poniedziałek, 13 października 2014

Przedpremierowo: Ewa Seno - Cena odwagi

To jedna z premier, na którą bardzo czekałam w tym miesiącu. Pierwsza część (recenzja tu) zdobyła moje serce i nie mogłam doczekać się kontynuacji. Kiedy odwiedził mnie kurier i przyniósł mi  upragnioną paczkę byłam w niebo wzięta.

Nina ma przed sobą bardzo ciężkie zadanie, musi opanować swoją magię, aby przygotować się do walki o swoje życie, a także o życie swoich poddanych, a także innych istot we wszechświecie. Odnalezienie maga, który może pomóc w tym zadaniu, nie jest takie łatwe, przy okazji trzeba pozyskać także sojuszników. Nie wszystkie decyzje podjęte przez księżniczkę będą pochwalane, aby ujść z życiem jej decyzje nie zawsze będą podobać się innym. Alexus nie zamierza się poddać i zrobi wszystko aby dowiedzieć się gdzie jest Antilia, a wojna jest co raz bliżej…
Jak trudne decyzje będzie musiała podjąć Nina? Czy uda się jej osiągnąć zamierzony cel? Jak poradzi sobie ze swoimi uczuciami?


Tak naprawdę sama nie wiem co mam myśleć o tej pozycji. Z jednej strony mi się podobała, ale z drugiej czegoś mi zabrakło. Po dosyć udanej pierwszej części spodziewałam się czegoś lepszego. Poznajemy różne światy i istoty, trzeba przyznać, że autorka miała dobry pomysł, ale wszystko było zbyt cukierkowe. Niby próbowała nadać grozy w tym wszystkim, ale to jej nie wychodziło. Koniec końców wszystko było idealne i piękne.

Najgorszy problem jest z główną bohaterką. Rozkapryszona lalunia, w tej części ze zmienionym wyglądem, odkrywająca swoje zdolności. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie jej kaprysy, histerie, no i gdyby nie wskakiwała wszystkim do łóżka. Czasami wydawało mi się, że jest nie zrównoważona, nie wspomnę o jej łatwowierności, która działała mi na nerwy.  Jej straż przyboczna ledwo ją słucha, a ponoć są bardzo oddani swojej służbie. Niektóre jej decyzje były słuszne, pokazywała kto rządzi i umiała się poświęcić, to można pochwalić. Jednak jej nieudolność i ciągłe użalanie wpływało negatywnie na całą misję.

Jednak to nie jest wszystko przez co się zawiodłam. Sam trening księżniczki, był okrojony, spodziewałam się czegoś lepszego, a tu nagle wszystko tak łatwo przychodziło, nie można zapomnieć o tym co ją bardziej interesowało podczas treningów fizycznych. Spodziewałam się treningu z prawdziwego zdarzenia, a nie wyłącznie opisanego pobieżnie żeby zaznaczyć, że w ogóle miał on miejsce. Wielka walka to porażka na całej linii, śmiech na sali i nic więcej. Wszystko jest zbyt łatwe i zbyt piękne. Epilog wprowadził mnie w histeryczny śmiech, mam tylko nadzieję, że kolejna cześć zrekompensuje wszelkie braki i niedociągnięcia tego tomu.

Wielkim plusem tej pozycji jest język, prosty, który ułatwia czytanie i wpływa na szybkość czytania. Książkę pochłonęłam w kilka godzin. Nie mogłam się od niej oderwać mimo jej minusów. Trzeba przyznać, że autorka potrafi wciągnąć w swoją historię. Mimo kilku żenujących momentów, pozycja jest lekka i umila czas. Taka odskocznia od codzienności z niewymagającą lekturą. Lepiej nie spodziewać się zbyt wiele po niej, aby nie przeżyć zawodu. Jestem ciekawa co przygotowała dla nas autorka, że wszystko inne ścisnęła w tej części, byłam pewna, że cała wielka walka odbędzie się w trzeciej części, a po zakończeniu „Cenny odwagi” nie będziemy mogli się doczekać kiedy dowiemy się jak potoczą się losy bohaterów, no cóż, oby Pani Ewa miała jakiegoś asa w rękawie.


Moja ocena: 6/10
Liczba stron: 336
Data premiery: 16.10.2014

Wydawnictwo: Feeria

2 komentarze:

  1. Ostatnio nie czytam książek w podobnej tematyce, ale przyznam, że w chwili nudy pewnie bym sięgnęła po tę książkę:) o autorce już słyszałam co nieco. I całkiem dobrze rozumiem, co masz na myśli, mówiąc, że rozczarowały Cię opisy walk czy treningów. Ja uwielbiam, gdy takie rzeczy są postawione na piedestale, pozycja od razu wydaje się przyjemniejsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fenko, bardzo dobrze mnie rozumiesz :) Nie jedna osoba będzie zawiedziona... Uwielbiam czytać młodzieżówki i sprawia mi to ogromną przyjemność, niestety, nie zawsze wszystko jest tak jak powinno być :/

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.