sobota, 30 sierpnia 2014

Michał Krupa - Łosoś norwesko-chiński

Do tej pozycji podchodziłam sceptycznie. Sam tytuł nie bardzo mnie zachęcał, a zbędnych opisów nie czytałam, wolałam aby lektura całkowicie mnie zaskoczyła. I zdradzę wam, że byłam całkowicie zaskoczona. Tego się nie spodziewałam i nawet sama nie wiedziałam, jak bardzo taka książka była mi potrzebna.

Maciej w wieku czterdziestu lat postanowił napisać książkę, lecz nie bardzo mu to wychodzi. Za każdym razem kiedy siada do pisania, słowa nie chcą się układać albo ktoś mu przeszkadza. Na ratunek przychodzi kumpel, który z prezentował mu tygodniowy wypoczynek, w miejscu bardzo odległym od ludzi. Już po przyjeździe do wioski, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Miejscowy chłopak, który podwoził go do miejsca jego wypoczynku, ma dziwną paranoję na temat agentów, wygląda jakby naoglądał się za dużo filmów. Jednak Maciej nie wie jak bardzo zmieni się jego życie, a to wszystko przez Ruchanko…


Takiej książki już dawno nie czytałam. Takiej dawki humoru, nie dostarczyła mi nawet głupkowata komedia w telewizji. Po prostu siedziałam, czytałam, a momentami ze śmiechu prawie płakałam. To jest odmóżdzacz  na wysokim poziomie, który sprawił, że zapomniałam o całym bożym świecie. W końcu śmiech to zdrowie i każda jego dawka jest wskazana.

Maciej ma znane nazwisko, za każdym razem jest pytamy o powiązanie z Bolesławem Prusem, choć on sam twierdzi, że nie jest z nim powiązany. Ale to nie jedyna jego cecha. Jest dwukrotnym rozwodnikiem, a jego życiu przyświeca tylko jeden cel – kobiety. Oczywiście wiąże się z tym ich zdobywanie i zaspakajanie swoich potrzeb seksualnych. Typowy samiec, który myśli przyrodzeniem. W tym swoim życiu, zaczął poszukiwać głębszego sensu, a właśnie w tym miała pomóc mu książka, która miała być jego biografią.

Lektura jest głupkowata, choć gdzieś ma między linijkami ukryte wartości. Nie chcąc wam za wiele zdradzać, muszę być oszczędna w słowach. Pamiętacie może taki serial „13 posterunek”? Chyba większość go kojarzy. To był głupkowaty serial, na którym płakało się ze śmiechu. Z tą książką jest identycznie. Agenci niedorajdy, płaczą, sikają w majtki, a nawet mają skłonności homoseksualne. Tak nie wyglądają agenci tajnego wywiadu, to banda kretynów, udająca super bohaterów. Patrioci, którzy nie mogą złapać jednej kobiety. „Ala Rambo”, co do tej pory siedział za biurkiem, nagle wkracza do akcji, a stara poczciwa nyska wyprzedza Mercedesa… A to jeszcze nie wszystko, co czeka w tej niepozornej książeczce.

Za dużo wam powiedziałam, ale musiałam choć małą część wydusić z siebie, inaczej bym nie napisała tej recenzji. Przygotujcie się na dużą dawkę humoru, czarnego humoru. Ta głupota jest tak głupia, że aż śmieszy. Po prostu trzeba to przeczytać, bo nie jestem w stanie opisać wam tego co przeżyłam podczas czytania. Najlepsze jest w tym wszystkim, że cały czas wyobrażałam sobie ekranizacje tej powieści. To był by strzał w dziesiątkę! Nasze społeczeństwo tego potrzebuje, odstresowanie murowane, a do tego byłaby to fantastyczna przygoda.

Tę pozycję mogę polecić każdemu, taka odskocznia jest potrzebna każdemu. Może nie jest to wybitne dzieło lub arcydzieło, ale jest genialne w swojej prostocie. Nie trzeba wysilać mózgu, który ma szansę odpocząć . Nie trzeba głębokich rozważań, to relaks dla naszego ciała i umysłu, zero stresu i zero problemów.

O samym autorze nie wiele informacjo można znaleźć. Jedynie to, co pisze na okładce.

 „Michał Krupa, pisarz młodego pokolenia patrzący na świat lekko przymrużonymi oczami. Pacyfista z wyboru, barbarzyńca z przekonań. W swoich książkach łączy w jedność przeciwności oraz dzieli to, czego teoretycznie podzielić się nie da. W charakterystycznym dla siebie stylu rozprawia się z tematami tabu oraz polskimi przywarami narodowymi. Przerysowana brutalność połączona z czarnym humorem stały się mocnymi i stałymi punktami jego twórczości.”



Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 162
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Psychoskok

7 komentarzy:

  1. Widzę, że lektura choć krótka, to godna uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, warto się z nią zapoznać :)

      Usuń
  2. Świetna książka, już czekam na drugą część. Zachęcam do zajrzenia do mojego wywiadu z autorem, dowiesz się więcej o Michale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Tobie też się spodobała :) A z wywiadem, z chęcią się zapoznam :)

      Usuń
  3. Nie spodziewałam się tak dobrej recenzji, bo muszę przyznać, że i mnie tytuł by odstraszył ;) a 13 posterunek sama oglądałam i owszem, płakałam ze śmiechu i chęnie powtórzyłabym to przy książce :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ma mnóstwo humoru to koniecznie ją przeczytam.

    W wolnej chwili zapraszam (dopiero zaczynam) http://ksiazkowy-zlodziej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. naprawdę świetna książka, pełna czarnego humoru i satyry na otaczający świat :)
    zapraszam na moją recenzję:
    http://recenzjeami.blogspot.com/2014/07/osos-norwesko-chinski-micha-krupa.html
    ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.