wtorek, 28 października 2014

Becca Fitzpatrick - Finale

Nie byłam pewna kiedy będę mogła po raz kolejny przeczytać ostatnią cześć przygód Nory i Patcha. Nastąpiło to jednak szybciej niż się tego spodziewałam, pokusa była bardzo silna i nie mogłam się jej oprzeć. W ten sposób mogę zakończyć „Sagę Szeptem” swoja ostatnią recenzją, może kiedyś powrócę do niej i przeczytam ją jeszcze raz…

Nora ma duży problem odkąd przejęła dowództwo nad armią Nefilów. Chaos, który powstał nie pomaga dziewczynie w utrzymaniu stanowiska. Wojna jest blisko, a ona musi wybrać, albo Patch, albo Nefile. Została celem dla Upadłych Aniołów, a na dodatek Marcie się do niej wprowadziła. Kłamstwa się powielają, nie wiadomo komu ufać żeby przetrwać nadchodzący Cheszwan…  Jak postąpi Nor, czy uda się jej przetrwać? Po której stronie się określi i jakie konsekwencje poniesie?


To już koniec całej tej historii, choć mogłaby dla mnie wiecznie trwać. Wątek miłosny zawarty w tej serii, to marzenie wielu dziewcząt, która by nie chciała takiego Patcha, cóż, pozostaje tylko marzyć…

W tej ostatniej części, cała akcja nabiera jeszcze większego tępa. Napięcie jest niemal namacalne. Wszystko toczy się wokół przetrwania. Jak pogodzić obietnicę, którą się zawarło i nie narazić się żadnej ze stron? Jak dotrzymać obietnicy, aby nie stracić życia? Ciężkie wybory, które musi dokonać Nora są niekiedy okrutne…

„Finale” spełnia wszystkie oczekiwania, nawet te najmniejsze, nie można się nudzić, a nasza ciekawość zostaje zaspokojona pod sam koniec. Kłamstwo i matactwo to już normalne zjawisko, ale pojawia się także chwila na miłość. Smutek zagląda do naszych serc, bo niestety ale śmierć zbiera swoje żniwa. Łzy same lecą po policzkach i nie chcą się zatrzymać. Czego można chcieć więcej? Chyba niczego oprócz szczęśliwego zakończenia. Emocje po tej części są na skraju wytrzymałości. Rozdarcie psychiczne jest nie do zniesienia. Autorka zaserwowała prawdziwą bombę zegarową, która jest bardzo wybuchowa, a jej okiełznanie jest nie możliwe. Jak zakończenie to tylko z hukiem.

Mam nadzieję, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z autorką. Dla mnie jest ona genialna. Mam także cichą nadzieję, na chociaż krótkie opowiadanie o Norze i Patchu. Wielki niedosyt, który pozostał, na pewno nie zostanie zaspokojony. Ja chcę więcej! Wręcz potrzebuje więcej. Jak to możliwe, że autorka pozostawiła swoich czytelników tak bardzo nienasyconych? Może wydawać się, że piszę głupoty, ale nie można nazwać tego wszystkiego inaczej… Po tej historii wszystko traci swój blask i jest takie zwyczajne. Czy kiedyś się to zmieni?

Mamy kolejną dużą zmianę głównej bohaterki, która rozpoczęła się już w poprzedniej części, a tu osiągnęła punkt kulminacyjny. To już nie ta sama dziewczyna. Zmieniła się na gorszę, ale jest dla niej mała iskierka nadziei w postaci wyrzutów sumienia. Ta odmiana jest bardzo ciekawym doświadczeniem, które dodaje wiele plusów i realności całej sytuacji, choć jej słownictwo jest dalej bardzo ubogie i w niektórych momentach powinno być bardziej wyszukane, bo przez to jej wypowiedzi staja się nie raz sztuczne.

Brakowało mi także jakiegoś „bum”, które pokazałoby przemianę z człowieka w Nefila. Ten wątek był spłycony i w sumie w ogóle nie zaakceptowany. Jej nauka również była bardzo szybka, ale to chyba ze względu na to, że znała możliwości Nefilów i wiedziała czego może oczekiwać od siebie, trening również czyni mistrza. Patch zrobił się bardzo nadopiekuńczy, co troszkę było irytujące, ale z drugiej strony było bardzo uzasadnione.




Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 424
Rok wydania: 2012

Wydawnictwo: Otwarte 

9 komentarzy:

  1. Nie jestem pewna, o jakich aspektach mówisz, że czujesz się nienasycona :) jak dla mnie więcej częśći już byc nie powinno. Ale przyznam, że czytajac tę serię, krzywiłam sie czasem i myslałam sobie: "o rety, ale to głupie/ przerysowane/ zbyt słodkie" xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt słodkie faktycznie mogło być :) Ale właśnie to jest takie urocze :D

      Usuń
  2. Czytałam tylko pierwszą część "Szeptem" i jakoś nie korciło mnie, żeby sięgnąć po kolejne... Ale może powinnam nadrobić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam Ci tą serię! Nie każdemu przypadła ona do gustu, ale mam cichą nadzieję, że zmienisz o niej zdanie :D

      Usuń
  3. Jestem absolutnie zadowolona z końcowej części, ale w mojej ocenie byłoby jakieś 8/10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda ocena czytelnika może się różnić :)

      Usuń
  4. Jestem absolutnie zadowolona z końcowej części, ale w mojej ocenie byłoby jakieś 8/10 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakochałam się w Szeptem juz po kilku stronach, a potem było coraz lepiej. Pisane lekkim językiem z nutką humoru. Potem do tego idealny romas ze wzlotami i upadkami. Oprócz tego było tyle akcji, że nie wiem skąd autorka brała pomysły! Genialni bohaterowie, szczególnie Patch i Nora. Autorka dobrze stopniowała napięcie, tak że nie mogłam się oderwać od książki i czytałam każdą część z prędkością światła :) Lepszej końcówki nie mogłam sobie wymarzyć, chociaż czuję lekki niedosyt... dlaczego to już koniec? Przez tydzień chodziłam jak zombie, bo do pozna w nocy czytałam. Opłacało się? Tak! Uczuć jakie wywołała we mnie ta seria nie da się opisać słowami :)
    Daję 10/10, ciężko wytłumaczyć moją ocenę dla osob które nie czytały książki, ale ci którzy czytali i są zachwyceni na pewno zrozumieją :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.