niedziela, 3 sierpnia 2014

Tahereh Mafi - Dotyk Julii

Zachęcona pozytywnymi opiniami na temat tej serii, jak i również na temat samej książki, w końcu udało mi się sięgnąć po tę pozycję. Teraz postaram się przekazać wam, moje odczucia związane z tą lekturą, a jest ich wiele i są one przeróżne. Również muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam.

Wyobraź sobie świat, który jest okrutny. Nie ma w nim nic dobrego. Ludzie walczą ze sobą o pożywienie, nie ma roślin i zwierząt, a pogoda jest nieprzewidywalna – w środku lata może być trzydziestostopniowy mróz. Gdzieś w tym świecie, zamknięta i odcięta os świata zewnętrznego, jest Julia. Zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, choć nie jest wariatką, zamknięta, bo jej dotyk zabija. Jest dziwadłem, które przywódcy Komitetu Odnowy, chcą wykorzystać do swoich okrutnych celów. Jednak Julia, po raz pierwszy w swoim życiu się buntuje, bo jest ktoś, kto jej pomaga, bo kocha tego kogoś, a on ją i to daje jej siłę do walki.


Na całe szczęście, nie ma tu momentów, gdzie dziewczyna musi wybierać między swoimi uczuciami, do jednego lub drugiego faceta. Owszem stoi przed wyborem, ale dobra lub zła. Musi walczyć o siebie, aby przetrwać w okrutnym świecie. Świat który jest przedstawiony czytelnikowi, jest bardzo okrutny i drastyczny. Pełen przemocy i chorej rządzy władzy. Tego się nie spodziewałam, bardziej spodziewałam się typowego romansu z elementami paranormalnymi, po raz kolejny nie czytałam żadnych opisów, co było dobrym rozwiązaniem, dzięki temu książka była o wiele ciekawsza.

Julia mimo, że nie jest wariatką, bynajmniej taką jakbyśmy sobie mogli wyobrażać, ma w sobie coś, coś w swoim zachowaniu, co może być lekkim obłędem. Nie trudno się jej dziwić. Była zamknięta w czterech ciemnych ścianach, z nikim nie rozmawiała i nikogo nie widywała, przerażona tym do czego jest zdolna. Nikt nigdy jej nie kochał, zawsze była odrzucona przez innych, szykanowana, bita, poniżana i nigdy się nie skarżyła na to co ją spotyka.

Nie powiem, w niektórych momentach miałam chęć przestać czytać, rzucić książką, schować ją i nigdy do niej nie wracać. Niektóre sceny były dla mnie za mocne, choć nie wszyscy mogą to pewnie zrozumieć. Moja wyobraźnia działała na pełnych obrotach, a jeżeli chodzi o robienie krzywdy dziecku, zawsze gdzieś mnie to bardzo porusza. Jednak gdy tylko się uspokoiłam, nie mogłam zapomnieć o tej lekturze i zawsze do niej wracałam. Wciąga niesamowicie, porusza dogłębnie, tak w prostych słowach można ją opisać. Jest po prostu niesamowita, pewnie dzięki temu jest taka popularna, teraz już zrozumiałam jej fenomen.

Mogłabym napisać wiele banałów, które można powtarzać za każdym razem, gdy książka nam się podoba, że jest niesamowita, genialna, całkiem inna od tych wszystkich, co do tej pory czytałam, oczywiście jest to prawda, bo jest całkiem inna, jednak wydaje mi się, że puste słowa to za mało, trzeba samemu przeczytać i poczuć ten niesamowity klimat. Wiem, że pewnie nie każdy ze mną się zgodzi, bo opinie są różne, jednak każdy sam indywidualnie powinien ocenić książkę. Nie mnie jednak mogę polecić ją każdemu.

Tahereh Mafi to dwudziestopięcioletnia kobieta. Ma czterech starszych braci. Urodziła się w małym mieście w Connecticut, a obecnie mieszka w Orange County w Kalifornii. Ukończyła studia sztuk wyzwolonych, zna osiem języków, a w Hiszpanii miała możliwość studiowania literatury hiszpańskiej. Autorka podróżowała po całym świecie, żyła po obu stronach w Stanach Zjednoczonych, „Dotyk Julii" to jej pierwsza powieść.



Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 336
Rok wydania: 2012

Wydawnictwo: Otwarte

14 komentarzy:

  1. Hah, chwilę temu sama opublikowałam recenzję Dotyku Julii - zgadzamy się, jak widać, że to świetna książka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest świetna :) Niedługo muszę sięgnąć po jej kontynuację :)

      Usuń
  2. Czytałam tylko fragment i język kompletnie mnie nie przekonał, a cóż, przykładam do niego jakąs wagę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Język jest prosty, nie miałam do niego żadnego "ale". ;)

      Usuń
  3. Ach, cały czas obiecuję sobie sięgnąć po tę powieść, ale wciąż jest coś innego. A niezwykłe wariatki przecież uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas odłożyć inne książki i wziąć się za tą :D Znam problem z nawałem materiału :P

      Usuń
  4. Uwielbiam tę serię <3
    Pozdrawiam,
    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę powiedzieć, że ją uwielbiam, ale jestem jej ciekawa :)

      Usuń
  5. Na razie jakoś nie ciągnie mnie do tej serii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdego musi do niej ciągnąć, ale jak zmienisz zdanie to wart po nią sięgnąć ;)

      Usuń
  6. U mnie 4/10, słaba dla mnie jest... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Każdy ma inny gust, w mój akurat trafiła i stąd ta ocena :)

      Usuń
  7. Ta część akurat wywołała u mnie bardzo pozytywne odczucia , natomiast drugi tom był gorszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham, wielbię i ubóstwiam całą serię <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.