poniedziałek, 23 czerwca 2014

Marta Grzebuła - Dzień, który nie miał jutra

Sam tytuł książki można interpretować na wiele sposobów i znaczeń. Tak naprawdę nawet po przeczytaniu słowa od autorki, nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej lekturze. Dowiedziałam się dopiero czytając. Autorka wprowadziła mnie w niesamowitą lecz tragiczną historię, tak odmienną od tego, co czytałam do tej pory z pod jej pióra.

Andrzej zainspirowany rozmowami z dziadkiem swojej dziewczyny Lesławem, wyrusza w świat wspomnień, aby odkryć prawdę. Nie są to łatwe wspomnienia, a dotyczą one II Wojny Światowej, Zbrodni Katyńskiej i NKWD. Próbuję odkryć prawdę na temat swoich przodków i ich śmierci. Podczas przeprawy przez wszystkie zapomniane historie, prowadzi bloga i opisuje swoje poszukiwania oraz wspiera innych podczas ich własnych poszukiwań. Czy uda mu się dotrzeć do prawdy i odszukać to, co zapomniane?


Autorka porusza bardzo trudną tematykę, która żyje w każdym z nas. To nasza historia, która nie koniecznie jest do końca wyjaśniona, ale także nie zostanie nigdy zapomniana. Sama autorka podczas pisania, odkryła rodzinne powiązania i prawdę na temat swoich przodków. To jest wręcz niesamowite, że po tak wielu latach, można dojść do prawdy. Pamiętam jeszcze w gimnazjum, moja nauczycielka języka polskiego, zabrała nas na film pt.: „Katyń”. W tedy go nie rozumiałam i mało mnie on obchodził. Ważniejsze było, że na lekcjach nie trzeba było siedzieć, a jednak jest to nasze dziedzictwo narodowe, piętno z przed lat. W tej książce mamy tą historię napisaną od drugiej strony, os strony potomków zamordowanych. Może nie jest to historia napisana ze wszystkimi szczegółami, ale są to urywki wspomnień, wplatane w życie codzienne. Upamiętniające nawet tragiczny lot z kwietnia 2010 roku.

Już dawno nie spotkałam się z taką falą emocji, jaką przekazała mi ta lektura. Ma niecałe sto czterdzieści stron, a zmusza do głębokich przemyśleń. Powoduje zawrót głowy, bo kto by pomyślał, że w tych czasach młodzi ludzie mogą poszukiwać prawdy i zagłębiać się w dawną historię. Książka wywołała u mnie falę łez, które po cichutku spływały po moich policzkach, bo mimo poszukiwań, mamy jeszcze życie codzienne, które jest tu opisane.

Poznajemy Lesława, który kojarzy mi się z takim ciepłym i miłym człowiekiem, dziadkiem, którego każdy z nas sobie wyobraża, po prostu dziadek z prawdziwego zdarzenia. Bardzo przywiązałam się do niego. Za to Andrzej kojarzy mi się z wiernym słuchaczem, kronikarzem, odkrywcą. Ciężko jest to opisać. Brak mi słów, aby wam to przekazać lub opisać to co przeżyłam podczas czytania. Mało jest takich książek, które wywołują tak skrajne emocje. Po przeczytaniu tej lektury musiałam odpowiedzieć  sama sobie czym jest dla mnie historia naszego kraju i jak wiele ona dla mnie znaczy.

Czym bardziej zagłębiałam się w strony tej małej książeczki, tym bardziej mnie pochłaniała, co raz bardziej się w to wszystko wciągała, czego konsekwencją było rozbicie na drobne kawałeczki mojej duszy. Wstrząs emocjonalny, to chyba najlepsze określenie mojego stanu. Nie wierzyłam, że mogłabym czegoś takiego doświadczyć podczas czytania, teraz już uwierzyłam. Mętlik w głowie pozostał ogromny. W szczególności, że sama mało wiem na temat swoich przodków. Wiem na pewno, że nie doświadczyli tak okropnego losu, bynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Taka tematyka będzie poruszać jeszcze latami, aby tylko nie została nigdy zapomniana.



Moja ocena: 10/10
Liczba stron: 136
Rok wydania: 2011

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

12 komentarzy:

  1. O proszę. tej pozycji jeszcze nie czytałam. teraz niestety nie mam na nią czasu, aczkolwiek kiedyś sięgnę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę, tak szybko się czyta, że wiele czasu na nią nie potrzeba. Zawsze można znaleźć, krótką chwilę na zapoznanie się z nią :)

      Usuń
  2. Na pierwszy rzut oka jakoś nie dla mnie, ale skoro taka wysoka ocena to może dopiszę do listy pożądanych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.. Nie koniecznie, sama po sobie wiem, że normalnie chyba bym omijała taką tematykę, ale jednak ufam autorce i wiedziałam, że muszę się z nią zapoznać i miałam rację !! :D

      Usuń
    2. No to zdaję się na Twoją opinię i też kiedyś sięgnę ;)

      Usuń
    3. W takim razie, życzę miłej lektury i oby Ci się spodobała tak jak mi !! :D

      Usuń
  3. Bardzo, bardzo chętnie przeczytam! W sam raz dla mnie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć, życzę miłej lektury ;)

      Usuń
  4. Przykuwający uwagę tytuł i okładka już same w sobie przekonały mnie do tej książki. Jednak dopiero Twoja recenzja sprawiła, że zdecydowałam się ostatecznie po nią sięgnąć. Lubię takie emocjonalne powieści...A tamten okres do dziś wywołuje w nas burzę emocji, współczucie, smutek, przerażenie, szok, czy też dumę. Zresztą wypadałoby znać historię naszych przodków...Na pewno przeczytam! Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo wysoka ocena, a okładka naprawdę śliczna i zachęca do lektury. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tej książki. Mimo że nie czytam raczej takich powieści, to jestem zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chciałabym poznać twórczość autorki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.