piątek, 24 stycznia 2014

E.M. Thorhall - Zamek Laghortów

Bardzo ciekawa okładka i opis. Co z tego może być? Wydaje się, że kolejna świetna książka.

Która z dziewczyn, nie marzyła kiedyś, aby mieszkać na zamku, uczestniczyć w balach i turniejach. Również marzyło się o księciu z bajki na białym koniu lub o rycerzu w lśniącej zbroi. Ach te dziecinne marzenia. Ale zawsze lubię do nich powracać, szczególnie przy takiej tematyce książek.

„Gruby karczmarz, wdowiec z piątką dzieci, zawsze wydawał jej się ohydny. Nie
znosiła, kiedy patrzył na nią tymi swoimi świńskimi oczkami, gdy przychodziła po
wuja do karczmy. Zatrzęsła się z obrzydzenia. Nie widziała się w roli żony tłustego,
paskudnego wdowca, który ślinił się na jej widok niczym wygłodniały pies na widok

soczystego udźca sarny. W ogóle nie widziała się w roli żony. Kogokolwiek.
Siedemnastoletnia Kyla dowiedziała się, że wujostwo ma zamiar wydać ją za mąż, za obleśnego starego właściciela karczmy. Nie mogąc się z tym pogodzić ucieka z domu w którym się wychowała. „

Podczas ucieczki wpada w tarapaty. I choć wydaje się to dziwne z opresji ratuje ją duch. Dziewczyna jest przerażona, gdy udało się jej uciec traci przytomność. Znajdują ją najemnicy Sir Eryka, zabierają dziewczynę do zamku.

„Z oparów mgły wyłoniło się łyse cielsko chudego, wysokiego prawie na cztery
łokcie stwora, podobnego do wilka. Rozszerzone lękiem źrenice Kyli wpatrywały się
w jego siną skórę, z której odpadały wijące się larwy. Potwór wyprostował się, stając
na tylnych łapach. Uniósł łeb w górę i zawył przejmująco.”

Ale to nie koniec jej przygody. W zamku odzyskuje siły i dowiaduje się o swoim pochodzeniu. Wszystko było by dobrze gdyby nie Morht. Okrutny dowódca najemników, nie znosi dziewczyny. Nawet nie próbuje tego ukryć, ciągle dogryza i znęca się nad dziewczyną. Tylko dlaczego to robi? Czemu jest tak okrutny dla niej?  Co się za tym wszystkim kryje?

Zostałam pochłonięta przez tą lekturę i oderwałam się od niej dopiero, gdy skończyłam czytać i żałowałam, że tak szybko się skończyła. Mimo tego czegoś mi brakowało, jak dla mnie za mało było akcji, po prostu za mało się działo. Turniej, bal, plotki ale nadal mi brakowało jakiegoś dreszczyku emocji. Barwne opisy sprawiły, że sama się przeniosłam w opisany świat i wcieliłam się w Kyla.

Mimo tego minusa związanego z brakiem akcji, książkę bardzo dobrze się czyta – lekko i przyjemnie. Jest to jedna z tych lektur, która mają za zadanie urozmaicać szare, ponure wieczory oraz mają wyciszać, zamiast podnosić adrenalinę. Z miłą chęcią przeczytałabym kontynuację, jestem ciekawa dalszych losów Kyli.

Moja ocena:  7/10
Cykl: Zbrojni tom I
Wydawnictwo: RW2010
Liczba stron: 175
Gatunek: Fantasy
Format: E-Book
Rok Wydania: 2013





Recenzja uczestniczy w akcji "Polacy nie gęsi i swoich autorów mają"


16 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Szkoda tylko, że jest tylko e-book.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie słyszałam, ale warto było ją przeczytać.

      Usuń
    2. Dzięki temu, że jest ebook - to w ogóle jest i to w dobrej cenie :-)

      Dziękujemy za recenzję, a Autorce gratulujemy. I wspólnie czekamy na drugą część ;-)

      Usuń
  2. Ja też o niej nie słyszałam! Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny jak okropna okładka ! Nie skusiłabym się na tą książkę patrząc na okładkę właśnie ;d również fabuła niezbyt ciekawa i skoro jest mało akcji to ja podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu, książka musi przypaść do gustu.

      Usuń
    2. Don't judge the book looking for its cover ;-)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej książce, ale podoba mi sie :)
    Nie wiem tylko,co wszyscy mają do okładki? xD
    Mnie osobiście się podoba :D
    A ja mam gustaaaaa...straszne ;p
    Pozdrawiam Misia :*:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podoba :)
      A co do książki to taka lekka, przyjemna lekturka :)
      Pozdrawiam kochana :***

      Usuń
  5. Kolejne tomy się rozkręcają coraz bardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za recenzję i opinię w komentarzach :) Zapewniam, że w drugim tomie akcji jest więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj już nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam kolejną część. I nie ma za co dziękować, to była dla mnie przyjemność :)
      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.