niedziela, 4 maja 2014

Piotr Kołodziejczak - Bo wiesz...

W moje ręce trafiła już czwarta z kolei książka, pana Kołodziejczaka. Do tej pory z wielkim entuzjazmem zagłębiałam się w jego twórczości. O czym można się przekonać w poprzednich moich recenzjach. A jak było tym razem?

Janek z Grażyną są małżeństwem, które nie ma nawet roku stażu. Prowadzą dość poukładane życie, w którym mają wszystko czego można by chcieć na start. Posiadają małe mieszkanko, którym na co dzień zajmuje się Grażyna, a Janek ma pracę, która jest jego hobby. I czego można by chcieć więcej? Niestety, już pojawiły się pierwsze problemy. Grażyna pewnego dnia zaprasza męża do kawiarni. Tam oznajmia mu, niezbyt przyjemną wiadomość. Mianowicie, oznajmia mu, iż go zdradza i odchodzi. Ale Janek nie chce się poddać, wybacza żonie zdradę. Przełyka gorzki smak upokorzenia i chce walczyć o miłość. Czy mu się to uda, a może Grażyna odejdzie na zawsze?



„Bo wiesz…” czekało na mnie na półce, już jakiś czas. Nie wiele miałam ostatnio czasu, dlatego po długim okresie leżakowania, w końcu doczekało się momentu, kiedy po nie sięgnęłam. I znając już trochę pióro autora, wiedziałam czego mogę się spodziewać, po lekturze.

Jest to kolejna lekka książka, którą błyskawicznie się czyta i nie potrzebuje głębokiego skupienia. A mimo wszystko dostarcza wiele uśmiechu i jest bardzo wciągająca. Mamy tutaj do czynienia z szarą codziennością. Nikt tu nikomu nie słodzi. Dlatego tak bardzo lubię taka tematykę. Można spojrzeć na problemy innych, uciekając lub zapominając, choć na krótką chwile, o swoich własnych. Niestety, jak zawsze żałuję, że tak szybko książka się skończyła. I choć tym razem, zakończenie nie było zbytnio zaskakujące, całość jest idealna na długie wieczory lub szare deszczowe dni.

Poznajemy Janka i Grażynę w momencie rozpadu ich małżeństwa. Poznajemy wspomnienia Grażyny i przyczynę rozpadu z jej perspektywy. Niekoniecznie się zgadzam z jej postawą i jej ambicjami, ale każdy ma inne priorytety oraz osobowość. Po części jej historia jest tragiczna, bo niespełnione marzenia, tak bardzo nas przytłaczają. A szara rzeczywistość jest dla nas bardzo okrutna i nie ułatwia nam życia. Ale zawsze można o wszystko walczyć. Grażyna robi to w najłatwiejszy sposób. Jaki? Tego wam niestety nie zdradzę. Za to bardzo mi szkoda Janka. Jest to jeden z facetów, którego się szuka z przysłowiową świeczką. Może nie jest on księciem z bajki, ale przecież w bajce nie żyjemy. Jest to facet, który zrobi wszystko dla swojej kobiety, a przy tym jest opiekuńczy i wierny oraz nie ma nałogów. A takich bardzo mało na tym świecie.

Dodatkowym atutem tej książki jest to, że pokazuje nam, że nie tylko mężczyźni odpowiadają za rozpady małżeństw, a również kobiety. W tych czasach można się spodziewać wszystkiego i niestety, kobiety co raz częściej są prowodyrami większości sytuacji. Patrząc na dzisiejszą młodzież, łatwo się przekonać, o tym jak bardzo dziewczęta są agresywne i niestety gorsze od chłopców. Więc dojrzałe kobiety, mogą również być okropne. Z jednej strony udają pokrzywdzone, a tak naprawdę to one szukają wrażeń.

„Bo wiesz…” jest to książka pisana z męskiego punktu widzenia. Świetnie ukazuje relacje damsko-męskie, które nie są takie proste jak nam się wydaje. Nic nie jest czarne, ani nic nie jest białe. Autor świetnie radzi sobie z problematyką natury kobiecej i świetnie przelewa to na papier, a co za tym idzie, przekazuje nam świetną powieść. Dlatego, gdy za każdym razem w moje ręce trafia książka, pana Piotra, mam wypieki na twarzy. I z entuzjazmem zabieram się do czytania. Szczerze, mogę każdemu polecić książki z pod pióra autora, obojętnie czy jest on duży czy mały, stary czy młody, kobietą lub mężczyzną. To jest książka dla każdego!


Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 180
Rok wydania: 2009

Wydawnictwo: Borgis

10 komentarzy:

  1. Miło wspominam czas spędzony przy książkach autora :3 Ale lepiej od ciebie bym tego nie ujeła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miło wspominam chwile z książką. Dziękuje za komplement.

      Usuń
  2. Ciekawa książka, chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i również bardzo mi się podobała ;) Jedyne, co mi się nie podobało, to chyba okładka ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka może nie jest i najpiękniejsza ale liczy się wnętrze :)

      Usuń
  4. Czytałam jedną z jego książek, "Kobieta Niespodzianka", ale nie przypadła mi zbytnio do gustu i nad kolejnymi książkami jego pióra będę musiała się dobrze zastanowić zanim je przeczytam ;/

    http://kulturka-maialis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Nie warto skreślać autora po jednej książce. Zawsze warto dać mu drugą szansę :)

      Usuń
  5. Wygląda na interesującą książkę, choć okładka ma wiele do życzenia. Z chęcią ją przeczytam, lubię takie książki. Każda na swój sposób opisuje relacje kobiet i mężczyzn w trudnych chwilach i ukazuję obraz na całą sytuację, gdzie musimy podjąć ważne decyzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią nie oceniaj książki po okładce ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.