poniedziałek, 8 grudnia 2014

Cassandra Clare - Miasto Niebiańskiego Ognia

„Dary Anioła”, to jedna z tych serii, która pochłonęła mnie w całości. Byłam nią ogromnie zafascynowana, przez co niecierpliwie wyczekiwałam premiery „Miasta Niebiańskiego Ognia”. To właśnie ta pozycja jest zakończeniem tego sześciotomowego cyklu. Z jednej strony smuciłam się przez ten fakt, a z drugiej radowałam, że w końcu poznam zakończenie.

Świat Nocnych Łowców nie jest już bezpieczny. Instytuty są atakowane, Łowcy przemieniani są w Mrocznych. Clave jest zmuszone ewakuować ocalałych do Alicante. Jednak to nie powstrzymuje Sebastiana. Kolejnym jego celem jest Kwatera Wilczej Straży, Żelazne Siostry, a nawet przedstawiciele Rady Podziemnych, których porwał z Alicante, wraz z nimi porwał również swoją matkę. Clary, Jace, Alec, Izzy i Simon, ruszają do Edomu, aby ocalić porwanych i powstrzymać Sebastiana.
Czy powiedzie się ich misja? Jaką cenę zapłacą? Kto jest zdrajcą?


Mimo że książka miała swoją premierę we wrześniu, musiałam poczekać, aż dwa miesiące, za nim mogłam ją przeczytać. Długo musiałam czekać na tę chwilę, kiedy zacznę czytać. Teraz zastanawiam się, czy w ogóle warto było po nią sięgać. Moje oczekiwania, co do tej pozycji, były o wiele większe. W niektórych momentach byłam wręcz zirytowana, przez co męczyłam ją przez dwa tygodnie.

Nasi bohaterowie ewoluowali od ostatniego spotkania z nimi. Ich charaktery stały się bardziej wyraziste, decyzje, które podejmowali, bardziej odpowiedzialne. Nie można było odczuć, że tak naprawdę są jeszcze nastolatkami, po prostu zachowywali się jak dorośli. Zmusiła ich do tego sytuacja, dlatego nie można się temu dziwić. Najbardziej zadziwił mnie Simon, który bardzo wiele zyskał w moich oczach. Nie był już piątym kołem u wozu, pokazał, że jest częścią drużyny, a także jej ważnym członkiem.

Nie można zarzucić książce, że jest nudna, wręcz było odwrotnie. Wiele się w niej działo, aż za wiele. Akcja co chwile przeskakiwała, przez co ciężko było się wciągnąć, w stu procentach, w czytanie. Niektóre momenty były żenujące i wolałabym, żeby ich nie było wcale. I właśnie dlatego czytanie zajęło mi dwa tygodnie. Bardzo często porzucałam czytanie i zabierałam się za inne pozycje. Nie czułam już tego co przy poprzednich częściach, które chłonęłam, jak gąbka wodę, nie mogąc się od nich oderwać. Bardzo brakowało mi tego uczucia i właśnie przez to jestem taka zawiedziona.

Kolejnym minusem były niektóre rozwiązania, zastosowane przez autorkę. Nie podobało mi się to, co zrobiła z Simonem. W momencie kiedy tak bardzo go polubiłam, ona wymyśliła dla niego inne miejsce w historii. Nie wiem tylko czy było to dobre rozwiązanie. Zakończenie typu „I żyli długo i szczęśliwie” są zadawalające, a w tym przypadku, pozostała jeszcze furtka na ewentualne kolejne części. Niestety w moim odczuciu byłoby to wielkie naciąganie fabuły. Już w tym przypadku miałam wrażenie, że było to pisane na siłę, a co by było przy kolejnym tomie, nawet nie chcę o tym myśleć.

Cassandra Clare to pseudonim artystyczny. Naprawdę nazywa się Judith A.Rumelt. Pisarka, urodzona w amerykańskiej rodzinie w Teheranie, mieszkała w Francji, Anglii i Szwajcarii. Od szkoły średniej mieszkała w Los Angeles i Nowym Jorku. W 2004 roku zaczęła pracę nad powieścią Miasto Kości, jej natchnieniem był krajobraz Manhattanu.

Podsumowując powieść ma ona dla mnie więcej wad niż zalet. Owszem jest zakończeniem cyklu i właśnie z tego względu trzeba ją przeczytać, ale pozostał niedosyt, który wcale nie jest dobrym odczuciem. Brakowało tutaj pomysłu na efektowne zakończenie, przez co było to wszystko naciągane.



Moja ocena: 6/10
Liczba stron: 702
Rok wydania: 2014

Wydawnictwo: MAG

18 komentarzy:

  1. książka na półce jest i sobie czeka, jednak teraz mam pewne obawy, czy aby ostatni tom mnie zadowoli. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby reszta sobie chwali, tę część, ale ja nie widziałam tam nic specjalnego... Póki nie przeczytasz, to się nie przekonasz, czy Ci się spodoba... Udanej lektury :)

      Usuń
  2. Na razie spasuję, bo mam troszkę swoich zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka może poczekać, nie ma się czym martwić :) Nic straconego :)

      Usuń
  3. Uuuuu niedobrze... ale pewnie i tak sięgnę, żeby dowiedzieć się jak to się wszystko skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość na pewno wygra :) Tylko nie spodziewaj się za wiele po lekturze, to wiele ułatwi :)

      Usuń
  4. Mam na półce i niebawem wezmę się do lektury. Z tego co słyszałam, autorka kombinowała nad zakończeniem cyklu w porozumieniu z fanami, czy coś takiego i obawiam się, że będzie trochę średnio. Ale z chęcią przeczytam i w dodatku mam pewność, że pomimo ewentualnego niekoniecznie satysfakcjonującego zakończenia (choć nie wiem jakie ono będzie) nie będe zawiedziona lekturą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że przekombinowała, przez co wszystko jest naciągane :( Nie mnie jednak, życzę udanej lektury!

      Usuń
  5. Tyle zaległości... tylko Miasto Kości za mną. A w sumie naprawdę jestem ciekawa, co też działo się dalej w świecie Nocnych Łowców.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Dary anioła" - tak bardzo chcę przeczytać! Aż dziwnie jest widzieć negatywną lub przeciętną opinię dla tych książek, bo cieszą się one świetnymi ocenami! :D
    Pozdrawiam, Shelf-of-Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i mają świetne oceny, poprzednie części były o wiele lepsze :) Cóż, ten tom, nie jest najlepszy, i tak bywa :(

      Usuń
  7. Przeczytałam tylko dwa ostatnie akapity, bo książka jeszcze przede mną. Przykro mi, że Cię zawiodła;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanej lektury! Mi też jest przykro z tego powodu :(

      Usuń
  8. Moja szwagierka uwielbia tę książkę. Mnie jakoś do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu musi się ona podobać :(

      Usuń
  9. Mnie takie zakończenie nawet satysfakcjonuje, chociaż nie powiem - miałam nadzieję na coś ciut bardziej spektakularnego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, coś bardziej spektakularnego by się przydało :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.