czwartek, 11 września 2014

Przedpremierowo: Dominika Szałomska - Demon Żądzy

„Demon Żądzy”. Książka, wokół której jest bardzo wiele szumu. Jest to jedna z tych lektur, która jest bardzo kontrowersyjna. Za nim została wydana miała już swoich zwolenników, a także przeciwników. Jedni mówią, że to marnowanie papieru, inni nie mogą się doczekać kiedy ją przeczytają. Sama nie wiedziałam, do której grupy będę należeć. Podeszłam do książki z dystansem, spojrzałam na nią trzeźwym okiem i już wiem, do której frakcji należę…

Emily przechodzi gehennę ze swoim ojcem alkoholikiem. Po kolejnej awanturze z ojcem, ucieka z domu. Zmęczona wałęsaniem się po parku, zmarznięta, zasypia na ławce, a bynajmniej tak się jej wydaje. Sen który jest bardzo realistyczny. Pocałunek, który rozpalił jej ciało. I nagły powrót do rzeczywistości. Głosy, które pojawiają się w głowie. Chłód, który ją ogarnie, przeganiany jest przez ciepło. I wiadomość o śmierci ojca. Wszystko to wywraca jej życie do góry nogami. A to dopiero początek tego, co jest dla niej przygotowane…
Kim jest Emily i co się wokół niej dzieje? Kto ją pocałował? I jaka będzie tego cena?


Od pierwszej strony, którą zaczęłam czytać, zostałam wciągnięta w wir wydarzeń. Książka rozpoczyna się mocnym wejściem, bez słowa wyjaśnienia zostajemy wrzuceni do świata stworzonego przez autorkę. Już od pierwszych stron można zapomnieć, że oderwiemy się od czytania. Każda kolejna strona jest jak kolejna dawka narkotyku, uzależnia nas od siebie, przez co możemy zapomnieć o chwili wytchnienia i zapomnienia. Autorka pisze w sposób taki, który nie pozwala na zamknięcie jej lektury.

Emily, to niespełna dwudziestojednoletnia dziewczyna, która ma zadziorny charakter. Jest nieprzewidywalna, zazdrosna i bardzo nieokiełznana. Wszystko to uwalnia się podczas jej bliższego poznawania. Odkrywa się jak karty, powoli, ale za każdym razem ma asa w rękawie. Nie słucha się innych, zawsze robi po swojemu, choć nie zawsze wychodzi jej to na dobre. Jednak nie jest jedyną postacią, która jest tak dobrze opisana. Poznajemy innych bohaterów, którzy także posiadają ten atut. Jedną z bohaterek sama miałam chęć udusić. Kosztowało mnie to wiele nerwów.

Głównym wątkiem oczywiście jest miłość. Nie obędzie się bez komplikacji. Nic nie jest proste. Same wątki erotyczne są bardzo delikatne, opisane w sposób taktowny, ale bez żadnego skrępowania. Opisane sceny rozpalają także czytelnika i to nie tylko jego wyobraźnię. Trzeba zaznaczyć, że wcale nie jest ich tak dużo, ale jeśli już się pojawią, to nie da się przejść koło nich obojętnie. Jednak tam gdzie jest miłość, także jest walka. I to walka nie tylko o siebie, ale o swoich przyjaciół.

Pomysł na taką fabułę zadziwił mnie. Wszystko kręci się wokół miłości, ale zawsze jest jakieś ale… Za każdym razem kiedy można już myśleć, że będzie już dobrze, coś nas zaskakuje. Wszystko jest bardzo absorbujące. Nie pozwala nam się nudzić. Kaskada zdarzeń uderza w nas jak huragan. I to dzięki temu całość jest taka wciągająca. Nie można zapomnieć o języku, który jest prosty i bardzo przystępny, wzbogacony o zwroty, które są potocznie nazywane przekleństwami. Nie ma ich dużo, ale zawsze są w odpowiednich miejscach i są bardzo łagodnymi wersjami. Przy tej książce można się uśmiać, bo humoru w niej nie brak, można się wzruszyć, bo i takie sytuacje się zdarzą. Gdybym nie wiedziała, że to debiut, nigdy bym się nie zorientowała, że tak jest.

Dominika Szałomska urodziła się w grudniu 1991 roku. Jest młodą dziewczyną, która swoją twórczość prezentuje na blogach. Tak było również w przypadku „Demona Żądzy”. Na co dzień oprócz pisania swoich opowiadań, pisze recenzje literatury oraz wywiady z autorami. Swoją przyszłość, chce związać z pisaniem.
Fanpage autorki: https://www.facebook.com/dominikaszalomskaliterackiesrody?fref=ts

Książka wokół siebie robi wiele szumu. Jest prosta, ale genialna. Ciekawy pomysł na fabułę, dostarcza wielu emocji. Czas, aby „Demon Żądzy” zawitał także w waszych umysłach. Jesteście na to gotowi?



Moja ocena: 8/10
Liczba stron : 304
Data premiery: 22.09.2014
Wydawnictwo: Novae Res



15 komentarzy:

  1. Myślę, że jeśli tylko będę miała okazję siegnę po książkę. Fabuła wydaje mi się bardzo interesująca.
    Pozdrawiam
    http://artemis-shelf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie fabuła nie wydaje się zbyt porywająca, ale trzeba dać szansę młodym polskim pisarzom. Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi coś innego :) A nasi młodzi polscy pisarze mają talent, tylko właśnie trzeba dać im szansę :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie wyrobiłam sobie zdania na temat tej książki, jednak zaintrygowała mnie i na pewno po nią sięgnę, gdy zobaczę na bibliotecznej półce :)

    http://ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy pojawi się w bibliotekach... Pewnie trochę to potrwa :(

      Usuń
  4. Taka młoda autorka , chętnie przeczytam. Czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :) Młoda autorka, ale ma wiele pomysłów :)

      Usuń
  5. O, a o tej książce nie słyszałam... Okładka fenomenalna. Tylko treść już chyba troszkę mniej. Ale przeczytam jeśli wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby wpadła Ci w ręce, jak najszybciej :) Okładka faktycznie jest fenomenalna i bardzo przyciąga wzrok :)

      Usuń
    2. Okładka jest fenomenalna! W szczególności ten złamany nos! :D Aż mi tyłek z wrażenia urwało i ciągle go szukam!

      Usuń
  6. Czy genialny jest gwałt na nieprzytomnej kobiecie?

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest trolling, czy Wy tak na serio się tym zachwycacie?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.