Tę powieść otrzymałam niespodziewanie. Któregoś dnia zapukał
do mnie listonosz, w ręku trzymał paczkę, a od zapoznania się z jej zawartością
dzielił mnie podpis i koperta. Po rozpakowaniu, ujrzałam powieść mojej
ulubionej Polskiej autorki, która w środku zawiera cudowną dedykację. Za każdym
razem, dzięki twórczości Pani Marty, poznaję różne, wspaniałe historie, za co
bardzo jej dziękuję.
Kinga i Krzysztof są parą od prawie dwóch lat, nadal nie
mieszkają razem, bowiem dziewczyna obawia się rozpadu ich związku. Jej obawy są
związane z przeszłością jej mamy oraz babci. Obie kobiety są samotne. Różne
sytuacje życiowe doprowadziły do takiego stanu rzeczy. Krzysztof jest gotowy na
kolejny krok, ale jeżeli dziewczyna nie zmieni zdania, ich związek może się
rozpaść. Dodatkowo los lubi płatać figle, to nie wszystko co czeka Kingę. W jej
życiu pojawi się ciężka choroba. Najgorszym z możliwych scenariuszy jest śmierć
lub stan wegetacyjny, czyli stan potocznie nazywany byciem roślinką, zdaną na
innych. Jakich wyborów dokona Kinga? Kogo dotknie choroba?