piątek, 16 maja 2014

Kiera Cass - Rywalki

„Rywalki” to książka, której nie mogłam się doczekać, aż trafi w moje ręce. Liczne konkursy, w których można było ją wygrać, nie przynosiły żadnych efektów. Ale dzięki mojej mamie, na początku maja w końcu trafiła na moją półkę. A ja od razu zaczęłam czytać, dłużej już nie mogłam odwlekać tego momentu.

Podział na klasy, głód i choroby na porządku dziennym, godzina policyjna i liczne zakazy grożące więzieniem. W takim świecie wychowała się America, zwana też Ami. Należy do klasy piątek, klasy artystów i muzyków. Ciężko pracuje, aby pomóc rodzicom w utrzymaniu domu i dwójki młodszego rodzeństwa, ale i to czasem nie wystarcza. Mimo to dziewczyna znalazła swoje szczęście w życiu, a jest nim Aspen, z którym spotyka się potajemnie od dwóch lat. I w tedy przychodzi list, który jest życiową szansą dla wielu dziewczyn ale nie dla Ami. Udział w eliminacjach oznaczałby dla niej rozłąkę z rodziną i Aspenem. Po namowach rodziny i Aspena dziewczyna wysyła zgłoszenie…
Teraz tylko musi zdecydować jakiego życia chce. Tego w pałacu czy u boku swojej dotychczasowej miłości… Ale czy życie w pałacu jest aż tak złe jak sobie wyobrażała? A książę Maxon jest całkiem inny niż sobie myślała, on też nie ułatwi jej wyboru…


Która z nas nie marzyła aby być księżniczką? Liczne zabawy w dzieciństwie, przebieranki tylko potwierdzają ten fakt. A nawet jako już dorosłe osoby, miło jest pomarzyć i wcielić się choć jeszcze jeden raz w księżniczkę. W końcu, kto z nas nie lubi bajek.

Autorka przeniosła nas w świat pięknych balowych sukni, równie pięknych dziewcząt i księcia, o którego będą walczyć. A będą walczyć z różnych powodów, jedna z miłości, drugie dla zdobycie upragnionej korony. Dodatkowo, wszystko będą obserwować kamery, a co tydzień będzie pokazywane to w telewizji. Jednym słowem takie reality show. Znajdziemy tutaj również trójkąt miłosny. Choć muszę przyznać, nie jest to przeciętny trójkącik. Tu sytuacja wygląda całkiem inaczej. Zdaję sobie, że niektórych może to skutecznie odstraszyć od czytania. Ale jak już jesteśmy szczerzy, trzeba stwierdzić, że książka na swój sposób jest bardzo intrygująca i ma w sobie moc przyciągania. Już po przeczytaniu paru stron nie można się od niej oderwać.

Bardzo cieszy mnie fakt, że nie jest to kolejna powieść fantasy. Nie znajdziemy tutaj istot nadprzyrodzonych. Choć sam świat otaczający naszych bohaterów jest mało z precyzowany. Wiadomo, że są telefony, samochody, autostrady, kino czy pociągi, ale jednak w tym wszystkim czegoś mi brakowało, za mało takich detali zostało opisanych. Autorka wrzuciła nas w ten świat, tak jak byśmy już go znali.

Książkę pochłonęłam jednym tchem, nawet nie zorientowałam się kiedy wciągnęło mnie na dobre. Jeden moment, jedna chwila, a książka była już przeczytana. I jak zwykle w tym momencie wiedziałam już, że ja chcę więcej. Pocieszam się faktem, że już niedługo polska premiera drugiego tomu  - „Elita”. Ale samo to czekanie jest nie do zniesienia.  Takie są moje odczucia, po jej przeczytaniu. Czuje duży niedosyt, który może zaspokoić tylko kolejna część  tej serii.

Autorka wprowadza nas w świat po III i IV wojnie światowej. Na gruzach Stanów Zjednoczonych, zostało utworzone państwo – Illea. W państwie obowiązuje, podział na klasy, poczynając od jedynek do których należy rodzina królewska, kończąc na ósemkach którymi są żebracy i inny margines społeczny. Surowe prawo, także nie ułatwia życia ludziom. Kto utrzymuje się wyżej na szczeblu w hierarchii klasowej, typ żyje lepiej. Edukacja też pozostawia wiele do życzenia. Wiedza jest taka jaki stopień społeczny. Ami radzi sobie bardzo dobrze jako, że jest piątką potrafi śpiewać, grać na wielu instrumentach, a nawet zna trzy języki. Ale w tak podzielonym społeczeństwie to nie wystarczy.
Sama główna bohaterka, mimo wielu opinii na jej temat, że jest urodzoną księżniczką, nie wierzyła w to. Ale jak się okazało w trakcie książki, faktycznie miała wszystkie cechy dobrej księżniczki, a w przyszłości dobrej królowej. Mianowice była bardzo silną i odważną dziewczyną, owszem miała także chwile słabości, ale nie było to często. Wyróżniała się swoją naturalnością, wśród innych dziewczyn, jako jedyna była sobą. Za to sam książę, pokazał nam, że nie jest zadufanym w sobie bufonem. Nie wspominając o samym Aspenie i jego dumie. Te trzy postacie według mnie są najlepiej nam opisane i przedstawione. Można tu wspomnieć jeszcze o kilku uczestniczkach, ale za dużo bym musiała wam opowiedzieć, a nie chcę odbierać wam przyjemności z czytania. Fakt faktem, ale jako uczestniczki mogły pokazać więcej pazurków, no chyba, ze jest to zarezerwowane na ścisłą elitę kandydatek. Choć same restrykcyjne zasady uczestnictwa w konkursie, nie pozwalały aby pazurki poszły w ruch.

Warto jeszcze wspomnieć o intrygującym wątku w tle. Sami rebelianci są bardzo zastanawiający i mam nadzieję, ze ten wątek trochę się rozwinie. Ale także mnie ciekawi, jak rozwinie się polityka zwrócona w stronę społeczeństwa. Ale o tym więcej dowiecie się w książce.

Kiera Cass urodziła się w 1981 roku w Południowej Karolinie. W 2009 roku wydała książkę „Siren”, ale dopiero cykl „Selekcja” przyniósł jej międzynarodową sławę. 6 maja 2014 roku autorka świętowała premierę trzeciego tomu cyklu, a przed nami dopiero premiera drugiego tomu i to już nie długo, bo 21 maja.



Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 336
Data premiery: Luty 2014
Wydawnictwo: Jaguar





16 komentarzy:

  1. Rywalki <3
    Świetna recenzja :3
    MUSZE JE MIEĆ!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas udać się do księgarni ;)

      Usuń
  2. Planuję od dawna przeczytać. Głośno ostatnio o tej serii, więc bardzo mnie ciekawi co w sobie skrywa. Czuję, że przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja czuje, że tak będzie ;)

      Usuń
  3. Książka zdecydowanie nie dla mnie. Wydaje mi się jakaś cukierkowa, zalatująca tanim romansem... Nie moje to klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu musi przypaść do gustu :)

      Usuń
  4. Nie dla mnie, zgodzę się z Dwojrą, ale młodszej siostrze z pewnością polecę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci dość często omijają taką tematykę, więc się nie dziwie :)

      Usuń
  5. Wspaniała recenzja. Zbieram pieniądze na Rywalki. Wiem, że są tego warte. Zazdroszczę, że miałaś możliwość przeczytania tej książki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz zbieram pieniądze na Elite ;)

      Usuń
  6. Nominacja do Libstera czeka! Pytania są nietypowe! Zapraszam! ;D

    http://kamilczytaksiazki.blogspot.com/2014/05/pytania-do-was.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka jest wspaniała :) Teraz czas na Elite... :3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.