sobota, 24 maja 2014

Rick Riordan - Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Złodziej pioruna.

O Percy Jacksonie, wiedziałam już od jakiegoś czasu. Jakoś nie śpieszyło mi się albo wręcz nie miałam chęci do szybkiego zapoznania się z tą serią. Zdanie zmieniłam po obejrzeniu filmu o jego przygodach, który był emitowany w telewizji. Wtedy już wiedziałam, że nie mogę długo zwlekać i muszę w końcu sięgnąć do lektury w szczególności, że opinie na temat filmu były bardzo niepochlebne. Musiałam sama się przekonać co jest lepsze, film czy książka.

Dwunastoletni Percy uczęszcza do szkoły z internatem. Jest dyslektykiem i ma najprawdopodobniej ADHD. Ściąga na siebie masę kłopotów, a kolejna szkolna wycieczka tylko to potwierdza. Ale tym razem jego życie zmieni się diametralnie.
Po zakończeniu roku szkolnego, wybiera się z mamą na krótkie wakacje. Ale w tedy prawda o jego pochodzeniu wychodzi na jaw. Musi uciekać do jedynego bezpiecznego miejsca – Obozu Herosów.
W obozie zaczyna swoje szkolenie i zostaje oficjalnie uznany przez swojego ojca. Jest tylko jeszcze jeden mały problem. Zeus oskarża chłopca o kradzież pioruna, najpotężniejszej broni. Percy wyrusza na misję wraz córką Ateny i Satyrem, musi odzyskać piorun i udowodnić swoją niewinność. Nie będzie to łatwe zadanie. W szczególności, że ścigają go sami bogowie.


Przygody Percy’ego nie wciągnęła mnie bez reszty, najprawdopodobniej przez to, że wcześniej oglądałam film i mniej więcej wiedziałam co się wydarzy. Choć faktycznie film jest tragiczny w porównaniu do książki. Za dużo niezgodności. Ale po przeczytaniu lektury miałam rozdarte serce, czułam niedosyt i chciałam więcej. Musiałam dokonać ciężkiego wyboru czy czytać drugi tom czy sięgnąć jednak po inną książkę. Kolejnym faktem, który mnie uraczył w tej książce to, to że jest w niej połączenie mitologii greckiej z fantastyką. Jedno i drugie uwielbiam, a dodatkowo fakt, że cała akcja toczy się w teraźniejszości. Czego można chcieć więcej?

Mamy tutaj niecodzienne połączenie mitów z współczesnością, które może spowodować chęć bliższego zapoznania się z mitologią grecką, co jest wielkim plusem. A dodatkowo przecież kto z nas nie chciałby być półbogiem. Cała historia na każdym kroku przypomina o tym co się uczyliśmy na lekcjach historii, a nawet języka polskiego, bo i tam przeplatały się mity. Ale niech nie zraża to czytelników, bo to nie kolejna nudna lekcja, tylko pełna dynamizmu historia, która wciąga bez opamiętania. Dodatkowo ma bardzo szybkie tempo i jest zaskakująca.

Sam Percy jako dwunastolatek jest bardzo odważny i nieprzewidywalny. Jego odwaga jest godna podziwu, potrafi wyjść z najgorszej opresji, a przy tym nie jest kolejnym wyrostkiem, który się mazgai. Jego decyzje są dość często pochopnie podjęte ale u swojego boku ma przyjaciół, którzy mu pomagają. I choć satyr jest jego opiekunem to w większości przypadków, to Percy opiekuje się nim. Takie zachowanie bardziej pasowało by do starszego młodzieńca niż do chłopca, która ma zaledwie dwanaście lat i to chyba jedyna wada jaką znalazłam w tym wszystkim.

Do kolejnego urzekającego faktu można zaliczyć to, że chłopiec nie godzi się od razu ze swoim losem. Mimo wszystko próbuje się w tym wszystkim odnaleźć ale nie wierzy nikomu dookoła. Pomału, na swój sposób ze wszystkim się oswaja, a jego postawa do Bogów pozostawia wiele do życzenia. Swoim zachowaniem, a nawet tym co mówi potrafi obrazić bogów, niekiedy nieświadomie, a niekiedy świadomie. Znajdziemy tutaj wiele cech o których dość często się zapomina, a mianowicie są to przyjaźń, odwaga, szczerość, a także wiele innych. Również znajdziemy także te złe cechy, których powinniśmy unikać. Możemy wyciągnąć wiele mądrości z tej książki o ile tylko będziemy chcieli.

Samo zakończenie jest przewidywalne do pewnego stopnia, reszta jest całkowitym zakończeniem. Ci, którzy oglądali film, a nie czytali książki mogą przeżyć nie mały szok. I w stu procentach książka jest lepsza od filmu. Jeśli oglądałeś film, a nie czytałeś książki, czas nadrobić zaległości. Sama książka nie ma wielkich gabarytów, nie powala swoją objętością, ale także nie należy do tych bardzo „szczupłych”. A chwile spędzone z lekturą bardzo szybko upływają, nawet za szybko.



Moja ocena: 8/10
Liczba stron:  360
Rok wydania: 2009

Wydawnictwo: Galeria Książki

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa recenzja :D Ja też sięgnęłam po Bogów olimpijskich całkiem niedawno, bo w sierpniu zeszłego roku i od razu się zakochałam. Teraz czekam na Krew Olimpu ^^ Chciałam się zapytać, czy czytałaś "Przysięgę" od Kimberly Derting, jeśli tak, to jak ją oceniasz? Ja jestem w trakcie czytania i bardzo ciekawi mnie opinia innych ;) Zapraszam do mnie:
    http://tysiac-twarzy.blogspot.com :) Pozdrawiam i życzę dużo czasu na czytanie i recenzowanie :>
    Argel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zakochałam się w tej serii, teraz zabieram się za Olimpijskich herosów ;)
      Niestety nie czytałam, tej książki :(
      Ale jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  2. Czytałam Percy'ego i według mnie jest naprawdę dobry, chociaż kolejna seria Riordana jest zdecydowanie lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jestem ciekawa, która lepsza.. Mam tyle książek do czytania, nie wiem jak ja się powstrzymam od Percy'ego..

      Usuń
  3. Nie lubię filmu! Zniszczyli tak piękną książkę nooo! Za to autora uwielbiam! Ja aktualnie poczytuję już kontynuacje serii o Percym i nigdy jeszcze nie odczułam nudy, za to chęć kolejnych przygód ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film w sam w sobie jest dobry, ale tylko jako (zwykły) film. Jeśli chodzi powiązanie z książką, to faktycznie jest tragedia.. Niestety scenarzyści jakoś nie lubią gotowych scenariuszy, które są książkami. Dodatkowo żaden chyba nie czyta całej serii i później wychodzą różne cuda...

      Usuń
  4. Ciekawa recenzja! Filmu nie oglądałam jeszcze, mam go w planach. Po książkę bym sięgnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagam Cię zacznij od książki :)

      Usuń
  5. Usiłuję namówić na nią córkę, ale jest strasznie oporna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie będę miała takiego problemu ze swoją córcią. Jak na razie, ściąga książki z półki i mówi: "Jak nauczę się czytać, to przeczytam wszystkie Twoje książki mamusiu."

      Usuń
  6. Percy <3
    Moim marzeniem jest być córką Posejdona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że wiele osób o tym marzy...

      Usuń
  7. Nie powiem, seria jest bardzo ciekawa ;3
    Miło ją wspominam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać serię "Olimpijscy Herosi"

      Usuń
  8. Sporadycznie sięgam po fantastykę, więc ja raczej się nie skuszę, ale moja siostrzenica bardzo chętnie, bo ona na co dzień gustuje w tego typu klimatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyka jest dobra w każdym wieku inaczej nasze życie byłoby nudne ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.