieć z rodzicami, niż żyć bez nich. Po przebudzeniu była zrozpaczona, jest sama wśród obcych, którzy mają dziwny akcent i wyglądają prawie identycznie. Od początku jest tylko problemem dla Najstarszego, a w dodatku czuje się jak dziwoląg ze swoją bladą skórą i rudymi włosami. Inni również uważają ją za dziwadło, wszystko za sprawą Najstarszego.
Starszy jest nastolatkiem, od maleńkości wychowywanym na dowódcę statku. Nie zna swoich rodziców, bo to by mogło mieć zły wpływ na niego. Po odejściu Najstarszego to on zajmie jego miejsce, tylko do tej pory nie został jeszcze wyszkolony. Przed nim istnieje wiele tajemnic, których Najstarszy nie ma zamiaru mu zdradzić, chyba że sam je odkryje.


„- Chciałem cię tylko poznać. Nie wiedziałem, że zniszczę całe twoje życie.”


Wątek kryminalny w tej książce jest dość słaby i jak już wspominałam przewidywalny. Autorka bardziej skupiła się na szczegółach i to one są dużym atutem tej lektury. Doskonały opis zamrażania człowieka, plan statku czy elementów na nim zastosowanych to tylko część tego, z czym możemy się spotkać. Najciekawsza jest sama historia lotu i wydarzenia, które miały miejsce w tym czasie. To one napędzają całą akcję. Dzięki nim ta pozycja staje się ciekawsza i bardziej wciągająca. I, jako że jest to pierwsza część trylogii, to zastanawiam się, co znajdę w kolejnych tomach tej powieści. Jeden z wątków został już zakończonych, a reszta czeka na swoje wyjaśnienie. No cóż, chyba muszę zacząć  rozglądać się za „Milionem słońc”, która jest drugim tomem tej opowieści.  

Bardzo dużym zaskoczeniem był dla mnie wątek miłosny, który jak można było spodziewać się po okładce, mógł być bardzo gorącym romansem. Nic bardziej mylnego. Tutaj nie znajdziemy gorących uczuć. Wszystko jest prowadzone z dystansem, niepewnością i nieufnością. Wręcz pod tym względem czegoś nam brakuje. Owszem, główną bohaterką targają różne emocje i są one bardzo zrozumiałe, ale to stanowczo za mało. Nie wiem, czy był to przemyślany zabieg, czy może przeoczenie, oby tylko drugi tom był lepszy.

Mimo wielu minusów w tej powieści są też plusy i to tylko od czytelnika zależy, których będzie więcej. U mnie się zrównoważyły, dlatego dam kolejną szansę autorce. Nie jestem ani zawiedziona, ani zadowolona. Była to spokojna kosmiczna przygoda, bez większych rewelacji. Coś jak zwykły rutynowy lot.


Moja ocena: 6/10
Liczba stron: 392
Rok wydania: marzec 2010
Wydawnictwo: Dolnośląskie
 


4 komentarze:

  1. czytałam i choć kilka wad miał to całkiem fajna lektura. Ogólnie zgadzam się z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kontynuację czytałaś? Jeśli tak, to jakie wrażenie na Tobie zrobiła?

      Usuń
  2. Już od dawna ta książka stoi u mnie na półce, ale im dłużej stoi... tym mniejszą mam ochotę, żeby ją przeczytać. Tym bardziej, że czytam coraz mniej literatury tego typu ;)

    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami są książki, które przyciągają do siebie tylko w sklepie, sama mam kilka takich pozycji, ale stopniowo staram się przekonać do nich, żeby je przeczytać... :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.