wtorek, 30 grudnia 2014

Michał Krupa - Łosoś a'la Africa

Gdy tylko dowiedziałam się, że swoją premierę będzie miał „Łosoś a’la Africa”, wiedziałam, że muszę przeczytać tę pozycję. Z twórczością autora, spotkałam się, czytając „Łososia norwesko-chińskiego” (recenzja tutaj), a to kontynuacja tamtej, przezabawnej lektury, przy której śmiałam się do łez. Czasami człowiek potrzebuje ,takiej odskoczni, od normalności. Dlatego musiałam  sprawdzić, czy tym razem będzie tak samo i będę się śmiać i płakać ze śmiechu.

Akcja w Poznaniu odeszła już w zapomnienie, ale nie dla kapitana Lisieckiego oraj majora Karola Nowaka, obecnie plutonowego. To właśnie jemu, oberwało się najbardziej. Został zdegradowany i wraz ze swoimi ludźmi, zesłany do Zimbabwe na misje pokojową. Wszyscy poprzysięgli zemstę na Agacie…
Agata i Maciej, żyją spokojnym, monotonnym trybem życia. Była agentka ma dość tej rutyny. Potrzebuje czegoś więcej, dokładniej jakiejś akcji. Namawia Macieja, do wyjazdu na Syberię, czym chłopak nie jest zadowolony. Próbując uszczęśliwić swoją ukochaną, idzie na kompromis, proponując Afrykę…
Do ich wyprawy dołącza Moniką Filip, wraz ze swoją dziewczyną Moniką. Ich celem jest Zimbabwe…
Co tym razem przytrafi się bohaterom? W jakie tarapaty wpadną?


Zabierając się za czytanie, byłam nastawiona na porządną dawkę humoru. Niestety, ale przeżyłam duże zaskoczenie. Owszem humor się pojawiał, ale w mniejszej dawce. Zrobiło się bardziej poważnie, niż w przypadku „Łososia norwesko-chińskiego”. Agenci, teraz zmężnieli, byli bardziej mężczyznami, niż tymi pseudo agentami z poprzedniej książki. Zasmuciło mnie to zjawisko, ale nie przeszkadzało mi to podczas czytania, bowiem lektura jest bardzo wciągająca.

Maciej wiele się nie zmienił, od ostatniego spotkania. Pomysły Agaty, przerażają go, woli swoje spokojne i monotonne życie, które zarazem jest bezpieczne. Za to jego partnerka, nie jest zwykłą kobietą, a chcąc ją uszczęśliwić i nadal z nią być, musi się poświęcić. Tym razem nie jest sam. Ma Filipa przy sobie, dzięki czemu, oboje mogą się wspierać. Filip To typowy pies na baby. Jego oczom nie umknie żadna przedstawicielka płci pięknej. Jest zawsze gotowy, aby zaopiekować się samotnymi paniami, chętnymi do niegrzecznych zabaw. Nie ważne gdzie jest, nie ważne z kim, kobieta to kobieta.

Zawsze zastanawiałam się, jak wygląda życie żołnierza na misji. Cóż, autor przedstawił ciekawą koncepcję, nie wiem tylko, czy faktycznie może tak być. Choć przyznam szczerze, że wcale bym się nie zdziwiła, jakby tak było. Przecież z Polakami wszystko jest możliwe.

Ciekaw pomysły, czarny humor i zaskakujące nazwy, tego właśnie można się spodziewać po pisarzu i jego książce. Mimo że doza humoru, rożni się od swojej poprzedniczki, nie mogę stwierdzić, że się nie uśmiałam. Wręcz przeciwnie. Akcja mnie pochłonęła, a każda kolejna strona tworzyła, coraz to większą chęć poznania zakończenia.

W tej książce bardzo wiele się dzieje. Nie można odpocząć, ani przez chwilę. Akcja trzyma w napięciu, a po chwili, owe napięcie, zostaje rozładowane przez dawkę leczniczego humoru.  Nie da się nie śmiać. Autor zadbał oto, aby jego dzieło, było inne niż wszystkie. Faktycznie, do tej pory nie spotkałam się z podobnymi lekturami. Jedynie kojarzą mi się, dwa podobne seriale, „13 Posterunek” oraz „Świat według Kiepskich”. Fanom tych seriali, na pewno przypadnie ta książka, jak i poprzednia, do gustu.


Moja ocena: 8/10
Liczba stron:269
Rok wydania: 2014

Wydawnictwo: Psychoskok 

5 komentarzy:

  1. Ta książka jest w drodze do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana, dopiero teraz zobaczyłam Twój komentarz ;) I jak Ci się książka podobała?

      Usuń
  2. No zobaczymy, opis intrygujący. Okładka zniechęcająca. Przekonam się zatem, czy godna wydanych pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie oceniaj książki po okładce" ;) Choć mi się wydaję, że ta okładka bardzo pasuje do tej pozycji... Niestety, wadą tego wydawnictwa są okładki, częściej zniechęcają czytelnika, a powinno być na odwrót...

      Usuń
  3. Psychoskok ma fatalne okładki. Widziałem może dwie,trzy ciekawie zrobione. Reszta to chłam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.