niedziela, 17 sierpnia 2014

Matthew Quick - Niezbędnik obserwatorów gwiazd

Wiele czytałam na temat twórczości autora, pozytywne recenzje, tylko zachęcały do sięgnięcia po pozycje, które napisał. Sposobność w postaci niskiej ceny sprawiła, że książka trafiła  w moje ręce. Reszta już zależała od tego co znajdę w środku. Mogę stwierdzić, że tego się nie spodziewałam. To było całkowite zaskoczenie, czy udane, zaraz się przekonacie.

Finley mieszka w Bellmont. Miasto jest podzielone między Irlandzką mafię oraz czarne gangi. W tym mieście albo trzyma się język za zębami, albo jest się człowiekiem, którejś z grup. Samo miasto jest zniszczone, przez ustrój jaki w nim panuje. Finley od dziecka trzyma język za zębami, od dziecka mało mówi, to jego sposób bycia. W tym wszystkim rozumie go tylko jedna osoba, którą jest jego dziewczyna Erin, a jego odskocznią od życia jest koszykówka. Marzenia o wydostaniu się z Bellmont, wydają się być do spełnienia. Wszystko toczy się w dobrym kierunku, dopóki trener koszykówki nie prosi chłopaka o dziwna przysługę… W tedy jego życie zmienia się, a w jego życiu pojawia się Numer 21, nagle wszystko zmienia się i idzie w złym kierunku… Czy Finley poradzi sobie z zaistniałą sytuacją?


Od momentu, w którym otworzyłam książkę, nie mogłam oderwać się od czytania. Zostałam brutalnie wciągnięta w całą tą historię. Nie spodziewałam się tego, że ta niepozorna lektura wywrze na mnie taki wpływ. Przepadłam czytając, nie mogąc się oderwać, a jak już się oderwałam, bardzo szybko powracałam do lektury. Tym sposobem pochłonęłam całą książkę w kilka godzin. Dzięki niej spędziłam niesamowite chwile, przy dobrej lekturze.

Finley to typ chłopaka, który zawsze wszystkim pomoże. Słowo jego trenera jest dla niego święte, więc nie protestuje, kiedy ten powierza mu dziwne zadanie. Choć jest pełen obaw, przystosowuje się do całej sytuacji, jaka zaistniała. Mimo wielu pytań swojej dziewczyny, ten nic jej nie mówi, a ona stara się jego zrozumieć. Erin pokłada swoje nadzieje w koszykówce, to dzięki niej może wyrwać się z tej obskurnej dziury jaką jest Bellmont, a potem zabrać z niej Finleya, który nie jest tak bardzo utalentowany i nie może liczyć na stypendium. Mimo młodego wieku wiedzą, że chcą być ze sobą już zawsze. Choć zrywają ze sobą, gdy rozpoczyna się nowy sezon koszykówki.

Lektura ma niebanalny urok, z pozoru jest bardzo prostą historią, jednak w jej prostocie jest coś magicznego, co porusza dogłębnie. Jest to wzruszająca opowieść o sile przyjaźni, trudnych wyborach i miłości. Pokazuje nam jakie wartości w życiu człowieka powinny być najważniejsze, jak i również, że warto marzyć i spełniać swoje marzenia. Każdy człowiek powinien mieć swoje priorytety i nie poddawać się presji otoczenia. To jedna z tych historii, która na długo zostaje w pamięci. Dodatkowo chwyta mocno za serce. Trzeba mieć serce z kamienia, aby zostać niewzruszonym podczas zapoznawania się z nią.

Czytając tą lekturę, zapomniałam o całym świecie. Nic więcej się nie liczyło, tylko ja i książka. Takiej odmiany potrzebowałam, aby oderwać się od ponurej rzeczywistości i zapomnieć o swoich problemach. I udało mi się. Trzeba pamiętać, że jakby źle nie było zawsze może być lepiej. Warto marzyć i dążyć do realizowania marzeń, posiadać własne zdanie i swoje życiowe priorytety, którymi się kierujemy. Autor przypomina nam o tym. Nie ważne jak jest źle ważne, że zawsze możesz coś zmienić, aby było lepiej. Wszystko zależy od Ciebie.

Podczas czytania targały mną różne emocje, a na samym zakończeniu łzy ciekły mi ciurkiem i tak naprawdę do tej pory zastanawiam się dlaczego. Na pewno zżyłam się z całą historię, przeniknęłam do świata, który wykreował autor. Wszystkie emocje, które ukrył między linijkami tekstu, wpływały na mnie. To wszystko dało takie efekty, a nie inne. Najlepsze jest to w tym wszystkim, że nie umiem dobrać słów, aby przekazać wam to wszystko co bym chciała. Tak wiele się działo, że nie umiem oddać tego wszystkiego w tej recenzji. Nie pierwszy raz tak mam, ale zawsze tak jest, gdy lektura dogłębnie mnie poruszy. To naprawdę, niesamowita historia, którą trzeba przeczytać obowiązkowo. W tedy zrozumiecie. Ale ja wiem jedno, książka trafiła do grona moich ulubionych i pewnie jeszcze nie raz do niej powrócę.

Matthew Quick rzucił pracę nauczyciela języka angielskiego, aby napisać swoją pierwszą powieść „Poradnik pozytywnego myślenia”, na podstawie której powstał oscarowy film. Wielokrotnie nagradzany, m.in. finalista nagrody Fundacji Hemingwaya (PEN Award 2009), LA Times Book Prize, New Times Book Review Editor’s Choice. Inne książki jego autorstwa to Sorta Like a Rock Star (2010), Boy 21 (2012), Forgive Me, Leonard Peacock (2013) oraz Good Luck of Right Now (premiera w 2014). Prawa do ich ekranizacji zostały zakupione przez największe wytwórnie filmowe świata, m.in. DreamWorks. Mieszka w Massachusetts ze swoją żoną – pianistką i pisarką Alicią Bessette.


Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Otwarte






14 komentarzy:

  1. Wow, w Twoich oczach wypada to lepiej niż sądziłam. A ja ją odłożyłam na stoisko w Biedronce, bo stwierdziłam, że to będzie kolejny niewypał. Kurczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie raz tak bywa... Ale nie przejmuj się, może jeszcze będzie okazja, aby lekturę przeczytać :P

      Usuń
  2. Ostatnio Quick widnieje u dość sporawej ilości blogerów, wszędzie można dostrzec jego ślady - świeższe i starsze, ja nie czytałam ani jednej, ani drugiej powieści, jakoś mnie nie ciągnęło, a to z tego względu, że jest wokół nich przeraźliwy szum...

    http://dzikie-anioly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, jest dużo szumu. Jednak po lekturze jego książki, już wiem dlaczego :) A powiem Ci, że naprawdę warto zapoznać się z jego twórczością ;)

      Usuń
  3. W pełni zasłużona ocena. Też czytałam te ksiażkę i mam ją w swojej bibloteczce. Genialna.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz poluje na "Poradnik pozytywnego myślenia" :) Może będzie gdzieś w promocji :P

      Usuń
  4. Ta książka pojawiła się w idealnym miejscu i czasie, dokładnie wtedy, gdy najbardziej jej potrzebowałam. Uwielbiam pozycje Quicka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam :) Jak tylko zobaczyłam, że jest dostępna w biedronce i to w takiej cenie, odrazu się ubrałam i poleciałam na zakupy :D

      Usuń
  5. kocham książki. Chyba ją przeczytam, bo nie mogę sie powstrzymać :)
    http://karilana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. "Poradnik pozytywnego myślenia" podobał mi się bardzo - wciągnął mnie i emocjonował od początku do końca. Niestety, z "Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd" nie było już tak różowo. Zupełnie nie zainteresowała mnie ta historia, nie odczułam klimatu, a bohaterowie wydali mi się mało autentyczni.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.